agulka04 16.06.07, 17:04 super, plakaty porozwieszane z programem co będzie a na miejscu okazuje zię, że trzeba mieć bilet.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: angol Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 17:07 A co? - kopić biletów już nie można było? No bo jak nie - to znaczy, że jakaś zarąbista impreza! Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek 16.06.07, 17:31 no właśnie nie ma biletów w sprzedaży !!! podobno dostawali je kolejarze w pracy pójdę sobie jutro psłuchać Golec uOrkeistry pod murem..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 17:42 a co tam gra? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OKO Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 18:08 Kolej dogorywa, ale pieniądze nasze tj. podatnika na igrzyska dla wybranych są!! Wkrótce, a może już jutro bedą strajkować o podwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 18:41 To taki zapłakany ród ci kolejarze że tylko życzyć w tym dniu takiej samej zapłakanej, pogody. I na pewno nie długo będą się grzali oponami na torach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niewpuszczony Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 12:36 Powiedzenie PANY Z BANY jak widac jest nadal aktualne i nikt sie nie kwapi do zmiany tego wizerunku ...i jak w tym kraju ma byc lepiej.......!? Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek 17.06.07, 19:47 a niech sobie mają iprezę, bo zwykli kolejarze to akurat najmniej mogą coś zmienić a jak będą mieli pecha to się okaże, że impreza jest z ich funduszu socjalnego i nie starczy już na paczki dla dzieci.... ale dlaczego o tym, że impreza jest zamknięta nie było nic na plakatach !!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 20:03 O czym ty gadasz. Jaki ich fundusz socjalny. Przecież oni wszyscy to jeden wielki zakład budżetowy który jest dotowany, z naszych pieniędzy. Oni nie wypracowują go lecz na ten fundusz składasz sie ty i inni. Kolejarze nie robią już prawie nic no może poza dojazdami do pracy o tej porze o której diabeł dawno mówi, dobranoc. To że nie mają czym dojechać do pracy np. w Katowicach na godz. 2 w nocy to tych co organizują tę imprezę, nie interesuje. Więc po co ich bronić jeśli sami się nie bronią a przy okazji ci biedacy dowalają innym podróżnym, wychodząc na tory bo podobno, mało zarabiają. Może sie w końcu jakiś kolejarz pochwali swoja wypłatą. Tylko bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 20:54 Od pokoleń moja rodzina od strony mamy (tzn, dziadek, pradziadek i chyba nawet pra-pradziadek) pracowali jako maszyniści, jeszcze na parowozach. aktualnie moja mama, z wykształcenia ekonomistka, po studiach rzecz jasna, od 7ciu lat dojeżdża dzień w dzień do Katowic na 7 rano (pociąg o 5.26 relacji Lubliniec-Katowice) za 1500zł miesięcznie.Pracuje w dziale marketingu przewozów regionalnych Na kolei pracuje obecnie 20 rok. Maszynista pociągów towarowych zarabia około 1800-2000/m-c . Czy masz jeszcze jakies pytania?? Paczki?? Gdzie Ty, k.rwa, słyszałeś o paczkach?? Chyba na kopalni, bo na kolei jedyną ulgą jest legitymacja kolejowa. A to i tak tylko dlatego, że ludzie w większości dojeżdżają koleją do pracy. Do Katowic CODZIENNIE jeżdżą do pracy na kolei ludzie z Częstochowy, Zawiercia i Rybnika!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fsghetkleopwfgdyrh Re: wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 21:01 To wiecej maja dochodu np. od goscia ktory nie pracuje na kolei a takze dojezdza do pracy do katowic bo musi zaplacic ze dwie stówy na bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy Re: wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 21:31 No, może i wiecej. Tylko ilu znasz gości, którzy za takie pieniądze jeżdżą dzień w dzień do Katowic pociągiem?? Pociągi są likwidowane, bo jeżdżą puste, a jako że jeżdżą puste, bilety drożeją i tak sie kółeczko zamyka. Więc na podróż do Katowic pociągiem stać tylko kolejarzy. No i stąd się biorą "pany z bany". Tylko że jak moja matka wychodzi o godzinie 5 i wraca o 17 na nic nie mając czasu ani siły, a słucham takich bzdur o jakich pisze mój przedmówca, to naprawdę nóż mi sie w kieszeni otwiera. Po co jej były te studia, jak nie ma czasu przeczytac książki i nawet nie stać ją na porządne wakacje???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkfirolshfyriodflf Re: wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 22:02 mama jest po studiach(jakich) i robi na banie. idz sie przemyj moze ci bedzie lzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy Re: wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 22:12 Akademia Ekonomiczna, dyplom magistra w 1984 roku. Wówczas na praca na kolei była tym, czym obecnie praca w banku, więc zdecydowała się na nią, bo jak juz pisałam, "układy" rodzinne miała. I proszę Cię, badź uprzejmy nie obrażać wszystkich pracowników kolei, pracuja tam ludzie którzy skończyli prawo czy zarządzanie (mówię teraz o poszczególnych dzałach i referatach). Ze wzgledu na wiek (47 lat) moja matka ma problem ze znalezieniem pracy na miejscu i tak sobie codziennie do tych Katowic dojeżdża. Jeszcze jakies pytania?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: wyplaty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:40 córka kolejarzy napisał(a): > Akademia Ekonomiczna, dyplom magistra w 1984 roku. Wówczas na praca na kolei > była tym, czym obecnie praca w banku, więc zdecydowała się na nią, bo jak juz > pisałam, "układy" rodzinne miała. Dlatego mamy taki bajzel w PKP. Układy i układziki. Bo bez układów nie jesteś w stanie tam, zrobić nic. >I proszę Cię, badź uprzejmy nie obrażać wszystkich pracowników kolei, ... Ja ich nie obrażam bo nie mam takiego powodu ale, stwierdzam tylko, fakty. >pracuja tam ludzie którzy skończyli prawo czy zarządzanie(mówię teraz o > poszczególnych dzałach i referatach). Czy ty sobie ze mnie i innych, kpisz. Co z tego że skończyli prawo. Co ja i inni mieszkańcy w tym kraju z tego mamy. Co mają z tego kolejarze na samym dole jak np. maszyniści czy konduktorzy. Chodzą po sądach aby odzyskać kaucję wpłaconą za zakupione mieszkanie którą to kilka ,kilkanaście lat temu, wpłacili. A prawnicy z PKP dla swej przyjemności rzucają im kłody pod nogi aby, nie odzyskali swych pieniędzy. > Ze wzgledu na wiek (47 lat) moja matka ma problem ze znalezieniem pracy na mie > jscu i tak sobie codziennie do tych Katowic dojeżdża. Jeszcze jakies pytania?? Powiedz to mojemu synowi który też szuka pracy tak spokojnej jak ma Twoja Mama za te marne według ciebie 1500 zł. Gdzie by nie zapukał czy zapytał , to jest praca i owszem ale, za 700 , 800 zł za 300 godz. w miesiącu. Więc co Ty na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: wyplaty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 21:48 córka kolejarzy napisał(a): > Od pokoleń moja rodzina od strony mamy (tzn, dziadek, pradziadek i chyba nawet > pra-pradziadek) pracowali jako maszyniści,..... Rodziny innych kolejarzy pracowały jeszcze na wielu innych stanowiskach więc, nie pieprz. >aktualnie moja mama, z wykształcenia ekonomistka, po studiach rzecz jasna, od 7ciu lat >dojeżdża dzień w dzień do Katowic na 7 rano (pociąg o 5.26 relacji Lubliniec-Katowice) za 1500zł miesięcznie. Czy łaskawa mama tyle zarabia czy , płaci tyle za bilet. A ile w owym czasie miała zniżki. Kogo chcesz zrobić w konia. Całoroczny bilet kosztował dla twej mamy grosze ale dla mnie , krocie. >Pracuje w dziale marketingu przewozów regionalnych Na kolei pracuje obecnie 20 rok. To znaczy dzisiaj , że prawie nie robi nic. Bo w początkowych latach 80 zasuwało się ponad miarę a dziś, dziś obcina sie kupony od tych lat. A praca w marketingu to jest totalne opieprzanie się i nie można jej porównać do pracy manewrowego, dyżurnego, ustawiacza, nastawniczego i innej osoby pracującej w ruchu. Więc nie pieprz. >Maszynista pociągów towarowych zarabia około 1800-2000/m-c Za ile godzin w miesiącu. A ILE MUSI POŚWIĘCIC CZASU NA DOJAZD DO PRACY A ILE MÓSI POŚWIĘCIĆ TWOJA MAMA. > Paczki?? Gdzie Ty, k.rwa, słyszałeś o paczkach?? Czy ja k.rwa mówiłem cos o paczkach. Czy ty jesteś naćpana albo masz, wąskie horyzonty tak jak kolejarze MAJĄ , tory. >Chyba na kopalni, bo na kolei jedyną ulgą jest legitymacja kolejowa... A ileż te cwaniaki płacą za całoroczny znaczek na danej linii. Grosze. Więc nie rób innym wody z mózgu, cwaniaro. > to i tak tylko dlatego, że ludzie w większości dojeżdżają koleją do pracy. Przyjdź na dworzec w TG pomiędzy 5 a 6 rano. A wtedy pogadamy. Pociągi o tej porze są wręcz puste. Wiesz że dzwoni ale nie wiesz jaki dzwon. > Do Katowic CODZIENNIE jeżdżą do pracy na kolei ludzie z Częstochowy, > Zawiercia i Rybnika!! A skąd ty o tym wiesz. W TG pomiędzy 5 a 6 wsiada dosłownie kilka osób a tak zwany kanarek, jedzie dalej wręcz ...pusty. Widzę że masz dobrze obsadzone koryto które bronisz. Co sie dotyczy kopalnie to ci ludzie pracujący na dole mają więcej oleju jak twoi pobratymcy których bronisz. Nie latają z oponami i benzyną po torach aby uzyskać większe wynagrodzenie za nic nie robienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy Re: wyplaty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 22:02 Moja mama po 13 latach pracy na kolei w TG nagle, bez słowa wytłumaczenia została przeniesiona do Katowic. 1500zł zarabia, fakt, że za bilet płaci grosze, nie zmienia faktu, że musi dojechać tam codziennie o godzinie 5.26. Nic nie robi, powiadasz?? Ano może i nic, od czasu do czasu tylko jedzie do Warszawy, liczy ludzi w pociągu, użera się z dzieciakami jadącymi na kolonie czy Woodstock, układa rozkład jazdy i wszyscy mają do niej (i do innych kolejarzy) cholerne pretensje że biorą kasę za nic. Moja matka robi to, co nalezy do jej obowiązków, nie powiem Ci dokładnie co, wiem tylko, że nie może zrobić sobie półgodzinnej przerwy żeby wyjść na jakiś lunch. Gdybym "broniła koryta" nigdy w życiu nie odpisałabym na Twój post. Nigdy nie chciałabym pracować na kolei. PKP upada, ja, jako że mama pracuje w Katowicach, nie miałam nawet pojęcia o jakimś koncercie. Dziś mamy niedziele, ale z mama sie nie widziałam, bo...jechała do pracy. Po co? Nie wiem. Co sie tyczy mazynistów to pracują średnio 4 dni w tygodniu na zmianie po około 12 godzin. Tyle wiem. Nie chcę konfabulować i snuć domysłów, więc nie moge podać bliższych znajomych, ale spokojna głowa, jeśli bardzo Ci zależy, dowiem się. Moja matka jak i jej koleżanki, ani żaden kolejarz którego znam nie strajkował we własnym interesie. Po prostu strajk narzucono odgórnie. I właśnie takie myslenie jak Twoje godzi w tych, którzy pracują na najniższych szczeblach, nie maja siły przebicia i zarabiają grosze (Ja na 1 roku studiów w ciągu niektórych miesięcy zarabiałam w TG więcej niż moja matka po studiach po 20 latach pracy. A studiuję dziennie). Zastanów się czasami co piszesz i przeczytaj jeszcze mój poprzedni post, może Ci się oczy otworzą. Nie wchodze na forum, żeby obrzucić kogoś błotem, ale jesli żal Ci tylko tej nieszczęsnej kolejowej legitymacj (pracownicy 99% ulgi, rodziny pracowników 80% ulgi) to cię pocieszę, że niedługo maja się zmienić przepisy apropos tych zniżek. I nie obrazaj ludzi ani pracy o której nie masz pojęcia. To tak jakbym ja powiedziała, że urzędnicy nic nie robia tylko piją kawę. Tylko każdy ich błąd słono kosztuje, więc trochę szacunku człowieku, troche szacunku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: wyplaty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:27 córka kolejarzy napisał(a): > Moja mama po 13 latach pracy na kolei w TG nagle, bez słowa wytłumaczenia > została przeniesiona do Katowic. 1500zł zarabia, fakt, że za bilet płaci > grosze, nie zmienia faktu, że musi dojechać tam codziennie o godzinie 5.26. Ja po przepracowaniu tylu lat, zwolniłem się z PKP. I nie zarabiałem tyle bo, były to inne czasy. To, że mnie rzucano do pracy na wielu innych stacjach pomijam milczeniem dlaczego, bo taka jest specyfika pracy w PKP. Żeby było jasne, do dnia dzisiejszego wstaje o godz. 4.45. Więc nie rób ze swej bliskiej osoby, męczennika. Wielu pracujących o wczesnej porze też tak wstaje a może i wcześniej. > Nic nie robi, powiadasz?? Ano może i nic, od czasu do czasu tylko jedzie do Wa > rszawy, liczy ludzi w pociągu, użera się z dzieciakami jadącymi na kolonie > czy Woodstock, układa rozkład jazdy i wszyscy mają do niej (i do innych > kolejarzy) cholerne pretensje że biorą kasę za nic. Jak sądzę w tym przypadku, trochę się zagalopowałaś. >Moja matka robi to, co nalezy do jej obowiązków, nie powiem Ci dokładnie co, >wiem tylko,że nie może zrobić sobie półgodzinnej przerwy żeby wyjść na jakiś >lunch. Gdybym "broniła koryta" nigdy w życiu nie odpisałabym na Twój post. >Nigdy nie chciałabym pracować na kolei. PKP upada, ja, jako że mama pracuje w >Katowicach, nie miałam nawet pojęcia o jakimś koncercie. >Dziś mamy niedziele, ale z mama sie nie widziałam, bo...jechała do pracy. Po >co? Nie wiem. Czy nie wiesz że pracuje na PKP. A tam jest wszystko możliwe. Tak jak praca o różnym czasie czy porze. > Co sie tyczy mazynistów to pracują średnio 4 dni w tygodniu na zmianie po okoł > o 12 godzin. To znaczy, że nie wiesz nic i ich pracy. Jak mają nadgodziny to muszą je wybrać gdyż, z reguły PKP za nadgodziny nie płaci. I to co piszesz to są … dyrdymały sfrustrowanej osoby. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele. Więc nie rób innym, wody z mózgu. > Tyle wiem. Nie chcę konfabulować i snuć domysłów, więc nie moge podać > bliższych znajomych, ale spokojna głowa, jeśli bardzo Ci zależy, dowiem się Do tej wypowiedzi się nie ustosunkowuję gdyż, była by to wypowiedź, rzeka. > Moja matka jak i jej koleżanki, ani żaden kolejarz którego znam nie strajkował > we własnym interesie. Widzę, że nie znasz specyfiki tej pracy jak i podejmowanych w tych zakładach strajków. Wszyscy strajkują o swoje czyli o kasę, byt czy szacunek. Więc powiedz mi, w czyim interesie strajkowała Twoja Mama. Pracowałem swego czasu na PKP w gorących początkach lat 80-tych. I jakoś nigdy nie udało mi się strajkować. Jakoś tak wyszło. I po wielu latach okazało się że mój syn, zaczął w mej rodzinie pierwszy strajkować w szkole podstawowej. I nie chciał ale musiał bo, cała szkoła strajkowała a szczególnie , nauczyciele. Więc, co ty na to. > Po prostu strajk narzucono odgórnie. Z całym szacunkiem Czy Twoja Mama nie ma swego rozumu i nie myśli? Więc w czyim interesie, strajkowała. >właśnie takie myslenie jak Twoje godzi w tych, którzy pracują na najniższych >szczeblach, nie maja siły przebicia i zarabiają grosze A ja na dzień dzisiejszy w budownictwie zarabiam 1050 złotych na rękę. I to zapieprzam na słońcu i skwarze po ok.10 godz. dziennie. Jak widzę, to według ciebie wręcz jestem na wczasach. >(Ja na 1 roku studiów w ciągu niektórych miesięcy zarabiałam w TG więcej niż >moja matka po studiach po 20 latach pracy. A studiuję dziennie). I co wynika z tego według ciebie? > Zastanów się czasami co piszesz i przeczytaj jeszcze mój poprzedni post, może > Ci się oczy otworzą. Mnie nie musisz wykładać specyfiki pracy na kolei, bo ją znam od podszewki. Byłem swego czasu, dyżurnym. Jeśli tego nie wiesz, chętnie wytłumaczę. >Nie wchodze na forum, żeby obrzucić kogoś błotem, ale jesli żal Ci tylko tej >nieszczęsnej kolejowej legitymacj (pracownicy 99% ulgi, rodziny pracowników >80% ulgi) to cię pocieszę, że niedługo maja się zmienić przepisy apropos tych >zniżek. Polemika z kim kimkolwiek według mnie, nie polega no obrzuceniu go błotem bo i dlaczego . Jeśli jesteś w tym przypadku innego zdania, jest mi przykro. A do zniżek nie mam nic bo, i tak do nich dopłacam czy mi sie to podoba czy nie. Takie jest życie . > I nie obrazaj ludzi ani pracy o której nie masz pojęcia. I tu jesteś w błędzie. Jeśli nie analizujesz tego co napisał twój adwersarz to nie mamy o czym mówić. Jedziesz po prostu na żywioł. > I nie obrazaj ludzi ani pracy o której nie masz pojęcia. To tak jakbym ja powi > edziała, że urzędnicy nic nie robia tylko piją kawę. Ale takie sa fakty z którymi nie raz sie spotkałem. > Tylko każdy ich błąd słono kosztuje, więc trochę szacunku człowieku, troche > szacunku!!!! Kosztuje? Kogo. Bo na pewno nie urzędnika. Poczytaj prasę codzienną. Poczytaj też wyroki sadowe w których to orzeczone wyroki same sobie zaprzeczają. Tak więc aby nie robić tutaj zamieszania , proponuję jakąś rozmowę, poza forum I sądzę, że dla nas będzie owocna bo bez roztrząsania spraw nie wyjaśnionych , na tym forum. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasicaaa Jaro 17.06.07, 22:49 rozumiem emocje, szał dyskusji i tak dalej, ale bardzo cię proszę, jeśli nawet nie zgadzasz się z rozmówcami, postaraj się wyartykułować emocje w nieco inny, ciut grzeczniejszy sposób. "k.rwy" i "pieprzenie" można ewentualnie zastąpić innymi zwrotami. dałoby się? pozdrawiam kasicaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy hmm.. przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 22:56 Jakkolwiek mój rozmówca nie ma szczególnie wysublimowanego języka to słowa "k.rwa" ja użyłam niestety wcześniej:/ Przepraszam forumowiczów, po prostu szlag mnie trafia jak słucham ludzi którzy zabieraja głos w sprawach, o ktorych nie maja pojęcia. A korzystając z okazji chciałam jeszcze dodać iż wypraszam sobie wyzywanie od ćpunek. Ktoś zająknał się jakąś bzdurką dot. paczek dla rodzin kolejarzy, myslałam że to Jaro. A on, nie przeczytawszy widać całej dyskusji wziął się za wyzywanie. Dziekuję, to tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: hmm.. przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:44 córka kolejarzy napisał(a): > A korzystając z okazji chciałam jeszcze dodać iż