carmena74
22.10.09, 13:13
witam.
mam pytanie. Moj synek ma obecnie rok i 10 miesięcy i wszystko wskazuje na to,
ze jest leworeczny. Prawde mowiąc to juz mniej wiecej od 7-8 miesiaca raczka
lewa robila bardziej precyzyjne rzeczy a prawa pomaga w grubych sprawach.
Urodzil sie zdrowiutki, troszke wykrzywial sie w prawa strone - stwierdzono,
ze to na skutek ulozenia w macicy. Kilka miesiecy byl rehabilitowany ale
zrezygnowalismy, bo w trakcie cwiczen z rehabilitantka darl sie w nieboglosy i
napinal i nie mialo to sensu. Potem troche pracowalam nad nim sama ale jak
usiadl, zaczal raczkowac - dopiero w 12 mcu -to odpuscilam mu bo wygladalo ze
wszystko ok. Chodzic zaczal tez pozno bo w 17 miesiacu, ale chyba mial takie
prawo;)Pediatra nic nie zalecal, wg niego bylo ok:)
I z ta leworecznoscia dalabym sobie spokoj. Na poczatku probowalismy dawac
wszystko do raczki prawej, klasc po prawe stronie zabawki ale on natychmiast
wszystko pakuje do lewej. Teraz kredka, lyzka , szczotka do zebow zawsze w
lewej, ale samochodzik moze byc i tu i tu...
Moja sasiadka, babcia tez leworecznego niemowlaka ciagle mi gdera, ze dziecku
krzywde robie, ze powinnam rehabilitowac...Bo ich to juz prawie jest
praworeczny...tylko, ze ich mial wieksze klopoty ze zdrowiem, do dzis pochyla
sie na jedna strone i pociaga nozka...
Pytanie - dac mojemu malemu spokoj czy szalec i na sile przestawiac?