100% słodu

12.06.12, 20:24
Jedno z piw reklamuje się na billboardach hasłem "Nic dodać. Tylko woda, chmiel i 100% słodu jęczmiennego". Chciałem Was spytać, o co chodzi z tym "100%". Bo jeśli wodę się wymiesza z czymkolwiek, to tego czegoś nigdy nie będzie 100%. Nie jest to też jakiś "stuprocentowy słód". Pozostaje ostatnia możliwość, że chodzi o cały słód, jaki akurat mieli w magazynach.
    • kornel-1 Re: 100% słodu 12.06.12, 22:17
      To proste.
      Wolałbym kupić piwo zawierające 100% słodu niż piwo zawierające 70% słodu lub 7% słodu.
      Ale ja piwa nie piję.

      Kornel
      • andrzej256 Re: 100% słodu 14.06.12, 20:18
        kornel-1 napisał:

        > To proste.
        > Wolałbym kupić piwo zawierające 100% słodu niż piwo zawierające 70% słodu lub 7
        > % słodu.
        > Ale ja piwa nie piję.
        >
        > Kornel

        To istnieje piwo zawierajace 100% slodu?
    • mika_p Re: 100% słodu 13.06.12, 09:29
      O ile się nie mylę, w skład piwa mogą też wchodzić inne słody.
      Więc "100% słodu jęczmiennego" oznacza: "nie ma w tym piwie innych zbóż"
      • stefan4 Re: 100% słodu 13.06.12, 10:25
        mika_p:
        > O ile się nie mylę, w skład piwa mogą też wchodzić inne słody.
        > Więc "100% słodu jęczmiennego" oznacza: "nie ma w tym piwie innych zbóż"

        Wtedy byłby ,,słód stuprocentowo jęczmienny''.

        Przychylam się do wersji Reptara, że dali cały słód (nie wiadomo z jakiego zboża), jaki akurat mieli w magazynach.

        - Stefan
        • hans.schmid Re: 100% słodu 13.06.12, 11:17
          Fakty sa jednak inne:

          www.tyskiebrowarium.com.pl/aktualnosc,136-2012.html
          Komunikat reklamowy sugeruje oczywiscie wykorzystanie calego dostepnego slodu w zakladzie, ale to chyba nie zaciera ogolnej idei przekazu?
          • beata_ Re: 100% słodu 13.06.12, 17:03
            W podanym linku najbardziej mi się podoba "zdecydowanie wyższa pełnia smaku" big_grin

            Lapsus w postaci zwierzenia "... cztery surowce, z których od setek lat warzy się piwo dają nam gwarancję...", podczas gdy zachwala się "Powrót do trzech podstawowych składników: słodu, chmielu i wody..." pomijam smile

            Ja jednak kocham reklamę...
            • stefan4 Re: 100% słodu 13.06.12, 18:39
              beata_:
              > Lapsus w postaci zwierzenia "... cztery surowce, z których od setek lat warzy się
              > piwo dają nam gwarancję..."
              , podczas gdy zachwala się "Powrót d
              > o trzech podstawowych składników
              : słodu, chmielu i wody..."
              pomijam smile

              Skoro jednak, wbrew obietnicy, nie pominęłaś, to należy się wyjaśnienie.

              O ile wiem, klasyczne bawarskie Reinheitsgebot przewidywało początkowo tylko wodę, słód i chmiel; ale później dopuszczono jeszcze drożdże. Wydaje mi się, że w Niemczech, czyli tam, gdzie ,,nakaz czystości'' piwa tkwi do dzisiaj w powszechnej świadomości ludzi, powszechnie uważa się, że przewiduje on 4 składniki.

              Jest taka opowieść/legenda/a-może-i-prawda (niepotrzebne samemu sobie skreślić), że dawniej, kiedy bawarski urzędnik kontrolował po knajpach, czy piwo nie było doprawiane w sposób niedozwolony, głównie tropił ślady cukru i miodu. Kazał sobie wylać trochę piwa na ławę i zasiadał na niej w swoich bawarskich skórzanych spodniach. Jeśli się przylepił, to karczmarz płacił karę.

              - Stefan
              • beata_ Re: 100% słodu 13.06.12, 20:38
                Pominęłam komentarz i swój stosunek do tej niekonsekwencji - zasygnalizowałam jedynie jej istnienie smile

                I dobrze, bo Twoje wyjaśnienie sprawy rzuca światło na klasyczny skład i produkcję piwa, ale skoro mowa o trzech składnikach, to albo trzymajmy się tego (znaczy ci, co tekst tworzyli), albo dorzućmy te drożdże, żeby nie było nieporozumień smile W końcu nie każdy musi wszystko wiedzieć...
                • stefan4 pomijana słodycz 14.06.12, 10:48
                  beata_:
                  > Pominęłam komentarz i swój stosunek do tej niekonsekwencji - zasygnalizowałam
                  > jedynie jej istnienie smile

                  A ja nie będę już Wam zawracał głowy bardzo powszechną manierą mówienia pominieniowego lub niewspominaniowego:
                  • ,,pominę już, co sądzę o ...'' + drobiazgowe wyjaśnienie, co mówca pominie;
                  • ,,że nawet nie wspomnę o ...'' + cały akapit wspomnienia.

                  Takie zwroty używane są przy formułowaniu ocen negatywnych i mają znaczenie gwoździa od trumny. Towarzyszą krytyce, ale nie są przeznaczone do dyskusji: oponent ma ich wysłuchać i ma się ugiąć pod ,,niewspomnianym'' zarzutem, ale odnieść się ma tylko do argumentu ,,niepominiętego''.

                  Do tych zwrotów istnieją mniej oksymoroniczne synonimy o podobnej roli przytłaczania oponenta. Np.
                  • ,,a na domiar złego ...'', albo
                  • ,,swoistą kropkę nad i stanowi ...'', itp.
                  Ale oczywiście synonimy różnią się od siebie wzajemnie odcieniem emocjonalnym i jak ktoś lubi swój wyrażans, to nie ma powodu zastępować go synonimem.

                  Ja tej maniery nie zwalczam, tylko ją odnotowuję, bo mnie fascynuje jako zjawisko językowo-społeczne.

                  - Stefan
                  • bimota Re: pomijana słodycz 14.06.12, 11:29
                    A stosujesz ? smile

                    Swoja droga to ciekawe jak takie dziwactwa powstaja...
                  • beata_ Re: pomijana słodycz 14.06.12, 11:41
                    stefan4 napisał:


                    [...]
                    > Takie zwroty używane są przy formułowaniu ocen negatywnych i mają znaczenie
                    > gwoździa od trumny. Towarzyszą krytyce, ale nie są przeznaczone do dyskusji: oponent
                    > ma ich wysłuchać i ma się ugiąć pod ,,niewspomnianym'' zarzutem, ale odnieść
                    > się ma tylko do argumentu ,,niepominiętego''.

                    Uwaga słuszna, chociaż moje "pomijanie" aż takiego kalibru nie miało. To o czym "niewspominając" wspomniałam zaletą w tamtym tekście nie jest - ktoś coś przeoczył, a to chyba błąd.
                    Mój post dotyczył głównie tego, co zawarłam w pierwszym zdaniu. Dalsza część była tylko przy okazji...
                  • andrzej256 gwóźdź 14.06.12, 20:34
                    stefan4 napisał:

                    ...
                    > mają znaczenie gwoździa od trumny.

                    Gwóźdź jest od trumny czy do trumny? Bo to chyba roznica...

                    ...
                    > Ja tej maniery nie zwalczam, tylko ją odnotowuję, bo mnie fascynuje jako zjawis
                    > ko językowo-społeczne.

                    To raczej zabiegi stylistyczne jezyka mowionego niz maniera. Maniera to chyba cos co jest indywidualne, a zwroty typu "nie wspomne nawet ze...", czy "pomijam juz, ze..." sa powszechne. Np. "tak?" na koncu zdania oznajmujacego jest maniera.

                    > - Stefan
                    • stefan4 Re: gwóźdź 14.06.12, 21:27
                      andrzej256:
                      > Gwóźdź jest od trumny czy do trumny? Bo to chyba roznica...

                      Tka, zorbłi mi sęi czeksi bąłd...

                      andrzej256:
                      > Maniera to chyba cos co jest indywidualne, a zwroty typu "nie wspomne nawet
                      > ze...", czy "pomijam juz, ze..." sa powszechne. Np. "tak?" na koncu zdania
                      > oznajmujacego jest maniera.

                      To jest bardzo powszechny w Gdańsku lokalny ,,zabieg stylistyczny''.

                      Słownik PWN:
                      Cytat
                      maniera
                      1. «charakterystyczne, nienaturalne i zwykle irytujące zachowanie jakiejś osoby»
                      2. «specyficzny dla określonego kręgu lub artysty sposób tworzenia»
                      3. «powierzchowne, mechaniczne powtarzanie środków artystycznych czyichś lub własnych»

                      Wydaje mi się, że oksymorony typu ,,nie wspomnę już, że...'' są nieoryginalnym, powtarzanym machinalnie (bez refleksji nad sensem) środkiem artystycznym. Wobec tego spełniają wymagania punktu 3 powyższej definicji.

                      - Stefan
                      • andrzej256 Re: gwóźdź 14.06.12, 23:38
                        stefan4 napisał:

                        ...
                        > To jest bardzo powszechny w Gdańsku lokalny ,,zabieg stylistyczny''.

                        Taka maniera gdanska wink

                        > Słownik PWN:
                        > Cytat
                        > maniera
                        > 1. «charakterystyczne, nienaturalne i zwykle irytujące zachowanie j
                        > akiejś osoby»
                        > 2. «specyficzny dla określonego kręgu lub artysty sposób tworzenia&
                        > #187;
                        > 3. «powierzchowne, mechaniczne powtarzanie środków artystycznych cz
                        > yichś lub własnych»
                        >

                        > Wydaje mi się, że oksymorony typu ,,nie wspomnę już, że...'' są nieoryginalnym,
                        > powtarzanym machinalnie (bez refleksji nad sensem) środkiem artystycznym. Wob
                        > ec tego spełniają wymagania punktu 3 powyższej definicji.

                        Ok.

                        > - Stefan
                      • kornel-1 Re: gwóźdź 15.06.12, 08:10
                        stefan4 napisał:

                        > > ze...", czy "pomijam juz, ze..." sa powszechne. Np. "tak?" na koncu zdania
                        > > oznajmujacego jest maniera.
                        >
                        > To jest bardzo powszechny w Gdańsku lokalny ,,zabieg stylistyczny''.


                        Moim zdaniem, kanały dystrybucji tej językowej zarazy są zbliżone do kanałów telewizyjnych wink
                        W Krakowie też dostrzegam to zjawisko. Koreluje z oglądactwem telewizyjnym.

                        k.
                  • immanuela Re: pomijana słodycz 15.06.12, 15:40
                    tu nieodparcie nasuwa mi się rubryka w Przekroju:
                    "W tym tygodniu nie piszemy o tym..."
                    po czym następuje precyzyjny opis tego, o czym w P. nie przeczytamy.
    • andrzej256 zawartosc slodu w slodzie 14.06.12, 20:17
      reptar napisał:

      > Jedno z piw reklamuje się na billboardach hasłem "Nic dodać. Tylko woda, chmiel
      > i 100% słodu jęczmiennego". Chciałem Was spytać, o co chodzi z tym "100%". Bo
      > jeśli wodę się wymiesza z czymkolwiek, to tego czegoś nigdy nie będzie 100%. Ni
      > e jest to też jakiś "stuprocentowy słód". Pozostaje ostatnia możliwość, że chod
      > zi o cały słód, jaki akurat mieli w magazynach.
      >

      Moze chodzi o słód w 100% jeczmienny? Albo o zawartosc slodu w slodzie tak jak kiedys cukru w cukrze?... wink
      • kornel-1 Re: zawartosc slodu w slodzie 15.06.12, 08:13
        A ja się będę upierać, że chodzi przede wszystkim o psychologiczny efekt liczby 100.

        Stuprocentowy mężczyzna wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja