Dodaj do ulubionych

W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm.

17.07.15, 22:32
Nierzadko w różnych komentarzach amerykańskich forumowiczów, w różnych odniesieniach, byle postach spotkać można pojęcie sarcasm w różnych wariacjach, np. w prośbie o nie bycie sarkastycznym.

Myślę, że w Polsce mało kto wie co to jest sarkazm, nie jest to też popularna forma wyrazu i często może być niezrozumiana.

Zastanawia mnie, skąd w USA taka świadomość sarkazmu?
Obserwuj wątek
    • cyberros Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 19.07.15, 18:46
      kotulina napisała:

      > Nierzadko w różnych komentarzach amerykańskich forumowiczów, w różnych odniesie
      > niach, byle postach spotkać można pojęcie sarcasm w różnych wariacjach,
      > np. w prośbie o nie bycie sarkastycznym.
      > Myślę, że w Polsce mało kto wie co to jest sarkazm, nie jest to też popularna f
      > orma wyrazu i często może być niezrozumiana.
      > Zastanawia mnie, skąd w USA taka świadomość sarkazmu?

      A co oni rozumieją przez "sarcasm"? Złośliwość?...
      • stefan4 Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 20.07.15, 08:09
        cyberros:
        > A co oni rozumieją przez "sarcasm"? Złośliwość?...

        Może raczej ironię... ew. złośliwą ironię. Niezręcznie im, biedakom, używać słowa ,,irony'', bo kojarzy im się z prasowaniem, więc radzą sobie inaczej.

        Polskie ,,sarkanie'' to raczej zrzędzenie, prawda?

        - Stefan
        • dr_pitcher Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 26.07.15, 04:35
      • bunkum Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 21:34
        Policzalny sarcasm to uwaga ktorej zamierzone znaczenie jest przeciwne do tego doslownego.

        Sarcasm is the lowest form of wit.
      • kotulina Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 22:44
        cyberros napisał:

        > kotulina napisała:
        >
        > > Nierzadko w różnych komentarzach amerykańskich forumowiczów, w różnych od
        > niesie
        > > niach, byle postach spotkać można pojęcie sarcasm w różnych wariac
        > jach,
        > > np. w prośbie o nie bycie sarkastycznym.
        > > Myślę, że w Polsce mało kto wie co to jest sarkazm, nie jest to też popul
        > arna f
        > > orma wyrazu i często może być niezrozumiana.
        > > Zastanawia mnie, skąd w USA taka świadomość sarkazmu?
        >
        > A co oni rozumieją przez "sarcasm"? Złośliwość?...

        No właśnie nie jest to zwykła złośliwość.

        Sarkazmem nazywają wypowiedzi typu:

        O: Ależ nie, stoję w kolejce do lekarza, bo lubię.
        0: nie musisz być sarkastyczny.

        Oni chyba tego typu formy stosują często.

        Mnie się sarkazm kojarzy ze społeczeństwami wygadanymi, kojarzy mi się ze wschodnią Polską, Warszawą i Żydami. Np. u Ślązaków sarkazmu sobie nie wyobrażam.
        • bunkum Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 22.07.15, 00:09
          > Sarkazmem nazywają wypowiedzi typu:
          >
          > O: Ależ nie, stoję w kolejce do lekarza, bo lubię.
          > 0: nie musisz być sarkastyczny.

          To nie byl sarkazm. Powiedzialas rozmowcy "odpieprz sie pan," co nie jest odpowiedzia sarkastyczna.

          > Oni chyba tego typu formy stosują często.
          >
          > Mnie się sarkazm kojarzy ze społeczeństwami wygadanymi, kojarzy mi się ze wscho
          > dnią Polską, Warszawą i Żydami. Np. u Ślązaków sarkazmu sobie nie wyobrażam.

          Nie masz pojecia czym jest sarkazm.
          Jesli chcesz sie dowiedziec, popros o pomoc: "Nie wiem co to sarkazm. Prosze o przyklady z wyjasnieniem."

          • stefan4 proszę o pomoc 22.07.15, 07:39
            bunkum:
            > Nie masz pojecia czym jest sarkazm.
            > Jesli chcesz sie dowiedziec, popros o pomoc: "Nie wiem co to sarkazm. Prosze o
            > przyklady z wyjasnieniem."

            Nie wiem co to sarkazm. Prosze o przyklady z wyjasnieniem.

            Czy dobrze zastosowałem tajne hasło? Teraz już mi powiesz?

            - Stefan
            • kotulina Re: proszę o pomoc 22.07.15, 09:59
              stefan4 napisał:

              > bunkum:
              > > Nie masz pojecia czym jest sarkazm.
              > > Jesli chcesz sie dowiedziec, popros o pomoc: "Nie wiem co to sarkazm. Pr
              > osze o
              > > przyklady z wyjasnieniem."
              >
              > Nie wiem co to sarkazm. Prosze o przyklady z wyjasnieniem.
              >
              > Czy dobrze zastosowałem tajne hasło? Teraz już mi powiesz?
              >
              > - Stefan
              >

              No właśnie tak rozumiem sarkazm.
              • stefan4 Re: proszę o pomoc 22.07.15, 10:20
                kotulina:
                > No właśnie tak rozumiem sarkazm.

                W takim razie zaklęcie Bunkuma zadziałało!

                Są czarownicy, rzucający uroki; oraz meta-czarownicy, wymyślający uroki do ew. rzucenia, na użytek tych pierwszych. Taki pion badawczo-rozwojowy czarownictwa. Owoce pracy tego pionu mogą, jak widać, skutecznie stosować nawet tacy nieopierzeni uczniowie czarowników jak ja.

                - Stefan
                • the-great-inuk Re: proszę o pomoc 22.07.15, 11:42
                  stefan4 napisał:

                  > Są czarownicy, rzucający uroki; oraz meta-czarownicy, wymyślający uroki do ew.
                  > rzucenia, na użytek tych pierwszych. Taki pion badawczo-rozwojowy czarownictwa
                  Owoce pracy tego pionu mogą, jak widać, skutecznie stosować nawet tacy nieopierzeni uczniowie czarowników jak ja.
                  =================================

                  Lektura uzupełniająca...

                  Ot, co...
                  • the-great-inuk Sprawdź! 23.07.15, 10:39
                    Ciąg dalszy...

                    Całkowicie bezinteresownie...

                    Sprawdź!

                    Z dobrego serca...

                    Ot, co...
                • kotulina Re: proszę o pomoc 22.07.15, 23:46
                  Stefan4 napisał:
                  Są czarownicy, rzucający uroki; oraz meta-czarownicy, wymyślający uroki do ew. rzucenia, na użytek tych pierwszych. Taki pion badawczo-rozwojowy czarownictwa. Owoce pracy tego pionu mogą, jak widać, skutecznie stosować nawet tacy nieopierzeni uczniowie czarowników jak ja.

                  - Stefan
                  ----------

                  Ciekawa opowieść. To jest cytat z publikacji? Jeśli nie, to może wykorzystasz go w książce pisanej w tym duchu? smile
                  • stefan4 Re: proszę o pomoc 23.07.15, 08:21
                    kotulina:
                    > Jeśli nie, to może wykorzystasz go w książce pisanej w tym duchu? smile

                    W tym duchu czarnoksiężnik pisze tylko rano,
                    językiem górnolotnym i mową wiązaną.

                    - Stefan
                    • arana Re: proszę o pomoc 23.07.15, 09:05
                      stefan4 napisał:

                      > W tym duchu czarnoksiężnik pisze tylko rano,
                      > językiem górnolotnym i mową wiązaną.


                      I chowa do szuflady? Bo w necie nic nie ma
                      nowego już od roku. Talionis poena!

              • bunkum Re: proszę o pomoc 23.07.15, 21:52
                >No właśnie tak rozumiem sarkazm.
                Szkoda, bo to nie jest sarkazm. Ani w twoim wydaniu, ani w wydaniu tego glupka.
    • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 20.07.15, 08:20
      Sarkazm jest dosyć wysokolotnym zakpieniem. Nie usłyszycie sarkazmów z ust zwykłego oprycha bądź jakiejś niewychowanej osoby.

      Jeden z komentarzy...

      Ot, co...
      • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 20.07.15, 09:30
        Swego czasu wystosowałem do miejscowej gazetki list otwarty o niemieckich emerytach.

        Napisałem, że zjadają niemiecką gospodarkę tak samo jak korniki zjadają niemiecki las.

        W dniu ukazania się mego listu, mój telefon nie przestawał dzwonić.

        Na podwórzu zebrała się grupa rencistów i chciała mi szyby powybijać.

        Następnego dnia redakcja wyjaśniła, że to tylko mały żarcik był, mała satyra, nawet nie złośliwy sarkazm.

        Ja poprosiłem o przebaczenie i zapewniłem, że nie miałem zamiaru obrażać niemieckich emerytów.

        Nic nie pomogło, jeszcze kilka tygodni po tym ukazywały się listy oburzonych emerytów.

        Były także głosy w mojej obronie. Jakiś młodszy czytelnik wskazał na podobieństwo psychiki dziecka z psychiką seniorów.

        Małe dzieci nie rozróżniają między satyrą a realem.
        Podobnie u seniorów, kontakt między lewą i prawą półkulą mózgu się urywa i seniorzy mają kłopot z rozróżnieniem między dwoma pojęciami...
        • kalllka Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 12:23
          Od razu widać,ze twój list- inuku, to była satyra.
          Przecież korniki lasu nie jedzą.
          /zwłaszcza, a morze nawet, gdy "Great Birnam Wood "jest po niemiecku/
          • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 13:20
            kalllka napisała:

            > Od razu widać,ze twój list- inuku, to była satyra.
            > Przecież korniki lasu nie jedzą.
            > /zwłaszcza, a morze nawet, gdy "Great Birnam Wood "jest po niemiecku/
            =================================

            Be brave like the lion and proud. Don’t even worry about who hates you, who resents you, and who conspires against you. Macbeth will never be defeated until Birnam Wood marches to fight you at Dunsinane Hill.

            Ot, co...
            • kalllka Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 15:19
              Od razu widać, inuku, ze twój list,do niemieckich emerytów, był satyra na kornika.
              Na pasożyta, który durnym będąc,. A potrafi zeżreć drewniane konstrukcje / zwłaszcza tych przemądrzałych/

              / Nie wiem czy wiesz ,wielki inuku, ze w szekspirowskim tekście, inaczej niż w streszczeniu wiki, Banquo nie banqietuje/
              • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 18:25
                kalllka napisała:

                >
                > / Nie wiem czy wiesz ,wielki inuku, ze w szekspirowskim tekście, inaczej niż w
                > streszczeniu wiki, Banquo nie banqietuje/
                ================================

                Do dnia dzisiejszego (wtorek, 21 lipca 2015) nie wiedziałem...

                Ot, co...
      • kotulina Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 22:48
        the-great-inuk napisała:

        > Sarkazm jest dosyć wysokolotnym zakpieniem. Nie usły
        > szycie sarkazmów z ust zwykłego oprycha bądź jakiejś niewychowanej osoby.

        >
        >
        > Jeden z komentarzy...
        >
        > Ot, co...

        O, no właśnie. Chociaż sam sarkazm nie jest jakiś trudny. W jego użytkowość wchodzi chyba również kwestia dystansu do siebie, do otoczenia.
        • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 22.07.15, 10:11
          kotulina napisała:

          > O, no właśnie. Chociaż sam sarkazm nie jest jakiś trudny. W jego użytkowość wchodzi chyba również kwestia dystansu do siebie, do otoczenia.

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d6/Matejko_Sta%C5%84czyk.jpg/240px-Matejko_Sta%C5%84czyk.jpg

          Naczelny polski specjalista od sarkazmu.

          Wygląda jakby był nieco samotny...

          Nikt mu nie chce przeszkadzać, najwidoczniej...

          Ot, co...
          • the-great-inuk Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 22.07.15, 11:16
            https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSt0g83WFS8gYW781NW1tN9LkRoeavRDbarH2XArueN9IeaZobJ_w

            Sarkazm może prowadzić nie tylko do samotności, ostracyzmu,

            ale także do przedwczesnej śmierci.

            (Tragicznej)

            Ot, co...
          • arana Też pesymizm 22.07.15, 11:38
            the-great-inuk napisała:

            > Wygląda jakby był nieco samotny...


            Zapomniałeś o pesymizmie. Kto by tu?... Cioran? Chyba tak.
            • the-great-inuk Re: Też pesymizm 22.07.15, 11:52
              arana napisała:

              > the-great-inuk napisała:
              >
              > > Wygląda jakby był nieco samotny...
              >
              >
              > Zapomniałeś o pesymizmie. Kto by tu?... Cioran? Chyba tak.
              ==============================

              >>Życie – zły gust materii<<

              Powyższe mogłoby być mego autorstwa...

              BTW...

              A gdzie leży Rumunia?
              • the-great-inuk Re: Też pesymizm 22.07.15, 12:00
                the-great-inuk napisała:

                > BTW...
                >
                > A gdzie leży Rumunia?
                ============================>

                Gdzie Zlata Praha leży, każdy wie!

                Ot, co...
              • arana Re: Też pesymizm 22.07.15, 12:15
                the-great-inuk napisała:
                >
                > A gdzie leży Rumunia?


                Jak to gdzie? We Francji oczywiście! Za to Francja w Rosji.
                • the-great-inuk Re: Też pesymizm 22.07.15, 13:04
                  arana napisała:

                  > the-great-inuk napisała:
                  >
                  > A gdzie leży Rumunia?
                  >
                  >
                  > ]We Francji oczywiście![

                  Nu, to co innego...

                  Przepraszam za głupie pytanie!
                  • arana A ja... 22.07.15, 14:23
                    the-great-inuk napisała:

                    > Przepraszam za głupie pytanie!

                    A ja myślałam, że żartujesz. No i cały pogrzeb na nic! wink

                    • the-great-inuk Re: A ja... 22.07.15, 16:01
                      Pogrzeb to poważna rzecz.
                      Nie wolno robić podśmiechujków!


                      Najlepszą satyrę spotyka się w realu:

                      Patronem NRD-owskiego Batalionu Honorowego był niejaki

                      Feliks Dzierżyński ...

                      Nazwisko, które żaden Niemiec nie jest wstanie wypowiedzieć...

                      Ot, co...
    • arana Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 20.07.15, 09:11
      kotulina napisała:
      >
      > Zastanawia mnie, skąd w USA taka świadomość sarkazmu?

      Może dojrzeli już do sarkazmu, podczas gdy w Polsce ciągle jesteśmy na etapie hejtu i Wesela w Atomicach.
      • bunkum Re: W USA wszyscy wiedzą co to sarkazm. 21.07.15, 21:26
        > Może dojrzeli już do sarkazmu, podczas gdy w Polsce ciągle jesteśmy na etapie h
        > ejtu
        Co to jest hejt na ktorego poziomie jestescie?
        • arana Hejt, czyli wylewanie pomyj 22.07.15, 05:07
          bunkum napisała:

          > Co to jest hejt na ktorego poziomie jestescie?

          Dawniej mówiło się na to wylewanie pomyj. Dziś robi sie to wytwornie, hejtując.

          Można się dopatrzyć jakiegoś sensu w tej zamianie (pomijając modę językową), jeśli się zauważy powszechność zmywarek. Autentyczne pomyje są stają się luksusem! (Zdanie wykrzyknikowe sarkastyczne, mowa pozornie poważna, intonacja komiczna.)
          • kalllka Re: Hejt, czyli wylewanie pomyj 22.07.15, 12:22
            Na pomyje- rynsztok
            Sarkazm,mojem zdaniem, jest pochodna smarkania / przy zastosowaniu metody na husia, odrobine zmodyfikowanej przez dodane em,osiągamy efekt husia / zwanego tez hyziem/
            gęsi pojawienie, zwłaszcza, ni z tego ni owego, powoduje charakterystyczne objawy-cieczenia z oka i nosa, które, u co wrażliwszych, powodują: na kwintę, obraźliwośc i stanczykizm niechectwo i oraz dolizm poznawczy- słowem -sarkazm / w hus! teczkę albo i nie/
            • arana Jak S(m)arkozy w hus! teczkę... 22.07.15, 14:14
              kalllka napisała:

              > w hus! teczkę...

              Hej, widzę, że i Tobie świat sie za huś! tał...


          • bunkum Re: Hejt, czyli wylewanie pomyj 23.07.15, 21:46
            Hejt musi wiec w waszej gwarze znaczyc pomyje . A zatem hajter musi tez znaczyc Polak na zmywaku w Angli.

            Pomyje to swill.
            Hejt nie znaczy swill.
            Czemu wiec nie nazywacie pomyi swill?
            W koncu obce slowo to dobre slowo, a ze swill lepiej pasuje niz hejt, wiec czemu nie swill?
            Swill tez z angielska brzmiace, wiec swill bylby sam cymes?
            • arana Re: Hejt, czyli wylewanie pomyj 24.07.15, 06:52
              bunkum napisała:

              > w waszej gwarze...

              To prawda, że na tym maleńkim niszowym forum w wiekszości znamy się od dawna (ja sama jestem tu już dwunasty rok), więc używamy swoistego metajęzyka, naszej gwary. Na ogół ma ona ton żartobliwy, albowiem jesteśmy wyznawcami Traktatu o śmiechu - tego z Imienia róży. Czasem wstawiamy emotki, ale nie zawsze.


              > Hej musi więc znaczyć pomyje.

              Tak, ale w szerokim przenośnym sensie, uwzględniającym i pochodzenie wyrazu, i polski frazeologizm wylewać pomyje.

              > A zatem hajter musi też znaczyć Polak na zmywaku w Anglii

              Żartobliwie zasugerowałam, że przyjęcie słowa hejter może mieć związek z powszechnością zmywarek, w których jak wiadomo - pomyje są, ale niewidoczne dla obserwatora, więc nie jest w stanie dostrzec ich cech charakterystycznych. No bo jak rozumieć stary frazeologizm wylewać pomyje? Trzeba by znać etymologię wyrażenia, a przynajmniej zastanowić się nad jego miejscem w dawnych obyczajach, w literaturze - kto dziś ma na to czas? Łatwiej sięgnąć do angielszczyzny. Zatem Polak na zmywaku w Anglii może być hajterem, ale nie dlatego, że pracuje przy zmywaniu naczyń.

              Dlaczego nie swill? Już Ci odpowiedziałam wyżej: pomyje odchodzą powoli w przeszłość, tak jak przed laty odszedł pogrzebacz i ... cymes. Ot, taka swoista logika języka.



    • the-great-inuk Sarkazm albo satyra? 23.07.15, 09:28
      "Dear God, you made many, many poor people. 
      I realize, of course, that it's no shame to be poor. 
      But it's no great honor either!
      So, what would have been so terrible if I had a small fortune?"

      If I were a rich man,
      Ya ha deedle deedle, bubba bubba deedle deedle dum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka