ossala
21.06.11, 19:24
Nasz czteromiesięczniak coraz wyraźniej nie lubi być dotykany. Nie cierpi ubierania (z tego co wiem, większość dzieci nie lubi, ale jako, że to nasze pierwsze to nie wiem, czy aż taka niechęć jest normalna) i mimo, że robimy to najdelikatniej jak się da i powoli, to wrzeszczy wniebogłosy i wygina się w mostek. Nie lubi też głaskania nawet gdy ma dobry humor, gdy tylko go pogładzę po brzuszku czy pleckach, od razu się napina. Pediatra sugeruje wnm, neurolog powiedziała, że daje mu jeszcze czas żeby przeszło, ale coraz trudniej nam go okiełznać przy tych protestach (waży już 9kg i jest naprawdę silny). Co robić - czekać, próbować masaży, konsultować z kimś jeszcze?