Cześć Dziewczyny,
Będę wdzięczna za pomoc w wyborze wózka.
Zarys sytuacji:
Dzieć: 6 miesięcy, chłopczyk, 8kg
Mama : 2 cameleony na koncie (aktualnie 2 gen), zamiłowanie do minimalizmu, problemy z kręgosłupem i biodrem
Okoliczności: 2 piętro
Lada chwila będziemy się przesiadać do spacerówki, a mnie już wysiada kręgosłup

Są dni, żę nie mam siły wytargać tego lekkiego poniekąd cameleona
Marzę o czymś lekkim, co mogłabym znieść w jednym (!) kawałku, najlepiej z synkiem na rękach. Idealnie aby można było wózek złożyć i rozłożyć jedną ręką (w drugiej dzierżąc Dziedzica). Czy istnieje w ogóle coś takiego??
Pogrzebałam nieco i jedyne co mi przyszło do głowy to:
- Babyzen Yoyo (obawiam się czy nie jest zbyt rachityczny, rozchwiany...no i nie ma kompletnie używek)
- Quinny Senzz (brzydki jak trzy noce w kupie i czy ta "budka" w ogóle spełnia rolę budki?
- jakaś parasolka - pewnie Maclaren xt lub Tour, ale czy parasolkę faktycznie da się złożyć / rozłożyć jedną ręką? (byłby to taki konsesus miedzy moim zmysłem estetycznym i pragmatycznym). A Wasza w tym wina, ze na niego zwróciłam uwagę
Wózek miałby służyć na krótkie wypady do sklepu, lekarza, szybki spacer w brzydka pogodę pod blokiem. Na spacerowanie przez duże "S" planuje jednak cameleona, którego szczerze kocham
Poradźcie czy istnieje w ogóle coś takiego i w dodatku na tą porę roku? i dla takiego malucha? Nie chce wylądować na rehabilitacji, przez to dźwiganie, a z dnia na dzień jest coraz gorzej
Pozdrawiam serdecznie i może któraś z Was chce się czegoś odpowiedniego dla mnie pozbyć?