Czy ktoś z Was podróżował po Afryce - wschodniej, centralnej lub południowej?
I czy nie obawiacie się zachorowania na malarię? Szczepionki nie ma, jakieś
leki profilaktyczne są, ale i tak zabezpieczają przed zachorowaniem w
minimalny sposób, poza tym po czasie mogą wystąpić groźne efekty uboczne.
Klimat zdradliwy, a "grafik" pór deszczowych naprawdę może się człowiekowi
całkowicie pomieszać.

Znałam kilka osób, które podróżowały po Afryce (właśnie po wymienionych
przeze mnie częściach kontynentu). Prawie wszyscy na malarię zachorowali,
mimo przyjmowania leków. Niektórzy zmarli, w tym lekarz: specjalista od
chorób tropikalnych z wieloletnim stażem pracy.
Chciałabym wybrać się w te rejony Afryki, lecz trochę się tego obawiam,
właśnie ze względu na malarię. Jak dotąd byłam tylko w Afryce Północnej, ale
tam jest bezpieczniej.
Co sądzicie o tym zagrożeniu i jakich rad możecie udzielić w związku z
zabezpieczaniem się przed zachorowaniem?
Pozdrawiam!

Free