"beczułkowate" nóżki

30.06.11, 09:32
moja córka, zaczęła chodzić sama ok3tyg temu, trochę niepokoi mnie fakt, że chodzi "jak piłkarz"...nóżki są "beczułkowate"...zastanawiam się czy to normalne na początku samodzielnego chodzenia, czy może należałoby ją pokazać lekarzowi?
a może powinnam z nią ćwiczyć w domu? tylko jak? :)
z góry dziękuję za odpowiedzi
    • joa_ha Re: "beczułkowate" nóżki 04.07.11, 12:22
      czy fałdki za kolanem mają jakieś znaczenie?
      30lat temu gdy ja się urodziłam, moją mamę straszono, że nierówne fałdki to oznaka krzywych nóg i tego, że jedna może być dłuższa od drugiej...podobno lekarze ciągle oglądali te fałdki :/
      moja córa ma nierówne fałdki i mama suszy mi głowę, że trzeba to sprawdzić...tylko zastanawia mnie dlaczego nigdy żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi skoro to takie ważne? Mała od miesiąca sama chodzi, poza tym rozwija się niemal "książkowo"...
      Mam się czym martwić?
      • pawel.zawitkowski Re: "beczułkowate" nóżki 04.07.11, 14:24
        Witam,
        nie napisała Pani ile miesięcy ma dziecko. Wszystkie informacje są ważne.
        1. Nogi mogą być "beczułkowate" bardziej i mniej...
        Jeżeli do tej pory żaden lekarz nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń co do jakości rozwoju dziecka, prawdopodobnie nic złego się nie dzieje. To zależy jednak od stopnia tej "beczułkowatości". Myślę, ze spokojnie może Pani poczekać do standardowej wizyty u pediatry. Tym bardziej, że to dopiero początek chodzenia, a zwłaszcza na początku dzieciaki pokazują wiele zmian adaptacyjnych, które z czasem zanikają (koślawienie stóp, kolan, usztywnianie, beczułkowate nóżki, itd.)
        2. Poziom fałdek na nóżkach jest elementem dodatkowym w ocenie. Więcej nam mówi o asymetrycznych nawykach płodu, niż o wadach nóżek i stawów biodrowych. Córa stoi i próbuje chodzić, a to oznacza, że co najmniej raz była u ortopedy. Jeżeli ten nie stwierdził nic niepokojącego , to i nierównością fałdek nie muszą się Państwo martwić. Na dodatek rozwija się "książkowo". Zero stresu.
        Pozdrawiam
        Paweł Z.
Pełna wersja