krakrakrakra
15.03.12, 10:12
Moj synek urodzil sie w 33/34 tc. Teraz ma 13 miesiecy czyli niecaly rok korygowany. Poniewaz rozwijal sie dobrze, lekarz orzekl, ze nie ma potrzeby chodzic z nim do neurologa, trzeba tylko uwaznie go obserwowac. No wiec obserwuje. Do tej pory nic nie budzilo mojego niepokoju. Maly nauczyl sie siadac i raczkowac majac 7 miesiecy, chodzic majac troche ponad 10.
Jednak od jakiegos czasu (moze ze dwa tygodnie) mam wrazenie, ze dziwnie sie zachowuje i nie wiem, czy zwalac to na eksperymentowanie, czy niepokoic sie.
Chodzi o zabawy w stylu:
- krecenie sie w kolko (na stojaco) dosc szybko do utraty rownowagi i przewrocenia sie
- podpieranie sie glowa o podloze i prostowanie nog - czasem konczy sie to fikolkiem
- bardo szybkie, intensywne krecenie glowa na boki (jakby na nie)
- przytulanie sie policzkiem do podlogi, sciany etc. Wyglada jakby podsluchiwal co jest po drugiej stronie ;-)
O co w tym chodzi? Martwic sie, czy to normalne zachowanie?