17.11.06, 16:21
Szukam mezczyzny swojego zycia. Takiego, z ktorym moglabym szukac
najpiekniejszego miejsca w calym naszym zyciu i tam juz mieszkac, chocby we
dwoje. Takiego, ktory bylby odwazny, potrafil mnie chronic, dbac o mnie, miec
swoje zdanie, ale szanowac tez moje, abysmy kazdy problem potrafili rozwiazac
sami slowem, a nie krzykiem, aby potrafil mowic o tym co mysli, co czuje, co
go boli, drazni, aby z kazdym dniem kochal mnie jeszcze mocniej i potrafil
okazac mi ta milosc, abym czula przy nim, ze zyje. Takiego, przy ktorym
czasami czulabym sie glupia, aby uczyl mnie codziennie nie tylko kochac, ale
tez poznawac swiat, aby zabral mnie w podroze nasze zycia, aby mial odwage
jechac w ciemno w nieznane, aby mial chec zwiedzic ze mna kazdy zakatek
ziemi, kazda tajemnice wrzechswiata, aby potrafil pieknie mowic o swojej
milosci, aby mial pasje, ktorymi by sie ze mna dzielil, ktorych by mnie
uczyl, aby dawal mi przeswiadczenie, ze jestem aniolem, jego najwiekszym
szczesciem w zyciu i skarbem.

Istniejesz gdzies Moj Aniele?
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka