Jezyk polski nie nadaje sie

07.06.11, 22:38
'Ponoć język polski w ogóle się nie nadaje do tego, żeby rozmawiać o seksie i intymności. Bo brzydki, wulgarny albo infantylny. Bo brakuje ładnych słów, ładnych określeń.'
To smutne... sad
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,9735546,Odzyskalam_cipke.html
    • randybvain Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 01:38
      Oczywiście, że się nadaje. Jednak w skatolicyzowanym kraju, jakim jest Polska, każdy wyraz dotyczący seksu, choćby najzupełniej eufemistyczny, zmienia się w wulgaryzm.
      • ewa9717 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 06:31
        Kachna, jagze bedzie wzglendem tego co i owszem? wink
    • kicior99 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 08:30
      Hmmmm. Ile masz określeń na, powiedzmy, szafę? Jedno. Na czytanie? Też. Podobnie jak na 99 procent desygnatów. To - pytam - po jaką cholerę ma być dziesiątki określeń członka, pochwy czy kopulacji? Problem nie w tym, ile i jakie istnieją określenia, a jak są używane.
    • dar61 Każdy język miłości nadaje się 08.06.11, 09:55
      Język ten zawsze miał być rodzajem szyfru, by się za młodzi nie zorientowali, o czym starzykowie godają.
      smile

      Nic nie stoi - i nigdy nie stał - na przeszkodzie, by każda para gadała po swojemu.
      Kłopot się zacznie, gdy ktoś znowu zachce, jak w - nie przymierzając daleko - baroku, ubarwić ku polepszeniu sprzedaży [...] swe bukoliki, sielanki i poezyje.

      Moim zdaniem polszczyzna ma kłopot inny - nie ma neutralnych, „niekonfliktowych" nazw na części intymne i czynności namnażania.
      Bo na szczęście umieliśmy ineksymable spospolicić spolczając, kiedy one się zdemokratyzowałały, np. na plażach pokazały.

      Na szczęście dzieci z tym kłopotów nie mają, odróżniają siusiak od siusiaczki.
      W nich nadzieja.
      • bimota Re: Każdy język miłości nadaje się 08.06.11, 11:42
        Siusiaka sie nie odmienia ?
        • dar61 Mam sos, olej i robot kuchenny... 08.06.11, 20:42
          {Bimota}:
          .. i zrobię majonez, {Bimoto}, nie majonezA.

          ...Siusiaka się nie odmienia?...

          Ależ to przecież biernik! Równy mianownikowi.
          Mnie się udaje traktować krwiak, rak, siusiak, esemes, pilot itd. tradycyjnie, nie nowomodnie.
          Wszak warto mieć wyrobiony [kogo, CO] smak, swój [kogo, CO] rozum i jako taki [kogo, CO] schludny wygląd.
          • bimota Re: Mam sos, olej i robot kuchenny... 08.06.11, 22:34
            No to ja w tym przypadku nowomodny...
      • imponeross nie ma okreslen neutralnych 08.06.11, 22:15
        dar61 napisał:

        ...
        > Moim zdaniem polszczyzna ma kłopot inny - nie ma neutralnych, „niekonf
        > liktowych"
        nazw na części intymne i czynności namnażania.
        > Bo na szczęście umieliśmy ineksymable spospolicić spolczając, kiedy one
        > się zdemokratyzowałały, np. na plażach pokazały.
        >
        > Na szczęście dzieci z tym kłopotów nie mają, odróżniają siusiak o
        > d siusiaczki.
        > W nich nadzieja.

        Tak, nie ma okreslen neutralnych na narzady i czynnosci plciowe w jezyku polskim. Z czego to wynika?
      • kanapony Re: Każdy język miłości nadaje się 10.06.11, 13:27
        dar61 napisał:

        > Moim zdaniem polszczyzna ma kłopot inny - nie ma neutralnych, „niekonf
        > liktowych" nazw na części intymne i czynności namnażania.


        Ludzie sie nie namnażają
        Namnażają sie wirusy
        • stefan4 Re: Każdy język miłości nadaje się 10.06.11, 15:27
          kanapony:
          > Ludzie sie nie namnażają
          > Namnażają sie wirusy

          ???
          Czy różnice techniczne między ludźmi a wirusami dot. procesów, prowadzących do przerostu populacji, są aż tak dramatyczne, żeby wymagały całkiem innej terminologii? Czy tylko ,,nie wypada'' tak mówić z punktu widzenia jakiejś ,,poprawności politycznej''?

          A czy można powiedzieć, że jak wojsko tkwi w okopach, to wszy się na nim namnażają? Tu już różnic jakościowych nie ma: i wesz (wsik) i żołnierz (w przeciwieństwie do wirusów) namnażają się płciowo.

          Tak mi się tylko Szwejk skojarzył... W CK armii ludzie trafiali do pierdla za niewłaściwą terminologię, np. za nazwanie wsika wszarzem. Ale za namnażanie jeszcze nie zamykano.

          - Stefan
          • kanapony Re: Każdy język miłości nadaje się 14.06.11, 16:01
            politykę i poprawność polityczną głęboko szanuję big_grin

            tutaj zwróciłam uwagę, jako była studentka Wydziału Biologii
            takie zboczenie big_grin zawodowe poniekąd
            • bimota Re: Każdy język miłości nadaje się 14.06.11, 22:05
              Wiec wytlumacz nam dlaczego rozmnazanie bylo zle...
              • kanapony Re: Każdy język miłości nadaje się 15.06.11, 17:45
                dlaczego dla wirusów przyjęto określenie "namnażanie" zamiast "rozmnażania"?

                może dlatego, iz ciagle trwają spory, czy są one istotami zywymi czy nie
                czy są zdegenerowanymi żywymi pasożytami czy pasożytującymi nieożywionymi cząsteczkami DNA w białku (podobnie - wiriony czy priony)

                proces zwiększania liczby osobników jest tu zupełnie inny - to nie jest proces płciowy czy bezpłciowy (pączkowanie, klonowanie, itp.) - wymaga zaangażowania całego materiału genetycznego wirusa ale i żywej komórki, która ten materiał powieli
        • dar61 Pospołu 10.06.11, 16:29
          Ależ ma rację {Kanapony}, ale mi nie chciało się wklepać tu tego dziwacznego 'spółkować', bo ono brzmi jakoś...

          Nie miałbym nic przeciwko, gdyby nas tu, i nie tylko tu - Szanowna {Kanapony} obdzielała cytatami i porównaniami z języka, którym na codzień tam za górami włada.
          Tam tyle ciekawego do porównań. Nie tylko w tym temacie.
          Nawet w odrębnym wątku. Potem w wącie. Dalej zapewne w wącisku. Na koniec wreszcie - w Č-forum.
          ?
      • dar61 Każdy język nadaje się do sknocenia 10.06.11, 16:20
        darowi61 sie napisało:

        ...ineksymable spospolicić spolczając...

        Powinno:
        „...ineksprymable spospolicić spolszczając..."

        Zawsze lepiej późno, niż wcale.
    • stefan4 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 10:13
      imponeross:
      > Ponoć język polski w ogóle się nie nadaje do tego, żeby rozmawiać o seksie i
      > intymności.

      Ciekawe, jak długo jeszcze ten przesąd będzie nas prześladował. Skąd on się wziął? Od Zapolskiej, czy od Boya?

      Od co najmniej stu lat regularnie co pół roku jakaś nowa odkrywczyni (lub czasem odkrywca) epatuje społeczeństwo swoją nieumiejętnością mówienia o seksie.

      - Stefan
    • kamyk_wj Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 14:44
      Nadaje się, ale francuski bardziej.
    • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 16:12
      "Cipuszka" jest brzydka, wulgarna czy "infa...cos" ?
      • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 08.06.11, 16:14
        A... to jezyk... Rozne gwary mial na mysli, czy jak... ??
    • imponeross horny 08.06.11, 22:17
      imponeross napisał:

      > 'Ponoć język polski w ogóle się nie nadaje do tego, żeby rozmawiać o seksie i i
      > ntymności. Bo brzydki, wulgarny albo infantylny. Bo brakuje ładnych słów, ładny
      > ch określeń.'
      > To smutne... sad
      > kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,9735546,Odzyskalam_cipke.html

      Nie ma np. rownie zgrabnego polskiego odpowiednika 'horny'.
    • majaa Re: Jezyk polski nie nadaje sie 09.06.11, 20:04
      Ja bym powiedziała, że to nie kwestia niezdatności języka, tylko braku wyobraźni słowotwórczej jego niektórych użytkownikówwink
    • kotulina Re: Jezyk polski nie nadaje sie 12.06.11, 10:17
      Kiedyś mi pewien Czech opowiadał, że nazwa... i tu wydawało mi się, że mówił o jakimś prastarym słowiańskim mieście na Słowacji, ale teraz szukam i wychodzi na to, że chodziło mu o imię władcy prasłowaków; więc niech będzie, że szło o Pribinę, o to, że jego imię wywodzi się od jebania.

      Czy to polski język nie nadaje się? A może to czynność jest dla nas wulgarna i wstydliwa, i to dlatego nie umiemy dobrać słów?

      Proponuję nie wydziwiać. Jest słowo "jebać", brzmi ono ładnie, należy się tylko wyzbyć nieprzyzwoitych z nim skojarzeń.
      • stefan4 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 12.06.11, 11:57
        kotulina:
        > Proponuję nie wydziwiać. Jest słowo "jebać", brzmi ono ładnie, należy się tylko
        > wyzbyć nieprzyzwoitych z nim skojarzeń.

        To jest trudne, skoro to słowo stanowi ważną część składową wulgarnych i agresywnych okrzyków, takich jak ,,Ty ch..., w d... j...ny!'' i jest używane w innych okolicznościach niż sformułowania ,,spółkować'', ,,kochać się'', czy nawet ,,ciupciać''.

        Żeby zrealizować Twoją propozycję, należałoby przebudować język, jako społeczny mechanizm przekazywania informacji i emocji. A czy potrafiłbyś ,,wyzbyć się skojarzeń'' kulinarnych związanych ze słowem ,,kolacja''?

        Nie władamy naszymi skojarzeniami...

        - Stefan
        • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 12.06.11, 17:38
          "Chuj w dupe jebany" ci sie nie kojarzy ze spolkowaniem ?? Na tym forum to chyba dosc popularna forma... tongue_out
          • kazeta.pl55 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 12.06.11, 20:10
            bimota napisał:

            > "Chuj w dupe jebany" ci sie nie kojarzy ze spolkowaniem ?? Na tym forum to chyb
            > a dosc popularna forma... tongue_out

            Witam!
            A jak jest z pisownią zwrotu w cudzysłowie? CH albo też H, U albo też Ó. Który słownik te wyrazy podaje? Są podobno, ale w śladowych ilościach. I dziwić się, że nawet sporo nauczycielek j. polskiego nie wie czy dzieci na murach piszą poprawnie czy nie.

            Z innej strony patrząc na ten problem, to wydaje się iż chyba nie można winić danego słowa, że brzmi jak brzmi, bo cóż ono winne.
            "Mała Małgosia biegając po plaży pyta mamę. Mamusiu, dlaczego nasz tatuś ma slipki z przodu prawie takie płaskie jak ty, wujek Edek zaś ma tak odstające? No bo wiesz Małgosiu, wujek Edek ma po prostu dużo większego ptaszka niż nasz tatuś."
            Mamusia widocznie była z zawodu ornitologiem i chciała by córka w jej ślady poszła.
            Pozdr.
            • kamyk_wj Re: Jezyk polski nie nadaje sie 12.06.11, 23:28
              Tabu kultury judeochrześcijańskiej (i nie tylko tej) związane z czynnościami rozrodczymi spwodowało tabooidyzację słów z tym związanych. Warto na przykład zauważyć przesunięcie znaczeniowe słowa kutas. Z początku ozdobny element stroju, następnie zastosowany jako eufemizm na nazwę penisa, przestał być eufemizmem i stał się słowem wulgarnym.
              Wygląda na to, że i z ptaszkiem może być podobnie. Bo z wackiem już tak prawie jest - zauważcie, jak rzadkie stało się to imię. Podobnie jak Alfons (z branży pokrewnej).
              • kazeta.pl55 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 19:34
                kamyk_wj napisał:

                > Tabu kultury judeochrześcijańskiej (i nie tylko tej) związane z czynnościami ro
                > zrodczymi spwodowało tabooidyzację słów z tym związanych.

                Witam!
                Przepraszam bardzo, ale bajdurki piszesz o tym TABU. Temat to stary jak świat a owe TABU dla niego dobrano tylko i wyłącznie jako to taki chwyt marketingowy, by sprawa bardziej rajcowała obydwie płcie. Co Boryna robił z Jagną, zresztą co tu pisać o erotyce której wszędzie zawsze było pełno. Nasze praojce przy piwie lub winie w szynkach nie mieli żadnego oporu w tym względzie a słownictwo mieli wcale bogate. Kobiety zaś przy szkubaniu pierza cuda opowiadały sobie np. o plebanie, który nie miał ptaszka jak normalny chłop, tylko grzechomierz, albo fujarkę anielską.
                Pamiętam jak w podstawówce co odważniejsze koleżanki zachęcały bliskich rówieśników do zabawy w lekarza w pobliskich krzakach. Mówiły, - no my mamy bułeczki a wy kiełbaski dla nich! Zaś o dolinie miłości mówiło się pośród zakochanych.
                Pozdr.
                • stefan4 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 20:06
                  kazeta.pl55:
                  > Co Boryna robił z Jagną

                  Przypomnij, proszę, bo mnie coś się z dawnych czasów kołacze po głowie, że nic. Za to Antek...

                  - Stefan
                  • efedra Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 13:56
                    stefan4 napisał:

                    > kazeta.pl55:
                    > > Co Boryna robił z Jagną
                    >
                    > Przypomnij, proszę, bo mnie coś się z dawnych czasów kołacze po głowie, że nic.
                    > Za to Antek...

                    A jak miał Antek na nazwisko?
                    > - Stefan
                    • dar61 Antek od Borynów 14.06.11, 14:53
                      ....A jak miał Antek na nazwisko?

                      Borynowic, względnie: Borynowicz.
                      Albo klasyczniej - Borynów [syn]
                    • stefan4 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 14:57
                      efedra:
                      > A jak miał Antek na nazwisko?

                      To chłopi wtedy już mieli nazwiska? A nie tylko imiona i przydomki?

                      No, może... A od kiedy te nazwiska? Szlachtę to zapewne spotkało wcześniej, bo szlachta budowała swoją dumę na starodawności swoich rodów, więc jakoś te rody musiała nazywać.

                      - Stefan
                • kamyk_wj Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 20:47
                  Co robił Antek albo i Maciej z Jagną, to wszyscy wiedzą.
                  Warto jednak sięgnąć do wiedzy o problemach seksualnych i pokrewnych mieszczaństwa XIX i XX (do połowy) wieku. Psychoanaliza Freuda nie wzięła się z nikąd.
                  Jednym z ważnych powodów jej powstania były zachamowania seksualne, wynikające z nieumiejętności kontaktowania się małżonków w tych dość elementarnych kwestiach. Być może kultura ludowa (praojcowie w szynkach i dziewuchy przy darciu pierza) radziła sobie z tym lepiej. Mogłaby na to wskazywać liczba "tłustych" przyśpiewek u Kolberga.
                  Jednak kultura ludowa zanikła lub się zwulgaryzowała, a zabrakło kultury mieszczańskiej, która zapełniłaby taką lukę komunikacyjną. Myślę, że to jest źródłem problemu postawionego w wątku.
                  Nie wykluczam przy tym, że młodsze pokolenie rozmawia o seksie swobodnie i bez tabu. Nie jestem całkiem na bieżąco.
                • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 00:53
                  To wtedy lekarze byli specami od hot-dogow ? Teraz nam wmawiaja, ze lecza, a hot-dogi niezdrowe...
            • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 00:14
              > że nawet sporo nauczycielek j. polskiego nie wie czy dzieci na murach piszą pop
              > rawnie czy nie.

              Ja przez prawie cala podstawowke pisalem "h", jak wszyscy. Poznej sie dowiedzialem, ze to niby zle... Kto, kiedy i jak to ustalil - nie wiem, pewnie kto pierwszy ten lepszy...

              A jak to jest po angielsku ? No bo skoro polski sie nie nadaje to warto by wiedziec... Ciekawe, ze akurat on sie opiera angielszczyznie...
        • kazeta.pl55 Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 19:49
          stefan4 napisał:

          > Nie władamy naszymi skojarzeniami...

          Witam!
          Jaki masz dowód na taką tezę? W sumie nawet nie wiem czy taki dowód jest w ogóle możliwy.
          Podchodząc bardziej precyzyjnie do tego zagadnienia w kontekście tematu wątku mówisz chyba o skojarzeniu nie pojedynczego człowieka, ale jakiejś społeczności. Jak zaś już społeczność składająca się z dużej liczby członków (zbiór liczny), to nie ma tam chyba jednolitych skojarzeń. Co więcej skojarzenia grupowe są labilne i manipulowalne. Hasło "Socjalizm tak, wypaczenia nie!" w latach 80-tych było dosyć powszechnie dobrze kojarzone, a dziś?
          Pozdr.
        • kotulina Re: Jezyk polski nie nadaje sie 13.06.11, 22:59
          Ja to widzę inaczej.

          > To jest trudne, skoro to słowo stanowi ważną część składową wulgarnych i agresy
          > wnych okrzyków, takich jak ,,Ty ch..., w d... j...ny!''

          Myślę, że tu chodzi właśnie bardziej o znaczenie tego słowa niż o samo słowo.


          > jest używane w innych
          > okolicznościach niż sformułowania ,,spółkować'', ,,kochać się'', czy nawet ,,c
          > iupciać''.
          >

          W tych słowach pobrzmiewa wzajemność, natomiast w "jebaniu" (bez zwrotnego "się") słychać o istnieniu strony dominującej, a więc i zdominowanej.

          Moim zdaniem, im ludzie mniej rozwinięci emocjonalnie, tym częściej wyrażają się okrzykami przyłożonymi przez Ciebie.

          Wstyd, zmieszanie, panika, agresja.

          Dla tematów, których podejmowanie wprost uznaje się za żenujące tworzy się w języku obwodnice.

          gówno, rzygi są nieprzyjemne, więc lepiej je objechać, niż pchać się przez centrum, ale sex?


          > Żeby zrealizować Twoją propozycję, należałoby przebudować język, jako społec
          > zny
          mechanizm przekazywania informacji i emocji. A czy potrafiłbyś
          > ,,wyzbyć się skojarzeń'' kulinarnych związanych ze słowem ,,kolacja''?
          >
          > Nie władamy naszymi skojarzeniami...


          Kiedyś "kobieta" znaczyła gorzej niż dziś. Alibabki śpiewały "przeleć mnie"; dziś to szokuje, ale ponoć te kilkadziesiąt lat temu ten zwrot nie był tak mocno seksualnie zabarwiony, jak dziś jest. "Zajebisty" wyszedł z rynsztoka; nie zaszedł daleko, ale nie jest już tak wulgarny jak "jebać".

          Nie bądź baba, bądź mężczyzną; ty żydzie; ty wieśniaku. Myślę, że zabarwienie emocjonalne słów można z czasem zmienić.

      • kanapony Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 16:05
        kotulina napisała:

        > Kiedyś mi pewien Czech opowiadał, że nazwa... i tu wydawało mi się, że mówił o
        > jakimś prastarym słowiańskim mieście na Słowacji, ale teraz szukam i wychodzi n
        > a to, że chodziło mu o imię władcy prasłowaków; więc niech będzie, że szło o Pr
        > ibinę, o to, że jego imię wywodzi się od jebania.
        ...
        > Proponuję nie wydziwiać. Jest słowo "jebać", brzmi ono ładnie, należy się tylko
        > wyzbyć nieprzyzwoitych z nim skojarzeń.


        Słowacy nie wydziwiają i w potocznym języku wszystko jebią (zwłaszcza przy piwie) smile
        jebłam się - koleżanka opowiadała o tym, że sie uderzyła...
        jebło mnie - miała pomysł...
        jebnął mnie - uderzył mnie...
        nie pamietam juz wszystkich słów, które zastępują "jebać"
        • kamyk_wj Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 16:54
          Rzeczywiście, za pomocą kilku wulgarnych słów z odpowiednimi przedrostkami i pełną odmianą, można wyrazić wszystkie podstawowe potrzeby i emocje. W sam raz za oknem mam u sąsiadów polską ekipę remontową, zakres słownictwa mają podobny do Twojej koleżanki, tyle, że z podlaskim akcentem. W zasadzie jakieś 5-6 słów z licznymi przedrostaki: wy-, za-, od-, do-, u-, w-, przy-, prze- itd. Bogata fleksja i słowotwórstwo: czasowniki i przymiotniki odrzeczownikowe, imiesłowy przymiotnikowe, przysłówki. Całe bogactwo polszczyzny.
          Wygląda na to, że nadzwyczaj często (wyłącznie?!) rozmawiają w domu o seksie i potem przenosi im się to na relacje zawodowe.
          PS.
          Jeżeli koleżanka ma stosunkowo wąski zakres słownictwa, może warto było by jej zarekomendować poprawną odmianę tych podstawowych dla nie słów:
          jebnęłam się
          jebnęło mnie
          • bimota Re: Jezyk polski nie nadaje sie 14.06.11, 22:08
            Wezcie z ta "poprawnoscia"....
          • kanapony Re: Jezyk polski nie nadaje sie 15.06.11, 17:39
            nie, nie, nie, źle mnie zrozumiałeś
            to jest elokwentna dziewczyna, na poziomie, inteligentna - nie mam jej nic do zarzucenia
            nawet była dyskusja o tym "jebać" w języku słowiańskim
            fakt - naleciałość językowa, czy też uporczywy nawyk, ale wogóle nie odbierany jako wulgaryzm
            i bez podtekstu erotycznego - chyba że takowy jest zamierzony, ale to wynika z kontekstu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja