09.12.12, 15:39
co za irytująca maniera...
wtrącanie "tak" na koniec zdania
nie mogę już tego czasem słuchać (a lubię oglądać "Pytanie na śniadanie" a tam to nagminne u gości)
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: tak? 09.12.12, 16:41
      kanapony:
      > co za irytująca maniera...
      > wtrącanie "tak" na koniec zdania
      > nie mogę już tego czasem słuchać

      A możesz słuchać, jak krakus proponuje Ci wyjście na pole i wejście od podworca?

      Nie irytuj się na regionalizmy.

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • dala.tata Re: tak? 09.12.12, 17:00
        to chyba nie jest regionalizm. Mnie to przypomina amerykanska maniere mowienia zdan twierdzacych z intonacja pytajaca. Zaczelo sie chyba w Kalifornii i juz doszlo rowniez do UK.
        • stefan4 Re: tak? 09.12.12, 17:50
          dala.tata:
          > to chyba nie jest regionalizm.

          W każdym razie jest chyba w Gdańsku znacznie popularniejsze niż w innych miejscach. Oznacza coś w rodzaju ,,Czy rozumiesz?'', albo ,,Czy nadążasz za tym, co mówię?''.

          - Stefan
          Zwalczaj biurokrację!
          • dala.tata Re: tak? 09.12.12, 18:09
            Dawno nie bylem w Gdansku, jednak za kazdym pobytem w Polsce slysze to na poludniu. w dokladnie takim znaczeniu, o jakim mowisz.
        • kornel-1 Re: tak? 12.12.12, 07:59
          Też uważam, że to nie regionalizm. Zaraza roznosi się przez media i poprzez spotkania z udziałem "przeszkolonych" mówców.

          Za każdym razem, gdy ktoś dodaje to "tak?" na końcu zdania, odnoszę wrażenie, że traktuje słuchacza jak półgłówka, który nie może zrozumieć.

          k.
          • dar61 prawdaż? 12.12.12, 09:02
            Zgadzam się z {Kornelem-1}.
            To nie regionalizm. Lecz i nie nowomodny korporacyjny.
            Warto użyć przeciw natręctwu u mówców starą metodę: potwierdzania/ zaprzeczenia za każdym razem, kiedy w rozmowie pada słówko natrętne, wzorem klasyki: „- prawdaż? - nieprawdaż".
            Unikam tej metody, by nie psuć czasem znajomości - moja znajoma często kończy zdanie przerywnikiem „co nie", urocza to osóbka, więc zmilczam, choć się człek gotuje i kipi...

            Temacik wątku to klasyka chyba ponad stuletnia: - wystaw pan sobie, panie/ - nieprawdaż/ - w samej rzeczy itd.
            W mej rodzinie mieliśmy kiedyś pewnego seniora, co nawet wobec pań w rozmowach używał przerywnika panie. Z kilka razy w zdaniu. Nic nie działało smile Lubił perorować i tyle.

            Ku {Dalatacie): ciekawe, czy w Albionie aby nadal wykpiwa się z klasyczne - isn't it?, czy to nadal modne, czy nadal wyróżnia gatunek mówców?
            ?
            • dala.tata Re: prawdaż? 12.12.12, 15:06
              Angielskie 'innit?' jest klasowe. Sczeka by mi spadla, gdybym to uslyszal u dziennikarza BBC czy innego kanalu mainstreamowego.

              Natomiast, jak napisalem, szerzy sie zaraza intonacji pytajacej w oznajmieniach. z duzym przerazeniem, nawiasem mowiac, zauwazylem jedno czy dwukrotne wystapienie jej u mnie. Teraz sie pilnuje.

              dar61 napisał:

              > Ku {Dalatacie): ciekawe, czy w Albionie aby nadal wykpiwa się z klasyczne -
              > isn't it?
              , czy to nadal modne, czy nadal wyróżnia gatunek mówców?
              > ?
              • stefan4 Re: prawdaż? 12.12.12, 18:19
                dala.tata:
                > Natomiast, jak napisalem, szerzy sie zaraza intonacji pytajacej w oznajmieniach.

                A to nie jest amerykanizm?
                          
                      
                • dala.tata Re: prawdaż? 12.12.12, 23:55
                  To jest amerykanizm, a wlasciwie kalifornizm, ktory rozprzestrzenil sie najpierw na USA, a potem poszedl dalej, najprawdpodobniej dzieki telewizji i filmowi.
          • kanapony Re: tak? 12.12.12, 19:10
            kornel-1 napisał:

            > Za każdym razem, gdy ktoś dodaje to "tak?" na końcu zdania, odnoszę wrażenie,
            > że traktuje słuchacza jak półgłówka, który nie może zrozumieć.
            >
            > k.

            no dokładnie takie samo odczucie mam
            może dlatego mnie to irytuje?
      • kanapony Re: tak? 11.12.12, 21:29
        jasne, że tak ;D przecież powinno sie mówić "na pole" a nie jakieś dwory czy podworce
        he he he he

        a tak na poważnie

        napisałam o tym "tak" bo mam wrażenie, że ona pojawiło sie tak nagle i znienadzka
        jeszcze rok temu oglądając "Pytanie..." i inne śniadaniowe programy
        nie było tego

        no i zaczęłam sie zastanawiać - skąd to się wzięło???
    • saksalainen Był taki skecz kiedyś 09.12.12, 17:49
      ...ale nie mogę znaleźć, chyba KMN, gdzie każdy, proszę ja ciebie, ma jakiś, proszę ja ciebie, przecinek.

      Denerwujące, zgadzam się.
    • randybvain Re: tak? 09.12.12, 20:00
      Wolisz "nie"? A może co, co nie? Denerwuje cię, nieprawdaż?
      • kanapony Re: tak? 11.12.12, 21:26
        żona kuzyna nadużywa "nie"
        i też mnie to ... właściwie nawet nie, bo ona tak zawsze mówiła
        i teraz jakoś mniej to słyszęsmile albo po prostu ignoruję?

        dla mnie to zaśmiecanie języka i wydłużanie wypowiedzi
        • mika_p Re: tak? 12.12.12, 12:40
          Moim zdaniem, "tak?" rozpleniło się, bo coraz szersza jest wiedza o tym, że "nie?", a zwlaszcza "co nie?", brzmi - powiedzmy - niewyrafinowanie, nieelegancko.
          Wydaje mi się, że ten przerywnik na końcu zdania czy części zdania po prostu pozwala mówiącemu szybciutko pomysleć nad dalszą częścią wypowiedzi.
          I dlatego jest takie powszechne smile
          • kanapony Re: tak? 12.12.12, 19:09
            dziś doszłam do przemyśleń, że jest to niejako zastąpienie intonacji pytania
            miałam bowiem wrażenie, że mówiące wypowiadały zdania pytające tak jednostajnie i monotonnie, jakby to były stwierdzenia (i jestem przekonana, że w ich mniemaniu to nie było żadne pytanie, może retoryczne najwyżej)
            a "tak" zastępowało im pytajnik
    • horatio_valor Re: tak? 14.12.12, 02:27
      Nie, to raczej nie jest regionalizm. Raczej maniera nauczycielska. Sam się łapię na tym, że tak mówię w czasie wykładu. Ale poza nim już nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka