mfafik23
01.03.11, 21:05
Dziendobry, jestem nielicznym ojcem na forum (z tego co czytalem) i jednoczesnie nowym forumowiczem. Pisze do Pana poniewaz mamy z zona problem z dzidziusiem - tak nam sie wydaje. Zaczne od tego ze jest to nasze pierwsze dziecko i dlugo oczekiwane - ponad dwa lata staralismy sie o nie. Porod przeszedl bez zadnych komplikacji i dwa dni po, bylismy juz w domu. Po tygodniu trafilismy do szpitala z objawami odwodnienia i z problemami z karmieniem - nasz synek nie chcial ciagnac ani piersi ani butelki. W szpitalu bylismy ponad tydzien i w tym czasie nasz Filipek byl karmiony przez mala rurke ktora mial wsadzona przez nosek do zoladka, przeszedl rowniez serie roznych badan z ktorych wyniklo ze ma infekcje drog moczowych i przez kilkanascie miesiecy musi dostawac antybiotyk - trimethoprim. Teraz ma kolki - tak nam sie wydaje poniewaz strasznie placze popoludniami. W nocy spi nawet ladnie, rano na zmiane troszke pospi i troszke "pogawozy". Mamy butelki tommee tippee plus anti colic i dawkujemy przed jedzeniem infacol przeciw kolkom. I raczej to nie pomaga poniewaz codziennie strasznie placze - nosimy z zona na zmiane i masujemy brzuszek ale nic nie pomaga. Bardzo prosimy o odpowiedz i rade bo denerwujemy sie czy wszystko jest ok. Mieszkamy w anglii i nasza polozna - angielka twierdzi ze jest ok, ale jednak cos chyba nie jest tak skoro sie tak zachowuje nasze malenstwo. Dodam jeszcze ze nasza pociecha ma 6 tygodni. Przepraszam ze sie tak rozpisalem ale chcialem zeby mial Pan caly obraz naszej sytuacji. Z gory dziekuje