dr_scott 30.08.03, 22:21 piszcie tu fajne kawały i inne śmieszne texty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dr_scott komary.... 30.08.03, 22:21 Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go: - Panie, a jak tutaj z komarami? - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób! Tak? Jaki? - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój! - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nieeeee... jest sparaliżowana Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott dres 4ever 30.08.03, 22:23 Spotyka się dwóch dresiarzy. - Stary byłem wczoraj na dyskotece, wiesz dresik Adidasa, buciki, nowa fryzurka. Wyrwałem zaje#istą laskę i umówiła się ze mną na następne spotkanie. Drugi na to: - To nic. Stary, ja wpadam na imprezkę w moim nowym dresiku, łancuszek na łapie, żel na włosach. Wyrwałem laskę, która zaproponowała mi romantyczny spacer po plaży. Nagle zaczęła się rozbierać i mówi: "Rób co potrafisz najlepiej" - I co? Bzyknąłeś ją? - eeee. - Je#nąłem jej z główki Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: na wesoło 30.08.03, 22:23 Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i powiedział: - Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata Francuz: kobiet!!! Polak: Wódki!!! Ruski: Papierosów!!! Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!! u Polaka: Wódki!!! A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i cichym głosem mówi: ku**a zapałek.... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Shaggy 30.08.03, 22:27 Przychodzi do sklepu Shaggy i mówi: - mysta lova lova czy jest rura metalowa?? -nie niemam Na drugi dzien to samo: -mysta lova lova czy jest rura metalowa?? -nie niemam Gosciu pomyslal, ze moze zarobc wiec poszedl do hurtowni art.metalowych, ale tam niebylo metalowych rurek, wiec kupil rure pcv Na nastepny dzien przychodzi Shaggy: -mysta lova lova czy jest rura metalowa?? -nie, ale mam rure pcv -mysta bombastic, na ch*j mi ten plastik Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: Shaggy 30.08.03, 22:29 :))) Ja dodam... Zima '81/'82, stan wojenny, zbliża się godzina milicyjna (22-6), przez ciche, nowohuckie ulice idzie patrol ZOMO. W pewnej chwili zauważają przemykającego się pod blokami mężczyznę; jeden z zomowców odbezpiecza kałacha i kładzie gościa długą i celną serią. Dowódca patrolu krzyczy do niego; - Coś ty, qrwa zrobił!! Przecież dopiero za pięć dziesiąta!! - Ja go znam panie sierżancie, wiem gdzie mieszka i mówię panu - nie zdążyłby... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott tramwaj 30.08.03, 22:32 Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie bójki w tramwaju. Komisarz ich jednego po drugim przesłuchuje. Pierwszy zeznaje Murzyn: - Moja nic nie rozumie. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem, i nagle mężczyzna stojąca koło mnie dał mi pięścią w buzie. Za nim następny. Drugi zeznaje student: - Jechałem sobie tramwajem na uczelnie. Nagle widzę: wsiada Murzyn i staje koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I wtedy Murzyn stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać uwagę to tak jakoś głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język polski, może sam zejdzie. Dam mu minutę. Odczekałem z zegarkiem w ręku minutę, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dałem mu jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne minuty, ale potem tak się wkurwiłem, ze po prostu mu dałem w ryj. Potem zeznaje trzeci facet: - Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie: Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu: to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek i jak Murzynowi nie przyrżnie w mordę! No to pomyślałem, ze w całej Polsce się zaczęło. Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: tramwaj 30.08.03, 22:34 tak... rasiści:)) Podobna sytuacja, ZOMO zatrzymuje gościa na osiedlu minutę przed dziesiątą, gość tłumaczy: - Panowie władza, dajcie spokój, ja mieszkam w tym bloku, o dziesiątej będę w domu! Na to dowódca patrolu mówi do jednego z podwładnych: - Szeregowy Nowak, idźcie i sprawdźcie tą informację Po pięciu minutach Nowak wraca: - Melduję panie sierżancie, ten człowiek tu nie mieszka! Aresztują więc gościa, na drugi dzień kolegium (tryb pilny), dostaje 3 miesiące, wychodzi i idzie do domu. Na schodach spotyka dozorcę, który mówi do niego: - Dawnom pana nie widział, panie Goździk. A, i wie pan co, panie Goździk? Wisisz mi pan flaszkie, bo jakiś czas temu byli tu i pytali o pana, ale żem pedział, co nikogo takiego tu ni ma... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott troche mitologii 30.08.03, 22:36 Rzecz się dzieje w Tartarze. Przechodzi Syzyf obok Edypa i mówi do niego: - Yo Matherfucker! A Edyp mu na to: - Yo Rolling Stone! Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: troche mitologii 30.08.03, 22:43 hm...:) Jedzie facet z dziewczyną samochodem. Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h, to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw. - Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! - woła. Na co zdziwiony pracownik odpowiada: - Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: troche mitologii 30.08.03, 22:48 nickowa napisała: > hm...:) > Jedzie facet z dziewczyną samochodem. Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h, > to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo > zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna > został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią > garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i > pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw. > - Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! - woła. > Na co zdziwiony pracownik odpowiada: > - Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go wyciągnąć > . brutalny ten kawał nie ma co.... Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: na wesoło 30.08.03, 22:52 To łagodniejszy... Ochrzciwszy tubylca misjonarz poucza go: - Zapamiętaj sobie, że nie nazywasz się już Tutu a Jonatan. Możesz mieć tylko jedną żonę, a w piątek nie wolno ci jeść mięsa, tylko rybę. W najbliższy piątek misjonarz zastaje jednak Jonatana nad pieczenią z antylopy. - Co ci powiedziałem przy chrzcie, Jonatanie? - pyta zawiedziony. Tubylec na to: - Tutu nie jeść wcale mięso. Tutu wziąć antylopa, wrzucić do woda i powiedzieć: Ty już nie antylopa, ty ryba. Tak jak Jonatan. Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa ciągnę dalej... 30.08.03, 23:02 W czasach pierestrojki w Związku Radzieckim postanowiono wprowadzić do szkół religię. Eksperymentalnie pierwsze zajęcia przeprowadzono w szkole podstawowej dla dzieci wysokich notabli wojskowych. Wyglądało to mniej więcej tak. Do klasy wchodzi brodaty pop z dystynkcjami generał-majora i zagaja : - zdastwujtie riebiata, siadkie priamo i pasłuszajtie ob etom kak Towariszcz Bog sdiełał swiet. Sto tysiaczej liet nazad On postroił ziemliu, patom moria, rieki, pticy, dieriewa i wsio czto żiwiot. A na kaniec postroił mużczinu. Jemu dał Adam. Adam zył w raje i jemu było oczień charaszo. Nu odnowo razu Adam priszoł k Bogu i skazał : Towarziszcz Bog, mnie nada żienszczynu. Dobryj Bog sdiełał jemu żienszczinu i dał jej Jewa. Oni ciełyje wriemia guliali i smielis i im było oczień choroszo. Nu adnażdy Jewa padpizdiła piat kiłogramow jabłok pierwowo mieczurińskowo sorta. Razsierdiłsa Bog i pragnał ich z raja. Jewa paszła rabotat kak blać w bardak, a Adam wstupił w Krasnuju Armiju. W tym momencie jakiś bardziej zorientowany chłopczyk zauważył : - Towariszcz Pop, sto tysiaczej liet nazad nie było Krasnoj Armii. Pop aż poczerwieniał ze złości i ryknął : - Ty durak siadis. Krasnaja Armija była, jest i budiet. Odpowiedz Link Zgłoś
nickowa Re: na zakończenie dorzucę 30.08.03, 23:24 :)) nic mi sie nie wysłało.. Do apteki wchodzi facet i mówi: "Poprofę fyfy". "Słucham?" pyta aptekarz. "Poprofę fyfy". Aptekarz nie wie, co zrobić, jakoś tak głupio powiedzieć czlowiekowi, że ma wadę wymowy, ale znajduje genialne (jak mu się wydaje) rozwiązanie: "Ja bardzo przepraszam, ale pracuję tu od niedawna i jeszcze nie do końca wiem, gdzie co leży. Pójdę po kierownika, on będzie wiedział. Przychodzi kierownik. "Słucham pana". "Poprofę fyfy". "Słucham?" "Poprofę fyfy!" Kierownik już nie ma wyjścia, ale... Przecież pracownik zaplecza też ma wadę wymowy! Może on go zrozumie? Wezwany pracownik pyta: "Fucham, fym mogę fużyć?" "Poprofę fyfy" "A, fyfy! F tej fileczce". Pobiegł na zaplecze, przyniósł jakąś paczuszkę i mówi "Feść fiędziesiąt". Kiedy klient zapłacił i wyszedł, aptekarz im kierownik rzucili się na tamtego wołając: "I co? I co on chciał?" "Jak to co? Fyfy!" lata 70-te. Czukcza przybył do Moskwy autem. marki moskwicz. zajechał na plac czerwony, zaparkował i wybrał się na spacer. uszedł kilka ledwie kroków gdy dopadli go milicjanci. władza się Czukczy pyta: -czy wy, towarzyszu Czukcza wiecie że tu nie wolno parkować ?? Czy wy wiecie kto tędy chodzi? Czy wy, towarzyszu Czukcza, wiecie, że tedy chodzą towarzysze Breżniew, Gromyko, Andropow... a Czukcza na to: -a ja ich pier...lę! u mienia awtoalarm! Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę od razu podeszła i zapytała: - Dlaczego stoisz kochanie w tym szeregu? Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo: - Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoje by parę dostać. Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoje to może jakieś dostane". Jak pomyślała tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu. Tymczasem policjanci zaczeli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci strasznie się zirytował i zapytał: - Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje rade? - Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha... Spotykają się dwaj dzentelmeni i jeden pyta drugiego: -No i jak tam John?Co tam u waszej babki hrabiny?Ona nadal zjeżdza po poręczy tak szybko? - Ano po staremu..ale teraz to owinołem poręcz drutem kolczastym! - I co?Oduczyła się? - Nie..ale to znacznie spowolniło zjazd.. Wycieczka szkolna zwiedza muzeum W.I. Lenina. Zatrzymują się przed obrazem. Przewodniczka mówi: - A oto obraz przedstawiajacy Lenina w Poroninie. Na obrazie widac namiot i 2 pary nóg w wiadomej pozycji. Jeden z uczniów pyta grzecznie: - Prosze pani, a czyje to nogi? - Te z palcami do góry to nogi Nadieżdy Krupskiej, a te palcami na dół to nogi Feliksa Dzierżyńskiego. A na to rezolutny malec: - No dobrze, ale gdzie jest Lenin? - No jak to gdzie? W Poroninie. - odpowiada przewodniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott PKP 30.08.03, 23:26 Poranek wczesny Jadę pospiesznym Wprost do Warszawy Załatwiać sprawy Pociąg o czasie Ja w drugiej klasie Wagon się kiwa Piję trzy piwa Łódź Niciarniana W pęcherzu zmiana Pęcherz nie sługa A podróż długa Ruszam z tej racji Do ubikacji Kto zna koleje Wie, jak się leje To, co trzęsie się W Los Angelesie Formę osiąga W polskich pociągach Wyciągam łapę Podnoszę klapę Biada mi biada Klapa opada Rzednie mi mina Trza klapę trzymać Łokieć, kolano Trzymam skubaną Celuję w szparkę Puszczam Niagarkę Tryska kaskada Klapa opada Fatum złowieszcze Wszak wciąż szcze jeszcze Organizm płynną Spełnia powinność Najgorsze to, że Przestać nie może Toczę z nim boje Jak Priam o Troje Chcę się powstrzymać Ratunku ni ma Pociąg się giba A piwo spływa Lecę na ścianę Z mokrym organem Lecąc na drugą Zraszam ją strugą Wagonem szarpie Leję do skarpet Tańcząc Czardasza Nogawki zraszam O, straszna męko Kozak, flamenco Tańczę, cholera Wzorem Astair'a Miota mną, ciska Ja organ ściskam Wagon się chwieje Na lustro leję Skład się zatacza Ja sufit zmaczam Wszędzie Łabędzie Jezioro będzie odtańczam z płaczem La Kukaracze Zwrotnica, podskok Spryskuję okno Nierówne złącza Buty nasączam Pociąg hamuje Drzwi obsikuję I pasażera Co drzwi otwiera Plus dawka spora Na konduktora Resztka mi kapie Na skrót PKP Wreszcie pomału Brnę do przedziału Pasażerowie Patrzą spod powiek Pytania skąpe Gdzie pan wziął kąpiel?" Warszawa, Boże! Nareszcie dworzec! Chwilo szczęśliwa Na peron spływam Walizkę trzymam Odzież wyżymam Ach, urlop błogi Od fizjologii Ulga bezbrzeżna Pociąg odjeżdża Rusza maszyna Hen w dal Po szczy... Po szynach Odpowiedz Link Zgłoś
yasny Re: na wesoło 31.08.03, 00:30 Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy lata. Komisja zadziwiona pyta: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma.. ------------------------------------------------------------- Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał mu w tył. Z Mercedesa wysiada dwóch byków: - I co dziadek, przyjebałeś? - Tak - odpowiada dziadek cieńkim wystraszonym głosem. - Masz kasę? - Nie - A ubezpieczenie? - Nie - A syna? - Mam... - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie bo ty się do roboty nie nadajesz. Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi: - I co tatuś???? Przy****dolił jak cofał? ----------------------------------------------------------------- Kobieta poszła do miasta na zakupy. Podczas spaceru natkneła się na wyprzedaż uzywanego wyposażenia z domu publicznego. Spodobała jej się papuga więc ją kupiła i zaniosła do domu. W domu zdziera opakowanie z klatki i słyszy: - O! Brrrawo!,brrrawo! Nowa burdelmama! Nowa burdelmama! Kobieta zawstydzona szybko zakryła klatkę. Za parę godzin na obiad przychodzą córki z liceum. Mamuśka postanowiła pokazać im nowy nabytek z nadzieją że papuga nic juz głupiego nie powie. Pokazuje córkom papugę a papuga: - Brrrawo! Brrrawo! Nowa burdelmama! I nowe panienki! I nowe panienki! Kobieta zawstydzona kryje natychmiast klatkę. Wieczorem przychodzi z pracy mąż. - Co tam masz nowego kochanie? Moge zobaczyć? Odkrywa klatkę i słyszy jak papuga wrzeszczy: - Brrrawo! Brrrawo! Nowa burdelmama, nowe panienki i tylko nasz stary klient Zdzicho ciagle ten sam! Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott żółtek 31.08.03, 22:21 Starsza kobieta zaczepia chłpca w tramwaju : -Ty chyba jesteś Chińczyk. -Nie prosze pani , w żadnym wypadku. -Eee , napewno jesteś Chińczykiem. -Nie , prosze pani. -A może twoja matka jest Chinką?? -Nie prosze pani , moja matka jest Polką. -To może twój ojciec jest Chińczykiem?? -Nie prosze pani , mój ojciec też jest Polakiem. -Mimo wszystko ty chyba jesteś Chińczykiem! -W porządku - mowi chłopak /baba da mu w końcu spokój/ - Jestem Chińczykiem -No proszę , a wcale na Chińczyka nie wyglądasz! Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott TAXI (polskie realia) 01.09.03, 23:17 Do taryfy wsiada podpity gość i kierowca go pyta: - Dokąd jedziemy? - Aleossochodzziii? - Pytam się, dokąd mam pana zawieźć. - Aleeeeoccssochodzi? - Wsiadł pan do taksówki i ja pana mam gdzieś zawieźć, wiec niech mi pan powie gdzie! [Coraz bardziej zdenerwowanym głosem] - Alejaktooocssochozzzi? - Panie! Gadaj pan, gdzie mam jechać! - Nerozumemosssochozzzi... - Kur#a! wsiadłeś palancie do taksówki, ja jestem usługodawcą, a pan je#anym klientem, i mam k#rwa prawo wiedzieć, gdzie mam pana, do chu#a wafla, zawieźć - ajaaaa jestem kljentemmm i mmmm prawooo wiezzzziec osssochozzi! Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 02.09.03, 18:40 Maz i zona swietuja swoja 50 rocznice slubu. W pewnym momencie maz pyta zone. - powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas? - prosze, nie pytaj mnie o takie rzeczy. - ale nalegam, powiedz mi prosze. - no dobrze, zdradzilam Cie trzy razy. - trzy razy, jak to sie stalo? - mezu, czy pamietasz jak 35 lat temu chciales rozkrecic swój wlasny biznes i zaden bank nie chcial udzielic Ci kredytu? A pamietasz jak sam prezes banku przyszedl do nas do domu pod Twoja nieobecnosc i zatwierdzil kredyt bez zadnych dodatkowych pytan? - och kochanie, zrobilas to dla mnie. Szanuje Cie jeszcze bardziej za to co zrobilas. Ale kiedy byl ten drugi raz? - pamietasz dziesiec lat temu sytuacje kiedy miales ten straszliwy atak serca i zaden z lekarzy nie chcial sie podjac tej ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzil sie Ciebie operowac i dzieki temu do dzisiaj jestes w tak dobrej kondycji. - moja najdrozsza, nie mogewprost w to uwierzyc, ze zrobilas to dla mnie. Jestem Ci wdzieczny. Ale powiedz mi jak to bylo tym trzecim razem. - Czy pamietasz te sytuacje kiedy kilkalat temu chciales zostac prezydentem klubu golfowego i brakowalo Ci 17 glosów....... Odpowiedz Link Zgłoś
forman5 Re: na wesoło 29.10.03, 22:51 polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=190&M=ML Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:19 Hitler przyjeżdża do obozu w którym dowodził Hans i pyta go -ile ważą średnio żydzi ? - 50 kg - odpowiada Hans - za dużo ODCHUDZIĆ - rozkazuje Hitler Po miesiącu Hitler wraca i pyta - Ile ważą średnio żydzi ? - 25 kg - mówi hans - za dużo ODCHUDŹIĆ - nakazuje Hitler Wraca po miesiącu i znów pyta - Ile ważą średnio żydzi ? - 8 kg - odpowiada Hans - za dużo ODCHUDZIĆ- mówi hitler Wraca po miesiącu, patrzy a Hans siedzi i płacze więc pyta - Co się stało, że płaczesz ? - Żydzi na komarach uciekli :) Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:20 Dzwoni facet do kumpla. Odbiera dziecko: -Jest ojciec? -Jest-odpowiada szeptem dziecko. -To poproś go. -Nie mogę - szepcze dziecko. -Dlaczego? -Bo jest zajęty - szepcze dalej. -A mama jest? -Jest. -To poproś mamę. -Nie mogę. Też jest zajęta. -A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu? -Tak, policja-potwierdza nadal szeptem dziecko. -No to poproś pana policjanta. -Nie mogę, jest zajęty. -Czy jeszcze ktoś jest w domu? -Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty. -Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu? -Szukają. -Kogo? -Mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:20 Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi: - Wszyscy nienormalni maja wstać! Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student. - No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan na nienormalnego? - Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi... Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott kukurydza :) 10.11.03, 18:20 Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka. - Nic na tej ziemi nie rośnie? - A no nic - wzdycha Antek. - A jakby tak zasiać kukurydzę? - Aaa... jakby zasiać, to by urosła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 23:51 W barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta: - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią... - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę, pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć... Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequile, skacze przez okno i...ginie na miejscu. Wtedy barman, przecierajżący leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta: - Wiesz Superman, jak popijesz to niezły z ciebie kutas Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott dobre :) 03.01.04, 22:39 miasta.gazeta.pl/katowice/1,35067,1849305.html Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 14.01.04, 20:22 W Rosji powstał projekt żeby flagę zmienić z niebiesko - biało-czerwonej, na czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacje rozchodzą się szybko... Do Putina dzwoni telefon: - Tu prezes The Coca-Cola Co. W zwiazku z waszymi planami, mamy dla państwa propozycję. Jeżeli na Waszej fladze umieścicie w rogu nasze logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje. Putin odpowiada: - Ciekawa propozycja, przemyślimy te propozycje i skontaktujemy się. Odkłada słuchawkę, wykręca numer i mówi: - Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_scott Re: na wesoło 14.01.04, 20:23 Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta: - Kto ci to zrobił? - Żona... - Żona? za co!? - Powiedziałem do niej - ty. - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?? - Ona mówi do mnie - już się nie kochaliśmy ze dwa lata... A ja do niej: - chyba ty. Odpowiedz Link Zgłoś