starymason 12.02.05, 19:17 podobno polowa arabow nie rozumie po francusku, chodz sie urodzili we francji. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
breza Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 12.02.05, 20:54 starymason napisał: > podobno polowa arabow nie rozumie po francusku, chodz sie urodzili we francji. a polowa masonow polskich kaze innym gdzies tam isc ("chodz"), nie wiadomo po co. Odpowiedz Link
areski Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 08:54 Polecam artykuł Davida Pryce-Jonesa w ostatniej "GW" pt "Islamska Europa ?"Po wielkiej wrzawie krytykującej artykuły Oriany Fallacci jest to drugi już śmiały głos na temat arabizacji Europy. Autor dostrzega niebezpieczęństwo zderzenia cywilizacyji a nawet przewiduje koniec cywilizacji europejskiej na wzór rzymskiej, którą pokonali barbarzyńcy. Kto był we Francji ten sam może stwierdzić na ile "masońskie" niepokoje są uzasadnione. A więc "chodź" poglądy stmasona są politycznie niepoprawne i takie nieeuropejskie, wolę już to niż tzw "fellow travellers" islamu (europejczycy sprzyjający islamowi).Przeczytajcie ten artykuł. Warto ! Odpowiedz Link
grzespelc Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 14.02.05, 12:58 Ten artykuł jest tendencyjny, m.in. pisze, że to niby ci trawelersi dają głosu radykałom, a tak naprawdę, to dają im głosu ludzie tacy, jak on, bez przerwy straszący Arabami i udowadniający swoje ta\ezy przez rozdmuchiwanie kazdego przypadku pasującego do ich tezy.. Odpowiedz Link
areski Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 15.02.05, 08:07 Pewnie tak. Przecież wiemy jaka jest linia tej gazety.Jeżeli jest okazja żeby dołożyć Arabom to się to robi. Inna rzecz że jeżeli porówna się Fr. sprzed 20 lat i tą dzisiejszą to wideć, że Ona nie pięknieje a wręcz przeciwnie, staje się coraz brzydsza i jakaś taka obca. Ten, kto mieszka tam od lat nie widzi tego tak jak my przeglądając się codziennie w lusterku nie widzimy zmian jakie wywołuje czas. Trzeba dopiero spotkania po latach ze znajomymi aby stwierdzić , że to juz nie to samo. Myślę, że Felinecaline nie widzi problemu właśnie dlatego że z tym żyje na codzień i nie zna tej dumnej Fr. kiedy dzieci uczyły się w szkole na historii o "nos ancêtres les Gaulois°. Teraz Francuzem jest się przez to, że wyznaje sie wartości republikańskie (najnowszy podręcznik do cywilizacji francuskiej).To tak jak ten ptaszek w klatce urodzony z bajki poety, który nie wie że istnieje inny świat.Inną rzeczą jest artykuł w prasie a inną osobiste doświadczenia. Ja sam czytałem parę lat temu na murach Paryża napisy w stylu " Un jour la Fr. sera musulmane ". I jak tu się nie niepokoić ? Pozdr. Odpowiedz Link
starymason Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 09:14 masz racje , wiekszosc tutaj zyje w swiecie kolorowych plakatow bennetona i wspanialego swiata francuskich socjalistow majaczacych cos o wielokulturowosci.Francja jako pierwszy kraj europejski zmierzy sie z islamizmem , ktory bedzie probowal siegnac po wladze ma u siebie 7 milinow muzulmanow, drugoe tyle pewnie nielegalnie. Maja po 8 dzieci, francuzi 0. za 25 lat bedzie ich juz polowa i przejma wladze. czy francja bedzie jeszcze krajem eurpejskim , smiem w to watpic, bo europa to pewna kultura i mentalnosc a nie miejsce na mapie. dodam do tego jeszcze z 6 milionow niefrancuzow ktorzy sa chrzescijanami , w wiekszosci mieszkancow bylych kolonii francuskich w afryce.Juz dzis we francji nie wolno mowic zle o islamie , wypowiadac sie na temat arabow, chodz stanowia 80% przestepcow. Natomiast mozna opluwac izrael , ameryke itd.. to jest swioat francuskiego lewackiego belkotu w sojuszu z islamizmem. Jak patrze na tych francuskich lewackich debili plujacych na kosciol , na papieza, uwazajacych ze kosciol jest nie dosc liberalny to mi sie zaciskaja piesci. Na szczescie zawzieli sojusz z super liberalna religia, biedacy tylko nie wiedza co ich w przyszlosci czeka. Polowa francuskich socjalistow jest homo, wiec mahmuty im glowe zetna.biedacy. Odpowiedz Link
klymenystra Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 11:03 mowi sie "ilu". "ile" odnosi sie do rodzaju niemeskoosobowego o ile pamietam. Odpowiedz Link
felinecaline Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 11:26 Stary mason wciaz kreci korba swojej katarynki. Zyje w tej zdegenerowanej socjalistycznie - liberalistycznie islamistycznie Francji od 21 lat i wszelki strach o przyszlosc zwiazany z inwazja islamu i upadkiem kultury europejskiej we Francji jest mi obcy. malo tego, uwazam, ze otwartosc Francji na wszelkie inne swiatowe kultury jest jej sila w tej dziedzinie a wszelkie "zaskorupianie sie" byloby godne pozalowania.Kulture francuska od wiekow wspolksztaltowali przybysze z zewnatrz o czym juz kiedys na tym forum wspominalam. Nie boje sie wiec "islamskiej Francji" za 25 lat, znacznie wiekszy niepokoj budzi we mnie nacjonalistyczna - coraz bardziej ksenofobna Polska juz w tej chwili. A teraz jade sobie na arabski targ - uwielbiam )) Odpowiedz Link
starymason Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 11:33 to sobie jedz na ten arabski targ, francje masz racje budowalo bardzo wielu emigrantow, ale byli to europejczycy ktorzy sie asymilowali, ilu z tych arabow moja panno sie czuje francuzami. Jak uwazasz ze posiadanie 15 milinow emigrantow przez francje to jej sila to wspolczuje. Odpowiedz Link
felinecaline Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 14:37 Panna nie jestem od lat juz dobrych "paru" a twoja - Bron mnie Boze napewno nie i wypraszam sobie takie mnie tytulowanie. daruj sobie tez obrone kultury francuskiej. Bo widac masz bardzo ograniczone jej widzenie. Francja bowiem to nie tylko "la Métropole" z lutego 2005. To rowniez tradycyjna a zarazem francuska kultura narodow dawnych Indochin Francuskich, kultura kreolskan czy kultura dawnych francuskich kolonii w Afryce. Francja sie jej nie wyrzeka a wrecz jest z niej dumna. Z drugiej strony jest jeszcze garstka rodowitych Francuzow - Europejczykow urodzonych w Bretanii, Alzacji, Owerni, w kraju Baskow czy w Prowansji, ktorzy z trudem posluguja sie "literackim francuskim" jezyk, ktorego uzywali na codzien przez dziesiatki lat to "patois" rodzinnego regionu. I w tym jezyku sie modla - nawiasem mowiac do tego samego Boga, co Muzulmanie i Zydzi. Tak samo "kulture polska" ksztaltowaly nie tylko plemiona Polan czy Wislan, ale i Bambrzy, Litwini, polscy Tatarzy czy Lemkowie, Romowie, czy Zydzi. I w tej roznorodnosci - powtarzac bede do znudzenia jest bogactwo tak jednej jak i drugiej. A z arabskiego targu przywiozlam sobie calkiem ...polskie "krowki". Odpowiedz Link
affichaga Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 15:54 poco masz tam jezdic przeprowadz sie do dzielnicy wszystko bedzisz mial na miejscu i przyjemnego pobytu z kuzynami a puzniej pogadamy Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 01.03.05, 14:50 To rowniez tradycyjna a zarazem > francuska kultura narodow dawnych Indochin Francuskich, kultura kreolskan czy > kultura dawnych francuskich kolonii w Afryce. Francja sie jej nie wyrzeka a > wrecz jest z niej dumna. Nie zgodzę się z tym. Nie zauważyłam, żeby Francuzi byli dumni z Arabów czy Czarnych zamieszkujących w tym kraju. Dostrzegłam raczej rażące świadectwa dyskryminacji kolorowych na prawie każdym kroku. Jeśli mi nie wierzycie mogę przytoczyć konkretne przykłady. Współczuje tym ludziom. Tego typu dyskryminacja nakręca spiralę nienawiści. Odpowiedz Link
lucja7 reprezentatywnosc a spirala 01.03.05, 17:32 Kultura francuska jest bardzo bogata i ma przerozne zrodla. Szkoda ze nie mialas okazji spotkac sie z nia w tym kraju. Szkoda rowniez ze spotkalas sie w tym kraju wylacznie z przejawami rasizmu czy jak piszesz dyskryminacji. Ale rowniez przekrecasz zlosliwie, bo piszesz ze "nie zauwazylas zeby Francuzi byli dumni z Arabow...". Mowa o dumie z bogatej i wielowarstwowej kultury, o tym ze architekt amerykanski pochodzenia chinskiego buduje Louvre, angielski most w Millau, dunski zamkniecie Défense, kanadyjski nowa opere, szwajcarski nowy park w Paryzu, ze muzyka jest czarna, jest boeur.....I mozesz mowic co chcesz, ale wlasnie to robi Francje. Kto reprezentuje Francje? Rasistowskie potwory? Przyjrzyj sie bardziej kulturze tego kraju, chodz na wystawy, na wszystkie manifestacje kulturalne i moze dojrzysz ich roznorodnosc i bogactwo. Sa one wszedzie w tym kraju. lucja Odpowiedz Link
koralka Re: reprezentatywnosc a spirala 01.03.05, 19:28 Roznorodnosc i bogactwo kulturalne dojrzysz wszedzie w tym kraju...Ale czy Francuzi sa dumni z arabow? Co oni takiego wniesli do kultury francuskiej? Kuskus? Odpowiedz Link
lucja7 Re: reprezentatywnosc a spirala 01.03.05, 22:02 Poczytaj, doucz sie i nie bedziesz zadawala tragicznie glupich pytan. odbierz to jako dobra rade. lucja Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Do lucji7 02.03.05, 09:29 Pani Lucjo, Jest Pani bardzo agresywna i obraża ludzi. Używanie określeń "głupich pytań" jest obraźliwe i nie licuje z poziomem tego forum. Odpowiedz Link
koralka Re: Do lucji7 02.03.05, 12:34 No, poza cyframi nie widze nic innego... Oswiec mnie, to moze zmienie zdanie! Co dobrego pod wzgledem kulturalnym wnosza arabowie teraz, w naszych czasach? Czy masz osobisty kontakt z tym narodem? Im dalej od nich mieszkamy, tym mniej jest problemow i wygodnie jest powiedziec: ja nie jestem rasista! Odpowiedz Link
lucja7 Re: Do lucji7 03.03.05, 09:43 Koralka pisze: "Czy masz osobisty kontakt z tym narodem? Im dalej od nich mieszkamy, tym mniej jest problemow i wygodnie jest powiedziec: ja nie jestem rasista!" Fragmenty mego zycia opowiadalam juz kilkakrotnie. Mozesz pogrzebac w archiwach. O jaki narod chodzi i jakie problemy ci on stwarza? No i twoj tekst, czy ma on byc ilustracja wysokiego, niskiego, sredniego i potocznego poziomu tego forum? Licuje z poziomem? lucja Odpowiedz Link
koralka Re: Do lucji7 03.03.05, 16:18 Lucjo, w dalszym ciagu nie odpowiedzialas mi na pytanie: co do kultury francuskiej wnosza les marocains et les algériens? Z moich obserwacji wynika, ze ich wiekszosc nie szanuje ani kultury ani obyczajow ani prawa kraju, w ktorym zyja. A czesto zyja z robienia dzieci, czyli z zasilkow, RMI, assedicu itp. Moj sasiad mawia, ze ich "religia" nie pozwala im sie przemeczac, czyli pracowac.60-latek, ktory m-c po zgonie swojej zony kupil sobie nowa,25-letnia kobieta, ktora nie raz chciala uciekac, ale dokad? Zrobil jej dzieciaka, zeby glupie mysli nie chodzily jej po glowie.No i biedaczka haruje przy oporzadzaniu 10-osobowej rodziny. To tylko 1 z przykladow... Nie mowie, ze wszyscy sa "niedobrzy "i korzystaja z systemu socjalnego Francji jak moga. Ale ich sporo, sporo i coraz wiecej... Jedyne miejsce w Paryzu, ktore uderzylo mnie brakiem opalonych to Musée d'Orsay... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Do lucji7 03.03.05, 18:59 Co wnosza i czy Francuzi sa z nich dumni? Oto pierwszy z brzegu, za to swiezutki przyklad wydarzenia kulturalnego ostatniej dekady: ceremonia rozdania "Cezarow" (francuski odpowiednik "oskara") - Uhonorowany a wiec chyba, Koralko doceniony Cezarem zostaje film realizatora pochodzenia o zgrozo! wlasnie arabskiego -"Esquive". Nota bene Présidente de jury jest nie kto inny tylko Isabelle Adjani - urodzona na podparyskim osiedlu z tatusia - Algerczyka, jedna z najlepszych francuskich aktorek. Ona tez UHONOROWANA swego czasu przez rdzennych Francuzow wyborem do Comédie Française - to malo? A co do cous-cousse'u - jest znacznie bardziej popularny i lubiany we Francji niz polski bigos. Swego czasu splajtowala w Paryzu polska restauracja, bo klienci byli przekonani, ze "plat du chef" czyli tenze bigos to odgrzewane zrzutki z wczorajszych talerzy. Odpowiedz Link
koralka Re: Do lucji7 03.03.05, 20:48 Kechiche jest tunisien... a wyjatek potwierdza regule. Za Adjani nie przepadam,tak jak i za kuskusem, a bigos niech zostanie w Polsce. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Do lucji7 03.03.05, 20:59 Fakt, ze TY "nie przepadasz " za Adjani nie przeszkadza w niczym temu, ze Francuzi ja doceniaja. Nie staraj sie byc bardziej francuska niz oni. Tunezyjczyk tez jest Arabem i zadnym wyjatkiem w kinematografii czy szeroko pojetym przemysle rozrywkowym. To co prawda "culture populaire", tym niemniej tez kultura. Wole bigos od kuskusu a tajine od pierogow. A Boulaouan od "czystej ojczystej" Odpowiedz Link
koralka Re: Do lucji7 04.03.05, 11:06 Wybacz, ale nigdy nie pisalam, ze wszyscy arabowie sa sobie rowni... Tak samo jak nie wszyscy Polacy sa zlodziejami... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Do koralki 04.03.05, 11:49 Nigdy? A to dlaczego moj "ordynator" jako autora wypowiedzi chociazby z 2.02 005 godz. 12.34 wskazuje ...Koralke? Ne dis jamais "jamais"., dyskutuj ale nie naginaj faktor do twojego widzimisie albo nie stosuj zasady "jesli fakty czemus przecza to tym gorzej dla faktow". Ja nie twierdze, ze WSZYSCY polacy to zlodzieje, patrioci "czystej ojczystej" czy mohairowe berety. Ty TWIERDZISZ, ze "narod arabski" (qu'est que c'est????) nic nie wnosi do kultury i zyje z zasilkow. Masz z Arabami problemy? Mieszkasz ZBYT blisko nich (ten sam twoj post) - - przeciez nie jestes skazana na ich sasiedztwo. Jako zapewne Paryzanka przenies sie z XIX czy XX do XVI arrondissement i juz zamiast aromatu meshoui czy kuskusu Twoje nozdrza piescic bedzie Livarot czy inny "bien affiné" smakowity serek. Mnie ich sasiedztwo NIE przeszkadza jak i fakt, ze czesto sa moimi pacjentami; zreszta jeden z najzdolniejszych tegorocznych internow jest... Algerczykiem. Inny arabskiego pochodzenia specjalista od lat kieruje jednym z wazniejszych oddzialow naszego CHU. Moj maz nie uwaza za ponizej swojej godnosci nauczanie magrebinskich kobiet tajnikow swojego zawodu w ramach dzialan "insertion sociale". W rewanzu czesto bywamy zapraszani na ichnie uroczystosci czy to rodzinne czy tradycyjne. Moze dlatego, ze TAK blisko z nimi zyje znam ich NIECO lepiej Odpowiedz Link
koralka Re: Do koralki 04.03.05, 19:51 Po Twojej wypowiedzi widze, ze jednak Ty i Lucja macie kontakt z ludzmi wyksztalconymi, lekarzami, architektami itp. Nie mam nic przeciwko ludziom, w tym Arabom, ktorzy szanuja kraj, w ktorym zyja. Ja mieszkam w malym miasteczku w centralnej Francji, na malym osiedlu HLM-owskim, spokojnym, ale moimi sasiadami sa arabowie nierobi itd. Nie lekarze i architekci!" Prosci "arabowie" , jakich jest wiekszosc w tym kraju, ktorzy pomimo tego, ze nigdzie nie pracuja, rozbijaja sie mercedesami, handluja narkotykami, zabijaja barany w wannach czy pod prysznicami,przez co zapychaja kanalizacje, wsrod ktorych kobieta nie ma zadnych praw, nawet nie pozwalaja swym corkom chodzic do lekarza, leczyc "glupia" dyslekcje. Zony siedza w domu, bez prawa wyjscia nawet po zakupy, ze szmatami na glowach, a jezeli jakies dziewcze ubierze sie w debardeur to wyzywane jest od dziwek! Jak samoloty rozwalily WTC wNYC to dopiero byla uciecha! Niestety nie wszyscy maja mozliwosc zmienic mieszkanie jak im sie podoba i wyprowadzic sie do bogatej dzielnicy... Nawet ci co uczciwie pracuja, i takich jest niemalo , skazani sa na zycie w HLm-ach posrod... Wiec Wy, ktore oplywacie w kase, mieszkacie gdzie chcecie, obracacie sie w kregach ludzi wyksztalconych nie dawajcie mi lekcji co ja mam o nich myslec ! I przestancie byc takie agresywne; szczegolnie LUcja wobec innych ludzi. Nie kazdego stac na ukonczenie studiow, a czesto wlasnie ona wyzywa w swoich postach ludzi od nieukow! To by bylo na tyle... Odpowiedz Link
areski Re: Do koralki 04.03.05, 20:05 Popieram w całej pełni !Ja tylko bywam od czasu do czsasu we Fr. Ale jak już pisałem , serce mnie boli jak tłumy Arabów przeskakują bramki metra żeby jeździć za darmo , jak wypisują po murach o swojej nienawiści do wszystkiego co francuskie. Jeżeli tak by miała wyglądać moja ukochana Polska jak wygląda moja ukochana Francja to ja takiej Europy nie chcę. To tylko tzw poprawność polityczna każe wam poipierać nieasymilowalne nacje we Francji. francja ma problem i na nic się zda opowiadanie o wspanialych Arabach, którzy na pewno istnieją. Niestety to nie oni decydują o tym jaki postrzegamy całą ich społeczność. To przede wszystkim inna cywilizacja a nie naród. W dodatku cywilizacja nienawidząca wszystkiego co zachodnie. Czas przejrzeć na oczy i powiedzieć sobie prawd że parę dziesiątków lat Francuzi będą w mniejszości. A szkoda , bo to także będzie wina takich poprawnych politycznie jak felinecaline. Pozdrawiam koralke i nie daj się. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Do koralki 05.03.05, 10:04 Smiem twierdzic, Karolko, ze Twoje "male miasteczko w Centralnej Francji" i jego niewatpliwie nobliwi mieszkancy dont les ancêtres étaient lea Gaulois ma takich Arabow, jakich sobie wychowalo - mozesz przez to rozumiec: na jakich zasluguje. Smiem twierdzic rowniez, ze w glowie zadnego wybranego przez owych nobliwych mieszkancow Rajcy Miejskiego nie zrodzil sie od dawna zaden projekt dzialan reinsercyjnych (patrz "u mnie" kursy dla Maghrebinek, o ktorych juz wspominalam), ze "la vie associative" jest w stanie coma presque irreversible, ze mieszkancy owych HLMow znaja Arabow glownie z obserwacji poczynionych przez zmyslny system lusterek wstecznych zamontowanych przed kuchennymi oknami. Czekalam wlasnie na zwmianke o uboju baranow w lazienkach - fakt, " u mnie" byl to problem jakies 30 lat temu, w swiezo zakladanych ZUP-ach. Obecnie wladze KAZDEGO miasta (a malych miasteczek czy gmin pospolu z innymi czlonkami np communauté des communes maja OBOWIAZEK zapewnienia miejsc uboju rytualnego zgodnego z wymogami norm sanitarnych a Arabowie maja OBOWIAZEK podporzadkowania sie i dokonywania uboju w tychze. "U mnie" zakupienie miesa "hallal" zreszta nie jest trudne nawet na codzien, na byle dzielnicowym targu czy w arabskich "boucheries". Gdzie jest ten "raj" zapytasz? Sredniej wielkosci i srednio zasobne miasto w zachodniej Francji, gdzie arabskie kobiety bez chust na glowie (a i w chustach) widuje sie i na owych "slawetnych" kursach reinsercyjnych i na kursach tanca (rowniez jako ich ...animatorki - "danse orientale"), w kawiareknach internetowych a wlasciwie w miejskich "cybercentres" gdzie oplaty za korzystanie z internetu sa na tyle przystepne, ze nawet beneficjenta RMI na to stac. Mlode Arabki ubieraja sie czasem bardziej ...wyzywajaco od mlodych Europejek, ucza sie - w tym i na wyzszych uczelniach i o dziwo! nawet na DROGIM UCO (Universite CATHOLIQUE de l'Ouest). Oczywiscie, jest niestety i "racaille" - jednak zdecydowanie bez podzialu narodowosciowego. "Moje" Arabki rodza pod peridurale i dbaja o zdrowie swojego potomstwa, dzieci sa regularnie szczepione, konsultuja nie tylko pediatrow ale w razie potrzeby i specjalistow, w najgorszym przypadku w ramach "système D" w Urgences pediatriques (tzn za darmo), korzystaja z ortofonistow, ortoptiste'ow i wszelkich innych i nierzadko w ogole sa bardziej zadbane niz mali potomkowie starozytnich "Gauloise'ow. A co do agresji w naszych wypowiedziach - ZAWSZE staram sie zachowac chocby minimum kurtuazji wobec wspoldyskutantow i z szacunkiem - nawet "na wyrost" wypowiadam sie o innych, w przeciwienstwie do Ciebie, uzywajacej np pogardliwego okreslenia "opaleni", "szmaty na glowach" czy inne, ktorych akurat nie pomne. Po zamachu na WZT nie widzialam u "naszych Arabow zadnego skrajnego entuzjazmu, wrecz przeciwnie - niepokoj, ze moga sie, jak w USA spotkac z zaostrzeniem stosunku wladz do ich spolecznosci. Natomiuast nieprzylaczenie sie Francji do "awantury irackiej" rozpetanej przez USA paradoksalnie sprawilo, ze "nasi" Arabowie zajeli zdecydowanie prorzadowe stanowisko. Powtarzam: takich macie Arabow, na jakich zaslugujecie. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Do arelie 05.03.05, 10:07 I ja bywam od czasu do czasu w Polsce i tez odczuwam pewien ...dyskomfort w okolicy serca, kiedy widze w tym kraju zamieszkalym przez nader monoetniczne i niemal monowyznaniowe spoleczenstwo mury blokowisk czy nawet srodmiejskich kamienic upstrzone tagami przedstawiajacymi (pewnie to "dowcip") zwisajace z szubienic Gwiazdy Dawida, kiedy slysze plynace z radia, powolanego do szerzenia Slowa Bozego slowa wzniecajace nienawisc i ksenofobie, kiedy w niedziele widze, ze ambony kosciolow zamienily sie w trybuny partyjne i kiedy wysluchuje z nich, jakie to "wartosci" zamierza wnosic do Europy moja niegdys ukochana Polska. Nie chce Europy "UBOgaconej" takimi wartosciami. Wlos na glowie mi sie jezy, kiedy dowiaduje sie, ze w ramach celebrowania czyichs urodzin w jakiejs krotko ogolonej glowie moze zrodzic sie pomysl wyrzucenia z pociagu Bogu ducha winnej dziewczyny, ktora jadac na egzaminy miala nieszczescie znalezc sie w niewlasciwym momencie w niewlasciwym miejscu!!!!!!! Przykro mi, ze jezyk mojego narodu stal sie tak "gietki", ze nagial sie i zasymilowal taka obfitosc wulgaryzmow, ze zaczely one zastepowac znaki interpunkcyjne, ze moi Rodacy masowo popelniaja podstawowe bledy ortograficzne czy skladniowe (nagminne mylenie zastosowania dopelniacza i biernika), co wyziera chocby z forow internetowych, no, ale coz? Zapewne ten "jezyk gietki" zgodnie z testamentem Poety wypowiada to, co "pomysli glowa". Moje pytanie: SKAD tak "dokladnie" znasz owa "nienawidzaca wszystkiego, co zachodnie" cywilizacje? A co do polityki - bylam, jestem i bede zdecydowanie apolityczna a co za tym idzie ani "politycznie poprawna" ani "niepoprawna". Mnie interesuje czlowiek, niezaleznie od jego pochodzenia,wyznania czy zawartosci menaniny w skorze . Zreszta na tyle czesto widuje ludzi w w takich sytuacjach, gdzie skora jest niewidoczna a z bacznej obserwacji pola widzenia mozna dostrzec conajwyzej roznice wynikajace z plci. Na koniec pytanie: kto w Polsce jezdzi srodkami transportu publicznego na gape, jesli niemal nie ma tam Arabow (a ci, co sa zapewne jezdza Mercedesami - wspolczesnym rodzajem narodowego "zlotego cielca" Polakow)? Odpowiedz Link
lucja7 Dodam 05.03.05, 10:51 Koralka, mysle ze powinnas zrobic cos z twoja sytuacja ktora wydaje mi sie trudna. Gorsze jest to ze ta sytuacja nie pozwala ci spojrzec realnie na kraj w ktorym zyjesz, jak rowniez to ze rzadzi toba nienawisc. Skad ona sie bierze? Mowisz ze masz trudne warunki zycia, ze mieszkasz zle, ale....., co maja do tego bogu winni arabowie? Zrob sobie krotka, ale gleboka analize twojej sytuacji, twoje talenty, twoja wiedze, co i jak mozesz z tym zrobic. Wiesz przeciez ze dzis zycie nie jest proste, ze naprawde potrzeba talentu by moc zyc w zgodzie z soba samym. Tkwisz w czyms czego nie znosisz, ty samej siebie chyba nie znosisz. Kup cos sobie, zrob sobie przyjemnosc, zapros sasiada araba zeby ci upichcil jego najlepsze danie jakie umie a zobaczysz ze zrobi wszystko by ci dogodzic. Zdradze ci rowniez pewna tajemnice. Oficjalnie sie o tym nie mowi, poniewaz zaden polityk nie ma na tyle odwagi by o tym mowic. Slyszalas pewno o ogromnym programie "odnawiania" naszych francuskich miast, osiedli wybudowanych w latach 60tych. Zostaly uruchomione na to ogromne fundusze ktore pozwola ustanowic silny rytm budowy mieszkan. Ogromne programy wyburzen i budow. I wiesz co jest najwiekszym problemem w tym wszystkim? Brak rak do pracy! I sa opracowywane programy importu tych rak do Francji. Skad one przyjda? Mysle ze masz interes w tym by przestac przedstawiac sie, jak ktoras tam juz osoba z Polski, jako ta ktorej leje sie na glowe krew zarzynanych w wannach agniat. A skad ty sie wzielas w tym kraju? O ile nie jestem niedyskretna.. lucja Odpowiedz Link
koralka Re: Dodam 05.03.05, 15:52 No, z ta moja syt. nie jest tak zle, szczegolnie mieszkaniowa, byc moze w moim Hlmie mam lepsze warunki niz Wy w duzych miastach. Problem, ze my jestesmy skazani na sasiedztwo, ktore wcale nie jest wesole... Moje miasteczko bylo rzadzone przez socjalistow przez 25 lat, wybudowano w samym centrum mini cité, skladajace sie z 4 blokow i zapelniono je przez racaille, ktora przesiedlono z pobliskiego duzego miasta. Na moim osiedlu jest "tylko" 5 rodzin i jak myslicie, kto sprawia problemy? Reinsertion sociale zajmuje sie tutaj Marokanczyk, ktorego 5-letni dzieciak na pytanie maitresse :co robi sie z owiec, odpowiedzial: wklada pod prysznic! Abattoir, owszem jest 15 km stad, ale kto by tam sie wybieral! Czy ten program budowlany to te domy dla kazdego za 100000 euro? A ze we Francji problem z rekami do pracy, to ja to dobrze wiem. We Francji jezeli ktos chce pracowac, zawsze prace znajdzie. Problem, ze ludzie sa tak asystowani przez system spoleczny, ze co niektorym wcale nie oplaca sie pracowac. Wolalabym, zeby Francja predzej pozwolila legalnie pracowac naszym rodakom niz utrzymywac nierobow na RMI! Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dodam 05.03.05, 16:45 Koralko, ja tez przylacze sie do rady Lucji - zrob cos z SOBA, bo z twoich postow dosc jednoznacznie wynika, ze jestes osoba zdecydowanie "mal dans sa peau" i obawiam sie, ze problem arabski sluzy ci do utwierdzania samej siebie w mniemaniu, ze jestes przez kogos pokrzywdzona. Piszesz, ze "jestes skazana" na mieszkanie w HLMie. Jak to? Czy czyms sobie zasluzylas, by byc "assignée a résidence"? Bo epoka feudalnego chlopa ( i baby) przywiazanego do ziemi minela bezpowrotnie wraz ze sredniowieczem.Moze istotnie bledna jest polityka socjalna w Twoim miasteczku, gdzie zdaje sie conseil Municipal jest wciaz na etapie ghettoizacji spoleczenstwa (o ile w ogole mozna zrozumiec cokolwiek z tego co piszesz o przesiedleniach - KOGO jest 5 rodzin a kogo 4 bloki??? Europejczykow ulokowano gdzie a Arabow gdzie? Sprecyzuj moze). Ale NAJLEPIEJ pofatyguj sie na jakies posiedzenie Conseil Municipal i posluchaj, co sie na ten temat mowi, mozesz tez sama poprosic o glos. Srpawami "reinsertion" ani u Ciebvie ani NIGDZIE we Francji nikt nie zajmuje sie jednoosobowo - to dlugofalowa akcja socjalna prowadzona przez specjalistyczne zespoly ludzi, ktorzy sie na tym znaja (ale wcale - wcale nie musza byc rdzennie francuskiego pochodzenia. Jezeli w twoim miasteczku jest to Marokanczyk to jest on osobiscie niezlym dowodem na to, ze jak sie chce to mozna w zyciu do czegos dojsc. Zapeeeeewne - Twoje dziecko nawet mlodsze od 5- letniego Brahima skladniej opowiedzialoby Maitresse historie o swince i jej karierze w "staniu sie " bigosem, wierze na slowo. Co do beneficjentow RMI i innych zasilkow to ich % zaleznie od pochodzenia etnicznego jest mniej wiecej wyrownany, znam wsrod nich i Polakow. Dla mnie Twoja niechec do Arabow zdaje sie wynikac ze strachu przed nimi a tak juz jest, ze zawsze najbardziej boimy sie nieznanego. Nieznane to rowniez to, co WYDAJE sie nam znane, ale o czym wiadomosci czerpalismy z niepewnych zrodel, z trzeciej - piatej - siodmej reki a nie probowalismy poznac z "autopsji". Tak, jak pisze Lucja - swietna okazja do poznania arabskich sasiadow byloby zjedzenie z nimi moze nie od razu "beczki soli" ale jakiegos sasiedzkiego posilku. czy w Twoim miasteczku nigdy nie probowano urzadzac takich miedzyetnicznych spotkan? U nas jest to juz wieloletnia dobra tradycja, moze rzeczywiscie przejdz sie na jakies zebranie czy to Rady Miasta czy to dzielnicy/osiedla i zaproponuj. Znowu wroce do moich osobistych doswiadczen: jak pisalam moj maz prowadzi kurs dla Maghrebinek (kroju i szycia, jesli chcesz znac szczegoly). Jest to w ramach dzielnicowego stowarzyszenia sponsorowanego przez Miasto i Region:j Stowarzyszenie nosi wiele mowiaca nazwe "Vivre mieux ensemble". Kiedys w zastepstwie meza poszlam na jego okresowe zebranie. Okazalo sie, ze do Rady Miejskiej wplynal wniosek z Towarzystwa Kupcow Marokanskich o przyznanie sali dzielnicowej na urzadzanie codziennych kolacji w okresie Ramadanu. Kolacje te byly pomyslane nie tylko "dla wszystkich potrzebujacych - ARABOW" ale dla wszystkich CHETNYCH bez wzgledu na wyznanie czy pochodzenie. Obecna na zebraniu przedstawicielka "miasta" wyznala, ze wahaja sie, czy takiego pozwolenia udzielic (problemu lokalu z pelnym wyposazeniem nie bylo, wlasnie w nim odbywalo sie zebranie). Zabralam glos i zapytalam jakie sa ewentualne obawy, ktore mialyby zdecydowac o odrzuceniu wniosku. Okazalo sie, ze chodzi o zwykle watpliwosci, czy nie bedzie szkod, awantur itepe. Wtedy odpowiedzialam:"jesli nie dostana tej sali to nigdy sie nie dowiemy, czy na nia zasluguja, czy potrafia cos zorganizowac i dopilnowac przebiegu". Ta wypowiedz przewazyla na korzysc Marokanczykow i sale dostali. Bylo to 10 lat temu. Ramadanowe kolacje odbywaja sie odtad regularnie co rok - nie ukrywam, ze sama na nich bywam o ile czas mi pozwala, a moj "mir" w dzielnicowym "mikrokosmosie"jest nieporownywalnie wiekszy niz tylko jako "toubibesse polonaise". Odpowiedz Link
koralka Re: Dodam 06.03.05, 13:16 Meczcie sie ile chcecie, ale ja zdania na temat brudasow-nierobow nie zmienie! Jak tak ich kochacie, to przeprowadzcie do ich krajow, bo lekarzy i architektow to oni bardziej potrzebuja niz my tutaj. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Dodam 06.03.05, 14:14 Wierz mi, mam co innego do roboty niz naginanie osob niedouczonych do rozszerzenia horyzontow. Oraz ciagle to samo: zwrocenie uwagi na brak obiektywizmu, w jezyku ciemniaka zamienia sie w "kochanie arabow". Nareszcie ktos sie tu znalazl by pomoc rozwiazac Francuzom ich problemy. Jak zwykle ten ktos znad Wisly! Proponuje bys zaczela intensywna kuracje i daruj sobie rozwiazywanie problemow ktorych i tak nie rozumiesz. Mowilam o programie renouvellement urbain, nie o domkach za 100K€. Przeciez napisalam jasno. lucja7 Odpowiedz Link
felinecaline Re: Dodam do Lucji 06.03.05, 15:07 Wiesz, Koralko, ja calkiem chetnie pojechalabym sobie gdzies z misja MSF czy MdM, chociazby dolaczajac do mojej polskiej przyjaciolki, ktora od miesiaca jest gdzies w Hôpital de campagne na pograniczu Czadu i Sudanu. Niestety, moj macierzysty CHUjek nie bardzo sie zgadza na urlopowanie mnie na dluzej niz standartowe 4 tygodnie wakacji. Kontentuje sie zatem wspolpraca z Chaine de l'Espoir. Ale jesli rzeczywiscie mùoje marzenie kiedys sie spelni i bede mogla wyjechac to zanim to zrobie przestrzege Cie, bys np nigdy - przenigdy nie pozwolila sie np znieczulic anestezjologowi, ktory nazywa sie np Abdelhafid czy Zeymouri Najlepiej w przypadku naglej koniecznosci udaj sie do najblizszego "rebouteux" a w ostatecznosci do okolicznego "maraboute'a". Zaraz bedzie podsumowanie, ale przedtem jeszcze anegdotka: Ladnych pare lat temu zaniepokojona systematycznymi, porannymi rozpaczliwymi placzami dzieci mojego sasiada osmielilam sie zwrocic mu uwage. W odpowiedzi uslyslyazalam:" jak sie pani nie podoba, to wracaj sobie pani do swojego brudnego kraju". Moja iodpowiedzia na odpowiedz bylo chlasniecie na odlew w "bezpysk" owego sasiada, ktorego przodkami niota bene byli nie Gaulois ale Teutoni. O dziwo - dzis ow sasiad, jego polowica i latorosle wykazuja wobec mnie wiecej kurtuasji niz pozostalych chyba 400 sasiadow w naszej "residence". Podsumowanie: Od Ciebie takiej ewolucji nie wymagam, ani sie nie spodziewam - swoimi wypowiedziami sklasyfikowalas sie u mnie definitywnie w kategorii "indecrotables". Bez odbioru Odpowiedz Link
starymason Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 15:20 ani jednego zdania nie napisalas na temat, probujesz to ladnie mi to tutaj przedstawic ta wielokulturowosc. Pewnie wam tam do glowy klada to wasi politycy, ludz sie dalej i przestan mi takie bzdury klasc o jakims wspolnym bogu. Wy tam naprawde zyjecie w matriksie, jaka kultura indochinska i afrykanska heheheheeh ja pier.... buahahaha. Wy jestescie szurnieci jak patrze na tych waszych politykow pokroju bove i bendita to umieram ze smiechu.Czym charakterystycznym przejawia sie ta kultura indochinska , i co wniosla ona do kultury francuskiej, wez mi powiedz, bardzo mnie to ciekawi.A ta kultura afrykanska czym sie przejawia ze tak wzbogaca francje. Odpowiedz Link
felinecaline Re: ile obywateli francji nie zna francuskiego 13.02.05, 16:55 Pieprzysz, stary masonie - nie na temat? Bo nie tak, jakbys Ty chcial. Co do "pokroju" politykow - Bove to wypisz - wymaluj Walesa . . Rownie dobrze moglabym napisac, ze ja umieram ze smiechu - nie - nie moglabym - raczej z obrzydzenia jak slucham czy czytam wypowiedzi Giertycha (bardzo kulturalnego i "wszechpolskiego" czy Leppera czy paniusi Beger. jednak dla mnie nie jest to wykladnia polskiej polityki czy kultury. Co do bogactwa kultur azjatyckich czy afrykanskich czy antylskich czy poludniowo-amerykanskich (Gwinea francuska) obawiam sie, ze cokolwiek JA bym ci nie napisala to znow bedzie to dla Ciebie "nie na temat" wiec potrudz sie i posurfuj po necie, nic tak nie przekonuje jak osobiste odkrycia. Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant do staregomasona 07.03.05, 16:24 >..."Pewnie wam tam do glowy klada to wasi > politycy, ludz sie dalej i przestan mi takie bzdury klasc o jakims wspolnym > bogu"... Starymasonie, nie odpowiadaj na posty felinecaline i Lucji tak jakby tego typu poglądy były reprezentatywne dla całej Francji. Zapewniam Cię, że większość Francuzów, zwłaszcza tych bardziej wykształconych, do Arabów nie pała szczególną sympatią. Ja osobiście nie spotkałam się we Francji z tekimi poglądami jak głoszą te Panie. Skąd wiesz jaki te dwie osoby mają powody do głoszenia tego rodzaju poglądów?... może osobiste... Odpowiedz Link
melmire Re: do staregomasona 07.03.05, 16:50 To mozesz zaliczyc jako pierwszych Francuzow o takich opiniach mojego niemeza i jego rodzine. Jak chcesz to dam ci telefon, zebys mogla sie "nausznie" przekonac Odpowiedz Link
felinecaline Re: do staregomasona 07.03.05, 18:28 Chère belle - obudz sie , stanowczo przydlugi bajkowy sen ci nie sluzy. Twoi znajomi "wyksztalceni" Francuzi widocznie "ksztalcili sie" jeszcze wg modelu, ktory nakazywal im w "ojczenaszku" dziekowac Bogu, "qu'il m'a permis de naitre Français(e)" - bodajze dolozone do "paternostera" za régime Vichy )) Autentycznie, jeszcze w studenckich czasach mialam taka pacjentke, ocierajaca sie o 90 wiosen, z ktora spedzilam cala noc w boxie "Urgences" a ktora jak nakrecona bez przerwy niemal odmawiala te wersje modlitwy. Widocznie "dyzur mial" akurat niewlasciwy - cholerka, pewnie ...arabski Bog, bo jej wysluchac nie raczyl... Jesli "ma Belle" insynuujesz, ze moje poglady na temat Arabow wyplywaja z "osobistych powodow", bo widac jestem zona jednego z nich, to PUDLO: moj maz jest rdzennym potomkiem Gauloise'ow, jego Matka tez odmawiala tamta wersje Ojczenasza a o swojej "aide-menagère" i jej partnerze wyrazala sie "sympatycznie" w Waszym stylu "ces sales Marocains". Z trudem tez strawila ozenek swojego dzieciecia z przybyla "z dzikiego, komunistycznego" wtedy (1984 r) kraju podejrzana dziewoja. ...ale NIGDY nie miala realnych powodow, by tego zalowac. Odpowiedz Link
lucja7 belle, 07.03.05, 18:00 Piszesz: "Zapewniam Cię, że większość Francuzów, zwłaszcza tych bardziej wykształconych, do Arabów nie pała szczególną sympatią. Ja osobiście nie spotkałam się we Francji z tekimi poglądami jak głoszą te Panie..." Jaka "wiekszosc" i skad ta bezpodstawna pewnosc? ma pani jakies dane konkretne? Rozumiem ze chce pani powiedziec ze posiada wyzsze wyksztalcenie.... Swoista logika, ignorujaca znakomicie dane i historie. Poziom wyksztalcenia bowiem jest odwrotnie proporcjonalny do wymiaru rasizmu a, niestety, wprost proporcjonalny do poziomu zycia. Im wieksza nedza tym bardziej nienawidzimy (albo sie boimy). Przeciez reprezentujecie tu ordynarny rasizm. A jesli chodzi o niespotkanie sie z opiniami "jak glosza te panie", nie dziwi mnie to stwierdzenie. Nie zyjemy na jednej planecie, gdyz nasz kontekst kulturalny jest radykalnie rozny. Nawolywanie masona by nie odpowiadal pociesza mnie i licze ze sie dostosuje do przyjaznych rad. Wy, emigranci znad Wisly, chetnie wyrzucilibyscie stad Arabow, pozniej Chinczykow, pozniej.....itd, wszystko po to by "polepszyc" warunki zycia?, bezpieczenstwa? Zastanowcie sie troche! Przeciez to nic innego niz autentyczna nedza intelektualna! Wstyd! lucja Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Re: belle, 07.03.05, 18:05 ..."Wy, emigranci znad Wisly, chetnie wyrzucilibyscie stad Arabow"... Emigrantką z nad Wisły to chyba Pani jest, ale na pewno nie ja. Nie jestem Emigrantką i nie zamierzam nią być. Odpowiedz Link
felinecaline Re: belle, 07.03.05, 18:31 Tia, tia, tia - tez zrodzona z gauloiskich przodkow? Odpowiedz Link
lucja7 Re: belle, 07.03.05, 19:31 Owszem, jestem emigrantka, szczesliwa i akceptujaca kraj mojego wyboru w calym jego bogactwie, kontrastach, konfliktach, historii, kultury i wielu jeszcze innych rzeczy. Dla Francji opuscilam US w pelni swiadomosci wyboru (po opuszczeniu Polski, oczywiscie). A pani? Dziecko emigrantow, czy tez mieszkanka Polski? lucja Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Re: belle, 08.03.05, 10:04 > A pani? Dziecko emigrantow, czy tez mieszkanka Polski? Jestem Polką mieszkającą w Polsce, nad Wisłą (dosłownie). Dodam, Polką wielbiącą Francję z daleka. Prywatnie mało mnie obchodzi sytuacja wewnętrzna we Francji, bo bywam tam nie częściej niż dwa razy do roku. Trochę mnie jednak boli gdy jadę do mojej ukochanej Francji i w metrze widzę 3/4 pasażerów kolorowych z chustami na głowie, zamiast mniej lub bardziej eleganckich bistro z ostrygami, widzę śmierdzące bary z kebabem itd. To poprostu nie taka Francja jaką kocham i jaką chcę zobaczyć. I tylko tyle. Osobliście nie szukam we Francji wielokulturowości, tylko monokulturowość. Gdy mam ochotę na obcowanie z "kulturą orientalną" jadę na wakacje do Tunezji, czy Turcji. Ta dyskusja jest dla mnie czysto teoretyczna, bo jak już powiedziałam, problem emigrantów we Francji nie dotyka mnie. Ciesze się natomiast, że nasz Forum Francuski odżywa. Jak widać potrzeba do tego takiego kontrowersyjnego tamatu jak ten. Raszta wątków nie jest taka wciągająca. już mam w głowie kilka nowych równie "wkurzających" dla niektórych wątków np. "małżeństwo z Francuzem - różnice obyczajowe, trwałość". Miłego dnia. P.S. Szkoda, że muszę pracować, bo chętnie poszłabym lepić bałwana alba na sanki. Piękna dziś zima za oknem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: belle, 08.03.05, 11:07 Witaj, "przebudzona" Belle Moze wiec zamiast "wielbic" z daleka zacznij wiec w tej ukochanej Francji bywac czesciej a zamiast jezdzic metrem chodz jak najwiecej ulicami, rozgladaj sie wokol, zagladaj do galeryjek sztuki, muzeow,wpadaj na koncerty nie tylko do Salle Pleyel, rozrzerz swoje pole widzenia i przestrzen percepcji w ogole. Metro - naczelny wasz "arabofobow" argument jest najtanszym a wiec najdostepniejszym srodkiem lokomocji. Na "gape" jezdza nim tylez rdzenni Francuzi co mniej rdzenni.. Ze wsrod tych ostatnich jest tylu Arabow to tylko nieco przeczy Waszej tezie o tym, jakoby wiekszosc z nich "rozbijala sie Mercedesami" (jakiez to polskie taka dokladna analiza spoleczna wartosci oparta na tym, ze- ktos jezdzi Mercedesem, kto Polonezem a kto ewentualnie Maybachem czy Jaguarem). Dalej: Owe "smierdzace bary z kebabem" jakos nie plajtuja jak owa nieszczesna wczesniej przeze mnie wspomniana polska restauracja serwujaca bigos jako "spécialité du chef". I chwala niech bedzie najwyzszemu albo Inszallach - lepsze to o wiele od Mc Donald's czy innych Burger Kingow czy innego przeciwnego zdrowemu rozsadkowi zarla wykoncypowanego po drugiej stronie kaluzy zwanej Atlantykiem. A jezeli zbytnio draznia Twoje powonienie - do najblizszego bistrot z ostrygami czy "affineur'a" serow nigdy nie jest bardzo daleko - ani w Paryzu, ani na "prowincji" - tu dodatkowa rada: moze zacznij czesciej odwiedzac wlasnie prowincje, chetnie oprowadze Cie po ciekawych typowo francuskich tradycyjnych knajpkach w "mojej" ukochanej Anjou, np u...troglodytow. (Luizo - Angers NAPRAWDE NIE jest "une ville à chier" ))... dluzszego "popasu" tutaj zycze) W innych regionach "opasiesz sie" ad libitum swieza rybka czy "moules à la marinière" czy cassoulet - wreszcie czymkolwiek wynalezionym przez Gauloise'ow. Natomiast nie pojmuje, dlaczego temat "malzenstwo z Francuzem" mialby mnie wkurzac? Jestem malzonka Francuza juz od 21 lat i zanosi sie na szczesliwe conajmniej drugie tyle (mimo niegdysiejszych obaw mojej feue Tesciowej). Znam kilka(nascie) ex-malzenstw polsko - polskich zakonczonych glosnym i burzliwym rozwodem po kilku -nastu miesiacach - latach wspolnej monokulturowej "drogi przez meke". A nawiasem mowiac - forum, tak samo jak muzeum, liceum itp pochodzenia lacinskiego zakonczone na -um sa w jezyku polskim rodzaju nijakiego (to forum (francuskiE), to Muzeum np przyrodniczE np), to liceum ogolnoksztalcacE (im.Kopernika w pewnym znanym mi miescie nad Rawa ). Balwana nie ulepie z braku sniegu w wystarczajacej ilosci - pierwszy od 1997 roku "spadal" u mnie w poprzednia niedziele, ale juz spadajac topnial - voilà - la douceur angevine! )). A ja zaluje, ze (jeszcze) nie moge dzis pracowac - rekonwalescencja po operacji i zwiazany z nia "syndrome du sevràge ( z "odstawienia od piersi CHUjka"). W zamian zaraz utne sobie pogaduche z Fatima, ktora przyjdzie sprzatnac mi mieszkanie - i zrobi to nader starannie, przeczac tym twierdzeniom coponiektorych o zamilowaniu Arabow do brudu. Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Re: belle, 08.03.05, 13:44 Boże, ludzie, jacy Wy jesteście agresywni w tym internecie! Proszę sobie wyobrazić, że wiem, iż Forum Francuskie to rodzaj nijaki. Pomyliłam się. Pani napewno też się to zdarza. Nie ma się co tak oburzać. Ale udowodniła mi Pani tym propos, że jest PRAWDZIWĄ, RASOWĄ INTELEKTUALISTKĄ! Co za wyczucie lingwistyczne, wyrażliwość jestem pod wyrażeniem! Aż miło z ludzimi na tak wyskokim poziomie móc pokonwersować przez internet. Odpowiedz Link
felinecaline Re: belle, 08.03.05, 16:36 Zastanawiajace, Belle, ze tak bardzo zabolala Cie moja uwaga nt rodzaju rzeczownika "forum", ze AZ uznalas ja za agresywna. Byla jedynie, co przyznaje nieco ironiczna, zwlaszcza w kontekscie tytulowej dbalosci i troski o jezyk francuski. Najbardziej agresywnymi osobami, jakie do tej pory wypowiedzialy sie w tym watku bylas TY, Koralka i Starymurarz. Tylko widocznie inaczej oceniasz swoja agresywnosc w stosunku do Arabow a inaczej np moje i Lucji dalekie od jakiejkolwiek agresywnosci uwagi w stosunku do Ciebie. To sie nazywa "moralnosc Kalego, droga Belle. Ja rzeczywiscie, dosc powszechnie jestem uwazana za intelektualistke, tak na forum(ach) /ewentualnie "forach" jak i w realu, co mi oczywiscie pochlebia, ale pod ZADNYM wzgledem nie jestem "rasowa". Nawet psa swego czasu mialam wielorasowego jak i kota aktualnie. Odpowiedz Link
noiska Re: felinecaline, lucja 09.03.05, 08:56 A ja zadam nieco przewrotne pytanie. Czy obie panie słyszały o zwolennikach i - czkach Radia M? I czy też jest im zupełnie obojętne co się dzieje w Polsce? Dlaczego zadaję to pytanie bo myślę, że na pewno im nie pasuje takie zachowanie. To co się dziwią, że ktoś z Polski myśli podobnie o Francji. Odpowiedz Link
felinecaline Re: felinecaline, lucja 09.03.05, 10:03 Witam, Napomknelam o tym w poscie z 05.03.-10.07. Moze nazbyt dyskretnie...malo sugestywnie, bo przeciez bez agresji czy pogardy w tonie. Do agresji bowiem jestem niezdolna a pogarda sie brzydze. To, co sie dzieje w Polsce wokol KK a wlasciwie wokol kleru (Paetz, Jankowski, Rydzyk, Moskal) owszem, bardzo mnie martwi i nijak pojac nie moge, jak to sie dzieje, ze w panstwie prawa nikt nie odwazyl sie do tej pory ukrocic takich niegodnych Kosciola postepowan. Glownym argumentem jest "wolnosc slowa" - jest to argument dla mnie wysoce demagogiczny - w kazdym CYWILIZOWANYM panstwie prawo zabrania gloszenia "idei xenofobicznych, faszystowskich, rasistowskich, uwlaczajacych godnosci ludzkiej i prawom czlowieka" - polskie fora internetowe natomiast sa przykladem, ze w tym kraju jest to jedynie "martwa litera" prawa. Owszem, martwi mnie to, powtarzam, zwlaszcza, ze "wartosci" gloszone przez RM mocno zamieszaly pod mohairowymi beretami niektorych osob w mojej wlasnej rodzinie. Zbyt wiele mam jednak szacunku do Rodakow zeby "ulepszac" Ich wedlug mojego widzimisie, zbyt mocno wierze w to, ze w koncu zdrowy rozsadek zwyciezy i z problemem poradza sobie sami. Najwyzej ogranicze swoje kontakty z krajem z ktorego pochodze, z rodzina, ktora mimo wszystko kocham a na pewno z POLSKIM KK, ktorego ... nie pojmuje. Zwlaszcza, ze od przeszlo 20 lat zyje w zupelnie innych warunkach (scisly rozdzial Kosciola od Panstwa, ktory obu stronom jedynie na dobre wychodzi) Odpowiedz Link
noiska Re: felinecaline, lucja 09.03.05, 10:13 No i teraz odpowiedz sobie na pytanie czy na pewno nie istnieją takie środowiska muzułmańskie lub szerzej arabskie oraz inne we Fracji. Odpowiedz Link
lucja7 Re: felinecaline, lucja 09.03.05, 10:12 Niewiele zrozumialam z tego "przewrotnego pytania". Glownie zdania ostatniego: "To co się dziwią, że ktoś z Polski myśli podobnie o Francji." Osobiscie slucham wylacznie France Musique. Nie znam lepszej stacji. O Polsce sie nie wypowiadam bo niewiele o niej wiem. Nie pasuje mi glupota. Odpowiedz kompletna? lucja Odpowiedz Link
noiska Re: noiska 09.03.05, 10:17 Tak samo są osoby w Polsce, którym nie podoba sie to co się dzieje z Francją. Analogia dosłowna. Odpowiedz Link
lucja7 Re: noiska 09.03.05, 11:35 Naprawde nic nie rozumiem! Tak samo jak co? A jesli chodzi o pytanie ktore zadalas wyzej felincaline, to odpowiem tobie ze o ile istnieja jakies organizacje religijne gloszace hasla ksenofobii i rasizmu, to sa one nielegalne. A jesli sa to hasla wyglaszane oficjalnie, to sa one oczywiscie karalne i karane. Ja tez zadam tobie pytanie przewrotne dotyczace Francji, ktora znasz: czy panstwo ma prawo sprzedac komus (kto chce kupic) kosciol (chodzi o budynek oczywiscie)? Ciekawe..... lucja Odpowiedz Link
noiska Re: lucja 09.03.05, 12:17 W chwili obecnej państwo może jeszcze te ekstremizmy sciga. Ale pamiętaj że największą bronią muzułmanów są łona ich kobiet. Za kilkanaście lat francuzi mogą stać się już mniejszością i wtedy prawo może byc już inne i inne osoby bedą scigane za nieprzestrzeganie prawa islamskiego. I wtedy pewnie będę mogła jeździć jeszcze do Francji tak jak do Egiptu czy Tunezji ale czy o to chodzi? Odpowiedz Link
lucja7 Re: lucja 09.03.05, 12:28 Ja nie wiem o co tobie chodzi. Francuzi mniejszoscia we Francji? Za kilkanascie lat? Czys ty na glowe upadla kobieto? Chodzisz chyba na wieczorowe kursy indoktrynacji fundamentalizmu katolickiego! Powiedz kto tobie takie bzdury opowiada? To co juz tu mowilam: jest to szkola ksenofobii, rasizmu, nienawisci. Ciemnota. Rzeczy we Francji karalne o ile wyglaszane publicznie! A co z odpowiedzia na moje pytanie? Moze panstwo sprzedac, czy nie moze? lucja Odpowiedz Link
noiska Re: lucja 09.03.05, 12:50 No może nie kilkanaście a kilkadziesiąt to tylko niestety kwestia lat. A co do indoktrynacji to jej nie ulegam, na kursy nie uczęszczm, Radia M nie słucham i ich poglądów nie podzielam - mam swoje własne zdanie. Ty jako wzór tolerancji chyba potrafisz je uszanować? O kościołach już odpowiedziałam. Odpowiedz Link
noiska Re: lucja 09.03.05, 12:25 A co do kościołów to nie wiem czy mozna je sprzedać. Ale wiem że niedługo te kościoły trzeba będzie we Francji zamknąć z prostego powodu - braku wiernych. Byłam w kilku kościołach na prowincji. Często jest tylko jedna msza w całym tygodni. Miejscowość liczy 2000 osób + okoliczne wioski i na takiej mszy jest 57 osob w większości starszych. Takich kościołów mimo dotacji z Unii(w tym konkretnym przypadku - 50 000 E) na remonty się nie utrzyma. Odpowiedz Link
lucja7 Re: lucja 09.03.05, 12:45 Pisalysmy w tym samym czasie. Widze ze slyszysz ze gdzies cos bzyka, ale nie wiesz dokladnie co. Mowisz ze brak wiernych. Owszem. I taka jest Francja. Racjonalna. Otoz najwiekszym problemem we Francji jest brak ksiezy. I faktem jest ze starzy wiekiem ksieza objezdzaja koscioly po kolei by odbywac obrzadek. Wszystkie koscioly we Francji sklasyfikowane jako zabytki sa remontowane przez panstwo. Inne, wybudowane po roku 1905, przez sam kosciol. W roku 1905 nastapilo oficjalne oddzielenie panstwa od kosciola. O ile kosciol zostal wybudowany po tej dacie, jest wlasnoscia kosciola i panstwo do tego nic nie ma. A jesli chodzi o te koscioly wybudowane wczesniej, panstwo moze z nimi zrobic co chce, pod warunkiem ze nie uprawia sie w nich obrzadku. Wiec jest to problem kosciola. Jesli chce zyc, powinien mowic jezykiem ktory jest dla ludzi i bliski i zrozumialy. A nie jest to rzeczywistoscia. Dzisiaj, we Francji, kosciol katolicki jest bardzo oddalony od codziennych problemow zaganianych ludzi. Odpowiedz Link
koralka Re: lucja 09.03.05, 12:50 I Ci co chodza do kosciola, to przewaznie Polacy, Wlosi i POrtugalczycy... Odpowiedz Link
lucja7 Re: lucja 09.03.05, 16:52 Zgroza. I co dalej? Przykladow zbrodni rodzinnych jest duzo, duzo, duzo. Wszystkie bedziecie tu przytaczac? dzieci wychowywane w szafach, gwalcone, bite kobiety, morderstwa. No ale przeciez nie bede tu odpisywala kazdej z osobna tego samego. Juz powiedzialyscie chyba wszystko co mialyscie do powiedzenia. Opowiedzcie raczej o waszym programie dzialania na przyszle lata, moze bede spala spokojnie. lucja Odpowiedz Link
lucja7 Podziwiaj 08.03.05, 14:05 Osobiscie jestem za tym zebys dalej "podziwiala twoja ukochana Francje". Niestety jestem pesymistka i sadze ze musi sie to wiazac z zaprzestaniem przyjezdzania do "twojej ukochanej Francji", poniewaz kontrast obrazka Krolewny Sniezki i rzeczywistosci moze byc dla ciebie zbyt duzy. Jak powiadaja ludzie madrzy, "by kochac, trzeba znac". Ty nie znasz. A zeby doliczyc sie 3/4 pasazerow kolorowych, zajelo ci to duzo czasu? na wszystkich liniach? w jakich godzinach? Moze w niedziele rano, kiedy 1/4 jest na mszy? Zarty na bok. Przyznaje jednak ze draznia mnie te wszystkie cyfry podawane tak sobie, na lewo, na prawo i ktore maja zastapic jakies argumenty? Albo zapewnienie ze "wszyscy Francuzi" nie znosza Arabow, ktore zostalo tez tutaj uzyte. A propos. Jak wiadomo, kwitla swego czasu we Francji partia ksenofobow Front National. Jawnie antyarabskoimigracyjna. W wyborach prezydenckich, Chirac wygral wybory przeciwko Le Penowi (FN) przygniatajaco. 82%! Wiec naprawde trzeba byc slepcem, a moze klamca, by zapewniac o czyms zupelnie odwrotnym. Pragne cie rowniez zapewnic ze "eleganckie restauracje z ostrygami" istnieja, niektore maja sie bardzo dobrze. Bistra z ostrygami maja sie duzo gorzej, bo chociazby otwarcie ostryg zabiera juz sporo czasu i nie wiadomo czy swieze. No i na koniec, dlaczego chcialabys zrobic porzadek i wyczyscic ten burdel? Bylo juz wiele prob w historii i wszystkie zakonczyly sie niepowodzeniem. Teraz sady miedzynarodowe zajmuja sie tymi chetnymi do porzadkow etnicznych za popelnione zbrodnie. Zawsze jedno z drugim sie laczylo. Na szczescie w Tunezji i Turcji kultura francuska jest bardzo obecna. I czy przyklad tych wlasnie krajow a nie innych nie jest przypadkowy? lucja Odpowiedz Link
ewakurz Re: ilu obywateli Francji nie zna francuskiego 18.02.05, 13:59 Przypominasz mi pewna Polke, ktora nie odroznia biernika od celownika a rodzaju nijakiego od meskiego, ale zajadle broni czystosci polszczyzny. Odpowiedz Link
saer.rhydd Re: ilu obywateli Francji nie zna francuskiego 18.02.05, 17:32 Może straymason nie pisze poprawnie grmatycznie czy ortograficznie po polsku i ma radykalne poglądy, ale akurat w tej kwestii zgadzam się z nim. Oosby żyjące we Francji nie zdają sobie sprawę z tego, co się tam odbywa. Dają się otumaniać politykom i dobrobytowi, w czym są podobni do owieczek zza oceanu. Emigranci emigrantami, ale nawet ci co tworzyli kulturę polską, to zauważ fakt, że Żydzi polscy się jednak bardziej asymilowali i nawet większość z nich czuła się Polakami, niż ci Arobowie z Francji, którzy nigdy nie będą się czuli Francuzami. PLiberałowie twierdzą, że należy byc liberalnymi i nie ograniczać praw Arabów, tylko że większość z tych Arabów gdzieś ma ideały republiki i z chęcia z laickiej rzeczy pospolitej francuskiej zrobliby frankostan. Odpowiedz Link
koralka Re: ilu obywateli Francji nie zna francuskiego 18.02.05, 18:12 Chyba dolacze sie do dyskusji o arabach, bo ich co nieco znam, sa moimi sasiadami...Niestety! Moja najlepsza kolezanka jest Algierka, ale zintegrowana; mam tez kolezanki Wloszki, Portugalki, Hiszpanki,wiec nie mozna raczej mnie posadzic o rasizm. Przynajmniej tak mysle. Inna sprawa, ze ogolnie mowiac Arabowie wcale nie chca sie integrowac, nie czuja sie Francuzami, wprost przeciwnie, pogardzaja nimi! Nawet ich dzieci glosno chwala sie: ja jestem Algierczyk, a nie zaden Francuz! Sa dumni z ich pochodzenia, ale pomoc spoleczna francuska! zgarniaja jak trzeba, gdzie tylko jaka kasa to ja otrzymuja, bo to rodziny wielodzietne, nikt nie pracuje, wiec RMI +allocations zbieraja! Nie chcialabym zbytnie ogolniac, bo sa Arabowie, ktorzy pracuja i ciezko im sie przebic, jak i rodowici Francuzi, ktorzy nie garna sie do roboty. Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant dane statystyczne 21.02.05, 15:08 www.nationmaster.com/country/pl/Top-Rankings www.nationmaster.com/graph-T/edu_lit_adu_at_low_lit_lev Powyżej adres strony z danymi statystycznymi. Zafrapowały mnie dane odnośnie: Adults at low literacy level. Czy ktoś ma jakiś pomysł, dlaczego Polska jest na 2 pozycji w rankingu analfabetyzmu? "Percentage of adults whose level of document literacy is rated 'low'" miałby być u nas 76,1%? Czyżbyśmy byli krajem analfabetów???? Co to wogóle jest za ranking? Odpowiedz Link
koralka Re: dane statystyczne 21.02.05, 19:02 Fakt, ze w Polsce jest sporo analfabetow; pracowalam niegdys w "zasilkowni" w Polsce i b. czesto musialam wypelniac papiery przychodzacym bezrobotnym a oni stawiali krzyzyki. We Francji nie jest lepiej. W Polsce przynajmniej wszyscy mowia po polsku. Tutaj wiekszosc arabow, zyjacych od lat tutaj nie umie nie tylko pisac ale i mowic po francusku! Sporo jest takze dzieciakow przepychanych z klasy do klasy, ktore nie umieja czytac ani pisac... Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Re: dane statystyczne 22.02.05, 09:41 Jednakowoż nie ma w Polsce 78% ludzi nie umiejącycych czytać i pisać, lub prawie nie umiejących. To są jakieś kompletne bzdury. W Polsce nie mam okazji poznawać ludzi representujących ten poziom. Nie twierdzę, że jch nie ma. Choć "Władza Ludowa" zrobiła tą jedną dobrą rzecz, że dała szanse edukacyjne najbiedniejszym. We Francji poznałam dwie, czy trzy takie osoby. Nie byli to bynajmniej emigranci,a czystej krwi francuscy robotnicy. Kiedyś kończąc szkołę powszechną mieli opanowane podstawy pisania, ale z czasem, wskutek nieużywani tej umiejętności, stali się wtórnymi analfabetami. Niektórzy z nich pochodzili nawet z całkiem dobrze sytuowanych francuskich rodzin. Odpowiedz Link
koralka Re: dane statystyczne 22.02.05, 13:50 Nie znam angielskiego, wiec nic nie zrozumialam z tej statystyki. W Polsce mialam do czynienia z ludzmi z dolnych warstw srodowiska... Fakt, ze we Francji jest sporo, naprawde sporo ludzi nie umiejacych pisac, czytac? Wystarczy poogladac fora francuskie, na ktorych ludzie "swiatli", ktorzy maja dostep do internetu nie umieja napisac 1 zdania poprawnie! Odpowiedz Link
lucja7 felincaline 01.03.05, 09:59 Mam bardzo zblizony obraz Francji do tego o ktorym pisze felincaline. Mam natomiast pytanie nastepujace: gdy ktos pisze o integracji obcokrajowcow w tym kraju to co ma dokladnie na mysli? Czy bycie dumnym z tego ze jest sie Arabem juz przekresla mozliwosc integracji? Czy bycie muzulmaninem rowniez? Przeciez to nie ma nic do rzeczy. Ktos kto ma dobra sytuacje materialna jest "zintegrowany"? I odwrotnie? Uwaga wiec ze stereotypami typu: Arab, nie pracuje, potencjalny terrorysta podminowujacy Francje, odrzucajacy kulture Francji.....itd. Niezintegrowany. Albo Francuz pochodzenia polskiego, z bylej rodziny gorniczej, dzis bezrobotny, alkoholik, analfabeta......itd. Pozytywny przyklad integracji. Ale ciekawe jest dla mnie to ze takie i podobne im debilne oceny pochodza od rodakow z Polski ktorzy jeszcze raz cos "zrozumieli" i chyba jeszcze raz maja ambicje ratowac swiat od jakiejs kleski. lucja Odpowiedz Link
la_belle_au_bois_dormant Coś do poczytania 09.03.05, 15:57 www.lemonde.fr/web/article/0,1-0@2-3214,36-400640,0.html Poniżej artykuł, który ukazał się wczoraj w Le Monde poświęcony jednemu z "przejawów integrancji" mniejszości tureckiej w Niemczech. Prosze przeczytać. Un nouveau "crime d'honneur" scandalise l'Allemagne LE MONDE | 07.03.05 | 14h49 A 9 heures par e-mail, recevez les titres du journal à paraître l'après- midi. Abonnez-vous au Monde.fr L'assassinat, dans une banlieue de Berlin, d'une jeune femme d'origine turque qui avait rompu avec les traditions familiales, après un mariage forcé, provoque une vague d'émotion et relance le débat sur l'intégration des minorités musulmanes. Berlin de notre correspondant Le 7 février, le cadavre d'une jeune femme de 23 ans, Hatun Sürücü, tuée de trois balles dans la tête, était retrouvé à Neukölln, un quartier d'immigrés du sud de Berlin. Après quelques jours d'enquête, la police arrêtait trois suspects : les propres frères de la victime, âgés de 18, 24 et 25 ans. Ils sont accusés d'avoir tué leur sœur pour "préserver l'honneur" de la famille. Depuis, le débat sur l'intégration des minorités musulmanes et, sous-jacent, sur l'adhésion de la Turquie à l'Union européenne, fait de nouveau rage en Allemagne. Hatun Sürücü était d'origine turque. Née en Allemagne de parents immigrés, elle avait été mariée de force, à 16 ans, avec un cousin demeuré au pays et qu'elle connaissait à peine. Renvoyée en Turquie, elle en était revenue, un an plus tard, avec dans les bras un petit garçon, laissant derrière elle un mari avec lequel elle ne s'était pas entendue. Ses parents l'avaient accueillie quelque temps. Puis elle avait trouvé une place dans un foyer pour mères mineures avant, enfin, d'emménager dans un appartement. Hatun Sürücü avait repris ses études - elle venait de terminer une formation d'électricien - et avait peu à peu rompu avec les traditions familiales. Ses voisins ont déclaré aux enquêteurs qu'elle menait une active vie sociale. Sur l'une des photos publiées par la presse, elle apparaît tête nue, maquillée, portant un débardeur. Une autre la montre austère, boutonnée jusqu'au col, la tête enserrée dans le foulard qu'elle portait encore à son retour de Turquie. Entre les deux clichés, une révolution. L'affaire a quitté la page des faits divers lorsque, dans le collège Thomas- Morus, voisin du lieu où l'assassinat a été perpétré, un professeur de 8e - l'équivalent de la classe de 4e dans le système français - a abordé le thème des crimes dits "d'honneur". "Elle n'a eu que ce qu'elle méritait", a lancé l'un des gamins. "Une pute qui cavalait comme une Allemande", a renchéri un autre. Choqué, le principal du collège, Volker Steffens, a rédigé une lettre ouverte transmise à la presse. "Quelques élèves de notre école estiment le meurtre justifié, se faisant par là même complices de la haine et des agressions commises contre les femmes dont le comportement ne serait pas "convenable", y écrit-il. En justifiant le meurtre, en déclarant que la victime s'est comportée "comme une Allemande", en offensant et en provoquant des jeunes filles qui refusent le foulard ou vivent différemment, ces élèves nuisent à la paix qui doit régner dans notre école. Nous ne tolérerons pas cette haine dirigée contre la liberté, ce manque de respect à l'égard de son prochain." POLICE DES MŒURS Le collège, depuis, vit au rythme de la polémique et des réunions d'information. "La réaction de la presse aura au moins montré que cette histoire était importante", estime le principal, visiblement troublé par une médiatisation qu'il n'avait pas évaluée. Son établissement, dont 80 % des effectifs appartiennent à 44 nationalités différentes, est assez comparable à d'autres écoles de Neukölln. "Il y a de la drogue, du harcèlement, de la violence, mais on y étudie", dit-il. Il y a aussi une police des mœurs qui opère de facto et des parents d'origine musulmane qui exercent des pressions pour que leurs filles soient dispensées d'enseignement de biologie (matière qui comprend l'éducation sexuelle), de sport ou d'excursions scolaires. Pris en tenaille entre la pression parentale, le manque de moyens juridiques et la détresse de l'enfant, les enseignants louvoient et, parfois, cèdent. "Pour les excursions, nous ne pouvons rien faire, explique M. Steffens ; pour la gymnastique, nous imposons l'activité ; pour la biologie..." Plus question de capituler, a estimé, en substance, le président du Comité des parents du Land de Berlin, André Schindler, demandant que les parents signent désormais le règlement intérieur, sous peine d'exclusion de l'enfant. Les élus chrétiens-démocrates locaux exigent un enseignement religieux et civique obligatoire ; leurs homologues néocommunistes (PDS) et Verts veulent, eux, un enseignement spécifique qui souligne l'égalité des sexes. Depuis neuf ans, pourtant, l'école a développé un programme visant à favoriser l'intégration culturelle des jeunes élèves immigrés qui "donne des résultats", estime le directeur. Le meurtre de Hatun Sürücü a aussi mis en lumière le "continent noir" que constituent les mariages forcés -"50 % de tous les mariages dans la communauté turque", estime Necla Kelek, une universitaire, auteure d'un livre sur la question - et les "crimes d'honneur" qui en sont parfois la conséquence. Alors qu'aucune statistique fiable ne permet de mesurer l'ampleur réelle du phénomène, une avocate d'origine turque, interrogée par le quotidien Berliner Zeitung, estime que le chiffre des crimes "augmente". Marius Fiedler, chef de la prison pour jeunes de Plötzensee, établissement qui recueille les adolescents impliqués dans de tels crimes, évalue leur nombre à cinq depuis octobre 2004 ; d'autres parlent de six, voire, comme la chaîne de télévision ARD dans une récente enquête, de dix depuis l'été 2004. Selon les animateurs de Papatya, programme du gouvernement de Berlin qui vient en aide aux jeunes filles et aux femmes immigrées en difficulté avec leur famille, il y aurait eu en Allemagne, depuis 1996, 46 "crimes d'honneur". Georges Marion • ARTICLE PARU DANS L'EDITION DU 08.03.05 Odpowiedz Link
lucja7 Re: Coś do poczytania 09.03.05, 16:11 Zamieszczajac artykuly mowiace o jakiejs zbrodni cos chcesz powiedziec. Co? lucja Odpowiedz Link
lucja7 Re: Coś do poczytania 09.03.05, 20:00 Podczas walki bokserskiej, czarny bokser F. odgryzl i polknal ucho przeciwnikowi, czarnemu bokserowi B. Wniosek: kannibalizm rozwija sie w srodowisku czarnych Amerykanow. Bialym pozostaje juz tylko kilkanascie lat przed definitywnym strawieniem ich przez czarnych kannibali. Prosze to przemyslec! lucja Odpowiedz Link
lucja7 Re: Coś do poczytania 10.03.05, 11:33 Nie czytuje prasy polskiej. Przyznaje ze przenosze tutaj cos do poczytania zaproponowane na innym forum. Cytuje to bo uwazam ze ma sie ten artykul dobrze do naszej dyskusji, do prawomyslnosci, wiary. uwazam ze dobrze przedstawia "obroncow" porzadku swiata. Smiech mnie ogarnia gdy pomysle jakich to Francja ma obroncow dbajacych o jej moralnosc. Polacy zaniepokojeni stanem Francji, podoba mi sie. serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585021.html lucja, kobieta wyuzdany luksus Odpowiedz Link
noiska Re: Coś do poczytania 10.03.05, 14:04 A jak byś zareagowała na coś takiego: • Zapraszam na nową wystawę Przeczytaj komentowany artykuł » grzesiut 08.03.2005 00:18 + odpowiedz Będzie to nowatorska instalacja mająca na celu wyrażenie dezaprobaty dla skrajnego ksenofobicznego polskiego antysemityzmu. Na flagę izraelską zostanie nałożona "artystycznie" pewna warstwa kału (gówna) i błota na przemian. Będzie to symbolizowało odwieczne obrzucanie kalumniami i fekaliami biednych Żydów na niegościnnej polskiej ziemi. Drugi element będzie stanowiła rzeźba - podobizna rabina Joskowicza w przykrótkim chałacie z genitaliami na wierzchu odbywającego kopulację ze znaną dyrektorką pewnej Warszawskiej galerii. Wymowa tej rzeźby będzie oczywista - całkowicie mylne i kłamliwe przedstawianie obecności Żydów w Polsce. Mylenie funkcji, przypisywanie nieistniejących powiązań i czynności biednym Żydom. Dwie postaci będą znajdowały się na brudnym dywanie z pewnymi elementami czerwonymi i białymi, co będzie stanowiło wyraźną aluzję do nieprzyjaznej polskiej ziemi Brak sporej części chałata będzie dodatkowo symbolizował rozpasanie polskich księży, którzy wytępili wspólnie z Niemcami (czarny kolor rodem z SS) sporą część rabinów a teraz chodzą w sutannach takiego samego koloru. Doskonałe! Nieprawdaż? No chyba nikogo tą propozycją nie uraziłem. Wszak jest to tylko projekt instalacji artystycznej a nie świadome obrażanie uczuć narodowych i religijnych. Zwłaszcza, że moim zdaniem, moje (artysty) wyjaśnienia są wystarczające chyba, że ktoś ma prymitywny i zaściankowy pogląd na sztukę. I czekam na "postępowe" komentarze. No przecież nie będziecie zachowywać się jak prymitywne zacofane "katole" i nie będziecie tłumić przejawów ekspresji artystycznej Rozumiem, że weźmiecie mnie również w obronę przed w 100% pewnym atakiem GW i interwencją ambasady izraelskiej oraz paru periodyków z USA. Ale liczę na to, że nie jesteście tak prymitywnie zajadli żeby nie być wyczulonymi na nowatorskie prądy w sztuce. Następne wystawy w przygotowaniu Odpowiedz Link
ennka Re: Coś do poczytania 10.03.05, 14:23 Nie jestem antysemitką ,ani ksenofobką, ani fanatykiem religijnym ,ani wyrafinowana intelektualiską ,ani super kosmopolitką . Jestem zwykłą ,wykształconą ,pochlebiam sobie ,że dość inteligentną i obytą kobietą. Niestety ,takiego rodzaju wizjii artystycznych nie trawię , nie rozumię ,ba , wzbudzają we mnie odrazę . O tego rodzju prezentacjach i o ich twórcach mam swoje zdanie , ale to chyba nie to forum i admin nam zaraz offtopikowanie zarzuci. Odpowiedz Link
noiska Re: Coś do poczytania 10.03.05, 14:26 To tylko była zacytowana odpowiedz jednego z uczestników dyskusji która wywiazała się w związku z zacytowanym przez lucję linkiem do artykułu GW Odpowiedz Link
ennka Re: Coś do poczytania 10.03.05, 16:12 Kontekstu nie załapałam , ale to nie zmienia mojego komentarza do tej informacji. Odpowiedz Link
noiska Re: Coś do poczytania 13.11.05, 20:49 Tak dla przypomnienia starej dyskusji..... Odpowiedz Link