Dodaj do ulubionych

Wiedza o kulturze

23.01.05, 18:44
Hej,

jestem na pierwszym roku polonistyki na Ujocie i podejrzewam, że to będzie
rok ostatni. Jakoś nie zafascynowała mnie gramatyka opisowa, językoznawstwo i
pewnie podobnie będzie z podobnymi przedmiotami w przyszłości.
Dlatego myślałem o WOKu w tym samym instytucie. Podobno te studia są
łatwiejsze, przyjemniejsze i jest mniej zajęć = więcej czasu na pracę.
Ma ktoś z Was jakieś informacje?
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 18:56
      Nie wiem, jak jest na WOK-u, natomiast myślę sobie, że skoro całe pokolenia
      polonistów nienawidzących gramatyki jakoś przez te przedmioty językoznawcze
      przebrnęły, to nie ma powodu sądzić, że sobie z tym nie poradzisz.

      Generalnie poloniści dzielą się na 4 grupy:
      - miłośnicy literatury, którzy nie znoszą gramatyki
      - miłośnicy gramatyki, którzy do historii literatury mają stosunek raczej
      neutralny
      - miłośnicy jednego i drugiego (rzadkość wink)
      - osoby, które nie lubią ani jednego, ani drugiego (i nie wiadomo, co robią na
      polonistyce)

      Osób z tej pierwszej grupy jest całkiem sporo smile. Brak zainteresowania
      gramatyką nie musi być powodem do rezygnowania ze studiów, ostatecznie np. w
      Poznaniu (nie wiem, jak jest na UW) jest tylko: 120h gramatyki opisowej, 60h
      gramatyki historycznej, 45h historii języka polskiego, 30h SCS, 60h kultury
      języka polskiego i - na tym przygoda z językoznawstwem może się skończyć. wink

      Nie wiem, jakie dokładnie perspektywy daje wiedza o kulturze (jaki otrzymujesz
      tytuł po tych studiach? magistra wiedzy o kulturze? magistra filologii polskiej
      o spec. wiedza o kulturze?), ale wydaje mi się, że po polonistyce możliwości są
      większe - zawsze można zostać choćby nauczycielem polskiegowink. Jako korektorzy
      itd. też raczej poszukiwani będą poloniści, a nie osoby po wiedzy o kulturze,
      który to kierunek raczej będzie przez pracodawców kojarzony z kulturoznawstwem
      niż filologią.

      Poza tym nie wybiera się studiów po "łatwości" i ilości zajęć smile...
      • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 18:59
        Oczywiście, zamień w mojej wypowiedzi UW na UJ big_grin
    • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 19:11
      Przeglądam sobie stronę IP UJ i, z tego co widzę, WOK to taka sama specjalność
      na polonistyce jak komparatystyka, edytorstwo czy nauczycielska. Tu od razu
      podzielę się refleksją, że układ filologii polskiej na UJ nie podoba mi się - u
      mnie jest jeden wstępny na filologię polską, a specjalności zaczyna się dopiero
      na 2, 3 roku. I specjalności nie są obligatoryjne, można też robić więcej niż
      jedną. Ogromna większość obowiązkowych przedmiotów jest obowiązkowa dla
      wszystkich studentów.

      Patrzę na program specjalności nauczycielskiej (to na niej studiujesz?). I nie
      widzę Twojego problemu, bo gramatyki tu dużo mniej niż u mnie. Tylko rok GO i
      rok historycznej, wprowadzenie do językoznawstwa, teoria języka, która na WOK
      też jest (zresztą GO też na WOK nie zabrakło), dość tajemniczo brzmi dla
      mnie "Metodologia słowotwórstwa opisowego" i - wszystko? To przed czym
      uciekać?smile Wydaje mi się wręcz, że na WOK może być więcej pracy - literatury
      jest przynajmniej sporo więcej. A nie ma u Was możliwości przeniesienia się z
      jednej specjalności na drugą przy zaliczeniu różnic programowych?

      Jednak wolę mój UAM smile
      • actian Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 19:32
        Jestem na nauczycielskiej. Sam się zastanawiam, dlaczego wybrałem polonistykę.
        Bo ja jestemz tej pierwszej grupy studentów, tylko że cała ta otoczka ujotowska
        mnie bardzo irytuje. Poza tym choć językoznastwa ogólnie pojętego jest mało, to
        jest to najważniejszy przedmiot na całej polonistyce nauczycielskiej.
        Przynajmniej tak jest traktowany. ...i jego wykładowaca też ;P

        Natomiast na WOKu gramatyka opisowa i inne tego typu przedmioty są wykładane w
        mniejszym zakresie i egzaminu z tego nie oblewa połowa pierwszego roku, tak jak
        w przypadku specjalizacji nauczycielskiej.
        • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 21:17
          > Jestem na nauczycielskiej. Sam się zastanawiam, dlaczego > wybrałem
          polonistykę.

          Jeśli masz takie podejście, to nie zapominaj, że WOK na UJ to też polonistyka -
          z trochę inną nazwą i programem, ale polonistyka. Może warto znaleźć coś
          innego? Może kulturoznawstwo właśnie? (tylko na UJ chyba nie ma uncertain)

          > Bo ja jestemz tej pierwszej grupy studentów

          Czyli jesteś zupełnie normalna wink.

          > Poza tym choć językoznastwa ogólnie pojętego jest mało, to
          > jest to najważniejszy przedmiot na całej polonistyce > nauczycielskiej.

          U mnie najważniejsze było kolokwium lekturowe na pierwszym roku z HLP. I
          egzamin z HLP oczywiście. Zdałam, mam to z głowy, chociaż temat mnie nie
          interesował. Jeśli studia nie podobają Ci się absolutnie, nie namawiam do
          ciągnięcia ich na siłę. Ale jeśli chodzi o jeden czy dwa przedmioty - cóż, na
          pewno na WOK też będzie kilka przedmiotów, które nie przypadną Ci do gustu.

          > Natomiast na WOKu gramatyka opisowa i inne tego typu
          > przedmioty są wykładane w
          > mniejszym zakresie i egzaminu z tego nie oblewa połowa
          > pierwszego roku, tak jak
          > w przypadku specjalizacji nauczycielskiej.

          Spójrz na to tak: kończysz ten rok, masz już z głowy GO i językoznawstwo. Na
          drugim roku masz bodaj gramatykę historyczną, potem jeszcze teoria języka
          (popraw mnie, ale nie mam teraz Twojego programu przed sobą). Teorię języka i
          tak miałabyś na WOK. Czyli chodzi o jeden przedmiot...

          Poza tym tak naprawdę wiele zależy od wykładowcy. U mnie niektórzy u jednego z
          wykładowców zimowe kolokwium z fonetyki (GO) poprawiali do końca września... Ja
          miałam z kim innym, ale i tak kilka podejść było standardem. A byli tacy
          prowadzący, u których zdawało się bez problemów i za pierwszym razem. To nie
          zależy od kierunku smile.
        • vilya1 Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 22:03
          > Poza tym choć językoznastwa ogólnie pojętego jest mało, to
          > jest to najważniejszy przedmiot na całej polonistyce nauczycielskiej.
          > Przynajmniej tak jest traktowany. ...i jego wykładowaca też ;P


          Mam rozumieć, że chodzi o legendę polonistyki, prof. D?
          Wierz mi, jeżeli to przeżyjesz, polonistyka stanie się przyjemnością. big_grin Jako
          studentka MISHu, w zeszłym roku chciałam pochodzić sobie na zajęcia z WOK-iem,
          ale mnie one rozczarowały. Polonistyka jak każda inna, kulturoznawstwa na dobrą
          sprawę niewiele albo nie takie, jak by się chciało. sad Dla mnie specjalizacja
          nauczycielska ma jedną, zasadniczą wadę - przedmioty pedagogiczne. uncertain
          Pozdrawiam

          szczęśliwa studentka II roku komparatystyki. smile
          • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 22:13
            Vilya, a ja mam do Ciebie jedno pytanie, które pewnie już Ci zadawałam, i na
            które może już nawet kiedyś uzyskałam odpowiedź wink.

            Jakie jest Twoje zdanie na temat tych specjalności na polonistyce? Tzn. nie
            konkretnych specjalności, ale samego pomysłu, by od początku studiować na
            konkretnej specjalności, a programy studiów tak się różniły?

            Ja jestem baaaardzo zadowolona z takiego systemu, jaki jest na UAM - zwłaszcza,
            że jako studentka MISH mogę wybierać sobie dowolnie zajęcia (każde odbywa się w
            10 grupach, na roku polonistyki jest 200 osób). (Oprócz tego są w Poznaniu dwie
            specjalności usamodzielnione, wiedza o teatrze i filmoznawstwie, ta druga chyba
            bardziej chyba samodzielna, bo różnice programowe są większe.) A specjalności
            są i tak, zaś w momencie wyboru jest się bardziej świadomym (sama piszesz, że
            WOK Cię rozczarowała).

            Ile jest w ogóle osób u Was na roku (na całej polonistyce, tzn. wszystkich
            specjalnościach)?

            Kurcze, przejrzałam listę pracowników Waszego instytutu i jest parę nazwisk,
            których baaaaardzo zazdroszczę wink.
            • vilya1 Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 22:59
              > Kurcze, przejrzałam listę pracowników Waszego instytutu i jest parę nazwisk,
              > których baaaaardzo zazdroszczę wink.

              I słusznie. A kogo, jeśli można spytać? smile

              > Jakie jest Twoje zdanie na temat tych specjalności na polonistyce? Tzn. nie
              > konkretnych specjalności, ale samego pomysłu, by od początku studiować na
              > konkretnej specjalności, a programy studiów tak się różniły?

              Odpowiem Ci z punktu widzenia mishowca - mi się podoba. smile Ale przede wszystkim
              dlatego, że dla nas to tak naprawdę niewielka różnica, grupy i tak możemy sobie
              dowolnie wybierać (no prawie, chodzi po prostu o to, żeby zgadzała się liczba
              godzin), a od początku decydujemy w jakimś stopniu o tym, czego chcemy się
              uczyć. Np. wybierając komparatystykę, robię to z pełną świadomością tego, że
              będę mieć mniej zajęć z językoznawstwa i nikt nie dopisze mi nagle do programu
              przedmiotów pedagogicznych, które mogę zrobić dodatkowo. Jako studentka MISHu,
              mogę sobie pouzupełniać plan jak mi się podoba dziwnymi rzeczami z pozostałych
              specjalizacji. wink
              Komparatystyka ma jeszcze jeden plus z punktu widzenia studiowania na MISHu -
              stosunkowo niewielką ilość godzin, przez co pozwala na pełną realizację na
              wszystkich możliwych frontach. (Ta propaganda... wink
              Moje rozczarowanie WOK wynikało zaś raczej z tego, że chciałam zajęcia stricte
              kulturoznawcze.

              > Ile jest w ogóle osób u Was na roku (na całej polonistyce, tzn. wszystkich
              > specjalnościach)?

              Sprawdzę Ci to jutro, na razie pozdrawiam i uciekam
              • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:54
                > I słusznie.

                Odezwała się lokalna patriotka tongue_out

                > A kogo, jeśli można spytać? smile

                Wiesz, tak generalnie to wszystkich, które coś mi mówią wink. Z tym, że zwykle
                kojarzę te osoby z jednej książki czy kilku artykułów, więc nawet nie wiem, czy
                to była ich główna dziedzina zainteresowań, nie mówiąc już o tym, czy akurat
                wykładają to na polonistyce wink.

                A sporo jest nazwisk, które coś mi mówią wink, w pierwszej kolejności wymienię
                prof. Stanisława Balbusa, bo właśnie czytam jego "Między stylami" i jestem pod
                wrażeniem, bardzo mnie zainteresowało (to było jak olśnienie smile), a potem...
                hmmm... jest prof. Kulawik, którego podręcznik do poetyki jest absolutnie
                kultowywink, chyba nie tylko na UAM wink, prof. Dunaj, prof. Miodońska-Brookes +
                garść innych nazwisk wink.

                > Odpowiem Ci z punktu widzenia mishowca - mi się podoba. smile

                Wiesz równie dobrze jak ja, że punkt widzenia mishowca jest zawsze trochę
                hmmm... specyficzny wink.

                > Np. wybierając komparatystykę, robię to z pełną świadomością > tego, że będę
                mieć mniej zajęć z językoznawstwa i nikt nie > dopisze mi nagle do programu
                > przedmiotów pedagogicznych, które mogę zrobić dodatkowo.

                A jaki jest kierunek, gdzie zajęć z językoznawstwa ma się WIĘCEJ?wink To coś, co
                mnie niezmiennie denerwuje - literaturoznawcy mają te swoje komparatystyki,
                wiedze o literaturze itd., a co zostaje dla drugiej strony barykady?
                Nauczycielska? wink

                > Jako studentka MISHu,
                > mogę sobie pouzupełniać plan jak mi się podoba dziwnymi > rzeczami z
                pozostałych
                > specjalizacji. wink

                I za to lubię nasz MISH smile. Z drugiej strony, mam niechęć do robienia
                przedmiotów mi niepotrzebnych i prawdopodobnie zdecyduję się na kończenie
                polonistyki tylko ze specjalnością nauczycielską (uprawnienia pedagogiczne chcę
                mieć) - bo językoznawczej nie ma, a na pozostałych, owszem, są interesujące
                przedmioty, ale - właśnie, przedmioty, a nie specjalności jako całość.

                > Moje rozczarowanie WOK wynikało zaś raczej z tego, że
                > chciałam zajęcia stricte
                > kulturoznawcze.

                Tu kolejny raz wyrazy współczucia z powodu braku "czystego" kulturoznawstwa uncertain.
            • actian Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:10
              Odpowiedź na to, ile jest stosunkowo prosta. Mniej więcej tyle ile u Was na UAMie.
              Ja w ogóle zresztą mam własną wielką ideę zreformowania polonistyki. Utworzyłbym
              osobny wydział filologii polskiej a na nim instytut językoznawstwa i
              literaturoznawstwa i nauczycielski. Wtedy ktoś, kogo interesuje to pierwsze nie
              musiałby uczyć się przede wszystkim drugie i na odwrót. Oczywiście nie można
              studiować literatury nie mają pojęcia o języku i podobnie jest z językiem. Tylko
              te przedmioty miałyby odpowiednio ograniczony zakres.
              Nazwisk jest parę, nie da się ukryć. Ja uwielbiam wręcz profesora Borowskiego i
              doktora Rusinka, choć tego ostatniego nieco mniej.
              A prof. D. ma po prostu wybujałe mniemanie o sobie.
              Zresztą ja nie jestem takim pasjonatem, jak Ty. Chcę być dziennikarze i pracuję
              jako dziennikarz. A chiałbym się wyspecjalizować w ogólnie pojętej kulturze i
              literaturze właśnie.
              Stąd mój wybór padł najpierw na MISH - tam się nie dostałem, a później na
              polonistykę. Ale być może miałem inne, nieco bardziej idealistyczne pojęcie o
              tych studiach. Irytuje mnie w nich to, że są takie trochę zakamieniałe. Mam
              wrażenie, że naprawdę niewiele się tu zmieniło w przeciągu ostatnich parunastu
              lat. A powinno. Może nie myślałem o nich, jako o szkole poetów z 'Dnia Świra'
              ale brakuje mi tu pewnego polotu, pewnej świeżości. Zbyt to mi się kojarzy z
              takim 'licealnym' wkuwaniem, czego nigdy zresztą nie robiłem.
              Jeśli zaś chodzi o przedmioty pedagogiczne, to narazie mam psychologię i
              pedagogikę. I ta pierwsza jest naprawdę fantastyczna. Świetnie prowadzona i
              bardzo, bardzo ciekawie ujęta i to nie tylko pod kątem bycia 'panem od polskiego'.
              Cóż więc przyjdzie mi czynić?
              A na UJu jest kulturoznawstwo i to nawet dość rozbudowane, ale rozumiane
              bardziej jako wiedza o obcych kulturach, nie o naszej.
              Pozdrawiam
              • vilya1 Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:18
                Ja się wtrącę jeszcze raz, jeśli można...

                > Nazwisk jest parę, nie da się ukryć. Ja uwielbiam wręcz profesora Borowskiego
                i
                > doktora Rusinka, choć tego ostatniego nieco mniej.

                Popieram gorąco. big_grin Profesor Borowski jest wspaniałym człowiekiem, a dr Rusinek
                ma świetne poczucie humoru. smile I te jego limeryki, lepieje, itd. Tak na
                marginesie, czytałeś może "Liber Limericorum", czyli limeryki wszelakie na
                cześć prof. Walas powstałe? Limeryki limerykami, ale te komentarze do nich. big_grin
                Polecam gorąco.

                > Ale być może miałem inne, nieco bardziej idealistyczne pojęcie o
                > tych studiach. Irytuje mnie w nich to, że są takie trochę zakamieniałe. Mam
                > wrażenie, że naprawdę niewiele się tu zmieniło w przeciągu ostatnich parunastu
                > lat. A powinno.

                W zasadzie się zgadzam, też czasami mam takie wrażenie sad, ale z drugiej
                strony, nie ma studiów idealnych. Wiem, że to truizm, ale wszędzie znajdą się
                rzeczy koszmarne. uncertain
                • actian Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:28
                  To ja też,
                  > czytałeś może "Liber Limericorum", czyli limeryki wszelakie na
                  > cześć prof. Walas powstałe? Limeryki limerykami, ale te komentarze do nich. big_grin
                  > Polecam gorąco.

                  Nie, ale zakupiłem "Między retoryką a retorycznością" i aż mnie skręca, żeby to
                  przeczytać. Poza tym mam kumpla, który z nim studiował i Rusinek naprawdę dużo
                  wie o Literaturze Gender, a to jest naprawdę ciekawe.
                  Profesor Walas znam tylko ze słyszenia, ale podobno Rusinek to współne dzieło
                  Tereski i Borowskiego.


                  > W zasadzie się zgadzam, też czasami mam takie wrażenie sad, ale z drugiej
                  > strony, nie ma studiów idealnych. Wiem, że to truizm, ale wszędzie znajdą się
                  > rzeczy koszmarne. uncertain
                  >
                  Ale dlaczego koszmarne?! Dlaczego ja mam się wciąż godzić na to, że ktoś sobie
                  wymyślił coś koszmarnego i ja biedny, pracoholiczny, niewyspany student mam się
                  tego uczyć. Mam dwadzieścia lat i wciąż nie moge się uczyć tego, co mnie
                  interesuje. To jest po prostu demotywujące.
                  • vilya1 Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:35
                    > Profesor Walas znam tylko ze słyszenia, ale podobno Rusinek to współne dzieło
                    > Tereski i Borowskiego.

                    A ja myślałam, że tylko Tereski. W każdym razie, udane dziecko. wink Masz z nim
                    wykłady czy ćwiczenia? Bardzo podoba mi się podejścia Rusinka do teorii
                    literatury, sprawia, że ta zajęcia są po prostu przyjemne i taki Ingarden staje
                    się bliższy mojemu sercu po takich ćwiczeniach. wink

                    > zakupiłem "Między retoryką a retorycznością" i aż mnie skręca, żeby to
                    > przeczytać.

                    Napisz swoje wrażenia, jak już skończysz. smile

                    > Ale dlaczego koszmarne?! Dlaczego ja mam się wciąż godzić na to, że ktoś sobie
                    > wymyślił coś koszmarnego i ja biedny, pracoholiczny, niewyspany student mam
                    się
                    > tego uczyć. Mam dwadzieścia lat i wciąż nie moge się uczyć tego, co mnie
                    > interesuje. To jest po prostu demotywujące.

                    No wiesz, w teorii, jeżeli dobrze wybierzesz kierunek, to większość rzeczy
                    powinna być dla Ciebie pasjonująca. Ale teoria teorią... Nawet studiując na
                    MISHu, a tym samym mając możliwość o wiele szerszego doboru zajęć, z jednej
                    strony musisz zrobić minimum programowe na jakimś kierunku (i mimo najlepszych
                    chęci nie sposób na polonistyce uniknąć gramatyki opisowej, chociaż można
                    ominąć legendarnego prof. D.), z drugiej zaś możesz zwyczajnie nie trafić z
                    zajęciami, które zapowiadały się taaak obiecująco. wink
              • tawananna Re: Wiedza o kulturze 23.01.05, 23:55
                > Odpowiedź na to, ile jest stosunkowo prosta. Mniej więcej tyle
                > ile u Was na UAMie.

                A macie SCS? Bo przeglądałam program i nie znalazłam, warszawskiej polonistyki
                program też przeglądałam - i zaczynam się zastanawiać, czy tylko my się tego
                uczymy wink).

                > Utworzyłbym
                > osobny wydział filologii polskiej a na nim instytut
                > językoznawstwa i
                > literaturoznawstwa i nauczycielski.

                Z pierwszym postulatem generalnie zgadzam się. Też uważam, że powinna być
                możliwość studiów bardziej zorientowanych na język i studiów bardziej
                zorientowanych na literaturę. Z drugiej strony, trudno chyba postawić granicę
                między tym, co powinno się wiedzieć na każdy z tych tematów a tym, co już nie
                jest takie potrzebne (jeśli będziemy chcieli okroić obecne minima). Z HLP
                zawsze można po prostu skrócić kanon, ale z takiej gramatyki - wydaje mi się,
                że większość rzeczy jest ważna (i tu widać moje preferencje, heh wink). No, i
                trudno wyobrazić mi sobie polonistę, który dysponuje świetną wiedzą o języku,
                ale jest ignorantem w kwestii literatury i odwrotnie. Nie mówiąc już o tym, co
                mieliby zrobić ludzie, którzy interesują się i jednym, i drugim.

                Odzielnego instytutu nauczycielskiego nie powołałabym - wydaje mi się, że taki
                kierunek nie mógłby mieć wysokiego poziomu, bo przy istnieniu jednych
                studiów "bardziej językoznawczych" i drugich "bardziej literaturoznawczych"
                musiałby być trochę jednym i trochę drugim, w ostateczności nie nauczając
                dobrze żadnej z tych dziedzin. Ew. byłby taki, jak dzisiejsza polonistyka - i
                wtedy byłyby to studia bardziej wymagające od pozostałych dwóch.

                > Zresztą ja nie jestem takim pasjonatem, jak Ty. Chcę być
                > dziennikarze i pracuję
                > jako dziennikarz. A chiałbym się wyspecjalizować w ogólnie
                > pojętej kulturze i
                > literaturze właśnie.

                To mamy odpowiedź. Wydaje mi się, że polonistyka to studia dla pasjonatów,
                którzy chcą wgłębiać się w teorie językoznawcze czy teorię literatury itd. Do
                specjalizowania się w ogólnie pojętej kulturze i literaturze te studia nie są
                potrzebne, doradzałabym raczej dziennikarstwo, a może kulturoznawstwo? Właśnie
                ten drugi kierunek jest bardzo ciekawy, jest i wiedza o literaturze, i wiedza o
                kulturze, teatrze, filmie, filozofii i masa innych "wiedz", daje dobrą
                orientację kulturalną i to bez czytania przebojów średniowiecznej literatury i
                opanowywania trankrypcji fonetycznej. Myślę, że szukałabym studiów gdzieś poza
                Instytutem Polonistyki.

                Dodam tu, że sama wybierając studia byłam przekonana, że moim marzeniem jest
                dziennikarstwo wink.

                > Stąd mój wybór padł najpierw na MISH - tam się nie dostałem,
                > a później na polonistykę.

                Może warto próbować zdawać na MISH jeszcze raz...?

                > Ale być może miałem inne, nieco bardziej idealistyczne pojęcie
                > o tych studiach. Irytuje mnie w nich to, że są takie trochę
                > zakamieniałe. Mam
                > wrażenie, że naprawdę niewiele się tu zmieniło w przeciągu
                > ostatnich parunastu
                > lat. A powinno. Może nie myślałem o nich, jako o szkole poetów
                > z 'Dnia Świra'
                > ale brakuje mi tu pewnego polotu, pewnej świeżości. Zbyt to mi
                > się kojarzy z
                > takim 'licealnym' wkuwaniem, czego nigdy zresztą nie robiłem.

                Hmm, albo u mnie na uczelni jest inaczej, albo zostałam już kompletnie
                otumaniona i utraciłam obiektywny osąd rzeczywistości smile. Bardzo lubię moje
                studia i nigdy bym nie powiedziała, że kojarzą mi się z licealnym wkuwaniem, że
                brak im polotu. Może to kwestia szczęścia co do wykładowców (któremu to
                szczęściu zresztą z racji MISH-u wydatnie pomagam), ale jestem naprawdę
                zadowolona, ogromna większość przedmiotów (w tym wszystkie istotniejsze, bo
                kwestię nauk pomocniczych i innych takich pomijam) podoba mi się bardzo, a
                wykładowcy umieją zarażać studentów swoimi pasjami (przynajmniej na mnie to
                działa wink).

                > A na UJu jest kulturoznawstwo i to nawet dość rozbudowane, ale rozumiane
                > bardziej jako wiedza o obcych kulturach, nie o naszej.

                Tak, właśnie stąd pisałam o braku kulturoznawstwa - z tego, co przeglądałam
                listę kierunków i z tego, co mówiła Vilya, kojarzę, że są głównie
                kulturoznawstwa "wyspecjalizowane" w określonych kierunkach geograficznych, że
                tak powiem wink.
                • actian Re: Wiedza o kulturze 24.01.05, 19:42
                  No i słusznie mówisz.
                  Natomiast właśnie wydaje mi się, że taki kulturoznastwem w rozumieniu, o jakim
                  Ty wspominasz byłaby ta wiedza o kulturze...

                  SCS mamy, a jakże. Od tego semestru.
                  Tak, jak już mówiłem. Jeszcze nikt nie stworzył kierunku dla mnie.
                  A co do MISHU, to owszem, zastanawiam się, ale raczej nie wydaje mi się, bym
                  miał szanse.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka