Dodaj do ulubionych

pytanie (chyba) retoryczne :)

08.05.08, 10:25
jak uśpić małego człowieczka, dla którego nadrzędnym celem jest
raczkowanie, siadanie, klęczenie? uśpić nie na rękach oczywiście :)
nie mam pomysłu
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 09.05.08, 16:09
      Wiesz co, u nas jeszcze nie ma siadania, ale raczkowanie to jest to :-). Mała
      nawet na jedzenie nie ma czasu, wrzuci coś na szybko na dziąsło i już leci
      dalej. Zasypia jednak konkursowo, bo trzymam ją na "smoczkowym głodzie".
      Wprowadziliśmy jakiś miesiąc temu zasadę, że albo zabawa, albo smoczek. Efekt
      jest taki, że jak ją włożymy do łóżeczka i damy cumel w łapę, zasypia w ciągu
      minuty, jakby ją ktoś w łeb młotkiem zdzielił.
    • althea35 Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 09.05.08, 19:43
      Polozyc do lozeczka i niech spi:)
      • betty-226 Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 09.05.08, 20:08
        Ano właśnie. Pytanie bardzo retoryczne ;)
        Co innego możesz zrobić? Położyć i niech zaśnie, kiedy przyjdzie na niego czas :)
        Ja tak robię z moim mlodszym. A raczej z obydwoma. Kładę i tylko słyszę za drzwiami wygłupy. W końcu po kilku - kilkunastu - kilkudziesięciu minutach jest cisza. Wchodzę, okrywam kogo trzeba i tyle :)
    • pawel.zawitkowski Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 12.05.08, 01:33
      "zmeczyć" i uśpić, choć czasem trwa to dlugo nieslychanie. To
      najprostszy spośób ;)
      • epb3 Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 12.05.08, 11:42
        potwierdzam dziala. duzo wrazen, zabawy - poprostu zmeczyc. wyciczac przed
        spaniem - coraz spokojniejsze zabawy, noszenie na rekach, czytanie, ciepla
        kapiel i zawsze ta sama pora. owszem maly, juz wczesiej wyciszony i zmeczony, w
        lozeczku odzywkuje wigor, ale tylko na jakis czas. kreci sie kreci i zasypia :)
    • althea35 Re: pytanie (chyba) retoryczne :) 12.05.08, 13:10
      Ja jeszcze dorzuce swoje 3 grosze. Wazne sa rytualy i powtarzalnosc.
      Takie maluchy lubia jak cos sie dzieje tak samo codziennie, wyedy
      wiedza czego sie spodziewac.
      Wazna jest tez metoda, taka ktora pasuje i rodzicom i dziecku.
      U nas rytual wieczormy wyglada tak:
      -mycie i przebieranie,
      -kaszka i cycus,
      -kolysanki w ywkonaniu rodzicow (mala prz tym zupelnie nie wyglada
      jakby jej sie chcialo spac;)
      -mycie zebow,
      -zasypianie.
      Odkladamy mala do lozeczka, w lozeczku czekaja "zasypiacze" w
      postaci przytulanek i smoczka. Mowimy do malej spokojnym glosem
      jakies farmazony, ze jest noc i trzeba spac, dobranoc itp. i
      wychodzimy. Mala zaspypia praktycznie od razu.
      Czasami ma gorszy dzien i trzeba do niej isc raz czy dwa zanim
      zasnie.
      Nauka takiego zasypiania zajela nam kilka dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka