IndiaNApolis

21.06.05, 10:23
mnie męczy od kilku lat albo i dłużej. Tak akcentuję wszyscy sprawozdawcy
sportowi w TV, co gorsze, taki akcent podaje moja czterotomowa encyklopedia
PWN. Moja intuicja mówi mi, że jak jest IndiAna, to powinno być IndianaPOlis
albo IndiAnaPOlis, a IndiaNApolis jest pomieszaniem Indiany z NApoli (jeżeli
to tak Włosi akcentują). Moja siostrzenica, która mieszka w USA i raczej mówi
w tamtejszym języku, potwierdza moją wersję. Ale autorytet encyklopedii PWN
osłabia zaufanie do mojej intuicji i do mojej siostrzenicy.
No to kto wie, jak akcentują indianapolitańczycy?
    • ardjuna Re: IndiaNApolis 21.06.05, 18:11
      jacklosi napisał:

      > Ale autorytet encyklopedii PWN
      > osłabia zaufanie do mojej intuicji i do mojej siostrzenicy.
      > No to kto wie, jak akcentują indianapolitańczycy?

      Nie wiem, jak akcentują tamziemcy, bo mam zakaz wstępu do tego miasta, ale
      słownik Webstera (czyli hamerykański) podaje akcentuację zgodną z Twoją intuicją
      i Twej siostrzenicy kompetencją językową.
    • flyap Re: IndiaNApolis 21.06.05, 19:04
      Chciałem ulżyć Twoim wieloletnim męczarniom i sprawdziłem akcentowanie
      dostępnych mi nazw zakończonych na - polis. Wszystkie te nazwy
      są akcentowane na trzeciej sylabie od końca, a więc: AkrOpolis, HelJOpolis
      (piszemy: Heliopolis), AnnOpolis itp. z jedynym wyjątkiem: TryPOlis. Skąd ten
      wyjątek – nie wiem. Przy niektórych, m.in. przy IndiaNApolis jest uwaga: nazw
      mieszkańców i przymiotnika nie tworzy się. Takie akcentowanie wydaje się być
      logiczne (niezależnie od zasady akcentowania wyrazów pochodzenia obcego), bo
      podkreślany jest element różniący nazwę jednego miasta od innych.
      Czy na pewno nazwa miasta jest wypowiadana przez jego mieszkańców tak, jak my
      ją czytamy (pomijając akcent)? Pytam, bo sam byłem zaskoczony, że na stary,
      poczciwy wodospad Niagara mówią tam „najagra”. Przenieśliśmy nazwę
      graficzną, a nie fonetyczną.
      Potwierdzanie twojej wersji przez siostrzenicę może świadczyć o jej uprzejmości
      i nie negowaniu poglądów kochanego wujka. Przesyłam jej pozdrowienia!
      • flyap Re: IndiaNApolis 21.06.05, 19:25
        Przeczytałem wpis ardjuny, którego słownik zaleca okcentowanie hamerykanom, ale
        nasze słowniki mówią, jak to my mamy akcentować.Jeżeli całe słowo artykułujemy
        po ichniemu, to i akcent, ale jesli walimy in-dia-no-po-lis, nie z otwockim
        akcentem, to nacisnąc na NO jest zalecane. Siostrzenica z IndiaNOpolis powinna
        byc usatysfakcjonowana, bo jest własnie tam.
        fly
        • ampolion Re: IndiaNApolis 22.06.05, 04:53
          Nie "no", lecz "na", Indianapolis. No i Meriam-Webster powiada
          www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?va=Indianapolis
        • jacklosi Re: IndiaNApolis 23.06.05, 09:47
          Jak to miło znowu się z Tobą totalnie nie zgodzić. Oczywiście, że fonetyka
          polska jest różna od angielskiej i amerykańskiej, i nawet banalne Indianapolis,
          nawet z tym samym akcentem, inaczej wyartykułują Polak, Amerykanin i Rosjanin.
          Ale rzecz jest w tym, że jakiś bałwan (nie bójmy się tego słowa), wymyślił, że
          po polsku ma się wymawiać IndiaNApolis, bo to jest obce słowo, a jak wiadomo
          obce słowa akcentuje sie na 3. od końca (np. laUbzega, KOMputer, adAPtacja),
          zamieścił to w słowniku, i już jest to niewzruszony pewnik, nic to że sprzeczny
          z elementarną logiką.
          Flyap, wydaje mi się, że za rzadko używasz słowa "dlaczego".
          Czy akcent otwocki to jest akcent na przedostatnią?
          • flyap Re: IndiaNApolis 23.06.05, 13:57
            Do Twojej totalnej niezgody jestem przyzwyczajony i traktuje ją bardzo
            sympatycznie, bo ubarwia moje szare zycie.Tym razem , jesli nie masz wady
            słuchu, możesz nausznie się przekonać, dzięki uprzejmości współdyskutantów, że
            jednak akcent jest niezgodny z Twoimo oczekiwaaniami i wyrażnie pada na NA w
            tym IndianApolis.Być może nagrywali to ludzie niekompetentni. Sam nie mam
            zadnych powodów, by bronić któregos ze sposobów akcentowania - relacjonowałem
            tylko to, co znalazlem w literaturze przedmiotu,więc Twoja niezgoda jest
            bardziej twórcza, niz gdybys negował tylko moje skromne zdanie.
            Slowa "dlaczego" rzeczywiście nie naduzywam i domyślam się,że gdzieś
            dostrzegłeś "dla czego", co wydało Ci sie odkryciem godnym uwagi. Rzeczywiście.
            • jacklosi Re: IndiaNApolis 24.06.05, 09:36
              Szanowny mój Adwersarzu płci męskiej. Przede wszystkim spójrz na następny
              wiersz, który został wygenerowany komputerowo, bez mojego udziału, słowo daję:

              flyap napisała:

              Czy masz wadę wzroku?

              > Do Twojej totalnej niezgody jestem przyzwyczajony i traktuje ją bardzo
              > sympatycznie, bo ubarwia moje szare zycie.Tym razem , jesli nie masz wady
              > słuchu, możesz nausznie się przekonać, dzięki uprzejmości współdyskutantów,
              że
              > jednak akcent jest niezgodny z Twoimo oczekiwaaniami i wyrażnie pada na NA w
              > tym IndianApolis.Być może nagrywali to ludzie niekompetentni.

              Chyba jednak mam wadę. Nic nie słyszę. Kto nagrywał i na co?

              > Slowa "dlaczego" rzeczywiście nie naduzywam i domyślam się,że gdzieś
              > dostrzegłeś "dla czego", co wydało Ci sie odkryciem godnym uwagi.
              Rzeczywiście
              > .

              Wydaje mi się, że PUDŁO, w innym kościele dzwonią. Nie dostrzegłem "dla czego".
              Dostrzegłem, że dla ciebie ważniejszy jest pogląd autorytetu, niż odpowiedź na
              pytanie, dlaczego. A ja zadaję właśnie pytanie: jeżeli mówi się IndiaNApolis,
              to u cholery DLACZEGO tak się mówi?
          • pam31 kOmputer, laUbzega??? 23.06.05, 15:19
            jacklosi napisał:
            ...Ale rzecz jest w tym, że jakiś bałwan (nie bójmy się tego słowa), wymyślił,
            że po polsku ma się wymawiać IndiaNApolis, bo to jest obce słowo, a jak
            wiadomo obce słowa akcentuje sie na 3. od końca (np. laUbzega, KOMputer,
            adAPtacja), zamieścił to w słowniku, i już jest to niewzruszony pewnik, nic to
            że sprzeczny z elementarną logiką.
            Włączam sie do dysputy z protestem przeciwko mieszaniu ludziom w głowach.Zadne
            przytoczone slowo nie jest zaakcentowane prawidłowo i autor stosuje zasadę:"jak
            wiadomo, obce slowa... - mechanicznie do wszystkich słow, które uznaje za
            obce.Tymczasem w wielu słowach obcego pochodzenia, nie kończacych sie na -ika,
            -yka akcent przesuwa sie na sylabę przedostatnią,np.muzEum,ofIcer,kopUła
            amosfEra, kapitUła, geodeEzja, adaptAcja, kompUter i szereg innych. To pozujący
            na "światowców" szpanują otoczenie rzekomym obyciem.
            Przekonanie,że słowniki są owocem wymysłów "jakiegos bałwama" świadczy o wierze
            w moc sprawczą pojedyńczych decydentów, bez których świat byłby weszcie
            logiczny.
            • jacklosi Re: kOmputer, laUbzega??? 24.06.05, 09:26
              Do tego, że Flyap nie rozumie, co ja piszę, jestem już przyzwyczajony. Ale
              Pam31? Przecież podana przeze mnie "reguła" została zilustrowana przykładami,
              świadczącymi właśnie o tym, że nie jest to żadna reguła. Ty dodałeś do tego
              przykłady jeszcze trafniejsze.
      • gdabski Re: IndiaNApolis 22.06.05, 01:57
        > Czy na pewno nazwa miasta jest wypowiadana przez jego mieszkańców tak, jak my
        > ją czytamy (pomijając akcent)?

        A to tu można posłuchać, że inaczej:
        www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?book=Dictionary&va=indiana&x=0&y=0
        www.m-w.com/cgi-bin/dictionary?book=Dictionary&va=indianapolis&x=0&y=0
        /Gdabski
Pełna wersja