manatee
26.02.05, 15:06
rozkosz snilem twoje usta
dotknac chcialem ciemnosc pusta
rozplynelas sie jak mgielka
gubiac watly slad ciepelka
ulecialas szybka zwinna
w mej pamieci tak niewinna
nieuchwytna ksiezna cienia
zaprzeczajac swe istnienia
twoich wlosow wiatr wesoly
pozostawil kwietne tory
bladze gubie sie w rozterce
smutek wtargnal w moje serce
mroczna ciemnosc, nie mam sily
drzwi trzasnely i zgasily
twoich oczu swiatlo-cienie
moich mysli me pragnienie
pustych dloni lzy szelszcza
cicho smutno i zlowieszczo
gdzies w oddali ktos sie smieje
zimny wiatr szyderstwem wieje
dzis szukalem w myslach ksztaltow
twego ciala zakamarkow
czas zamazal twoja nagosc
twoich piersi ciepla radosc
tylko oczy twe pamietam
te figlarne dwa oczeta
co mnie szczesciem napelnily
i na zawsze mnie zmienily