abuczak1
14.05.08, 10:54
Panie Pawle, od razu zaznaczę, że szukałam odpowiedzi na moje wątpliwości w
innych wątkach, ale mimo iż poruszano podobny temat, to zwykle wypowiadały się
mamy, które "też tak miały". Ja natomiast chciałabym prosić Pana o informację,
co się dzieje i czy to minie?
Moja 8 miesięczna córeczka od ok. 2 miesięcy jeździ już w spacerówce. Dotąd
chętnie spała na spacerach - ok. 1-1,5 h. Od jakiś dwóch tygodni zaczął się
istny koszmar, bo nie dość, że już nie śpi na spacerach, to nie jest w stanie
wytrzymać w wózku spokojnie i nasze spacery przeradzają się w istny koszmar -
mała płacze, jęczy, zalewa się łzami i czasem wygina. Zmieniam jej pozycję
wózka - ale zawsze jest źle, czy to w pozycji półleżącej, czy siedzącej, czy z
podparciem kocykiem, czy bez. Od kilku dni mała sama siada już w domu, więc
myślałam, że lepiej poczuje się w wózku, ale jest jeszcze gorzej. Nie jest to
głód, ząbkowanie, ani inne dolegliwości. Jak tylko wracamy do domu i sadzam
małą na podłogę, jest przeszczęśliwa. Domyślam się, że mała sie nudzi w wózku,
jest jej niewygodnie i może chciałaby sie ruszać. Ale co na to poradzić? Czy
to przejdzie samo jak mała jeszcze podrośnie? Myślałam, żeby przesadzić ją na
chustę lub do nosidełka, ale boję się, że wtedy już nigdy nie wróci do wózka i
będę ją nosić do drugiego roku życia.
Będę wdzięczna za pomoc i radę Pana Doktora i inne mamy