Pyta

15.02.09, 16:26

Witam, mojej 10-cio miesiecznej coreczce zalecono rehabilitacje Vojta, bo nie
pelza, nie raczkuje, nie siada, i absolutnie nie mysli jeszcze o chodzeniu.
Lezy na brzuszku, czasami obraca sie dookola wlasnej osi, czasami (nie czesto)
tez probuje podnosic pupke. Neurolog stwierdzil tez lekka asymetrie na lewa
strone i slabsze odruchy na jednej stronie. Chodze od 4 tygodni na
rehabilitacje raz w tygodniu do pani Surowinskiej (z czego wiekszosc czasu
zmarnowalam, bo chyba zle robilam cwiczenia). Zalecila mi na razie 2
cwiczenia do robienia w domu 4 razy dziennie - za kazdym razem po dwa razy
kazde. Dziecko placze przy tym strasznie, czasami az sie zanosi, wyrywa sie
tak bardzo, ze trudno mi z nia prawidlowo cwiczyc. Jestem wykonczona
psychicznie, a bezposrednio po cwiczeniach takze fizycznie. Mam pytanie do mam
doswiadczonych w cwiczeniach ta metoda - czy naprawde musze cwiczyc 4 razy?
Ostatni raz wypada zawsze wieczorem, kiedy coreczka jest juz zmeczona i szkoda
mi ja tak maltretowac niedlugo przed pojsciem spac. I czy zawsze musze
powtarzac serie cwiczen? Przyznam sie tez szczerze, ze chetnie bym wogole
zaprzestala ich wykonywania, bo jest to jakas straszna trauma dla nas obu :(
Bardzo bede wdzieczna za odpowiedzi. Pozdrawiam.
    • taby Re: Pyta 15.02.09, 16:28
      W temacie mialo byc "Pytanie od mamy poczatkujacej w cwiczeniach Vojta", ale cos
      mi sie zle wyslalo. Czekam na odzew i pozdrawiam.
      • michalinnaa Re: Pyta 17.02.09, 13:55
        czy koniecznie trzeb acwiczyc vojtą ??? moja rechabilitantka mówi,
        ze vojta jest dla dzieci chorych np. umysłowo z którymi utrudniony
        jest kontakt i trzeba bezposrednie impulsy do mózgu, ja cwiczyłam
        bobathem, którego polecam, też cwiczy sie często ale są to ćwiczenia
        w formie zabaw oraz poprawna pielęgnacja dziecka. Ja cwiczyłam od 3
        mies. życia
        • lenka1403 Re: Pyta 17.02.09, 18:30
          Fakt, vojta usprawnia funkcjonowanie mózgu ale nigdzie nie jest
          powiedziane, że tylko dla dzieci chorych. Moja córeczka ma tylko
          niedosłuch a vojta bardzo jej pomogła w rozwoju. Jeżeli nie jesteś w
          stanie ćwiczyć nikt cię do tego nie zmusi bo męczysz się ty i
          dziecko. Trzeba mieć czasami stalowe nerwy do tego. Ja płakałam
          razem z małą przez kilka dni, później razem przyzwyczaiłysmy się do
          tego. Cztery razy dziennie to jest takie miniumum, ale znam taką
          mamę, która robiła vojtę 7x dziennie(ale to już głupota moim
          zdaniem). Biedne dziecko. Ja bardzo polecam vojtę, widziałam jakie
          pznosi efekty, ale to jest moje zdanie
Pełna wersja