Dodaj do ulubionych

Trzy Japonki

24.08.15, 19:52
Chodzi mi ostatnio po głowie głupi wierszyk z dzieciństwa, trzeba było go mówić jak najszybciej i najwyraźniej jak się dało, bez zrobienia błędu. Znacie jakieś inne tego typu wierszyki i zabawy słowne ze swoich szczenięcych lat?

Były sobie trzy Japonki:
Czipczi, Czipczi Ripczi, Czipczi Ripczi Rimpamponi,
Było sobie trzech Japońców:
Jachci, Jachci Tachci, Jachci Tachci Tachcitroni
I postanowili się pobrać:
Czipczi z Jachci, Czipiczi Ripczi z Jachci Tachci, Czipczi Ripczi Rimpamponi z Jachci Tachci Tachcitroni,
I mieli trzech synów:
Czipczi z Jachci - Szach, Czipiczi Ripczi z Jachci Tachci - Szach Mach, Czipczi Ripczi Rimpamponi z Jachci Tachci Tachcitroni - Szach Mach Matroni
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Trzy Japonki 24.08.15, 20:44
      Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
      • cyberros Re: Trzy Japonki 24.08.15, 21:24
        horpyna4 napisała:

        > Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.

        Takie krótkie?
        • horpyna4 Re: Trzy Japonki 26.08.15, 18:02
          Jeszcze krótsze jest "ząb, zupa, dąb", tylko trzeba wielokrotnie powtórzyć bez przejęzyczenia...
          • robak.rawback Re: Trzy Japonki 29.08.15, 22:33
            ja to znam w wersji - zab zupa zebowa, dab zupa debowa - i haczykiem bylo to ze w wiekszosci wszyscy sie potykali na drugiej czesci mowiac - 'dab dupa debowa' zamiast 'dab zupa debowa.'

            horpyna4 napisała:

            > Jeszcze krótsze jest "ząb, zupa, dąb", tylko trzeba wielokrotnie powtórzyć bez
            > przejęzyczenia...
            • cyberros Re: Trzy Japonki 30.08.15, 00:14
              robak.rawback napisała:

              > ja to znam w wersji - zab zupa zebowa, dab zupa debowa - i haczykiem bylo to ze
              > w wiekszosci wszyscy sie potykali na drugiej czesci mowiac - 'dab dupa debowa'
              > zamiast 'dab zupa debowa.'

              Tak, to trzeba było przy tym mówić szybko smile mało kto się wtedy nie pomyli.

              > horpyna4 napisała:
              >
              > > Jeszcze krótsze jest "ząb, zupa, dąb", tylko trzeba wielokrotnie powtórzy
              > ć bez
              > > przejęzyczenia...
              >
              >
    • the-great-inuk Re: Trzy Japonki 24.08.15, 20:48
      Politycznie niepoprawny...

      Ot, co...
      • cyberros Re: Trzy Japonki 24.08.15, 21:31
        the-great-inuk napisała:

        > Politycznie niepoprawny...
        >
        > Ot, co...

        Dlaczego?
        • the-great-inuk Re: Trzy Japonki 25.08.15, 07:53
          cyberros napisał:

          > Dlaczego?
          =====================

          Mainstream tak chce...

          Ot, co....
          • cyberros Re: Trzy Japonki 25.08.15, 10:17
            the-great-inuk napisała:

            > cyberros napisał:
            >
            > > Dlaczego?
            > =====================
            >
            > Mainstream tak chce...

            Co w nim jest politycznie niepoprawnego?
            > Ot, co....
            >
            • the-great-inuk Re: Trzy Japonki 25.08.15, 11:35
              cyberros napisał:

              > Co w nim jest politycznie niepoprawnego?
              ================================

              Gdybym ja to wiedział...

              Tak zarządzono i koniec dyskusji...

              Ot, co...
    • efedra Re: Trzy Japonki 24.08.15, 22:45
      W mojej szkole to chodziło po rosyjsku i troszkę inaczej.

      Żyli byli tri Japoncy - Jak, Jakcy-Drak, Jakcy-Drakcy-Droni
      i żyli byli tri Japonki - Cipi, Cipi-Dripi, Cipi-Dripi-Labboboni.
      I oni żeniatsa: Jak na Cipi, Jakcy-Drak na Cipi-Dripi, Jakcy-Drakcy-Droni na Cipi-Dripi-Labboboni,

      Może wtajemniczeni znali dalszy ciąg, ale w moich kręgach koleżeńskich na tym się kończyło.
      • cyberros Re: Trzy Japonki 25.08.15, 00:24
        efedra napisała:

        > W mojej szkole to chodziło po rosyjsku i troszkę inaczej.
        >
        > Żyli byli tri Japoncy - Jak, Jakcy-Drak, Jakcy-Drakcy-Droni
        > i żyli byli tri Japonki - Cipi, Cipi-Dripi, Cipi-Dripi-Labboboni.
        > I oni żeniatsa: Jak na Cipi, Jakcy-Drak na Cipi-Dripi, Jakcy-Drakcy-Droni na Ci
        > pi-Dripi-Labboboni,
        >
        > Może wtajemniczeni znali dalszy ciąg, ale w moich kręgach koleżeńskich na tym s
        > ię kończyło.

        Zabawne, nigdy tego nie słyszałem, to trochę podobne do tego mojego wierszyka.
        • kalllka Re: Trzy Japonki 25.08.15, 14:52
          wierszyk twojego autorstwa, cejberr?
          • cyberros Re: Trzy Japonki 26.08.15, 18:28
            kalllka napisała:

            > wierszyk twojego autorstwa, cejberr?

            To do mnie?... Który wierszyk? I czyjego autorstwa?
        • al.1 Kawa po japońsku (z hukiem) 22.03.18, 21:00
          Dygresja nt. japoński

          Piliście kiedy kawę z hukiem? Ja tak, i w związku z tym

          spostrzeżenie mam ciekawe
          w ciszy chciałem wypić kawę
          nagle pęka ściana nośna
          taka ta ma kawa głośna
          skąd w tej kawie był huk taki?
          ach... to przecież kawasaki!

          • kalllka Re: Kawa po japońsku (z hukiem) 23.03.18, 12:55
            Bez huku, ale za to wielkimi literami-wytrzeszcza oczy:// Hasimoto
            • al.1 Re: Kawa po japońsku (z hukiem) 23.03.18, 16:46
              kalllka napisała:

              > Bez huku, ale za to wielkimi literami-wytrzeszcza oczy:// Hasimoto

              Nieee choroba Hashimoto,
              ale kawa auto-moto
              • kalllka Re: Kawa po japońsku (z hukiem) 25.03.18, 15:05
                Gdybym twoj post przekształciła po myśli rozwrzeszczanej gęby z telewizji rossija, pasożytującej na ustawieniach forum- to kawau.. wy mielibyście ciężki, Aluś.
                Na szczęście posunięto czas do przodu i nie będziesz mial miauu.
                • kalllka Re: Kawa po japońsku (z hukiem) 25.03.18, 17:34
                  Czuje w obowiązku, zamknąć aranie edytor by nie kleił dowcipow motocie;

                  W klapkach, polska wiosna,
                  się nie chodzi,
                  z tej prostej przyczyny, ze flip-flop
                  to śliskie żarty za pomocą narty...
                  PS
                  Dziękując trójce za pomoc, pozdrawiam.
      • horpyna4 Re: Trzy Japonki 26.08.15, 18:15
        Ja znałam mniej więcej tak:

        Żyli-byli try Japońcy - Jak, Jakcy-Drak, Jakcy-Drakcy-Droni.
        Żyły-były try Japonki - Cypka, Cypka-Drypka, Cypka-Drypka-Lapomponi.

        A dalej pamiętam już w wersji spolszczonej:

        Jak ożenił się z Cypką, Jakcy-Drak z Cypką-Drypką, Jakcy-Drakcy-Droni z Cypką-Drypką-Lapomponi.
        Syn Jaka i Cypki nazywał się Szak, Jakcy-Draka i Cypki-Drypki - Szaksza-Rak, Jakcy-Drakcy-Droni i Cypki-Drypki-Lapomponi - Szaksza-Raksza-Roni.

        Być może pisane bywało to inaczej (np. Szak-Szarak-Szaroni), ale podany przeze mnie podział na człony wymusza automatycznie akcent na właściwej sylabie.
        • cyberros Re: Trzy Japonki 26.08.15, 18:32
          horpyna4 napisała:

          > Ja znałam mniej więcej tak:
          > Żyli-byli try Japońcy - Jak, Jakcy-Drak, Jakcy-Drakcy-Droni.
          > Żyły-były try Japonki - Cypka, Cypka-Drypka, Cypka-Drypka-Lapomponi.
          > A dalej pamiętam już w wersji spolszczonej:
          > Jak ożenił się z Cypką, Jakcy-Drak z Cypką-Drypką, Jakcy-Drakcy-Droni z Cypką-D
          > rypką-Lapomponi.
          > Syn Jaka i Cypki nazywał się Szak, Jakcy-Draka i Cypki-Drypki - Szaksza-Rak, Ja
          > kcy-Drakcy-Droni i Cypki-Drypki-Lapomponi - Szaksza-Raksza-Roni.
          > Być może pisane bywało to inaczej (np. Szak-Szarak-Szaroni), ale podany przeze
          > mnie podział na człony wymusza automatycznie akcent na właściwej sylabie.

          A z jakiego to rejonu Polski? smile
          • horpyna4 Re: Trzy Japonki 26.08.15, 20:52
            Z Warszawy, ale nie wiem, czy do Warszawy nie przyjechało z innych stron i nie mam pojęcia, z jakich czasów pochodzi. Podejrzewam, że jest to starsze ode mnie; może nawet przedwojenne. Słyszałam to w dzieciństwie.
            • robak.rawback Re: Trzy Japonki 29.08.15, 22:35
              znam jescze do szybkiego powtorzenia wielokrotnego:
              ola lojalna, jola nielojalna
              w czasie suszy szosa sucha

              tych o japoncach nie slyszalam nigdy.
              • cyberros Re: Trzy Japonki 30.08.15, 00:16
                robak.rawback napisała:

                > znam jescze do szybkiego powtorzenia wielokrotnego:
                > ola lojalna, jola nielojalna
                > w czasie suszy szosa sucha

                Tak, "Jola lojalna i Jola nielojalna" jest trudne.

                > tych o japoncach nie slyszalam nigdy.

                To dość głupi i przydługawy wierszyk, może dlatego wraca on do mnie teraz na stare lata jak bumerang? wink
                • kalllka Re: Trzy Japonki 30.08.15, 11:37
                  Jeszcze został stół.,
                  możesz próbować powyłamywac mu nogi,. indifferent
                  • cyberros Re: Trzy Japonki 31.08.15, 16:50
                    kalllka napisała:

                    > Jeszcze został stół.,
                    > możesz próbować powyłamywac mu nogi,. indifferent

                    To akurat zawsze było dla mnie łatwe. Jola była trudna.
                    • the-great-inuk Re: Trzy Japonki 31.08.15, 18:07
                      Tak chyba ćwiczą prezenterzy telewizyjni swoją wymowę.

                      W niemieckich wiadomościach 100 sec. pełno nowych, młodych, pięknych pań z nie teutońskim typem urody.

                      Wszystkie mają jednak nieskazitelną teutońską wymowę...

                      Widać, że szkolone w swoim fachu...

                      Ot, co... ©
          • mokrekomnaty Re: Trzy Japonki 22.03.18, 19:43
            Nie wiem, czy tu jeszcze ktoś trafi (ja jak widać, dopisuję się po trzech latach wink ale na wszelki wypadek piszę: wierszyk przywiozła ze sobą z Kresów wołyńskich (i raczyła mnie tym i innymi uroczymi wyliczankami) moja prababcia; urodzona jeszcze w XIX wieku...
            • keekees Kresy 23.03.18, 08:53
              mokrekomnaty napisał(a):

              > Nie wiem, czy tu jeszcze ktoś trafi (ja jak widać, dopisuję się po trzech latac
              > h wink ale na wszelki wypadek piszę: wierszyk przywiozła ze sobą z Kresów wołyńs
              > kich (i raczyła mnie tym i innymi uroczymi wyliczankami) moja prababcia; urodzo
              > na jeszcze w XIX wieku...

              Co to są właściwie Kresy? Uzywalo sie te kiedyś określenia Kresy Zachodnie.
              • stefan4 Kresy -- blisko kreski 23.03.18, 14:22
                keekees:
                > Co to są właściwie Kresy?

                Ponoć od niemieckiego Kreis = koło, albo powiat. Chociaż mnie dużo bardziej kojarzą się z kreską na mapie. Przy samej kresce są kresy, a tam dalej to już dzikie zakresie.

                - Stefan
                • keekees Re: Kresy -- blisko kreski 23.03.18, 16:32
                  stefan4 napisał:

                  > keekees:
                  > > Co to są właściwie Kresy?
                  >
                  > Ponoć od niemieckiego Kreis = koło, albo powiat. Chociaż mnie dużo bard
                  > ziej kojarzą się z kreską na mapie. Przy samej kresce są kresy, a tam dalej to
                  > już dzikie zakresie.
                  >
                  > - Stefan
                  >

                  Czyli takie pogranicze...
                • apersona Re: Kresy -- blisko kreski 25.03.18, 20:57
                  stefan4 napisał:

                  > Ponoć od niemieckiego Kreis = koło, albo powiat. Chociaż mnie dużo bard
                  > ziej kojarzą się z kreską na mapie. Przy samej kresce są kresy, a tam dalej to
                  > już dzikie zakresie.

                  słusznie bo Kreis = okrąg (figura i jednostka administracyjna)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka