hrabia_piotr
21.07.11, 18:28
Witajcie, czytam niniejsze forum od dłuższego czasu, ale b. rzadko coś piszę.
Ponieważ temat nazewnictwa miejskiego (i jego odmiany) został podniesiony tu i ówdzie, zwracam się do Was o dopisanie przykładów z Waszych miejscowości (i nie tylko z Waszych) ciekawostek i nieregularności nazewniczych.
Ażeby nie zostawiać takiego suchego pierwszego wpisu zacznę opis Warszawy. Proszę mnie nie posądzać o "warszawocentryzm" - po prostu tu się urodziłem, mieszkam i to miasto najlepiej znam:
1. Stare Miasto - teren w obrębie murów miejskich, czyli całkiem nieduży. Po prostu dawna Warszawa, założona ok. 1300 roku.
2. Nowe Miasto - Teren na północ od Starego Miasta. Dawne odrębne miasto Nowa Warszawa, założona ok. 1400 roku. Nowa Warszawa nigdy nie miała murów miejskich, więc trudno dokładnie ustalić przebieg dawnej granicy. Zwykle nazywa się tak tereny do ulicy Konwiktorskiej (nazwa od dawnego konwiktu jezuitów). Oddzielnym miastem (formalnie) pozostała do 1791 roku.
3. W związku z tym są dwa rynki - Rynek Starego Miasta i Rynek Nowego Miasta. Nie mówi się "idę na rynek" w kontekście całego Starego/Nowego Miasta (jak to słyszałem w Krakowie i we Wrocławiu). Mówiąc o rynku ma się zawsze tylko na myśli konkretny plac i właściwie zawsze trzeba dodać, o który chodzi.
4. Starówka - słowo-wytrych. Typowo warszawskie, obecnie (jak słyszę, niesłusznie) używane w ogólnopolskich mediach w kontekście Starych Miast/Rynków w innych miastach. Proszę nie winić warszawiaków, a niedouczonych dziennikarzy. Oznacza szerszy teren, niż tylko Stare + Nowe Miasto, bo i ul. Miodową, kawałek Senatorskiej, Krakowskiego Przedmieścia, Długiej. Zasięg nie do końca ustalony i chyba dla każdego trochę inny. Myślę, że ma coś wspólnego z terenem zajmowanym przez Polaków podczas Powstania Warszawskiego.
5. Dwie (moim zdaniem) piękne nazwy ulic: Świętojańska i Świętojerska (a nie żadne banalne "świętego Jana" i "świętego Jerzego"). Z czymś podobnym spotkałem się w Lublinie - tam jest Świętoduska.
6. Gnojna Góra - najstarsze wysypisko śmieci i pierwsze rekultywowane - już w XVIII wieku. Obecnie taras widokowy na rogu Celnej i Brzozowej.
7. Kamienne Schodki. Właściwie nie mówi się "na ulicy Kamienne Schodki", tylko "na Kamiennych Schodkach". Tu przypomina mi się ukraiński potworek językowy "Płoszcza Rynok".
8. Freta - główna ulica Nowego Miasta. Wyraźnie dzieli się na część szeroką (dawniej targową) i wąską. Nazwa pochodzi od Freiheit, od średniowiecznych zwolnień podatkowych handlowania w tym miejscu, więc ma pewnie coś wspólnego (nazewniczo) z krakowskim placem Wolnica. Nazwę się odmienia (choć wiele osób o tym nie wie) - "jestem na Frecie", "idę Fretą", "wracam z Frety". Mówią zapobiegawczo "jestem na ulicy Freta", co brzmi choć nieco lepiej, niżby mieli powiedzieć "jestem na Freta".
9. Miodowa - chyba pierwsza ulica w Polsce, której nazwa padła ofiarą koniunkturalizmu. W czasach Księstwa Warszawskiego przemianowano ją na ul. Napoleona.
10. Krakowskie Przedmieście. Oczywiście wbrew temu, co mówią złośliwcy, nie oznacza, że Warszawa jest przedmieściem Krakowa, a to, że było to przedmieście Warszawy idące w kierunku Krakowa. Zresztą w średniowieczu, gdy horyzont stąd nie był tak szeroki, nazywano tę ulicę Czerskim Przedmieściem. W Krakowie za to jest pewien obszar (przy Al. 29 Listopada) zwany Warszawskim Przedmieściem. Ponieważ plan urbanistyczny i rozmiar Starego Miasta nie przewidywał tak żywiołowego rozwoju Warszawy, miasto dosłownie rozlało się (pierwszy Urban Sprawl w Polsce?) poza mury już w XVI-XVII wieku, a tzw. Szerokie Krakowskie Przedmieście stało się głównym placem miejskim.
11. Świętokrzyska - kolejna piękna nazwa. Nie ma zbyt wiele wspólnego z Województwem Świętokrzyskim, a przynajmniej nie bezpośrednio. Nazwa pochodzi od kościoła p.w. Świętego Krzyża i folwarku świętokrzyskiego prowadzonego przez ojców misjonarzy. Chyba najbardziej "płodna" ze starych nazw - w XX wieku utworzono od niej: Trasę Świętokrzyską, most Świętokrzyski i (nieformalnie) park Świętokrzyski.
12. Tamka - oczywiście nazwa nie pochodzi od mężczyzny o nazwisku Tamek, ale od małej tamy. Ulica schodzi w dół na Powiśle, które było do początków XX wieku wielokrotnie zalewane przez Wisłę. Nazwę się odmienia - "jadę Tamką", "wracam z Tamki", "jestem na Tamce".
13. Stawki - oczywiście nazwa nie pochodzi od mężczyzny o nazwisku Stawko, ale od małych Stawów. Też się odmienia - "jestem na Stawkach" itd.
14. Muranów - obecnie socrealistyczno-gomułkowska dzielnica (ale w tym lepszym wydaniu), przed wojną ciasno zabudowana kamienicami zamieszkanymi głównie przez Żydów. Nazwa pochodzi pośrednio od wyspy Murano koło Wenecji. Tak nazwał swój pałacyk pochodzący stamtąd, a osiadły w Warszawie architekt Józef Belotti. Pałacyku już dawno nie ma, a stał przy obecnej ulicy Muranowskiej.
Z chęcią poczytam Wasze wpisy o innych miejscowościach - każda ma w sobie coś wyjątkowego od strony językowo-nazewniczej.
Mogę dopisać jeszcze o zwyczajowych nazwach używanych przez warszawiaków i warszawian, o tym, które dzielnice i osiedla mają "w", a które "na", o politycznych zmianach nazw ulic i placów oraz przywracaniu nazw historycznych. I oczywiście o różnicy między znaczeniem słowa "warszawianin", a "warszawiak".
Chcecie?