karul
06.10.04, 03:05
swieto dziekczynienia, w kanadzie za piec dni, w stanach za miesiac.
tradycyjna okazja aby miec wolny poniedzialek, zjesc indyka z nadzieniem,
slodkie ziemniaki i rozmaite inne przysmaki.
przy tej okazji zawsze pamietam pewna polke, ktora w latach osiemdziesiatych
przyszla na lekcje angielskiego dla swiezych imigrantow. opowiadala z
rumiencami, ze ktos jej powiedzial, iz zbliza sie takie tradycyjne jesienne
swieto o nazwie SEXgiving. gdy kilku z nas wybuchlo smiechem i wytlumaczylo
jej roznice, wybiegla z klasy i tego dnia juz nie wrocila.