Dodaj do ulubionych

Wózkowe mamy pracujące

21.03.14, 19:55
Chciałam zapytać mamy pracujące na pełny etat jak często wychodzicie na spacery wózkowe?
Od lutego wróciłam do pracy i z wózka korzystalam dwa razy. Opiekunka wychodzi z córką na spacery bez wózka. W weekend gdy mamy więcej czasu na spacery to też już z wozka korzystamy sporadycznie, bo córka się oduczyła i po osiedlu woli sobie pobiegać. Coś czuję, że to koniec wózkowania, a młoda ma dopiero 2 lata i 2 miesiące.
Obserwuj wątek
    • rzodkiewka7 Re: Wózkowe mamy pracujące 21.03.14, 21:50
      Mój syn ma 2 latka i też coś czuję że tej wiosny i lata to wózka nie poużywamy, nawet podróż do żłobka nam odpadnie, bo z powodu remontu na 4-5 miesięcy przenoszą nam grupę do takiego żłobka, że codziennie autobusem będziemy jeździć (a wózek i poranny tłok w autobusie to nie jest dobre połączenie).
      Pewnie wrócimy do wózka na następną jesień i zimę, ale może i lepiej że mały się odwózkuje? Następnej wiosny chciałabym już drugiego pasażera mieć wink
    • zoja86 Re: Wózkowe mamy pracujące 21.03.14, 21:52
      Ja nie rozumiem długiego wózkowania, no chyba że ktoś załatwia różne sprawy z dzieckiem. Jeśli wychodzi się tylko na spacery to po co wózek jak dziecko już dobrze chodzi? No chyba że celem jest jakiś fajny a daleki plac zabaw smile
      Moja córka ma 7 miesięcy, od kwietnia wracam do pracy. Wczoraj kupiłam Tulę i mam zamiar naprzemiennie, w zależności od warunków, nastroju, etc. używać wózka i Tuli w weekendy. W tygodniu wózkować będzie babcia, może i Tulić. W lecie, jak są długie dni to może i po pracy uda mi się wyskoczyć na jakiś spacer.
      • kar-ula Re: Wózkowe mamy pracujące 21.03.14, 22:12
        Ja pracuję od września, mała ma teraz 13 miesięcy. Po powrocie do pracy z 2 - 3 spacerów dziennie zrobiły się 2 tygodniowo. Na co dzień z małą wychodzi opiekunka dwa razy dziennie, jak uda mi się szybko wócić, do łapię je jeszcze na dworze na tym drugim spacerze i wracam do domu ze starszą, młodsza i wózkiem, no ale to tylko chwilę, bo po pracy muszę zrobić zakupy, ząłatwiać różne sprawy, więc tego czasu zbyt dużo nie ma. Z tego powodu zredukowałam liczbę wózków do 2, bo tylko niepotrzebnie stały.
        Młoda od dwóch miesiecy chodzi, wczoraj wypuściłyśmy ją po raz pierwszy z wózka, bo już szłau dostawała na widok placów zabaw, dzieci, rowerków. Odczuąłm też to, o czym Monika jakiś czas temu wątek zakładała: bieganie za dzieckiem z wózkiem to jakaś masakra. GT mi ucieka, Maclaren trochę do tego lepszy. Poza tym okropnie niewygodnie mi się prowadzi małą za rękę: ja mam 175 cm, a w koturnach jakieś 181, a mała ma 76 cm. idę zgieta w pół. Pod tym względem opiekunka ma lepiej, bo ona nawet 150 cm nie ma i tam gdzie kończy się jej ręka, zaczyna się ręka mojej małej big_grin
        Mam nadzieję, ze jeszcze pojeździmy trochę, chociaż planów wielkich wózkowych sobie nie robię.
      • wiedzma000 Re: Wózkowe mamy pracujące 26.03.14, 08:27
        zoja86 napisał(a):

        > Ja nie rozumiem długiego wózkowania, (...) Wczoraj kupiłam Tulę (...)

        Jestem pewna że 'tulenie' pozwoli ci zrozumieć wózkowanie smile
    • martuska1982 Re: Wózkowe mamy pracujące 21.03.14, 22:28
      Współczuję dziewczyny, serio. uncertain
      Mój młody wózkowy, do przedszkola jeszcze nie chodzi, bo z nim w domu zostałam. Ostatnio przytargał mi nawet jakąś gazetkę dzieciową ze sterty domowej makulatury i pokazał na zdjęcie wózka mówiąc "mam, pup mi taki ziuziek", na zdjęciu była inglesina zippy free. wink Trzeba przyznać, że zna się na rzeczy, bo kilka stron wcześniej było zdjęcie coneco barracudy i nawet nie spojrzał. Ba! Nawet swoim magicznym długopisem tego zdjecia nie ozdobił. wink
      Od wrzęsnia jednak pójdzie do przedszkola i choć ja pracy zadnej nagranej nie mam (może się to do września zmieni) to i tak wiem, że wózek bedzie u nas sporadycznie o ile w ogóle. Teraz już dwie ostatnie podwieźdupki na okazję wakacji i koniec. I tak szczęście mam, ze pełne trzy lata jeździłam i jeszcze ciut pojeżdżę.
      • darusia2012 Re: Wózkowe mamy pracujące 25.03.14, 22:17
        W niedzielę wyszłam z dzieciakami na spacer i zabralam też gt na spacer, bo bidulek od stycznia stoi i się kurzy. Młoda wytrzymala w wózku jakieś 3 minuty i tyle bylo z wozkowego spaceru. Tak się zastanawiam czy się nie rozstac z gt, a zostawić tylko podwieźdupkę. Tylko co z wakacjami, wtedy napewno będziemy robić długie trasy i bez wózka nie da rady. Jedno pewne, wózkowanie pełną gębą już zakonczone.
    • jw.ow Re: Wózkowe mamy pracujące 26.03.14, 14:13
      skoro opiekunka wychodzi z dzieckiem na spacery bez wózka ( mniemam, że sa to dłuższe niz 15 minutowe spacery) to czemu upierasz się, by dziecko jeżdziło w wózku ?
      • darusia2012 Re: Wózkowe mamy pracujące 26.03.14, 20:55
        nie upieram a chcialabym, bo:
        - lubię wózki ;P
        - chcialabym iść na spacer 5 kilometrowy, a nie wokół bloku i po osiedlu
        Córka z opiekunką chodzi na place zabaw przy domu, a nie na spacery po lesie smile
    • linkap_wawa Re: Wózkowe mamy pracujące 26.03.14, 21:45
      Moja ma niecale 2 lata i generalnie wozek sluzy po to zeby podwozic dupke jak się zmeczy na dluzszym weekendowym spacerze albo jak się musze gdzies dalej i szybko z nia przemieszczac (np do lekarza) ale wiadomo ze to zdarza się od czasu do czasu. Po prostu przerzucilam sie na male i poreczne wozki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka