kotulina
15.02.12, 20:44
Podoba mi się brzmienie języka rumuńskiego. W ogóle podoba mi się historia skrawka Cesarstwa Rzymskiego przetrwałego w Morzu Słowiańczyzny. Ciekawe, że przodkowie Rumunów uciekli w góry, zatracili wyższą kulturę, zapomnieli pism itd.
Dużo musiało ich być; część z nich wędrowała po Karpatach osadzając się nawet na ich północnych stokach, ale i tak większość pozostała w swej okolicy, gdzie dziś znajduje się największe państwo na Bałkanach - Rumunia.
Ciekawe, że rumuński jeszcze w XIX wieku zapisywany był cyrylicą; ciekawe, że ponad ponad 50%słów było słowiańskich i że sam rumuński zaliczany był do słowiańskich. Potem przeszedł mocną reromanizację.
pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_rumu%C5%84ski
Ale Rumuni, jak chyba żaden inny naród romański mają szajbę na punkcie tradycji rzymskich; już sama nazwa: "Rumunia" jakaś taka odtwórcza jest. Mam wrażenie, że wszyscy Rumuni mówią po włosku i francusku. Tak jak u nas gada się sorry na przepraszam, tak oni lubią dziękować "mersi". Kiedyś mi pewien Rumun się skarżył, że Mołdawia jest zniewolona, że im każą cyrylicą pisać i nie wierzył, że jeszcze w XIX wieku rumuński był właśnie cyrylicą pisany.