wypraszam sobie wyzywanie od > ćpunek. Ktoś zająknał się jakąś bzdurką dot. paczek dla rodzin kolejarzy, > myslałam że to Jaro. Nie moim zwyczajem jest kogoś obrażać bez potrzeby. Bo i dlaczego. Toz to jest tylko forum gdzie kazdy może wyrazić swą opinię. Czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy Re: hmm.. przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:03 Oczywiście. Tylko że zadałeś pytanie z przesłaniem (w moim rozumieniu) wysoko ironicznym, ja próbowałam na nie odpowiedzieć podważając absurdalne zarzuty, czym naraziłam się na atak:( Naprawdę mimo wszystko radziłabym spojrzeć na sytuację troche bardziej obiektywnie. Przykre jest to, że impreza nie była otawrta mimo iz to swięto miasta a nie kolei, ale daj się przekonać.. Moja matka od 2 lat szuka innej pracy, tylko nie może jej znaleźć (jak już pisałam, ma 47 lat i mgr). Kolejarze to kiedyś byla silna kasta. Dzisiaj niektórym zostały wspomnienia i myslenie o sobie w ten sposób... I nie "pieprzę" tylko dyskutuję:)) A raczej subiektywnie przedstawiam fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: hmm.. przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 22:03 córka kolejarzy napisał(a): > Oczywiście. > Tylko że zadałeś pytanie z przesłaniem (w moim rozumieniu) wysoko ironicznym, j > a próbowałam na nie odpowiedzieć podważając absurdalne zarzuty, czym naraziłam > się na atak:( Jeśli to tak wyglądało według Ciebie, przepraszam. > Naprawdę mimo wszystko radziłabym spojrzeć na sytuację troche bardziej obiekty > wnie. Staram sie jak mogę ale nie jestem w stanie zmienić zdania bo.....dalej mieszkam pomiędzy, kolejarzami. Może to brzmi trywialnie ale jeśli wypowiadam opinie o tym środowisku to nie po to by obrażac ale znam je z drugiej strony. O reszcie nie chcę wspominać bo, nie jest to temat do publicznej dyskusji. Ot co. >Przykre jest to, że impreza nie była otawrta mimo iz to swięto miasta a nie >kolei, ale daj się przekonać.. I tu sie z Tobą zgadzam i nie musisz mnie przekonywać. >Moja matka od 2 lat szuka innej pracy, tylko nie może jej znaleźć (jak już >pisałam, ma 47 lat i mgr). W dzisiejszych czasach nie liczy sie tytuł...ale lata. Niestety. Większość chce zatrudnić kogoś ze stażem 10 letnim i posiadającym 22 lata życia za sobą. Takie mamy niestety, czasy. >Kolejarze to kiedyś byla silna kasta. Wybacz ale kasty, spotykamy w Indiach. Jest faktem że swego czasu kolejarze mieli masę, przywilejów. I raczej to juz nie powróci. >Dzisiaj niektórym zostały wspomnienia i myslenie o sobie w ten sposób... Na Twym miejscu, zapomniał bym o tym co było dawno temu a starał sie tak jak ja przystosować, do dnia dzisiejszego. > I nie "pieprzę" tylko dyskutuję:)) A raczej subiektywnie przedstawiam fakty. Wybacz za..."pieprzę". Postąpiłem nierozsądnie. W końcu nie rozmawiam z kolega ale......kobietą. I jak by na to nie patrzeć, trochę kultury winieniem , zachować. Ale przyznam że ta wymiana zdań była dla mnie wielce, pouczająca. Jeśli chciałabyś to pociągnąć dalej ten temat poza forum, będzie mi miło. Sądzę że lepiej jest porozmawiać aniżeli naskakiwać na siebie , czy ma sie rację czy nie. Pozdrowienia dla Mamy i Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mirotg Re: Jaro 17.06.07, 22:59 Wybacz kasicoo,ale wyraz "k.rwy",nie uzyl Jaro,tylko jego przeciwniczka w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kasicaaa Re: Jaro 17.06.07, 23:42 no faktycznie, to nie Jaro był pierwszy, więc odszczekuję, ale jeśli chodzi o całokształt to nie odszczekuję :) rozumiem, że ludzi ponosi, ale dyskusja jest fajna i szkoda by było ją ciąć, dlatego pozwoliłam sobie wtrącić swoje trzy grosze zanim się rozpętało piekło. nawiasem mówiąc - tak już od siebie prywatnie dodam - słyszałam o tym, że wstęp na wszem i wobec rozgłaszaną imprezę był niemożliwy dla "cywilów". osobiście uważam to za co najmniej przegięcie. imho: jasne, każdy może sobie robić wewnętrzne imprezy, nie ma sprawy, jednak trzeba było to jasno określić, a nie wprowadzać w błąd ludzi. na plakatach to ponoć było zaznaczone (nie wiem, osobiście akurat nie zauważyłam), ale chyba nie dość wyraźnie, skoro tyle osób zostało wprowadzonych w błąd. uważam, że skoro to była impreza zamknięta, to organizatorzy mogli sobie odpuścić umieszczanie jej na plakatach. nie byłoby nieporozumień. i tyle. pozdrawiam kasicaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro... Re: Jaro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:49 kasicaaa napisała: > no faktycznie, to nie Jaro był pierwszy, więc odszczekuję, ale jeśli chodzi o > całokształt to nie odszczekuję :) rozumiem, że ludzi ponosi, ale dyskusja jest > fajna i szkoda by było ją ciąć, dlatego pozwoliłam sobie wtrącić swoje trzy > grosze zanim się rozpętało piekło. Wybacz ale staram się trzymać swój język na wodzy. I jak sadze się przekonałaś i to wielokrotnie. > nawiasem mówiąc - tak już od siebie prywatnie dodam - słyszałam o tym, że wstęp > na wszem i wobec rozgłaszaną imprezę był niemożliwy dla "cywilów". osobiście > uważam to za co najmniej przegięcie. imho: jasne, każdy może sobie robić > wewnętrzne imprezy, nie ma sprawy, jednak trzeba było to jasno określić, a nie > wprowadzać w błąd ludzi. na plakatach to ponoć było zaznaczone (nie wiem, > osobiście akurat nie zauważyłam), ale chyba nie dość wyraźnie, skoro tyle osób > zostało wprowadzonych w błąd. uważam, że skoro to była impreza zamknięta, to > organizatorzy mogli sobie odpuścić umieszczanie jej na plakatach. nie byłoby > nieporozumień. i tyle. W zupełności sie z Tobą, zgadzam. Jak chcę zaprosić swych kumpli to nie muszę zapraszać na imprezę kumpli moich, kumpli. Czyż nie. Ale tak na boku, to impreza pracowników PKP odbyła się za nasze podatników, pieniądze. Takie są niestety, fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jontek Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 20:28 troche to dziwne ze obchody 150 stacji kolejowej w tarnowskich górach jest impreza zamknieta. nie dziwilbym sie gdyby to był dzien kolejarza. to tak jakby gwarki byly tylko dla tarnogórzan i nikogo nie wpuszczali do miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 23:54 Milosierni i bogobojni kolejarze i pracownicy kolei - tak bynajmniej wynikalo z ilosci przemowien i odniesien do Najwyzszego w czasie otwarcia imprezy pod dworcem . Jak to sie jednak ma do uprzejmosci i checi pomocy pani w kasie , na informacji kolejowej , sokistow ( swego czasu najwiekszych zlodziei )oraz droznikow .....ponad 10 lat bylem zmuszony korzystac z transportu pod marka PKP i jak mam byc szczery jesli mialo by to byc w prywatnej firmie , to jej wlasciciel dawno poszedlby juz z torbami ..ale przecie to jest panstwowe wiec nadal respirator pracuje i utrzymuje denata ktory sam sobie podcina zyly a najwieksze sklady jezdza wtedy gdy ich nie potrzeba a gdy ludzie do pracy , do szkoly itd to puszcza sie jeden sklad albo likwiduje pociagi w tych godzinaach ....smiechu warte ...a moze lepiej strzelac do pomyslodawcow dywersantow . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córka kolejarzy Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 15:04 Jestem w stanie podpisać sie pod Twoim postem, ponieważ nie ma sensu bronić spółki PKP: jest tak, jak piszesz, pociągi brudne, zaniedbane, rzadko jeżdżą, sama miałam niejedną scysję z "przemiłymi" paniami w kasie... Tylko widzisz, to prawda, ale za błędy "góry" trudno obarczać WSZYSTKICH pracowników. Tym bardziej przykro mi, kiedy czytam, że kolejarze to banda cwaniaków, którzy potrafią sie ustawić. Na przykład ja, jw. napisałam, nie miałam pojęcia o tej zamkniętej imprezie,a o jej kameralnych charakterze z całą pewnością zadecydował ktoś na cieplutkim stołeczku gdzies w okolicach trzech szczebli od góry. A pociągi sie likwiduje, bo są drogie bilety, więc ludzi na nie nie stać. Jako że jeździ mało ludzi, likwiduje się pociągi, a bilety idą w górę. To też już napisałam. Błędne kółko bez końca. Wiec koleją jeżdżą kolejarze ze znizkami oraz posłowie, za darmo. I stąd się może bierze to powiedzenie "pańswto w państwie". Tylko patrząc z tej strony, zazdrościlibysmy chyba każdej profesji (bo jak tu sie porównywać z kastą prawników, nauczycieli czy prywatnych specjalistów??). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
forman5 Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek 18.06.07, 09:16 Czy dalej jest aktualne powiedzenie,że kolej to państwo w państwie ? Na pewno tak ! Pracowałem w tej instytucji dośc dawno temu ale widzę ,że niewiele się zmieniło.O zamknięciu imprezy zadecydował jakiś dyrektor,naczelnik,kierownik lub cała armia zastępców .Struktury zarządzające trzymają się mocno ! Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 grzeczne pytanie o fundusz socjalny 18.06.07, 09:51 o tych paczkach to pisałam ja w "jednostkach państwowych" - np. szkoły, starostwo... - istnieje fundusz socjalny, pieniądze są ściągane z pensji pracowników (a nie z moich podatków jak ktoś sugeruje !!! ), z tego są np. paczki świąteczne dla dzieci, bony na święta, "wczasy pod gruszą", .... czy na kolei tego nie ma ?? a może też jest ściągane a nie ma paczek dla dzieci ?? jak tak, to teraz wiadomo na co idą te pieniądze .... sprzeczne z prawem - powinny "wrócić" do pracownika zaznaczam, że tylko pytam ponieważ nie wiem, więc proszę o odpowiedź a nie oplucie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angol Re: grzeczne pytanie o fundusz socjalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:48 W każdym przedsiębiorstwie, czy państwowym czy prywatnym, powinien istnieć (obowiązkowo!) tak zwany fundusz socjalny - ale niekoniecznie musi być wydawany na paczki dla dzieci. Jego zużycie powinno być ustalane z załogą, czyli wszystkimi związkami zawodowymi istniejącymi w firmie - a z tym to bywa różnie (nie zawsze związki a załoga znaczy to samo). Jeśli związki nie istnieją, to należy ustalać z przedstawicielami pracowników lub na zebraniu. A ten kto pisał o tym, że pieniądze idą na paczki z naszych pieniędzy - to miał poniekąd rację! Też już nie mogę słuchać o następnych dotacjach dla kolei, czy umorzeniach długów w skarbowym czy w ZUS-ie. Niech przestaną doić państwo (czyli nas wszystkich), a postarają się zrobić z tej instytucji normalną firmę, która sama ma na siebie zarobić!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:21 niby 150 lecie stacji w T-G a rejestracje na samochodach które przyjechały na festyn jakos nie stąd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: impreza zamknięta na stadionie Gwarek IP: 64.61.117.* 23.06.07, 15:03 a ile ten bilet kosztowal? Odpowiedz Link Zgłoś