BI a Gesslein F4

12.06.15, 19:33
Bardzo proszę mi powiedzieć czy te dwa wózki pasują do siebie, tzn. czy mogą stanowić zgrany duet. Mam obecnie nowe BI i bardzo je lubię. Spełnia wszystkie moje oczekiwania poza jednym. Mianowicie nie wchodzi mi do bagażnika Micry bez zdjęcia kół. Nie lubię porysowanych wózków więc finał jest taki, że jak jadę w góry to jedzie z nami XT, który się nie nadaje zupełnie.
Nie miałam i nie widziałam nigdy F4. Proszę o informację jak on się ma w stosunku do BI.
    • koala0405 Re: BI a Gesslein F4 12.06.15, 21:21
      ja bym zmieniła auto...
      • walker85 Re: BI a Gesslein F4 12.06.15, 22:23
        To nie jest takie proste, bo dopiero co je kupiłam smile I do tego bardzo je lubię. Nie jest naszym jednym, ale moim codziennym. Muszę dopasować wózek do niego, a nie odwrotnie.
    • n1eobecna Re: BI a Gesslein F4 12.06.15, 22:00
      A ja wymienilam maclarena na gessleina i w koncu nie stresuje się przewracaniem, hukiem kółek i przejazdami tramwajowymi. Na gleboki śnieg zostawiam sobie emmaljunge, wszędzie indziej moge jechac gessleinem i w dodatku miesci mi sie do samochodu.
    • jelsaa Re: BI a Gesslein F4 12.06.15, 23:09
      Walker poszukaj wpisów Karuli o obu wózkach bo dla niej i BI i Gess to były dwa najlepsze wózki i sporo o nich pisała. Ja tez miałam je oba, Gess składa sie podobnie do Bi z tym że tam na dole trzeba jeszcze przekrecic taką rurke, mnie to wkurzało, ale BI tez jakos nie lubilam składać. Gess w przeciwieństwie do Bi nie jest wózkiem terenowym tylko miejskim z superową amortyzacją, trochę po nierównym pojedzie, ale to nie to przeznaczenie. Siedzisko lepiej wyprofilowane w Bi, W Gessach moje Młode zjezdżalo, ale córa Karuli nie zjezdżala, wiec zależy od dziecka. Buda lepsza w BI, kosz na zakupy też. Jesli robisz zestawienie XT czy Gess no to gess, ale jesli Bi czy Gess no to wybieram BI.
    • thektoska Re: BI a Gesslein F4 14.06.15, 14:49
      Ja mam bagażnik dachowy - roofbox i moj MB terrain w nim jeździ.
      Nie trzeba zmieniać auta, ani dopasowywać wozka do bagażnika!
Pełna wersja