Gość: loggy
IP: *.wbp.zabrze.pl
18.03.02, 15:29
Podobno jest ustawa o zakazie picia alkoholu w
miejscach publicznych a tymczasem...
tymczasem na takim os. Przyjazni nieopodal wylegarni
np. codziennie przesiaduje grupka facetow -
tzw. "elita" - ktorzy bez skrepowania pociagaja tam
trunki. I zeby tylko tyle, ale oni czesto zachowuja
sie gosno i wulgarnie. Juz pomijam fakt, ze jest to
grupka osob bezrobotnych i nie wiadomo skad biora
pieniadze (moge jedynie przypuszczac - ale dowodow nie
mam) to sam fakt urzadzenia sobie w miejscu publicznym
meliny na swiezym powietrzu uwazam za karygodny.
Sadze ze akurat ta sprawa byla by doskonalym polem do
popisu instytucji zwanej Straza Miejska... coz kiedy w
zyciu nie widzialem straznika na Przyjazni.
Moze wiec choc dzielnicowy przycisnie to "szemrane
towarzystwo"???
Wnosze o pilne rozwiazanie tej kwestii.
L.