Malo sie tu ostatnio pojawiam, bo dwa tygodnie temu przeprowadzilam sie spowrotem do DE (wreszcie!!!). Wciaz cos do zrobienia, maz tylko w weekendy w domu. Ale... ciekawosc mnie pociagnela i zamowilam sobie Mark'a II. Jako, ze nie moglam sie zdecydowac, a nie trzeba z gory placic za towar, to zamowilam dwa
Granatowego i rozowego. Moja corka wyraznie wykazuje zainteresowanie tym rozowym. Granatowy ma dwa plusy: raczki tez sa granatowe (podoba mi sie to!), ale to bzdurka. Wazniejsze, ze mniej wrazliwy na przybrudzenia i latwiej sie pozniej sprzeda, bo 50% kupcow potencjalnych wiecej. Choc wizualnie rozowy wyglada ciekawiej chyba.
Z wrazem (narazie po domu):
Jest naprawde bardzo leciutki (choc ta waga 3,3 kg to bez budki i kosza). Ma amortyzacje na wszystkie kola. Nie taka jak XT, ale ma i nie jedzie tak strasznie sztywno jak volo. Wielkosc siedziska chyba bardzo podobna do volo. Volo mam spakowanego w garazu, wiec za bardzo porownac nie moge

Fajna sprzaczka do spinania pasow. Budka lepsza niz w volo i przez ta siatke w niej po srodku widac tez dziecko. Co mi sie bardzo podoba w praktyce, to te rozszerzane raczki. Wozek ma stelaz waski, ale wygodnie sie go pcha, ze rece nie sa tak blisko siebie. STelaz zupelnie nietypowy dla maclarena. Zupelnie inny kszalt. Podbija sie gorzej niz volo, ale z moja mala dwu-i-pol-latka wcale nie jest najgorzej. Bardzo fajny hamulec. Bardzo fajne raczki. Ani to pianka, ani plastik. Wyglada jak plastik, a jest miekkie i elastyczne.
Caly wozek wykonany ladnie, choc tak nietypowo jak maclareny. Gdyby mi go ktos pierwszy raz pokazal bez napisow, to moglabym tez przypuszczac, ze np. Cybex go robil.
Prowadzi sie fajnie. Nie kopie w stelaz. Ten pasek po srodku siedzonka jest z siatki, reszta z fajnego materialu. Ladne, dosc waskie i takie "nie-maclarenowe" koleczka. Po domu ciuchutko jedzie.
To tyle na szybko.
Niestety dalej nie mam tu normalnego netu w domu, wiec tylko sie chcialam szybko tu wypowiedziec, bo moze ktorejs ten wozek sie przyda na wakacje, a boi sie kupic w ciemno.
Dla mnie plus nad yezzem: jest koszyk pod wozkiem (calkiem ok!), ma folie w komplecie i dla mnie mimo, ze yezz sam jedzie (az za bardzo sam) lepiej sie prowadzi. Tzn. moze nie latwiej, ale cos mi w yezzie nie pasowalo (moze maly rozstaw kola przedniego od tylnich?).