madzikadzik
10.01.09, 19:57
Witam. Moj syn urodzil sie w 39 tyg. ciazy. porod byl bardzo ciezki,
maly dostal w pierwszej minucie 5 punktow. Za kolor skóry bylo 0,
byl owiniety na szyi pepowina i lekko przyduszony. W ksiazeczce
zdrowia napisano ze byla to zamartwica okoloporodowa. oczywiscie
nikt z lekarzy nie wytlumaczyl mi o co chodzi. teraz synek ma
skonczone dwa miesiace. pierwsze usg ciemiaczkowe wykonane w 4
tygodniu zycia bylo poprawne. pani neurolog skierowala malego na
rehabilitacje metoda bobath stwierdzajac ze ma wzmozone napiecie
miesniowe i asymetrie. maly caly czas uklada glowe na lewa strone,
srednio reaguje na to gdy do niego mowie, bardzo sporadycznie sie
usmiecha, czasem wydaje mi sie jakby sie "zawieszał", tzn wpatruje w
jeden punkt i jest jakby myslami( jelsi taki maluch moze) gdzie
indziej. ogolnie jest dzeckiem troche nerwowym, za co jestem
obwiniana przez rodzine, bo podobno mam zbyt przewrazliwione i
histeryczne usposobienie( wyraza sie ti tym ze martwie sie o zdrowie
mojego dziecka i wykonuje raczej wskazane badania, typu usg).
podnoszony za barki maly bardzo slabo dzwiga glowe. piastki ma
zacisniete ale latwo je otworzyc. waga i wzrost na 50 centylu, jak
sie zdenerwuje to bardzo sie prezy, nie krzyzuje nozek.
ostatnio jedna "uprzejma" znajoma powiedziala mi ze to na pewno
objawy dzieciecego porazenia mozgowego albo autyzmu. czy
rzeczywiscie tak moze byc? czy mozna te dwie choroby stwierdzic u
tak maleo dziecka. neurolog oprocz rehabilitacji ni sugerowala
niczego powaznego ale przecoez widziala malego tylko pare minut.
bardzo prosze o odpowiedz bo odchodze od zmyslow a kolejna wizyte u
neurologa mamy dopiero na poczatek lutego. staram sie dawac synkowi
maksymalnie tyle uczucia ile moge: przytulam, caluje, mowie
spokojnym i milym tonem ale czasem bardzo trudno go uspokoic.
najgorsze jest gdy prezy sie przy jedzeniu, boje sie ze moze sie
wtedy zakrztusic. po jakim czasie nalezy spodziewac sie rezultatow
rehabilitacji ( dopiero raz bylismy u terapeuty)? jesli to mozliwe
prosze o udzielenie odpowiedzi.