Dodaj do ulubionych

Robie za tlumacza

01.11.06, 23:11
Moj chlop spedza z malym Groszkowcem wcale nie mniej czasu niz ja, ale jakos
nie za bardzo rozumie ani tego, co dziecko mowi - maluszek mowi bardzo duzo
jak na swoj wiek, ale wiekszosc slow jest znieksztalcona. Ani nie rozumie,
czego dziecko chce - Maly cos pokazuje, domaga sie czegos, a chlop jakby tego
nie widzial.
I wlasnie jak zaczelam o tym myslec, to do mnie dotarlo, ze czesto musze mu
tez tlumaczyc, czego chce jego 12-letnia corka, choc przeciez ona umie sie
bardzo dobrze wyslowic i nie znieksztalca slow wink).
A kto mu przetlumaczy czego ja chce? Bo jakos do niego slabo dociera...
Obserwuj wątek
    • magdmaz Re: Robie za tlumacza 02.11.06, 06:31
      Kicia, trafiłaś w sedno!!!! Brawo.

      Jakimś językiem obcym trzeba z nimi rozmawiać...
    • kasian27 Re: Robie za tlumacza 02.11.06, 12:10
      zgadzam sie w 100%, ja od kilku dni zastanawiam sie jak podejsc chlopa zeby
      powiedziec mu co czuje, bo przeciez jak powiem wprost to nie zrozumie. czasami
      wydaje mi sie, ze kobieta musi byc naprawde dobra aktorka zeby normalnie zyc.
      • ciemnanocka Re: Robie za tlumacza 02.11.06, 17:44
        ha!
        A ja czasem mowie wprost o co mi chodzi, a moj chlop probuje dociec "o co
        naprawde mi chodzi", no bo na pewno nie o to co ja mowie. No normalnie
        strasznewink
        • lisek78 Re: Robie za tlumacza 03.11.06, 00:25
          Ciemnanocko,mam dokładnie tak samo.Jak mówię wprost - szuka drugiego
          dna.Ponawiam pytanie: jak z nimi rozmawiać???
          • barbara001 Re: Robie za tlumacza 03.11.06, 10:06
            Ja , jak mam dobry humor a nazbiera mi się pretensji, których w ludzkiej formie
            M nie rozumie (i nazywa to zrzędzeniem)to pochodzę, wale go w ramię, jak facet
            faceta,widziałam na filmie i mówię rubasznym tonem co mi nie gra. I jak M mówi
            żebym się nie wygłupiała to mu proponuje rozmowę na poziomie. Czasem skutkujesmile
    • lilith76 Re: Robie za tlumacza 06.11.06, 09:51
      Mój ma odwrotnie - trzeba do niego mówić wprost w zdaniach niepodrzędnie złożonych, bez metafor, porównań i alegorii. A ja mam z tym trudność big_grin Zanim coś powiem, walę kilkanaście zdań wstępu. I efekt jest taki, że on w końcu się dopytuje "Ale powiesz w końcu o co ci chodzi?".

      > Moj chlop spedza z malym Groszkowcem wcale nie mniej czasu niz ja, ale jakos
      > nie za bardzo rozumie ani tego, co dziecko mowi - maluszek mowi bardzo duzo
      > jak na swoj wiek, ale wiekszosc slow jest znieksztalcona. Ani nie rozumie,
      > czego dziecko chce - Maly cos pokazuje, domaga sie czegos, a chlop jakby tego
      > nie widzial.

      Mój świetnie rozumie co mówi do niego jego 6,5 letni syn i dzięki temu nie widzi potrzeby zajęć u logopedy... A jest jedną z niewielu osób, która Małego rozumie bez trudu sad
      • kicia031 Re: Robie za tlumacza 06.11.06, 10:00
        lilith76 napisała:

        >>
        > Mój świetnie rozumie co mówi do niego jego 6,5 letni syn i dzięki temu nie
        widz
        > i potrzeby zajęć u logopedy... A jest jedną z niewielu osób, która Małego
        rozum
        > ie bez trudu sad
        >

        O kurka siwa, to fatalnie. Nic do niego nie dociera?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka