Dodaj do ulubionych

shall trzyma sie mocno

04.11.04, 16:46
Niekoniecznie slusznie niektore podreczniki i slowniki (Hornby, Swan)
odtrabily koniec mojego ukochanego modala. Na wyspach trzyma sie mocno... Nie
tylko w takich standardowych sytuacjach jak oferta
- Shall I put your name on that list?
czy w stylizowaniu na biblie: Thou shalt not abuse Microsoft =)
Uzywa sie go obowiazkowo w:
- echoing questiojns gdy echujemy let's
- let's have a short break, shall we?
- w 2. os l.p. gdy mowimy o narzuconych z gory obowiazkach
- gdy chcemy nadac wypowiedzi formalne brzmienie: I shall controll your work
at the end of your shift (moj szef =(
w emfazie: WE shall do it, not them
- You shall respect and apply all the Health and Safety rules (z mojej umowy
o prace: Nalezy bezwzglednie przestrzegac regul BHP)
zatam... Long live SHA
(post powtorzony rowniez na English only)
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: shall trzyma sie mocno 04.11.04, 17:12
      kicior99:
      > Niekoniecznie slusznie niektore podreczniki i slowniki (Hornby, Swan)
      > odtrabily koniec mojego ukochanego modala.

      Czy całkiem odtrąbiły? Myślałem, że on zanika tylko jako wyrażacz zwykłego
      czasu przyszłego w pierwszej osobie. Ale jako podkreślenie obowiązku czy
      powinności chyba nigdy nie zanikał. A więc można powiedzieć ,,Tonight I shall
      go to a cinema'', ale wbrew zasadom dawnym będzie to oznaczało, że powinienem,
      albo muszę, pójść do kina.

      Czy Twoje podręczniki twierdzą, że shall zanika i kropka?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • kicior99 Re: shall trzyma sie mocno 05.11.04, 15:08
        stefanie, wlasnie przy podkresleniu obowiazku jest najczesciej zastepowany
        przez inne dziwy jezykowe. Natomiast moj zakres obowiazkow w pracy jest
        napisany jak nalezy =)))
      • kicior99 Re: shall trzyma sie mocno 05.11.04, 15:13
        > Czy Twoje podręczniki twierdzą, że shall zanika i kropka?

        Tak wlasnie twierdza podreczniki brytyjskie. Podreczniki amerykanskie natomiast
        pisza, ze uzycie shall sprowadza sie do kilku skostnialych zwrotow... Ale to
        akurat mnie nie amrtwi, nie uwazam amerykanskiego za angielski.
        • kicior99 Re: shall trzyma sie mocno 05.11.04, 15:20
          aby nie byc goloslownym
          www.bartleby.com/64/C001/056.html
        • stefan4 Re: shall trzyma sie mocno 05.11.04, 15:58
          stefan4:
          > Czy Twoje podręczniki twierdzą, że shall zanika i kropka?
          kicior99:
          > Tak wlasnie twierdza podreczniki brytyjskie.
          [...]
          > aby nie byc goloslownym www.bartleby.com/64/C001/056.html

          No przecież właśnie pod tym linkiem nie ma nic o zanikaniu i kropce. Jest za to
          o różnicy między angielskim i amerykańskim. Jeśli nie interesuje Cię
          amerykański, to w części zatytułowanej ,,the reality'' nie znajdziesz w ogóle
          żadnej informacji dla siebie. Skoro nie interesuje Cię amerykański, to w ogóle
          po co cytujesz słownik ,,The American Heritage''?

          A w części zatytułowanej ,,the traditional rules'' wszystko jest mniej więcej
          tak, jak nas wszystkich nauczano. Nie?

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • kicior99 Re: shall trzyma sie mocno 05.11.04, 17:19
            no =) NATOMIAST TAM NIE MA O ZANIKANIU DOSLOWNIE, ZGODZE SIE, TYLKO O
            OGRANICZENIACH CO NA JEDNO WYCHODZI. a ZACYTOWALEM TEN SLOWNIK TYLKO PO TO BY
            POKAZAC ZE TAM JEST TO SLOWO MALEJ WAGI.
            Popatrz jak przedstawia to Hornby:
            shall /l; strong form æl/ modal verb (negative shall not short form shan't /nt/
            pt should /d/ negative should not short form shouldn't /dnt/) (especially BrE)
            1 (becoming old-fashioned) used with I and we for talking about or predicting
            the future: This time next week I shall be in Scotland. We shan't be gone
            long. I said that I should be pleased to help.
            2 used in questions with I and we for making offers or suggestions or asking
            advice: Shall I send you the book? What shall we do this weekend? Let's look
            at it again, shall we?
            3 (old-fashioned or formal) used to show that you are determined, or to give an
            order or instruction: He is determined that you shall succeed. Candidates
            shall remain in their seats until all the papers have been collected. note at
            modal

            Ciekawsza czesc jest napisana w trybie graficznym, wejdz
            www1.oup.co.uk/elt/oald/bin/oald2.pl
            i wpisz shall. Masz tam old-fashioned i inne epitety =)
            pozdrawiam z karnawalowego Bgw.
    • ardjuna Shall shall overcome someday! (n.t.) 05.11.04, 01:12
      • emka_1 anienie 05.11.04, 01:19
        oh deep in my heart
        I do believe
        shell shall overcome some day
        • emka_1 pi es 05.11.04, 01:21
          obrona gospelem dość pokrętna jest smile
        • ardjuna Re: anienie 05.11.04, 22:30
          emka_1 napisała:

          > oh deep in my heart
          > I do believe
          > shell shall overcome some day

          Płacą Ci za reklamę ci benzyniarze?
          • emka_1 Re: anienie 05.11.04, 23:17
            nie płacą, ale ta akcja mi się bardzo podobałasmile
            • ardjuna Re: anienie 05.11.04, 23:23
              Lay down your sword & shield down by the riverside and study war no more!
              Pax!
              smile
              • emka_1 Re: anienie 06.11.04, 02:42
                I will not cease from mental fight,
                nor SHALL my sword sleep in my hand
                smile
                • ardjuna Re: anienie 06.11.04, 13:16
                  emka_1 napisała:

                  > I will not cease from mental fight,
                  > nor SHALL my sword sleep in my hand
                  > smile

                  Co za wojownicza niewiasta... Jak, nie przymierzając, niejaka Xena (mmmmmmm...).
                  • emka_1 było 06.11.04, 15:15
                    nie cytować zniewieściałych pieśni hippisowskich sad

                    porównanie z gatunku parterowychsad
                    • ardjuna Re: było 06.11.04, 23:02
                      emka_1 napisała:

                      > nie cytować zniewieściałych pieśni hippisowskich sad

                      Ale ja lubię dziewczyny z kwiatami w długich, rozwianych wiatrem włosach!

                      > porównanie z gatunku parterowychsad

                      Xenę też lubię... Taka to schiza we mnie tkwi. Czy jest na to lekarstwo
                      jakieś? indifferent
                      • stefan4 Re: było 06.11.04, 23:26
                        ardjuna:
                        > Ale ja lubię dziewczyny z kwiatami w długich, rozwianych wiatrem włosach!
                        [...]
                        > Xenę też lubię... Taka to schiza we mnie tkwi. Czy jest na to lekarstwo
                        > jakieś?

                        Czyli że lubisz wszelkie dziewczyny? No cóż, podobno czas leczy takie schorzenia...

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • ardjuna Re: było 06.11.04, 23:43
                          stefan4 napisał:

                          > Czyli że lubisz wszelkie dziewczyny? No cóż, podobno czas leczy takie
                          schorzenia...

                          Sugerujesz, że z czasem zacznę lubić chłopaków? Dzięki za pocieszenie....
                      • emka_1 Re: było 06.11.04, 23:54
                        ardjuna napisał:

                        > Xenę też lubię... Taka to schiza we mnie tkwi. Czy jest na to >lekarstwo
                        jakieś? indifferent

                        niepoczytalny nie ponosi winy za swoje czyny???

                        na upodobania lekarstwa nie ma, ale w razie rozdrapów wewnętrznych lobotomia
                        może przynieć ulgę
                        • ardjuna Re: było 07.11.04, 00:08
                          emka_1 napisała:

                          > na upodobania lekarstwa nie ma, ale w razie rozdrapów wewnętrznych lobotomia
                          > może przynieć ulgę

                          A potem lewa ręka będzie mnie głaskać, a prawa walić po pysku, jak niejakiego
                          Ijona T.? Też mi pociecha. To ja już wolę lubić Xenę. Ona taki germańsko gut
                          gebautes Mädel jest...
                          • emka_1 nieno 07.11.04, 00:22
                            bądź mężczyzną i powiedz prawdę smile
                            nie ważne te włosy rozwiane, tkliwość dziewczęca i te różne takie cechy
                            charakteru czy co tam, ważne by obłości były i do tego zapewne w ramach
                            ekologicznego nastawienia miło gdy naturalne, no w ostateczności łojem odessanym
                            z innych części ciała wypełnione. żadnego silikonu znaczy smile
                            • ardjuna Re: nieno 07.11.04, 00:32
                              emka_1 napisała:

                              > bądź mężczyzną i powiedz prawdę smile
                              > nie ważne te włosy rozwiane, tkliwość dziewczęca i te różne takie cechy
                              > charakteru czy co tam, ważne by obłości były

                              Hm, nowiesz, wsio zależy od okolicznościów.
                              A swoją drogą, tych włosów, tkliwości i tych różnych takich czy co tam to się
                              niby nie da połączyć z obłościami w całość mniej więcej spójną???
                              • emka_1 aha 07.11.04, 00:45
                                ardjuna napisał:

                                > Hm, nowiesz, wsio zależy od okolicznościów.
                                no i to jest uczciwa odpowiedź smile

                                > A swoją drogą, tych włosów, tkliwości i tych różnych takich czy co tam to się
                                > niby nie da połączyć z obłościami w całość mniej więcej spójną???

                                jasne, że się da. ale to rzadkie przypadki, no i do tego wymagają odpowiedniego
                                obchodzenia się z nimi, a mężczyźni nigdy nie czytają instrukcji, zawsze wiedzą
                                lepiej jak to ma działać.

                                a poza tym uwierz, długie włosy są strasznie niewygodne, zawsze sie gdzieś
                                zaplączą no i baaardzo długo sie je suszysad a jak sie nie dosuszy, to się ma
                                chore zatoki, a jak chore zatoki to boli głowa, a jak boli głowa, to sam wiesz
                                co ...

                                • ardjuna Re: aha 07.11.04, 00:56
                                  emka_1 napisała:

                                  > a jak sie nie dosuszy, to się ma
                                  > chore zatoki, a jak chore zatoki to boli głowa, a jak boli głowa, to sam wiesz
                                  > co ...

                                  No wiem. Ale i tak nie rozumiem. Przecież tego nie robi się głową? tongue_out
                                  • ala.ort Re: aha 07.11.04, 10:23
                                    ardjuna napisał:

                                    > emka_1 napisała:
                                    >
                                    > > a jak sie nie dosuszy, to się ma
                                    > > chore zatoki, a jak chore zatoki to boli głowa, a jak boli głowa, to sam
                                    > wiesz
                                    > > co ...
                                    >
                                    > No wiem. Ale i tak nie rozumiem. Przecież tego nie robi się głową? tongue_out

                                    Przydałoby się jednakowoż, żeby z głową...przepraszam, że sie wtrącę (hehe)
                                    • emka_1 alu 07.11.04, 14:48
                                      dziękuję za zastąpienie nieobecnejsmile przy okazji podziwiam cię, że o tak podłej
                                      porze na posterunku trwasz smile
                                      • ala.ort abo 07.11.04, 17:13
                                        właśnie schodziłam. te długie włosy to chyba ciekawy przykład atawizmu...ala
                                        • emka_1 siem 07.11.04, 19:31
                                          cieszem. ulżyło mi, bo wyglądało że ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś. sumienie
                                          by mnie żarło okrutnie, noa wstawać o tej porze w niedzielę nie umiemsad

                                          co zaś tyczy atawizmu - no może by i był, gdyby śnili o długich włosach na
                                          długich nogach, a tak to zwykłe chłopięce marzenia o dominacji. zapomnieli
                                          jednak, że najpierw był upolowany mamut, a dopiero potem wybranka, hmm....
                                          umówmy się że serca, wleczona za te długie włosy do jaskini. nie wspominając, że
                                          te długie włosy zawsze można było wykorzystać jako okrycie zewnętrzne, znaczy
                                          odpadał problem zaopatrywania w futra.

                                          • ala.ort kwiatwe 07.11.04, 21:15
                                            włosach wskazuje, że moze i serca, a długie włosy w naszym klimacie bardzo
                                            przydatne, jako okrycie wierzchnie, fakt. Ale dlaczego lekarstwem na to ma być
                                            xenna...sad wszak to bardzo piekne marzenie jest (nawet jeśli wyraz) i zapierać
                                            się nia ma czego i po co?

                                            • ardjuna cwiszenruf 07.11.04, 21:34
                                              Z dialogu Szanownych Pań wnoszę, chyba nie bez racji, żeście obie krótkowłose.
                                              A wsio tak i żal...
                                              Xenna na Xenę - no, to może i dobra rada jest. Wypróbuję (znaczy, chyba
                                              nieprędko wrócę).
                                              • emka_1 Re: cwiszenruf 07.11.04, 22:32
                                                ardjuna napisał:

                                                > Z dialogu Szanownych Pań wnoszę, chyba nie bez racji, żeście obie krótkowłose.

                                                wniosek nieuprawnionysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka