Dodaj do ulubionych

na wesoło

30.08.03, 22:21
piszcie tu fajne kawały i inne śmieszne texty.
Obserwuj wątek
    • dr_scott komary.... 30.08.03, 22:21
      Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go:
      - Panie, a jak tutaj z komarami?
      - Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób!
      Tak? Jaki?
      - Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz
      miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój!
      - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć!
      - Nieeeee... jest sparaliżowana
    • dr_scott dres 4ever 30.08.03, 22:23
      Spotyka się dwóch dresiarzy.
      - Stary byłem wczoraj na dyskotece, wiesz dresik Adidasa, buciki, nowa
      fryzurka. Wyrwałem zaje#istą laskę i umówiła się ze mną na następne spotkanie.
      Drugi na to:
      - To nic. Stary, ja wpadam na imprezkę w moim nowym dresiku, łancuszek na
      łapie, żel na włosach. Wyrwałem laskę, która zaproponowała mi romantyczny
      spacer po plaży.
      Nagle zaczęła się rozbierać i mówi:
      "Rób co potrafisz najlepiej"
      - I co? Bzyknąłeś ją?
      - eeee.
      - Je#nąłem jej z główki
    • nickowa Re: na wesoło 30.08.03, 22:23
      Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i
      powiedział:
      - Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata
      Francuz: kobiet!!!
      Polak: Wódki!!!
      Ruski: Papierosów!!!
      Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!!
      u Polaka: Wódki!!!
      A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i
      cichym głosem mówi: ku**a zapałek....

    • dr_scott Shaggy 30.08.03, 22:27
      Przychodzi do sklepu Shaggy i mówi:
      - mysta lova lova czy jest rura metalowa??
      -nie niemam

      Na drugi dzien to samo:
      -mysta lova lova czy jest rura metalowa??
      -nie niemam

      Gosciu pomyslal, ze moze zarobc wiec poszedl do hurtowni art.metalowych, ale
      tam niebylo metalowych rurek, wiec kupil rure pcv

      Na nastepny dzien przychodzi Shaggy:
      -mysta lova lova czy jest rura metalowa??
      -nie, ale mam rure pcv
      -mysta bombastic, na ch*j mi ten plastik
      • nickowa Re: Shaggy 30.08.03, 22:29
        :)))
        Ja dodam...
        Zima '81/'82, stan wojenny, zbliża się godzina milicyjna (22-6), przez ciche,
        nowohuckie ulice idzie patrol ZOMO.
        W pewnej chwili zauważają przemykającego się pod blokami mężczyznę; jeden z
        zomowców odbezpiecza kałacha i kładzie gościa długą i celną serią.
        Dowódca patrolu krzyczy do niego;
        - Coś ty, qrwa zrobił!! Przecież dopiero za pięć dziesiąta!!
        - Ja go znam panie sierżancie, wiem gdzie mieszka i mówię panu - nie zdążyłby...
    • dr_scott tramwaj 30.08.03, 22:32
      Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie bójki w
      tramwaju. Komisarz ich jednego po drugim przesłuchuje.
      Pierwszy zeznaje Murzyn:
      - Moja nic nie rozumie. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem, i nagle
      mężczyzna stojąca koło mnie dał mi pięścią w buzie. Za nim następny.
      Drugi zeznaje student:
      - Jechałem sobie tramwajem na uczelnie. Nagle widzę: wsiada Murzyn i staje
      koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I wtedy Murzyn
      stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać uwagę to tak jakoś
      głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język polski, może sam zejdzie. Dam mu
      minutę. Odczekałem z zegarkiem w ręku minutę, a ten mi dalej stoi na nodze.
      No to dałem mu jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten jak gdyby
      nigdy nic stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne minuty,
      ale potem tak się wkurwiłem, ze po prostu mu dałem w ryj.
      Potem zeznaje trzeci facet:
      - Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie: Murzyn i
      student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu:
      to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek i jak Murzynowi
      nie przyrżnie w mordę! No to pomyślałem, ze w całej Polsce się zaczęło.
      • nickowa Re: tramwaj 30.08.03, 22:34
        tak... rasiści:))
        Podobna sytuacja, ZOMO zatrzymuje gościa na osiedlu minutę przed dziesiątą,
        gość tłumaczy:
        - Panowie władza, dajcie spokój, ja mieszkam w tym bloku, o dziesiątej będę w
        domu!
        Na to dowódca patrolu mówi do jednego z podwładnych:
        - Szeregowy Nowak, idźcie i sprawdźcie tą informację
        Po pięciu minutach Nowak wraca:
        - Melduję panie sierżancie, ten człowiek tu nie mieszka!
        Aresztują więc gościa, na drugi dzień kolegium (tryb pilny), dostaje 3
        miesiące, wychodzi i idzie do domu.
        Na schodach spotyka dozorcę, który mówi do niego:
        - Dawnom pana nie widział, panie Goździk. A, i wie pan co, panie Goździk?
        Wisisz mi pan flaszkie, bo jakiś czas temu byli tu i pytali o pana, ale żem
        pedział, co nikogo takiego tu ni ma...
    • dr_scott troche mitologii 30.08.03, 22:36
      Rzecz się dzieje w Tartarze.

      Przechodzi Syzyf obok Edypa i mówi do niego:

      - Yo Matherfucker!

      A Edyp mu na to:

      - Yo Rolling Stone!
      • nickowa Re: troche mitologii 30.08.03, 22:43
        hm...:)
        Jedzie facet z dziewczyną samochodem. Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h,
        to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo
        zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna
        został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią
        garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i
        pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw.
        - Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! - woła.
        Na co zdziwiony pracownik odpowiada:
        - Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go wyciągnąć.
        • dr_scott Re: troche mitologii 30.08.03, 22:48
          nickowa napisała:

          > hm...:)
          > Jedzie facet z dziewczyną samochodem. Pyta ją, czy jeśli wdepnie do 100 km/h,
          > to ona zdejmie ubranie? Kobieta zgodziła się i rozebrała. Kierowca za bardzo
          > zapatrzył się na nią i samochód zjechał z drogi wprost na drzewo. Mężczyzna
          > został uwięziony, kobieta wydostała się, ale nago. Jedyną dostępną częścią
          > garderoby był but faceta. Więc kobieta wzięła but, przykryła nim łono i
          > pobiegła po pomoc na pobliską stację paliw.
          > - Panowie, potrzebuję pomocy, mój chłopak jest uwięziony! - woła.
          > Na co zdziwiony pracownik odpowiada:
          > - Dobra kobieto, jeżeli aż tak głęboko utknął, to my nie damy rady go
          wyciągnąć
          > .


          brutalny ten kawał nie ma co....
    • nickowa Re: na wesoło 30.08.03, 22:52
      To łagodniejszy...
      Ochrzciwszy tubylca misjonarz poucza go:
      - Zapamiętaj sobie, że nie nazywasz się już Tutu a Jonatan. Możesz mieć tylko
      jedną żonę, a w piątek nie wolno ci jeść mięsa, tylko rybę.
      W najbliższy piątek misjonarz zastaje jednak Jonatana nad pieczenią z
      antylopy.
      - Co ci powiedziałem przy chrzcie, Jonatanie? - pyta zawiedziony.
      Tubylec na to:
      - Tutu nie jeść wcale mięso. Tutu wziąć antylopa, wrzucić do woda i
      powiedzieć: Ty już nie antylopa, ty ryba. Tak jak Jonatan.
    • nickowa ciągnę dalej... 30.08.03, 23:02
      W czasach pierestrojki w Związku Radzieckim postanowiono wprowadzić do szkół
      religię.
      Eksperymentalnie pierwsze zajęcia przeprowadzono w szkole podstawowej dla
      dzieci wysokich notabli wojskowych. Wyglądało to mniej więcej tak.
      Do klasy wchodzi brodaty pop z dystynkcjami generał-majora i zagaja :
      - zdastwujtie riebiata, siadkie priamo i pasłuszajtie ob etom kak Towariszcz
      Bog sdiełał swiet. Sto tysiaczej liet nazad On postroił ziemliu, patom moria,
      rieki, pticy, dieriewa i wsio czto żiwiot. A na kaniec postroił mużczinu. Jemu
      dał Adam.
      Adam zył w raje i jemu było oczień charaszo. Nu odnowo razu Adam priszoł k Bogu
      i skazał : Towarziszcz Bog, mnie nada żienszczynu.
      Dobryj Bog sdiełał jemu żienszczinu i dał jej Jewa.
      Oni ciełyje wriemia guliali i smielis i im było oczień choroszo.

      Nu adnażdy Jewa padpizdiła piat kiłogramow jabłok pierwowo mieczurińskowo sorta.
      Razsierdiłsa Bog i pragnał ich z raja.
      Jewa paszła rabotat kak blać w bardak, a Adam wstupił w Krasnuju Armiju.

      W tym momencie jakiś bardziej zorientowany chłopczyk zauważył :
      - Towariszcz Pop, sto tysiaczej liet nazad nie było Krasnoj Armii.
      Pop aż poczerwieniał ze złości i ryknął :
      - Ty durak siadis. Krasnaja Armija była, jest i budiet.

    • nickowa na zakończenie dorzucę 30.08.03, 23:22
      • nickowa Re: na zakończenie dorzucę 30.08.03, 23:24
        :)) nic mi sie nie wysłało..
        Do apteki wchodzi facet i mówi: "Poprofę fyfy".
        "Słucham?" pyta aptekarz.
        "Poprofę fyfy".
        Aptekarz nie wie, co zrobić, jakoś tak głupio powiedzieć czlowiekowi, że ma
        wadę wymowy, ale znajduje genialne (jak mu się wydaje) rozwiązanie: "Ja bardzo
        przepraszam, ale pracuję tu od niedawna i jeszcze nie do końca wiem, gdzie co
        leży. Pójdę po kierownika, on będzie wiedział.
        Przychodzi kierownik. "Słucham pana".
        "Poprofę fyfy".
        "Słucham?"
        "Poprofę fyfy!"
        Kierownik już nie ma wyjścia, ale... Przecież pracownik zaplecza też ma wadę
        wymowy! Może on go zrozumie?
        Wezwany pracownik pyta: "Fucham, fym mogę fużyć?"
        "Poprofę fyfy"
        "A, fyfy! F tej fileczce". Pobiegł na zaplecze, przyniósł jakąś paczuszkę i
        mówi "Feść fiędziesiąt".
        Kiedy klient zapłacił i wyszedł, aptekarz im kierownik rzucili się na tamtego
        wołając: "I co? I co on chciał?"
        "Jak to co? Fyfy!"

        lata 70-te. Czukcza przybył do Moskwy autem. marki moskwicz.
        zajechał na plac czerwony, zaparkował i wybrał się na spacer.
        uszedł kilka ledwie kroków gdy dopadli go milicjanci.
        władza się Czukczy pyta:
        -czy wy, towarzyszu Czukcza wiecie że tu nie wolno parkować ??
        Czy wy wiecie kto tędy chodzi?
        Czy wy, towarzyszu Czukcza, wiecie, że tedy chodzą towarzysze Breżniew,
        Gromyko, Andropow...
        a Czukcza na to:
        -a ja ich pier...lę! u mienia awtoalarm!

        Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w
        hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w
        szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn.
        Gdy zobaczyła swoją wnuczkę od razu podeszła i zapytała:
        - Dlaczego stoisz kochanie w tym szeregu?
        Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
        - Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoje by parę dostać.
        Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoje to może
        jakieś dostane". Jak pomyślała tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu
        szeregu.
        Tymczasem policjanci zaczeli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich
        doszedł do babci strasznie się zirytował i zapytał:
        - Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje rade?
        - Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i
        wylizuje do sucha...



        Spotykają się dwaj dzentelmeni i jeden pyta drugiego:
        -No i jak tam John?Co tam u waszej babki hrabiny?Ona nadal zjeżdza po poręczy
        tak szybko?
        - Ano po staremu..ale teraz to owinołem poręcz drutem kolczastym!
        - I co?Oduczyła się?
        - Nie..ale to znacznie spowolniło zjazd..

        Wycieczka szkolna zwiedza muzeum W.I. Lenina. Zatrzymują się przed obrazem.
        Przewodniczka mówi:
        - A oto obraz przedstawiajacy Lenina w Poroninie.
        Na obrazie widac namiot i 2 pary nóg w wiadomej pozycji. Jeden z uczniów pyta
        grzecznie:
        - Prosze pani, a czyje to nogi?
        - Te z palcami do góry to nogi Nadieżdy Krupskiej, a te palcami na dół to nogi
        Feliksa Dzierżyńskiego.
        A na to rezolutny malec:
        - No dobrze, ale gdzie jest Lenin?
        - No jak to gdzie? W Poroninie. - odpowiada przewodniczka.

    • dr_scott PKP 30.08.03, 23:26
      Poranek wczesny
      Jadę pospiesznym
      Wprost do Warszawy
      Załatwiać sprawy
      Pociąg o czasie
      Ja w drugiej klasie
      Wagon się kiwa
      Piję trzy piwa
      Łódź Niciarniana
      W pęcherzu zmiana
      Pęcherz nie sługa
      A podróż długa
      Ruszam z tej racji
      Do ubikacji
      Kto zna koleje
      Wie, jak się leje
      To, co trzęsie się
      W Los Angelesie
      Formę osiąga
      W polskich pociągach
      Wyciągam łapę
      Podnoszę klapę
      Biada mi biada
      Klapa opada
      Rzednie mi mina
      Trza klapę trzymać
      Łokieć, kolano
      Trzymam skubaną
      Celuję w szparkę
      Puszczam Niagarkę
      Tryska kaskada
      Klapa opada
      Fatum złowieszcze
      Wszak wciąż szcze jeszcze
      Organizm płynną
      Spełnia powinność
      Najgorsze to, że
      Przestać nie może
      Toczę z nim boje
      Jak Priam o Troje
      Chcę się powstrzymać
      Ratunku ni ma
      Pociąg się giba
      A piwo spływa
      Lecę na ścianę
      Z mokrym organem
      Lecąc na drugą
      Zraszam ją strugą
      Wagonem szarpie
      Leję do skarpet
      Tańcząc Czardasza
      Nogawki zraszam
      O, straszna męko
      Kozak, flamenco
      Tańczę, cholera
      Wzorem Astair'a
      Miota mną, ciska
      Ja organ ściskam
      Wagon się chwieje
      Na lustro leję
      Skład się zatacza
      Ja sufit zmaczam
      Wszędzie Łabędzie
      Jezioro będzie
      odtańczam z płaczem
      La Kukaracze
      Zwrotnica, podskok
      Spryskuję okno
      Nierówne złącza
      Buty nasączam
      Pociąg hamuje
      Drzwi obsikuję
      I pasażera
      Co drzwi otwiera
      Plus dawka spora
      Na konduktora
      Resztka mi kapie
      Na skrót PKP
      Wreszcie pomału
      Brnę do przedziału
      Pasażerowie
      Patrzą spod powiek
      Pytania skąpe
      Gdzie pan wziął kąpiel?"
      Warszawa, Boże!
      Nareszcie dworzec!
      Chwilo szczęśliwa
      Na peron spływam
      Walizkę trzymam
      Odzież wyżymam
      Ach, urlop błogi
      Od fizjologii
      Ulga bezbrzeżna
      Pociąg odjeżdża
      Rusza maszyna
      Hen w dal
      Po szczy...
      Po szynach
    • yasny Re: na wesoło 31.08.03, 00:30
      Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
      Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
      - Dwa, trzy miesiące.
      Celnik na polsko-czeskiej granicy:
      - No, z pół roku.
      Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
      - Dwa, trzy lata.
      Komisja zadziwiona pyta:
      - Tak długo?
      Celnik ze "ściany wschodniej":
      - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma..
      -------------------------------------------------------------

      Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy
      Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył Mercedes zatrzymał
      się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał mu w
      tył. Z Mercedesa wysiada dwóch byków:
      - I co dziadek, przyjebałeś?
      - Tak - odpowiada dziadek cieńkim wystraszonym głosem.
      - Masz kasę?
      - Nie
      - A ubezpieczenie?
      - Nie
      - A syna?
      - Mam...
      - To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie bo ty się do
      roboty nie nadajesz. Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa,
      wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
      - I co tatuś???? Przy****dolił jak cofał?
      -----------------------------------------------------------------

      Kobieta poszła do miasta na zakupy. Podczas spaceru natkneła się na wyprzedaż
      uzywanego wyposażenia z domu publicznego. Spodobała jej się papuga więc ją
      kupiła i zaniosła do domu.
      W domu zdziera opakowanie z klatki i słyszy: - O! Brrrawo!,brrrawo! Nowa
      burdelmama! Nowa burdelmama!
      Kobieta zawstydzona szybko zakryła klatkę. Za parę godzin na obiad przychodzą
      córki z liceum. Mamuśka postanowiła pokazać im nowy nabytek z nadzieją że
      papuga nic juz głupiego nie powie. Pokazuje córkom papugę a papuga: - Brrrawo!
      Brrrawo! Nowa burdelmama! I nowe panienki! I nowe panienki!
      Kobieta zawstydzona kryje natychmiast klatkę.
      Wieczorem przychodzi z pracy mąż. - Co tam masz nowego kochanie? Moge zobaczyć?
      Odkrywa klatkę i słyszy jak papuga wrzeszczy: - Brrrawo! Brrrawo! Nowa
      burdelmama, nowe panienki i tylko nasz stary klient Zdzicho ciagle ten sam!
    • dr_scott żółtek 31.08.03, 22:21
      Starsza kobieta zaczepia chłpca w tramwaju :
      -Ty chyba jesteś Chińczyk.
      -Nie prosze pani , w żadnym wypadku.
      -Eee , napewno jesteś Chińczykiem.
      -Nie , prosze pani.
      -A może twoja matka jest Chinką??
      -Nie prosze pani , moja matka jest Polką.
      -To może twój ojciec jest Chińczykiem??
      -Nie prosze pani , mój ojciec też jest Polakiem.
      -Mimo wszystko ty chyba jesteś Chińczykiem!
      -W porządku - mowi chłopak /baba da mu w końcu spokój/ - Jestem Chińczykiem
      -No proszę , a wcale na Chińczyka nie wyglądasz!
      • artektg Re: żółtek 01.09.03, 22:40
        www.kurde.pl/flash/chiwawa.html


        czi Ua Ua ;>
    • dr_scott TAXI (polskie realia) 01.09.03, 23:17
      Do taryfy wsiada podpity gość i kierowca go pyta:

      - Dokąd jedziemy?

      - Aleossochodzziii?

      - Pytam się, dokąd mam pana zawieźć.

      - Aleeeeoccssochodzi?

      - Wsiadł pan do taksówki i ja pana mam gdzieś zawieźć, wiec niech mi pan powie
      gdzie! [Coraz bardziej zdenerwowanym głosem]

      - Alejaktooocssochozzzi?

      - Panie! Gadaj pan, gdzie mam jechać!

      - Nerozumemosssochozzzi...

      - Kur#a! wsiadłeś palancie do taksówki, ja jestem usługodawcą, a pan je#anym
      klientem, i mam k#rwa prawo wiedzieć, gdzie mam pana, do chu#a wafla, zawieźć

      - ajaaaa jestem kljentemmm i mmmm prawooo wiezzzziec osssochozzi!
    • dr_scott Re: na wesoło 02.09.03, 18:40
      Maz i zona swietuja swoja 50 rocznice slubu.
      W pewnym momencie maz pyta zone.
      - powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas?
      - prosze, nie pytaj mnie o takie rzeczy.
      - ale nalegam, powiedz mi prosze.
      - no dobrze, zdradzilam Cie trzy razy.
      - trzy razy, jak to sie stalo?
      - mezu, czy pamietasz jak 35 lat temu chciales rozkrecic swój wlasny biznes i
      zaden bank nie chcial udzielic Ci kredytu? A pamietasz jak sam prezes banku
      przyszedl do nas do domu pod Twoja nieobecnosc i zatwierdzil kredyt bez zadnych
      dodatkowych pytan?
      - och kochanie, zrobilas to dla mnie. Szanuje Cie jeszcze bardziej za to co
      zrobilas. Ale kiedy byl ten drugi raz?
      - pamietasz dziesiec lat temu sytuacje kiedy miales ten straszliwy atak serca i
      zaden z lekarzy nie chcial sie podjac tej ryzykownej i skomplikowanej operacji?
      I wtedy ten jeden doktor zgodzil sie Ciebie operowac i dzieki temu do dzisiaj
      jestes w tak dobrej kondycji.
      - moja najdrozsza, nie mogewprost w to uwierzyc, ze zrobilas to dla mnie.
      Jestem Ci wdzieczny. Ale powiedz mi jak to bylo tym trzecim razem.
      - Czy pamietasz te sytuacje kiedy kilkalat temu chciales zostac prezydentem
      klubu golfowego i brakowalo Ci 17 glosów.......
    • forman5 Re: na wesoło 29.10.03, 22:51


      polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=190&M=ML
    • dr_scott Re: na wesoło 03.11.03, 00:54
      szedł Chopin i Bach!!
    • dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:19
      Hitler przyjeżdża do obozu w którym dowodził Hans i pyta go
      -ile ważą średnio żydzi ?
      - 50 kg - odpowiada Hans
      - za dużo ODCHUDZIĆ - rozkazuje Hitler
      Po miesiącu Hitler wraca i pyta
      - Ile ważą średnio żydzi ?
      - 25 kg - mówi hans
      - za dużo ODCHUDŹIĆ - nakazuje Hitler
      Wraca po miesiącu i znów pyta
      - Ile ważą średnio żydzi ?
      - 8 kg - odpowiada Hans
      - za dużo ODCHUDZIĆ- mówi hitler
      Wraca po miesiącu, patrzy a Hans siedzi i płacze więc pyta
      - Co się stało, że płaczesz ?
      - Żydzi na komarach uciekli :)
    • dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:20
      Dzwoni facet do kumpla. Odbiera dziecko:
      -Jest ojciec?
      -Jest-odpowiada szeptem dziecko.
      -To poproś go.
      -Nie mogę - szepcze dziecko.
      -Dlaczego?
      -Bo jest zajęty - szepcze dalej.
      -A mama jest?
      -Jest.
      -To poproś mamę.
      -Nie mogę. Też jest zajęta.
      -A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
      -Tak, policja-potwierdza nadal szeptem dziecko.
      -No to poproś pana policjanta.
      -Nie mogę, jest zajęty.
      -Czy jeszcze ktoś jest w domu?
      -Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
      -Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
      -Szukają.
      -Kogo?
      -Mnie...
    • dr_scott Re: na wesoło 10.11.03, 18:20
      Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
      - Wszyscy nienormalni maja wstać!
      Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
      - No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się
      pan na nienormalnego?
      - Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam
      stoi...
    • dr_scott kukurydza :) 10.11.03, 18:20
      Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
      - Nic na tej ziemi nie rośnie?
      - A no nic - wzdycha Antek.
      - A jakby tak zasiać kukurydzę?
      - Aaa... jakby zasiać, to by urosła.
    • Gość: Łysy Re: na wesoło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 23:51
      W barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequile,
      wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje. Ku
      zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach
      baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta:
      - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów
      nad ziemią...
      - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę,
      pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko.
      Proszę zobaczyć... Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił.
      Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija
      tequile, skacze przez okno i...ginie na miejscu. Wtedy barman,
      przecierajżący leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta:
      - Wiesz Superman, jak popijesz to niezły z ciebie kutas
    • dr_scott dobre :) 03.01.04, 22:39
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35067,1849305.html
    • dr_scott Re: na wesoło 14.01.04, 20:22

      W Rosji powstał projekt żeby flagę zmienić z niebiesko - biało-czerwonej,
      na czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacje rozchodzą się
      szybko...
      Do Putina dzwoni telefon:
      - Tu prezes The Coca-Cola Co. W zwiazku z waszymi planami, mamy dla
      państwa propozycję. Jeżeli na Waszej fladze umieścicie w rogu nasze
      logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
      Putin odpowiada:
      - Ciekawa propozycja, przemyślimy te propozycje i skontaktujemy się.
      Odkłada słuchawkę, wykręca numer i mówi:
      - Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?
    • dr_scott Re: na wesoło 14.01.04, 20:23
      Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
      - Kto ci to zrobił?
      - Żona...
      - Żona? za co!?
      - Powiedziałem do niej - ty.
      - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś??
      - Ona mówi do mnie - już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
      A ja do niej: - chyba ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka