dar61
21.02.21, 00:11
Czy kiedyś powszechniejsze było życzyć komuś Wszystkiego najlepszego niż Wszystkiego dobrego?
Słyszę to ostatnie ostatnio powszechniej - np. w radiu wobec słuchaczy/ rozmówców - jakoś mnie to kłuje w uszy i w duszy.
Biorę to jako pewne ograniczenie dobroci życzących, jakby rezerwowali sobie owo najlepsze na inne cele.
Nie odczuwają tutejsi bywalcy i -czynie różnicy mocy takich życzeń?
Może naród nam staje się mniej życzliwy?