Dodaj do ulubionych

trudny język xięgowych

06.01.17, 18:01
Dostałem od spółdzielni mieszkanowej świst zatytułowany ,,potwierdzenie salda''. Coś takiego przychodzi co roku, ale zwykle sprawdzam tylko, czy gdzieś nie jest napisane, że zalegam z opłatami, a poza tym olewam. Tym razem postanowiłem zorientować się, co oznaczają rubryki liczb.

Pierwsza rubryka miała tytuł ,,Przypis''(1). Wypełniona była kwotami zbliżonymi do tych, jakie co miesiąc wpłacam do Spółdzielni, wymienionych w drugiej rubryce. Trzecia rubryka miała tytuł ,,Przeksięg.'' (końcowa kropka sugerowała, że to skrót, zapewne od ,,przeksięgowano'')
Obserwuj wątek
    • apersona Re: trudny język xięgowych 06.01.17, 22:42
      sugerujesz że język księgowych zmienił się nie do poznania w ostatnim roku?
      • stefan4 Re: trudny język xięgowych 06.01.17, 23:00
        apersona:
        > sugerujesz że język księgowych zmienił się nie do poznania w ostatnim roku?

        Raczej nie w ostatnim roku. Ale ja przez wiele lat nie interesowałem się jego kształtem, a teraz spojrzałem i się zdziwiłem.

        A czy Ty wiedziałaś, że należność to przypis?

        W sklepach, w których robiłem zakupy, kasa nie informowała mnie, ile wynosi mój przypis. Również usługodawcy mówili, ile się ode mnie należy, a nie ile się przypisuje. Zaczyna we mnie kiełkować nieśmiałe podejrzenie, że nie wszystkie nowotwory językowe (czyli neoplasmae linguales) pochodzą z języka amerykańskiego.

        - Stefan
        • apersona Re: trudny język xięgowych 07.01.17, 19:55
          > A czy Ty wiedziałaś, że należność to przypis?

          Nie. U mnie rozliczenia ze spółdzielnią były zrozumiałe bez ekstra szkoleń językowych: nadpłata, niedopłata.
    • arana Re: trudny język xięgowych 07.01.17, 15:28
      stefan4 napisał:
      >
      > Sporo się dzisiaj nauczyłem. A w dodatku przez kilka miesięcy nie będę musiał płacić czynszu...


      A nowy język to nie zysk? Ja dostają rachunki bez żadnych "poetycznościów". Okrrropna konserwa!
    • dar61 JE Wlk X księgowy 08.01.17, 17:13
      Są tego różne warianty.
      W jakimś rechnungu za środek łączący ze światem był u nas zapis, dość logiczny: nadpłata: - [minus] xxx,yy zł.
      Po wyjaśnieniu u źródeł, czy mamy dopłacić, okazało się, że to realna, zwykła nadpłata. Superata. I zgodzono się, że taki zapis może mylić.
      Poprosiłem o zmianę zapisów na logiczną, bez minusów czy plusów. Okazało się to, cyt.: nie-moż-li-we. Bo ponoć jakiś system, schematy, wieloletnie przyzwyczajenie, wola szefów.
      Nigdy podobnych przykładów nielogiczności nie widziałem w swej rodziny dokumentach bankowych. I polsko- i niepolskojęzycznych.

      W startowym przykładzie jest może taka opcja, by - jeśli to nie usługi wynajęte - na dorocznym zebraniu ogólnym spółczłonków i władców spółczłonków przegłosować logiczny algorytm zapisów spółksięgowości.
      Spólnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka