Dodaj do ulubionych

O szewronach

07.01.07, 19:18
Co to takiego? Pierwszy raz spotkalem sie z francuskim kresleniem "chevronne"
na okreslenie kogos doswiadczonego i stojacego wyzej w hierarchii zawodowej.
Wczoraj jadac M5 z Exeteru do Bristolu widzialem napis "keep distance 2
chevrons" a na motorłeju wymalowali cos na ksztalt odwroconego V. Sprawdzilem
w Robercie i otrzymalem:
piece de bois sur laquelle on fixe des lattes qui supportent la toiture.
Czyli ani chybi więźba dachowa.

OALD dla odmiany podaje:
1 a line or pattern in the shape of a V
2 a piece of cloth in the shape of a V which soldiers and police officers
wear on their uniforms to show their rank - czyli pagon.

to ja sie pytam, co to jest ten szewron, DKN?
Obserwuj wątek
    • julka571 Re: O szewronach 07.01.07, 19:26
      Żart smile)
      Zachowaj odległość. Możliwość dwukrotnego dachowania.
    • julka571 A teraz poważnie. 07.01.07, 20:54
      Rozmawiałam właśnie z zaprzyjaźnionym Francuzem. Akurat ten chevrons to
      bardziej z angielskiego. We Francji nie ma takich znaków, ale w Anglii są.
      Można zobaczyć i poczytać www.highways.gov.uk/roads/projects/11426.aspx
      • kicior99 Re: A teraz poważnie. 07.01.07, 21:06
        tyle ze slowo rancuskie i to pewnie z la chevre sie wzielo :0 Niemozliwe zeby
        wyspiarze az tak wykoslawili znaczenie?
        • kicior99 Re: A teraz poważnie. 07.01.07, 23:14
          spolszczylem slowko nie wiedzac ze ono juz istnieje po polsku... Oto co pisze
          Kopalinski online:

          szewron galon, naszywka na rękawie munduru w kształcie V (liczba ich wskazuje
          rangę, liczbę lat służby itp.).
          Etym. - fr. chevron 'krokiew; jw.; her. 2 pasy w kształcie V (koziej brody)'
          od chevre 'koza' z łac. capra 'jp.'; por. kapryfolium.
          • julka571 Re: A teraz poważnie. 07.01.07, 23:38
            Osoby, które o to pytałam to Francuz i Polka, która kończyła językoznawstwo na
            Sorbonie. Napisali: chevron to z ang a nie z fr, jakby sie moglo wydawac. Filip
            mowi ze w Anglii na autostradach sa widocznie takie znaki co 40 metrow i trzeba
            jechac z odlegloscia dwoch czyli 80 m
            a one pomagaja wzrokowo

            tak nam się wydaje
            ps. Ja się nie znam smile
            • kicior99 Re: A teraz poważnie. 07.01.07, 23:54
              a to sie zgadza, jakies 90 jardow, sadzac po tym co jest na autostradzie.
              Bardzo madry wynalazek. Ale slowo jako takie na francuskie mi wyglada.
            • ewa9717 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 19:50
              Do krwi ostatniej kropli z żył będę jednak bronić pogladu, że ta Francuzka i
              Polak (albo odwrotnie) podskoku do Kopalińskiego nie mają. Nawet po trzech
              Sorbonach.
              • julka571 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 20:07
                Chyba byś tej krwi jednak trochę straciła. Ta Polka kończyła najpierw
                językoznawstwo w Polsce (licencjat), potem dokończyła studia w Paryżu. Potem
                skończyła jeszcze Esit. Wiesz co to jest?
                I jestem pewna, że swoich racji nie broniłaby Twoim językiem: "podskoku do
                Kopalińskiego nie mają".
                No i jeszcze jedno. Ja to pytanie zadałam na gg. Odpowiedzieli bardzo szybko,
                dodając na koniec, że "tak nam się wydaje". Gdyby wiedzieli, że ich odpowiedź
                ma trafić na to forum, pewnie wstrzymaliby się z odpowiedzią.
                A Kopalińskiego to ona już we wczesnym dzieciństwie miała opanowanego. To u nas
                rodzinne.
                • ewa9717 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 21:40
                  Ło matko! Przeczytałam na klęczkach! Może jeszcze krzyżem poleżę, a potem
                  zapiszę się do bractwa flagellantów?
                  PS- Kopaliński to nie tylko "Słownik wyr. obcych".
                  • julka571 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 22:18
                    Ewa. Gdyby chodziło o mnie, to przyznałabym sie do błędu, niewiedzy, czego byś
                    chciała.
                    Ale chodzi o kogoś bardzo mi bliskiego, kto nawet nie ma pojęcia po co
                    potrzebna mi była ta informacja.
                    Potem na ten temat jeszcze pisałysmy, ale nigdy więcej nie odważę się powoływać
                    na kogokolwiek, pisząc na forum.
                    Mam szczęście, że ona tego nie czyta.
                    Jeżeli poczułaś się obrażona to przepraszam.
                    • ewa9717 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 22:32
                      Julka, czemu tak sieriozno? Żartem sobie palnęłam! A Kopalińskiego zwyczajnie
                      bardzo lubię, a i za geniusza go mam. Rąsia? smile)
                      • julka571 Re: A teraz poważnie. 08.01.07, 23:09
                        No jasne, że rąsia smile
                        • kicior99 ja antyfeminista nie jestem... 09.01.07, 03:36
                          ale damski boks na forum... smile Jedno mnie ciekawi - jesli slowo chevron jest
                          angielskie, to jaka jest jego etymologia?
                          • dutchman Re: ja antyfeminista nie jestem... 09.01.07, 13:20
                            Dla wybierajacych sie do Holandii czy Belgii: u nas nie ma "szewronow", zamiast
                            tego bywaja dlugie linie oddzielajace prawy pas od pobocz i powinno sie trzymac
                            odleglosc dwoch takich kresek.
                            pozdrawiam
                            dutchman
                            • kicior99 Re: ja antyfeminista nie jestem... 09.01.07, 18:14
                              u nas (UK) takie 2 linie oznaczaja zakaz parkowania na poboczu... A podobno
                              przepisy drogowe sa miedzynarodowe tongue_out
                              • dutchman Re: ja antyfeminista nie jestem... 09.01.07, 21:25
                                Cos za duzo sie roznicie od kontynentu smile
                                • kicior99 Re: ja antyfeminista nie jestem... 10.01.07, 05:51
                                  Narod ktory rozwiazuje zadania z matematyki na papierze w linie sila rzeczy
                                  musi byc inny smile
                          • emka_1 Re: ja antyfeminista nie jestem... 09.01.07, 13:32

                            www.etymonline.com/index.php?term=chevron
                            ale nie mam nic do boksusmile
    • zettrzy Re: O szewronach 08.01.07, 03:04
      chevron, zwany takze sierzantem, to wzor graficzny w ksztalcie litery V, bardzo
      popularny w kregach robiacych na drutach z uwagi na latwosc wydziergania takiego
      wzorka
      zdaje mi sie ze wlasnie ranga sierzanta ma oznake w ksztalcie szewronu, skad byc
      moze okreslenie "wzor w sierzanty" na taki trojkatny wzorek
      zwiazek z koza ma o tyle ze ksztaltem przypomina tzw. capia brodke
      w Stanach najlatwiej spotkac je w instrukcjach robotek recznych tlumaczonych z
      francuskiego i mam dowod ze nie jest angielskie: gdyby bylo angielskie, bo by
      sie je wymawialo czewron, a tymczasem wymawia sie szewron, wedlug zasad
      ortografii francuskiej (po angielsku szewron bylby zapisany shevron, nespa?)
      • julka571 Re: O szewronach 08.01.07, 09:49
        No i pewnie masz rację. Teraz to i ja znalazłam.
        "szewron galon, naszywka na rękawie munduru w kształcie V (liczba ich wskazuje
        rangę, liczbę lat służby itp.).
        Etym. - fr. chevron 'krokiew; jw.; her. 2 pasy w kształcie V (koziej brody)'
        od chèvre 'koza' z łac. capra 'jp.'; por. kapryfolium. "

