stefan4
03.03.03, 14:46
Ja22ku, często poruszałeś sprawę paskudnego akcentowania długich słów na
pierwszej sylabie. Dzisiaj przysłuchiwałem się w radiu ludziom tak właśnie
akcentującym. I odniosłem wrażenie, że to coś na początku słowa nigdy nie było
takim zwykłym akcentem, jak na sylabie przedostatniej.
Wydaje mi sie, że oni nie wymawiali tej pierwszej sylaby GŁOŚNIEJ, tylko WYŻEJ.
A więc wyraz 3-sylabowy miał każdą sylabę wymawianą inaczej: pierwszą wyżej,
drugą głośniej a trzecią i niżej i ciszej. Nie jestem całkiem pewien tej
obserwacji, bo mam pierwszy stopień muzykalności (czyli muzyka nie przeszkadza
mi w tańcu). Czy też tak to słyszysz?
- Stefan