krzyżowanie stópek

25.10.11, 19:27
Dzień dobry Panie Pawle,
moja 7,5 m-czna córeczka krzyżuje stópki. Odkąd pamiętam to krzyżowała stópki i niestety nie minęło jej to. jak leży na pleckach to napina nóżki i pociera stópką o drugą stópkę, czasami też unosi tułów, jak ma wyprostowaną jedną nogę to drugą ugina i zakłada na tą pierwszą, jak biorę ją na ręce to w powietrzu krzyżuje nóżki, nawet położona na brzuszku (podejmując pierwsze próby raczkowania) podkurcza nóżki pod brzuszek i krzyżuje je. Ostatnio przeczytałam, że krzyżowanie nóżek jest objawem dziecięcego porażenia mózgowego, co mnie przeraziło.
Wczoraj byłam u pediatry, zwróciłam jej na to uwagę, to padło pytanie jak z bioderkami - lewe bioderko było na granicy normy, więc kazała szerzej ją pieluchować tak, żeby lewą nóżkę odwodzić.
To co ją złego spotkało w przeszłości to zapalenie płuc w okresie noworodkowym, i bardzo poważne zachłyśnięcie się z utratą przytomności i oddechu - lekarz w szpitalu powiedział że nie powinno mieć to żadnych konsekwencji.
Co do osiągnięć mojej Kasi to potrafi turlać się na boczki, leżąc na pleckach podnosi główkę i długo potrafi ją utrzymać w powietrzu, leżąc na brzuszku okręca się wokół własnej osi (leżąc na pleckach także), leżąc na brzuszku potrafi się czasami przekręcić na plecki tylko w jedną stronę, większość razy jednak płacze, żeby ją przekręcić na plecki lub wziąć na ręce, z plecków na brzuszek kiedyś się przekręciła kilka razy, ale od kilku miesięcy tego nie robi, wydaje mi się, że dzisiaj robiła przymiarki do raczkowania bo podciągała nóżki pod brzuszek (niestety krzyżując je) i próbowała się przesuwać do przodu niestety bez podpory rączek i w konsekwencji noskiem szorowała po kocyku. Kasia jeszcze nie siada, ale bardzo lubi jak podciąga się ją za rączki do siadu, głowa wówczas podnosi się razem z resztą ciała (nie zostaje z tyłu).
Zauważyłam, że od pewnego czasu bardzo często zgina paluszki jakby chciała coś złapać lub zacisnąć piąstki. Ostatnio zaczęła też kręcić główką tak jak pokazuje się "nie" lub przechyla ją do jednego i do drugiego barku robi coś w rodzaju "tik - tak". Kręci w ten sposób przez chwilę główką i przestaje. Nie wiem czy to jest nowa umiejętność nabyta przez moją córeczkę i pieczołowicie ćwiczona czy jest coś nie w porządku.
Bardzo proszę o odpowiedź bo nie wiem czy jestem przewrażliwiona w skutek niewyspania spowodowanego nocnymi karmieniami, czy coś rzeczywiście jest niepokojącego w rozwoju mojej córeczki.
Pozdrawiam,
Izabela mama Kasi
    • rulsanka Re: krzyżowanie stópek 26.10.11, 10:24
      Po pierwsze idź do neurologa, to wszystko sprawdzi i wyjaśni. Dzieci czasem krzyżują nóżki. Ważne jest to jak często i w jakich okolicznościach oraz jak wygląda rozwój ogólny dziecka.
      Po drugie nie podciągaj dziecka do siadu, to niczemu nie służy. Dzieci siadaja z pozycji do raczkowania.
      Po trzecie z bioderkami wybierz się do ortopedy. USG stawów było?
      I jeszcze o tym chwytaniu. Dziecko normalnie bawi się zabawkami, łapie je? Takie próby chwytania czegoś niewidzialnego to może być po prostu ćwiczenie chwytu. U neurologa zapytasz.
      Kręcenie głową (jak lezy na plecach?) typowe dla wieku, szczególnie przed zaśnięciem.
    • kaetchen Re: krzyżowanie stópek 01.11.11, 22:26
      To co opisałaś jest jak najbardziej normalne. A doszukiwanie się na siłę objawów jakiejś choroby nie tylko nie pomoże, a tylko może zrobić dziecku krzywdę.
      Krzyżowanie nóżek - moja córcia tak robiła i jeszcze robi, a już zaczęła chodzić, a nawet biegać przy meblach. A porażenia mózgowego nie diagnozuje się tylko na podstawie krzyżowania nóżek, poza tym jak poczytasz dokładniej o objawach porażenia, to na podstawie zupełnie innych objawów się je diagnozuje: www.porazenie.nazwa.pl/artykul_numer_3.html
      www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,80256,3927683.html?as=1&startsz=x
      Jeśli chodzi o przekręcanie na brzuch - w zasadzie dopiero jak miała niecałe 8 mcy zaczęła się przekręcać na różne sposoby. Wcześniej głównie leżała na plecach, i szybciej się nauczyła przekręcać na plecy niż na brzuch. Aż przyszedł czas, kiedy zauważyła, że na brzuchu jest fajnie. Jak miała 8.5 mca to zaczęła się kiwać na raczkach, chwilę wcześniej pierwszy raz usiadła, ale siadanie opanowała z 1-2 tyg później. Ale zanim zaczęła raczkować - to wcześniej zaczęła stawać i pełzać. I opanowanie raczkowania też jej zajęło trochę czasu (1-2 tygodnie).
      Aha - zanim jeszcze stanęła na raczki, to przez dłuższy czas ryła noskiem w podłoże jak próbowała się przemieścić. W zasadzie większość dzieci tak przymierza się do raczkowania. Normalne.

      Kwestia ćwiczeń na jedną stronę - chodziłam z córcią do rehabilitantki i ta kazała prowokować zabawy raz na jedną, raz na drugą stronę, podobnie z przekręcaniem, podawaniem zabawek, etc. i tak robiłam, ale to zupełnie nie pomagało (u nas też jedna strona była jakby bardziej aktywna). Okazało się później, podczas obserwacji rozwoju córci, że zaczynała coś robić jedną stroną/w jedną stronę, po czym po ok tygodniu-dwóch umiejętność pojawiała się na drugiej stronie. Ale wciąż preferowaną była ta pierwsza. Ale to normalne. Grunt, żeby w ogóle druga strona ciała się ruszała. Wszystko w swoim czasie. Być może Twoja córka, podobnie jak moja, ćwiczyła wpierw inne umiejętności niż motorykę dużą. Ale przyjdzie czas, że w ciągu 1.5 mca (jak to było u nas) z pozycji głównie leżącej - spionizuje się:) Po prostu każde dziecko rozwija się inaczej i niejednokrotnie z książkowym rozwojem ma to niewiele wspólnego:)

      Powodzenia i więcej wiary w swoje dziecko!:)
Pełna wersja