é

17.01.12, 11:14
W zapisie języka polskiego stosowano kiedyś znak "é". Oznaczał on "e" czytane jak "i"/"y".

Np. kobiéta czytane jako kobiyta.

Kiedy ten znak się w zapisie języka polskiego pojawił i kiedy zniknął?

Moim zdaniem pasowałby dziś w zapisie gwar, gdzie często "e" wymawia się jak "i"/"y".
    • randybvain Re: é 18.01.12, 00:47
      Znak ten był propagowany przez gramatyka Onufrego Kopczyńskiego i wszystkich, którzy się z jego gramatyki uczyli języka polskiego. Przede wszystkim zatem u pisarzy pochodzenia cudzoziemskiego (bo musieli się uczyć języka z podręcznika). Żywot tej literki był efemeryczny.
    • horatio_valor Re: é 21.01.12, 04:11
      Problem polega na tym, że samogłoska, którą ta litera oznaczała, już była w zaniku w czasach, kiedy standaryzowała się polska pisownia, a więc między XVI a XVIII wiekiem. Dlatego litera é stosowana była bardzo niekonsekwentnie, zależnie od autora i drukarza. Potem (w XIX w. i później) używana była tylko w przypadku użycia rymu w wymowie pochylonej (dialektalnej) zrymowanego z i/y, jak jeszcze u Mickiewicza: ...królowa Dydo/...z wielką biédą.
    • al.1 Re: é 23.01.12, 02:08
      Taki "ecik" jest znacznie mniej przydatny od brakującego MI "ö".
      Przykład: Błöbłöwa (Bobowa) kłöza (koza). Nicht Wahr?

      --
      Cornflakes! Beware of me! I am a cereal killer!
      • dar61 Re: é 23.01.12, 11:32
        {Al.1}:

        ...Nicht Wahr?...

        Aber ... ale co Wy!
        Taż w zapisie kaszuszczyzny są takowe i inksze tyż.
        Język pisany polski i tak mniej odbiega od tego, co w nim się wymawia, jeśli porównamy to do innych języków, mających większe z zapisem swych dźwięków kłopoty.
        Śląski wariant, chcąc się wybić na niepodległość, ma też takie, jak kaszubszczyzna, dźwięki, ale w propozycjach ich zapisów preferuje wieloznaki.
        Pewnikiem za niemieckimi gwarami...
Pełna wersja