16.05.08, 23:32
witam:)
nie potrafie sie doszukac takiego watku, jesli jest to prosze o
namiar:)
zastanawiam sie nad kupnem rozka, bo wedlug roznych opinii jest on
dla dziecka swietnym rozwiazaniem... tylko moje Malenstwo urodzi sie
w sierpniu i zastanawiam sie, czy przypadkiem nie bedzie sie
gotowalo w rozku. czy faktycznie nalezy dziecko tak szczelnie owijac
po urodzeniu? czy wystarczy przykryc kocykiem, kołderka...
bede wdzieczna za odp:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ewaijulia8 Re: rożki 17.05.08, 00:04
      witam!moja corka urodzila sie w pazdzierniku i rozek uzylam tylko raz jak
      wybieralismy ja ze szpitala.mamy cieple mieszkanie i bylo jej za goraco.zamiast
      grubego rozka spala w cienkim kocyku zawinietym tak jak rozek.pozdrawiam
      • monik_a_23 Re: rożki 17.05.08, 09:16
        Witam. Moja córka też urodziła sie w sierpniu i było gorąco. Ja miałam rożek poniewaz w szpitalu w którym rodziłam dostałam liste koniecznych rzeczy i było napisane że rożek tez trzeba mieć. Ale to chodzi bardziej o wygode brania dziecka przez niedoświadczonych rodziców na ręce i dziecko leży na rożku w szpitalu w tym wuzeczku. Też wydawało mi się że może być za gorąco ale mała była ubrana w śpiochy, kaftanik z długim rękawkiem i na noc zawsze ją przykrywałam bo karczek miała zimny, ale w dzień leżała odkryta. Pozdrawiam :)
    • lindak Re: rożki 17.05.08, 09:49
      witam,moja mloda urodzila sie na poczatku wrzesnia 2007,pogoda byla
      super i cieplo,dostalysmy w prezencie taki fajny nie za gruby rozek
      i u nas sie sprawdzil.
    • kropkaa Re: rożki 17.05.08, 10:48
      Rożkie, podobnie jak pieluchowanie, są passe. Wystarczy, jeśli
      trzeba, owinąć kocykiem.
      • mama-cudownego-misia Re: rożki 17.05.08, 15:53
        Pieluchowanie jest passe?? Faktycznie moja po kojcu ogrodowym lata bez pieluch,
        ale w domu sobie nie wyobrażam niczego bardziej przydatnego (jak ktoś miał
        kiedyś miot szczeniąt, to wie, o czym mówię :-)

        A tak na serio, noworodek i niemowlę mają mniej gruczołów potnych, niż dorosły,
        i o wiele łatwiej się przegrzewają. Jak będzie gorąco, ubieraj go tak, jak
        siebie, i sprawdzaj kark:
        wilgotny = za gorąco, chłodny = za zimno
        Spać ma pod tym, pod czym Ty sypiasz, tylko ubrany w jedną bawełnianą warstwę
        więcej.

        Rożek to latem taki dziecięcy koszmarek, bo jak się go zawinie, to na brzuszku i
        klatce piersiowej sa miejscami 3 warstwy kołderki :-/.
        • mama-cudownego-misia Re: rożki 17.05.08, 16:06
          Acha, jak będzie te 30 stopni, i nam będzie gorąco w krótkich gaciach i
          koszulce, to można zrezygnować z tej dodatkowej bawełnianej warstwy.
        • betty-226 Re: rożki 17.05.08, 19:24
          Pieluchowanie nie jest passe, ale szerokie już tak :D:D

          W rożku nie chodzi o to, że jest ciepło, czy wygodnie rodzicom (choć to też). Rożek polega na tym :], że dzieć nie fryga rączkami sobie po buźce. Niektóre dzieci są bardzo ruchliwe i jednocześnie bardzo wrażliwe i każdy ruch ich własnych członków powoduje, że się wybudzają ze snu. Rożek pomaga wyeliminować tę ruchliwość...

          Moje dzieci, mimo szczerych chęci na przykład prababci (która pewniej czuje się, kiedy dzieć się nie fryga w pozycji kołyski) nie pokochały rożka, ani żadnej innej formy opatulenia i unieruchmienia kończyn.
          • mama-cudownego-misia Re: rożki 17.05.08, 19:49
            A no tak, szerokie pieluchy są w tym sezonie zupełnie niemodne :-)

            Za to w lecie ja bym do opatulania ruchliwego dziecięcia chyba jednak tetrowej
            pieluszki użyła... Chociaż można też do rożka i do lodówki ;-)
            • betty-226 Re: rożki 17.05.08, 23:41
              MCM - Ty byś użyła tetruchy :D Co nie znaczy, że wszyscy są tacy błyskotliwi ;)

              Moje maluchy jako noworodki były dość aktywne. Ale dużo czasu spędziły na początku w cieplarkach pod lampami z okazji żółtaczki (zwłaszcza Paweł, bo wcześniak). I raczej nie przeszkadzały im zbyt ruchliwe rączki ściągające okularki ochronne, wyciągające sądę z nosa, czy wydłubujące wenflony. To raczej mi przeszkadzało :D
              Nie wiem zatem, co by mi przyszło do głowy, gdyby wybudzały je ich własne kończyny. Ale chyba nie próbowałabym ich w upał zawijać w rożek :D
      • kropkaa Re: rożki 17.05.08, 23:00
        Szerokie pieluchowanie oczywiście, jak odgadły moje myśli Koleżanki:)
        • mirhan Re: rożki 21.05.08, 14:19
          witam:)
          w takim razie mam juz jasność:)
          dziekuje za wszystkie inf.
          pozdrawiam:)
    • pawel.zawitkowski Re: rożki 26.05.08, 01:38
      Zamiast rożka, prosze sobie zafundować fajny koc, chustę lub coś w
      podobie. Wygodniej i milej. Rozek ma twarde podłoże, nie do końca to
      dobre rozwiażanie, nie tylko na lato. Zresztą pisałem juz o tym na
      Forum. Pozdrawiam. Paweł Z.
      • mirhan Re: rożki 28.05.08, 09:34
        witam :)
        bardzo dziekuje za informacje.
        pozdrawiam serdecznie:)
      • rilla_ma_rilla Re: rożki 28.05.08, 09:43
        Przy starszym dziecku mialam miękki rożek, coś w rodzaju bardzo cienkiej,
        kwadratowej kołderki z rzepami. Chociaz po krótkim czasie młodzieńcowi nóżki nie
        były uprzejme mieścić się w nim, to i tak się przydawał - jako przykrycie, jako
        "dywanik" podłogowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka