Hej! Pisałam już w Waszej grupie sprzedażowej na FB, ale tu jest chyba więcej miejsca do swobodnej dyskusji, no i więcej Was, więc i więcej dobrych rad
Synek ma 2 miesiące, wózek ma 17 kg z zawartością (typu torba, pieluszka, chusteczki) bez dziecka

No i to właśnie mówi samo za siebie. W bloku mam tylko 1 piętro do pokonania (w zasadzie półpiętro), ale osiedle w zasadzie składa się ze wzgórz, schody i podejścia co chwilę, w tym mnóstwo kiepskich podjazdów dla wózków - krzywych, byle jakich, zarośniętych krzakami. Potrzebuję lekkiego wózka głęboko-spacerowego, który w razie czego wezmę pod pachę i pokonam kilkanaście schodków. Na wózek zakładałam budżet 1500, ale powiedzmy, że i do 2000-2200 mogę wysupłać, jeśli to będzie "to".
Potrzeby:
- lekki ma być
- ładny ma być
- dobrą amortyzację ma mieć
- dobrze, gdyby dało się go odsprzedać za 2 lata nie tracąc więcej, jak połowę ceny zakupu
- musi dobrze jechać w warunkach miejskich i po ubitych ścieżkach parkowo-leśnych
- powinien zachować właściwości jezdne po obciążeniu zakupami
- musi sobie dać radę w wersji zima w mieście
+ może to być też spacerówka z opcją dokupienia gondoli, zamiast klasycznego 2w1, o ile taki wózek będzie miał amortyzację właściwą dla kilkumiesięcznego maleństwa, zmieści się w cenie razem z gondolą i w wersji z gondolą nada się na zimę.
Pierwszy wybór padł na bugaboo cameleon w wersji 2 (chyba, że uda się dorwać 3 w dobrej cenie, ale widzę, że 3-ki chodzą drogo), doradzono mi też na fb brio/britax go (super, tylko gdzie to kupić używane? nie ma nigdzie...). Joolz day podoba mi się nieco mniej, ale byłabym skłonna rozważyć, ale tu również jest problem jak powyżej - nie mogę trafić na ogłoszenia o sprzedaży używanego. Z bumbleride indie podobna kwestia (+ trochę za ciężki i za mocno terenowy jak na nasze potrzeby).
pomocy