jottka 09.12.03, 14:01 piękne słowo ze słownika lindego i co ono znaczy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arana Re: liziobrazek 09.12.03, 15:06 jottka napisała: > piękne słowo ze słownika lindego > > i co ono znaczy? Mamy poszleć w przypuszczeniach? Obrazek czyj? jaki? Lizi, bo Lizy. Arana Odpowiedz Link
reptar Re: liziobrazek 09.12.03, 15:31 arana napisała: > Mamy poszleć w przypuszczeniach? Nie chciałbym psuć zabawy, więc na razie nie napiszę. Nurkujcie w przypuszczenia. Znaczenie podane w Doroszewskim jest... super   Odpowiedz Link
stefan4 Re: liziobrazek 09.12.03, 18:29 jottka: > piękne słowo ze słownika lindego > > i co ono znaczy? Ktoś, kto się obraża, jak mu się podlizują? - Stefan Odpowiedz Link
millefiori Re: liziobrazek 10.12.03, 08:47 he, malarsko mi sie kojarzy, a tu ani Lindego, ani Doroszewskiego w Budzie na podorędziu nie mam, zeby sprawdzic i byc madra na poczekaniu. Typowania znaczen liziobrazka na dzis: 1. n.m., malarz bardzo realistycznych obrazkow w jaskrawych kolorach, pokrytych gruba warstwa werniksu (na tzw. hohglanz) 2. n.m., pomocnik malarza, zajmujacy sie werniksowaniem obrazow 3. n.m., konserwator malarstwa (przepraszam kolegow, ale jestesmy przy slownictwie z 1 pol. XIX wieku). serdecznosci z mroznej Budy Millefiori Odpowiedz Link
arana Re: pod 10.12.03, 12:25 jottka napisała: > powiedź - to to samo, co dławipacierz > > > Specjalny rodzaj dewota/ki? Arana Odpowiedz Link
jottka Re: pod 10.12.03, 12:31 dlaczego specjalny? zwykły dewot, którego linde objaśniał - 'nabożniś, świętoszek, liziobrazek, dławipacierz' Odpowiedz Link
arana Re: pod 10.12.03, 12:35 jottka napisała: > dlaczego specjalny? > > zwykły dewot, którego linde objaśniał - 'nabożniś, świętoszek, liziobrazek, > dławipacierz' > Po poście Reptara spodziewałam się odrobiny nieobyczajności! Prześliczne określenie! Arana Odpowiedz Link
reptar Re: pod 10.12.03, 12:42 No to ja jeszcze dodam, że u Doroszewskiego podana jest również forma oboczna "liżyobrazek". Odpowiedz Link
elve Re: pod 11.12.03, 11:31 a jak to się czyta? "liźobrazek" czy "lizi-obrazek"? a od liżyobrazka już blisko do lżyobrazka o znaczeniu intuicyjnie zupełnie przeciwnym Odpowiedz Link
millefiori Re: pod 10.12.03, 12:37 arana napisała: > jottka napisała: > > > powiedź - to to samo, co dławipacierz > > > > > > > > Specjalny rodzaj dewota/ki? > > Arana Pod-gatunek jw? Pociagne za Arana w dwuglosie (drugi sopran) - czy nie masz nic przeciwko temu, Arano?: Taki/a co modlil/a sie pod figura a mial/a diabla za skora? Czy wystepuje tez w rodz. zenskim? Dygam, Millefiori Odpowiedz Link
millefiori Re: pod 10.12.03, 12:38 arana napisała: > jottka napisała: > > > powiedź - to to samo, co dławipacierz > > > > > > > > Specjalny rodzaj dewota/ki? > > Arana Pod-gatunek, jw.? Pociagne za Arana w dwuglosie (drugi sopran) - czy nie masz nic przeciwko temu, Arano?: Taki/a co modlil/a sie pod figura a mial/a diabla za skora? Czy wystepuje tez w rodz. zenskim? Dygam, Millefiori Odpowiedz Link
jottka forma 10.12.03, 13:10 żeńska dewota to dewotka i - wg doroszewskiego z lat 50tych - tylko to słowo się uchowało. choć mam wrażenie, że ono dziś znowu się pojawia gdzieniegdzie. Odpowiedz Link
jottka Re: O zenska forme liziobrazka chodzilo:-)) 10.12.03, 13:28 domyślam siem - ale skojarzyło mi się, że 'dewot' w ogóle uchodzi za formę umarłą, a dewotka formę jedyną. no więc liziobrazek z dławipacierzem są miłym dowodem na to, że nie zawsze z definicji przypisywano bigoterię li tylko kobietom Odpowiedz Link
arana A Tartuffe? 10.12.03, 14:13 Millefiori: Pociagne za Arana w dwuglosie (drugi sopran) - czy nie masz nic przeciwko temu, Arano?: Droga Millefiori, to sama przyjemność! Uwielbiam duety, tercety, kwartety itd. - śpiewane oczywiście. Taki/a co modlil/a sie pod figura a mial/a diabla za skora? Czy wystepuje tez w rodz. zenskim? jottka napisała: > domyślam siem - ale skojarzyło mi się, że 'dewot' w ogóle uchodzi za formę > umarłą, a dewotka formę jedyną. > > no więc liziobrazek z dławipacierzem są miłym dowodem na to, że nie zawsze z > definicji przypisywano bigoterię li tylko kobietom A Tartuffe, drogie panie? Ponadto dewot, a przede wszystkim dewotka jest dla mnie formą jak najbardziej czytelną i to nie wskutek lektur, spotykam w życiu, używane pospolicie, w znaczeniu ujemnym. PS Po liście Reptara myślałam o jakiejś odmianie fetyszyzmu. Arana Odpowiedz Link
jottka Re: A Tartuffe? 10.12.03, 14:54 no ale co tartuffe? przecież właśnie o tym mowa, że przodkowie nie uprawiali dyskryminacji pod tym względem i mówili o świętoszkach płci obojej. co do wymarcia dewota, to zacytowałam opinię doroszewskiego z lat 50tych, ale też mi się wydaje, że ona chyłkiem zmartwychwstała. może ze zmianą ustroju Odpowiedz Link
arana Re: A Tartuffe? 10.12.03, 15:04 jottka napisała: > no ale co tartuffe? przecież właśnie o tym mowa, że przodkowie nie uprawiali > dyskryminacji pod tym względem i mówili o świętoszkach płci obojej. > > Pardon, źle zrozumiałam, ale to taki bogobojny Supermen, ze starczy za większość żeńskich dewotek; a poza tym przepadam za tym fragmentem sztuki, gdy 3 czy 4 razy pada pytanie: "A Tartuffe?" Arana Odpowiedz Link