        Niemniej, tego znaku drogowego nie spotyka się we Francji, a w Anglii, tak. Tak
        mi powiedzieli. Chyba, ze uważacie inaczej.
        • uyu Re: O szewronach 09.01.07, 02:28
          > No i pewnie masz rację. Teraz to i ja znalazłam.
          > "szewron galon, naszywka na rękawie munduru w kształcie V (liczba ich
          wskazuje
          > rangę, liczbę lat służby itp.).
          > Etym. - fr. chevron 'krokiew; jw.; her. 2 pasy w kształcie V (koziej brody)'
          > od chèvre 'koza' z łac. capra 'jp.'; por. kapryfolium. "
          >
          > Niemniej, tego znaku drogowego nie spotyka się we Francji, a w Anglii, tak.
          Tak mi powiedzieli. Chyba, ze uważacie inaczej."

          To nie my uwazamy, tokodeks drogowy, ktory wyraznie informuje o tym, ze
          sygnalizacja drogowa dzieli si ena kilka rodzajow:
          - na sygnalizacje pionowa - znaki na slupkach
          - sygnalizacje pozioma czyli wszystko to co jest namalowane na powierzchni
          jezdni.

          Poniewaz chevrons sa widoczne takze na kazdej francuskiej autostradzie. Nalezy
          je automatycznie uznac za znak drogowy o takiej samej wartosci jaka maja znaki
          zaliczone do sygnalizacji pionowej.
          Podstawowa funkcja chevrons jest ocena mozliwosci dystansu podczas zlej
          widocznosci. Im mniej kierowca ich widzi, tym bardziej musi zwolnic. Szczegolow
          nie pamietam. Czasy w ktorych robilam prawo jazdy sa tak odlegle, ze pamietaja
          je tylko zolwie smile)
          • kadarkaa Re: O szewronach 10.01.07, 00:20
            Teoria:

            www1.carrefour.fr/animations/2003_07_autoroutes.pdf
            Repères de sécurité
            Des chevrons tracés sur la chaussée permettent de s’assurer que l’on respecte
            les distances de sécurité.
            À défaut, on prend repère sur les bandes blanches situées à droite de la
            chaussée (au moins deux bandes entre deux véhicules).

            Zaś o etymologii jest np. tu (na końcu):
            atilf.atilf.fr/dendien/scripts/tlfiv5/advanced.exe?8;s=1470637530;
            Praktyka:
            We Francji przy autostradach piszą tak: "Un trait - danger,deux traits -
            sécurité". Punktem odniesienia jest linia oddzielająca prawy pas od pasa
            awaryjnego (ligne de rive) z długością "kreski" 38m i przerwą = 14m (czyli
            bezpieczna odległość 2 "kresek" to 90m).
            www.automobileclubprovence.com/images/site/2-traits-securite.jpg
            Znaki w formie "szewronów" pojawiają się gdzieniegdzie pośrodku pasów - tam,
            gdzie trzeba wyraźniej przypomnieć o bezpieczeństwie (np. w tunelach), ale nie
            wiem, czy figurują one oficjalnie w kodeksie drogowym.
            • uyu Re: O szewronach 10.01.07, 01:19
              Dziekuje, za uzupelnienie tego co juz napisalam.
              Jesli dobrze pamietam, to kodeks drogowy mowi, ze nalezy podporzadkowac sie
              takze sygnalizacji poziomej do ktorej, rownie dobrze jak chevrons, naleza linie
              ciagle, przeywana, linie pobocza, tzw. zebry i inne oznakowania.
              W koncu nie maluja tego w przystepie ataku radosnej tworczosci lub dla
              ozdoby.smile)
              • kicior99 Re: O szewronach 10.01.07, 05:54
                ale narozrabialem smile
                Ale z jednym sie nie zgadzam - we francji dozo sie robi w przystepie ataku
                radosnej tworczosci smile
                • uyu Re: O szewronach 11.01.07, 00:23
                  I dobrze smile) weselej jest i to wlasnie z tego powodu mieszkancy pewnej ponurej
                  i zamglonej wyspy wykupuja nasze wiejskie chalupy smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka