Dodaj do ulubionych

pytanie teoretyczne o WNM

15.01.10, 08:54
Witam!
Nasunęło mi się ostatnio jedno pytanie - czy jeśli dziecko ma
wzmożone napięcie mięśniowe, a nie trafi do fizjoterapeuty
to czy ten stan sam mija czy są tego jakieś uboczne efekty, które
pozostają na całe życie? Pytam, bo kiedyś nie było takich diagnoz,
a dzieci przecież wywijały się tak samo na wszystkie strony i żadna
matka nie wiedziała, że to napięcie mięśniowe. U mojego dziecka nic
takiego nie zdiagnozowano, chociaż gdy była mniejsza to podejrzewałam, na szczęście to było tylko urojenie :)
dziękuję za odpowiedzi tym, którzy wiedzą coś na ten temat. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mewa000 Re: pytanie teoretyczne o WNM 15.01.10, 10:13
      Mój synek ma WNM. Zadałam kiedyś podobne pytanie rehabilitantce i odpowiedziała
      mi, że skutki nie leczenia WNM mogą być różne. WNM samo nigdy nie mija!
      Koleżanka fizjoterapeutka powiedziała mi, że nie tylko przy ONM dzieci zaczynają
      później siadać, raczkować chodzić itp, ale przy WNM też. Wszystko zależy od
      nasilenia napiecia, mój ma niewielkie.
      Ja mogę Ci powiedzieć, że mam kolegę w moim wieku, który miał w dzieciństwie
      stwierdzone WNM. Jego matka to zaniedbała. Widocznym tego skutkiem jest ręka
      cały czas zgięta w łokciu, nie może jej wyprostować
    • scarlet_s Re: pytanie teoretyczne o WNM 17.01.10, 22:42
      Z mojego doświadczenia wynika, że samo mija.
      • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 00:12
        scarlet_s napisała:

        > Z mojego doświadczenia wynika, że samo mija.


        Odpowiedzieć na to pytanie powinien tylko doświadczony lekarz lub terapeuta,
        który dziecko zobaczy na własne oczy!
        Rady na forum mają cel, kiedy służą nakierowaniu rodzicom ich uwagi na pewne
        aspekty rozwoju dziecka. Definitywną odpowiedz na większość pytań może dać tylko
        osoba kwalifikowana, która obejrzy dziecko.
        Rady typu: " zostawić dziecko w spokoju" nie muszą ale mogą być krzywdzące dla
        dziecka, jeśli na prawdę coś mu dolega a tego nie wie nikt na forum!
        • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 00:15
          a to jest ogólny komentarz do tego co często czytam na tym forum, nie dotyczy
          tylko tego wątku.
          • pawie-oczko Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 06:51
            U nas było tak,że w 3 miesiącu życia córcia miała stwierdzone WNM i niewielką
            asymetrię. Umówiliśmy się na wizytę u rehabilitanta, niestety wolne terminy były
            dopiero za miesiąc. Kiedy juz trafiliśmy na rehabilitację okazało się,że córcia
            sama wszystko wyrównała :-) Teraz jest energiczną i bardzo zwinną 3-latką.
            Myślę,że może to napięcie nie było bardzo silne i dlatego udało nam się bez ćwiczeń.
            • mewa000 Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 11:24
              Do ukończenia 3 (lub 4?) miesiąca życia bardzo dużo dzieci wykazuje w zachowaniu
              objawy WNM, jednak w większości przypadków nie jest to WNM (było już o tym wiele
              razy), po prostu niedojrzałość układu nerwowego. W takim przypadku domniemane
              WNM samo ustępuje
              • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 22:54
                Zgadzam się z wami, ale w niektórych sytuacjach warto się konsultować z kimś,
                który dziecko zobaczy.To że duża ilość dzieci z tego wyrasta( i owszem tak się
                dzieje, kiedy rozwój jest prawidłowy) to nie stanowi złotą zasadę dla każdego
                dziecka w całej populacji, lub dla każdego dziecka, którego rodzice zgłaszają
                się na tym forum.

                Ja zaznaczam tu, że forum ma jedną wadę. Można pisać bardzo dużo na temat
                rozwoju dziecka, można radzić, pomagać, ale uwaga: forum nie może zastąpić
                specjalisty, który weźmie dziecko na rękach i zobaczy co i jak.
                Nie powinno się dedukować tak: aha.....skoro większość forumowiczów napisało, że
                nie mam się czym martwić , bo u nich było tak lub inaczej, to pewnie z moim
                dzieckiem jest wszystko ok.
                Owszem może tak być, ale macie 100 procentową pewność na postawie tylko komentarzy?
                • orto_nie_orto Re: pytanie teoretyczne o WNM 18.01.10, 23:45
                  baby00179 napisała:

                  > Ja zaznaczam tu, że forum ma jedną wadę. Można pisać bardzo dużo na temat
                  > rozwoju dziecka, można radzić, pomagać, ale uwaga: forum nie może zastąpić
                  > specjalisty, który weźmie dziecko na rękach i zobaczy co i jak.

                  Dziwne - bo najczęstsza rada Eksperta na TYM forum to konsultacja u pediatry.
                  Trochę to sprzeczne z tym, co piszesz.

                  • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 19.01.10, 21:20
                    orto_nie_orto napisał:

                    > baby00179 napisała:
                    >
                    > > Ja zaznaczam tu, że forum ma jedną wadę. Można pisać bardzo dużo na temat
                    > > rozwoju dziecka, można radzić, pomagać, ale uwaga: forum nie może zastąpi
                    > ć
                    > > specjalisty, który weźmie dziecko na rękach i zobaczy co i jak.
                    >
                    > Dziwne - bo najczęstsza rada Eksperta na TYM forum to konsultacja u pediatry.
                    > Trochę to sprzeczne z tym, co piszesz.
                    >
                    Owszem tak jest. Ja nie napisałam, że Ekspert tak zawsze radzi, mimo iż
                    zdarzają się czasem i takie komentarze(w zależności od przypadku, często
                    uzasadnione).
                    Skoro o tym Pani wspomina dodam, że jest również dużo komentarzy w których jest
                    "atakowana" kadra medyczna jako nieudolna. Bardzo dużo było o
                    przediagnozowaniach i o błędach lekarzy oraz o wysyłaniu dzieci na bezsensowną
                    terapię. Ja się zgadzam z tym , że taki fenomen ma miejsce, ale nie można
                    demonizować całą kadrę medyczną, bo w końcu ludzi stracą do niej zaufanie i będą
                    się konsultować na forach.

                    Jak rodzice czytają takie i inne rzeczy potem pojawiają się komentarze typu:
                    lepiej go zostawić w spokoju
                    dojdzie samo do siebie
                    przejdzie mu
                    po co męczyć dziecko ćwiczeniami.

                    Ja rozumiem,że często wnioskują tak, po tym jak dużo osób pisało, że WMN to
                    ostatnia moda, albo że dziecko ma indywidualny tor rozwoju. I jedno i drugie
                    może być prawdą. Zdarzają się nieudolne diagnozy a i owszem w większości
                    przypadków dzieciom nic nie dolega a indywidualności w rozwoju są absolutną
                    prawdą. Zauważyłam jednak, że dużo osób upraszcza i stosuje się do ogólnych
                    zasad na postawie wyciągniętych na forum wniosków z komentarzy różnych
                    specjalistów i innych rodziców. Może się zdarzyć jednak, że jakieś dziecko ma
                    problem, który nie zostanie zauważony na czas.

                    Myślę , że tu tkwi minus wszystkich Forów.
                    Nie sądzę, że rodzice mogą paść ofiarami takich komentarzy, ale warto przemyśleć
                    sprawę z innej strony też.

                    Jak mówiłam, chcę tylko zaznaczyć, że warto popatrzyć na pewne sprawy czasem
                    inaczej. Nikogo na pewno nie obarczam winą. Wszyscy na tym forum chcą pomóc. To
                    jest najważniejsze.

                    • orto_nie_orto Re: pytanie teoretyczne o WNM 19.01.10, 21:53
                      baby00179 napisała:

                      > Skoro o tym Pani wspomina dodam, że jest również dużo komentarzy w których jest
                      > "atakowana" kadra medyczna jako nieudolna. Bardzo dużo było o
                      > przediagnozowaniach i o błędach lekarzy oraz o wysyłaniu dzieci na bezsensowną
                      > terapię. Ja się zgadzam z tym , że taki fenomen ma miejsce, ale nie można
                      > demonizować całą kadrę medyczną, bo w końcu ludzi stracą do niej
                      > zaufanie i będą się konsultować na forach.

                      1. Nie Pani, tylko Pan - jeśli już, chociaż na forach zwykle się nie panuje.
                      2. Jestem ofiarą przediagnozowania (tak - ja a nie młody, bo on i tak niczego
                      nie rozumiał). Więc nie gadaj mi o kompetencjach kadry medycznej, bo źle
                      trafiłaś. Całe szczęście, że lekarka bredziła jak nieprzytomna, kipiała ze
                      wściekłości bo byłem skłonny jej uwierzyć. Miałem fart i dzieciak miał szansę
                      rozwijać się normalnie - ilu jej pacjentów tej szansy nie miało - trudno mi
                      ocenić, bo twierdziła, że wszystkich tak leczy.

                      Z jednym się zgadzam - fora to nie gabinet lekarski. Natomiast akurat na TYM
                      forum najczęściej pada sugestia konsultacji niemowlaka u pediatry.


                      • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 20.01.10, 00:47
                        Jest mi przykro , że Pan padł ofiarą przediagnozowania. To jednak nie jest
                        swojego rodzaju przestrogą dla innych przed kadrą medyczną. Jest mnóstwo innych
                        pozytywnych przykładów wspaniałej ich pracy. Szkoda tylko, ze na forum rzadko
                        ktoś wymienia takie przypadki.Rozumiem jednak , że to przeżycie było dla Pana
                        traumatyzujące.

                        Jak już pisałam (i widzę,że muszę to znów napisać), wiem , że jest często
                        kierowanie do pediatry na forum (chwała Bogu). Ja skierowałam się ku innym
                        komentarzom , które jednak widzę , że mogą mieć inny wpływ niż zamierzony a
                        takie komentarze są.

                        Więcej na ten temat nie napiszę, bo myślę, że było dość jasne to co już napisałam.

                        Zdania typu: "nie gadaj mi tu......" sugerują, że inne zdanie Pan traktuje jak
                        zwykłe brednie. Przykro mi z tego powodu.

                        Pozdrawiam
              • alicja_wk Re: pytanie teoretyczne o WNM 31.01.10, 11:05
                mewa000 napisała:

                > Do ukończenia 3 (lub 4?) miesiąca życia bardzo dużo dzieci
                wykazuje w zachowaniu
                > objawy WNM, jednak w większości przypadków nie jest to WNM (było
                już o tym wiele
                > razy), po prostu niedojrzałość układu nerwowego. W takim przypadku
                domniemane
                > WNM samo ustępuje

                Czy możesz podać przykłady takich zachowań? Mój synek w wieku ok 2,5
                m-ca zaczął wyginać całe ciałko i głowkę do tyłu, szczególnie przy
                piersi. Potraktowałam to własnie jako pierwszy niepokojący objaw
                WNM. Mimo to pediatra stwierdził u niego ONM, a neurolog nie
                potwierdził ani jednego ani drugiego. Mały ma teraz skonczone 3 m-ce
                i nadal tak się zachowuje. Poza tym nigdy nie lubił leżeć na
                brzuszku, a nawet jak już chwilke leży, to widzę, że próbuje kłaść
                rączki wzdłuż ciała, zamiast przed siebie. Fakt, że od samego
                poczatku mało go układałam w tej pozycji, dlatego, że zawsze wtedy
                zaczynał płakac, więc moze po prostu nie jest przyzwyczajony, ale
                czy robienie takiego "pingwinka" też moze byc objawem WNM?
                Nie wiem czy poprzestac na diagnozie jednego neurologa czy udać się
                jeszcze do innego specjalisty.
                Czy masz jakies doswiadczenia w tym temacie?
    • pawel.zawitkowski Re: pytanie teoretyczne o WNM 31.01.10, 12:28
      Witam,
      1. Wzmożone napięcie mięśniowe rozumiane tak jak powinno być rozumiane - czyli
      objaw nieprawidłowej regulacji napięcia mięśniowego, wynikającej z dysfunkcji
      lub uszkodzenia układu nerwowego - nie mija samo bo nie ma jak... rozwiązaniem
      jest terapia, rehabilitacja, leczenie...
      2. Inne "Wzmożone napięcie mięśniowe" - ten termin jest również używany,
      niestety błędnie w przypadku opisu normalnych, adaptacyjnych zmian rozkładu
      (dystrybucji) i poziomu napięcia mięśniowego wynikających z indywidualnej
      charakterystyki i tempa dojrzewania noworodka i niemowlęcia (spięte barki,
      zaciśnięte dłonie, odginanie ciała do tyłu, usztywnianie nóżek i rączek, itp.) -
      to "mija", bo nie jest wyrazem zaburzeń, tylko adaptacji zachowania dziecka do
      warunków w jakich się rozwija (tych zewnętrznych i tych osobniczych,
      wewnętrznych). Jeżeli dziecko cierpi na przewlekłe bóle brzucha, refluks,
      prezentuje szereg cech odległych od tzw. "średniej krajowej" (długie, szczupłe,
      niska/wysoka waga itp.) będzie spięte, będzie się usztywniało np. w pozycji
      leżąc na brzuszku itp.
      Reakcji dziecka na normalne, choć w danej chwili dla niego zbyt "agresywne",
      "traumatyczne" lub po prostu powodujące dyskomfort... czynniki zewnętrzne
      (środowiskowe), czy wewnętrzne (kolka) jest tak wiele, że trudno je
      sklasyfikować (zresztą nie ma takiej potrzeby). Są bardzo charakterystyczne i
      naprawdę można je bez trudu odróżnić od objawów rzeczywistych zaburzeń. Zdarzają
      się wypadki wątpliwe, ale wtedy kierujemy dziecko na obserwację. Tego się nie
      leczy, ani nie rehabilituje. Instruuje się rodziców jak mają postępować z
      dzieckiem by zneutralizować zachowania utrudniające opiekę i pielęgnację,
      komfortowe zdobywanie kolejnych umiejętności przez dziecko lub znacznie
      modyfikujące jego tor rozwojowy. Koniec końców i tak i tak dziecko określone
      umiejętności osiągnie, ale w tych przypadkach nie walczymy o życie, tylko o
      komfort jego samego i jego rodziców.
      Ze względu na fakt, że mieści się to wszystko w granicach fizjologii, a
      fizjologia niejedno ma imię, najlepiej jeżeli takie dziecko indywidualnie,
      naocznie, spokojnie, mądrze oceni pediatra, a jeżeli będzie miał wątpliwości
      inny specjalista - pod jednym warunkiem: "z domniemaniem niewinności" :)

      Zawsze podaję przykład dorosłego człowieka, który pierwszy raz staje na nartach
      lub łyżwach: to co wyprawia w tej, zupełnie nowej i czasem bardzo "stresującej"
      dla niego sytuacji - to właśnie objawy adaptacji jego w końcu zupełnie sprawnego
      ciała do nowej sytuacji. Naginając nieco nasze umysły moglibyśmy odnieść tę
      analogię do sytuacji noworodka i niemowlęcia. Wielokroć powtarzane takie
      doświadczenia (zjazdy na nartach, hamowanie na łyżwach / kopanie nóżkami, obroty
      z pleców na brzuch, siadanie...) powodują coraz lepszy rozkład napięcia, lepszą
      koordynację, plastyczność, elegancję ruchu, lepszą sprawność i równowagę w danej
      pozycji i ruchu. Na tym właśnie polega dojrzewanie i rozwój, na zdobywaniu
      kolejnych doświadczeń zmysłowych i ruchowych.
      Na początku może być straszno, a potem miło :)
      Kluczem do lepszego porozumienia i "nie skakania sobie do gardeł" na forum lub w
      realu jest precyzyjna ocena dziecka z pełną świadomością jak szeroki jest zakres
      pełnej fizjologii i że nie warto czepiać się każdej zaciśniętej dłoni lub
      spiętych barków lub główki w prawo... :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 01.02.10, 00:40
        Komentarz Eksperta na poziomie, uzasadniony, trafny.
        Oceniam pozytywnie.
        • monaryba Re: pytanie teoretyczne o WNM 01.02.10, 11:17
          Przepraszam bardzo a kim Pani/Pan jest, ze ocenia Pani/Pan komentarz
          Eksperta? Jest moze Pani/Pan wspomagajacym ekspertem, moderatorem
          forum, inne... Bede wdzieczna za odpowiedz bo wypowiedzi brzmia bardzo
          dyrektywnie. Pozdrawiam.
        • monaryba Re: pytanie teoretyczne o WNM 01.02.10, 11:20
          Do baby00179

          Przepraszam bardzo a kim Pani/Pan jest, ze ocenia Pani/Pan komentarz
          Eksperta? Jest moze Pani/Pan wspomagajacym ekspertem, moderatorem
          forum, inne... Bede wdzieczna za odpowiedz bo wypowiedzi brzmia bardzo
          dyrektywnie. Pozdrawiam.
          • baby00179 Re: pytanie teoretyczne o WNM 01.02.10, 23:24
            Oceniam na postawie mojej wiedzy specjalistycznej, oceniam jako osoba której jak
            i innym wolno się wypowiadać na forum a na koniec nie uważam, że moje wypowiedzi
            są dyrektywne.
            Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka