24.08.09, 14:37
Zauważyłam na forum "wierzących" i "wierzacych inaczej".
Mam w związku z tym pytanie/a.
Biorac pod uwagę opinie przeciwników i zwolenników związków "na
kocią łape", co dla "wierzących" katolików znaczy przysięga
małżeńska - na całe życie? Czy ślub kościelny to naprawdę tylko
papierek? Czy po tym ślubie przestaje się kochać? A tak w ogóle to
za co kocha się partnera/kę?
Obserwuj wątek
    • bulczanka Re: wiara 24.08.09, 15:01
      Wedle kościoła małżeństwo to Boży węzeł który łączy dwoje ludzi. Nikt poza tym u
      góry nie ma prawa go rozwiązać. Jeżeli żyjesz z facetem nie będąc z nim
      związanym (bez papierka) to dla kościoła nie zasługujesz na to by nazywać się
      katolikiem. Nie spełniasz po prostu kryteriów instytucji która świątyniom się
      zwie. "Czarni" wyrażają się jasno: najpierw umiłowanie w czystości, potem ślub
      (i współżycie), a potem dziecko. Odwrócenie tej kolejności jest jak przepustka
      do hadesu - na niebo nie licz:P Osobiście uważam to za idiotyzm. Zresztą nie
      kryje się z tym. Małżeństwo wg. kościoła to owszem papierek, ale i masa
      staromodnych ograniczeń oraz zakazów nie rzadko krępujących młodych ludzi. Nie
      mówię żebyśmy żyli jak hipisi. Wiadomo o co lotto. Czy rodzina nie mająca tego
      papierka nie jest rodziną? A jeżeli faktycznie bardzo się kochają. Ten dokument
      nie jest przecież obowiązkową legitką uprawniającą do miłości, dziecka itp.
      Najgorsze jest to że księża takie osoby traktują jak recydywistów których prawa
      ogranicza się do minimum. Nawet pogrzebu ci nie zrobią. Zresztą karają za
      drobniejsze przewinienia: brak spowiedzi, nie uczestniczenie w naukach itp.
      Gdzie tu wybaczenie i miłosierdzie!? Zaprzeczają sami sobie o swoim ideom. Żal(
    • d_aga5 Re: wiara 24.08.09, 15:06
      No to moze od końca:
      Kocha się nie ,,za coś" tylko ,,mimo wszystko" - tylko taka miłośś ma szanse
      przetrwać dłużej niż pociąg seksualny
      Małżeństwo, to jedyny sakrament, którego udzielają sobie nawzajem mężczyzna i
      kobieta zawiązując tym samym węzeł małżeński, który to (węzeł) kapłan błogosławi.
      Jedynie stwierdzenie przez sąd kościelny nieprawidłowości przy sakramencie
      małżeństwie jest podstawą do stwierdzenia jego nieważności
      • bulczanka Re: wiara 24.08.09, 18:08
        Tak mówi kościelna propaganda. Zgadzasz się z nią? Zastanów się. Kochać można bez ślubu (mimo wszystko). Wielu ludzi z nieformalnych związków jest znacznie lepszymi partnerami i rodzicami niż ci którzy stawali przed ołtarzem i klepali regułkę o opuszczaniu się:P
        D_ago5 w wątku tym nie chodzi o propagowanie rozpusty totalnej, bezgranicznej wolności i życia zgodnego z poglądami Timothy Learyego. Osoby bez ślubu są "tylko" gorsze w oczach kościoła. W Polsce jest to powód do zmartwień i bywa często bardziej krytykowane niż homoseksualizm. Na zachodzie natomiast - to normalka. No może nie normalka ale powiedzmy... rzecz bardziej akceptowalna, znacznie mniej kontrowersyjna. Ostatnio czytałem iż zachodnie media dostrzegły upadek autorytetu kościoła w naszym kraju, objawiający się malejącą liczbą powołań oraz osób praktykujących w ogóle. I chyba faktycznie tak jest. Brak Jana Pawła II, szopki Rydzyka oraz incydenty związane z molestowaniem, donoszeniem SB itp. dość skutecznie zniechęciły co niektórych do kościoła i jego haseł. Na co dzień "czarni" też nie starają się wielce by proces ten spowolnić. To wciąż posągowe, sztywne, surowe i konserwatywne postacie dla których nie istnieje coś takiego jak nowoczesność, dostosowanie. Żyją tym co napisano ponad 2000 lat temu. Doda nazwała to po imieniu i wyleciała z TVP:P Nie ma się temu co dziwić. Przewodniczącym KRRiTV jest przecież Witold Kołodziejski - autor "Credo", "Między ziemią, a niebem" czy "Magazynu katolickiego". No ale co zrobimy? Musielibyśmy się wyprowadzić;) Jeszcze przez kilkadziesiąt lat kościół w Polsce będzie bezpieczny. Nie grozi mu ani upadek ani wielkie manify przeciwko jego naukom. Póki co osoby żyjące bez ślubu, nawet te szczęśliwe, kochające się i żyjące dobrze będą piętnowane. Za co? Za życie niezgodne z boskimi prawami. Prawami nie utylitarnymi, nie dzisiejszymi, starożytnymi:P Kościół katolicki jest egocentryczny - nie przyjmuje krytyki, ma klapki na oczach, boi się przyszłości. Nie potrafi stawić jej czoła, zmienić się, uelastycznić.
        • marcin1122331 Bulczanka fajnie ze lubisz sie kochac bylegdzie 24.08.09, 18:54
          byle jak i z byle kim.
        • d_aga5 Re: wiara 24.08.09, 19:19
          Kościelna propaganda, lub nauka Kościoła katolickiego ( w tym prawo kanoniczne)-
          mniejsza o nazewnictwo.
          W mojej wypowiedzi nie było oceniania - nie czuję się do tego upoważniona. W
          swoim otoczeniu - tym najbliższym też - znam pary, które żyją związane węzłem
          małżeńskim i bardzo je on uwiera, są i ludzie żyjący szczęśliwie i zgodnie w
          konkubinacie.
          W moim mniemaniu albo się konsekwentnie przestrzega norm i zasad panujących w
          danej społeczności ( w kościele katolickim) a nie bierze się z nich tylko to, co
          akurat wygodne. Często pary żyjące na tzw. kocią łapę doczekawszy się swoich
          dzieci lecą do kościoła czym prędzej, żeby je ochrzcić - przy tej okazji
          składają obietnicę wychować je wg nauki kościoła katolickiego a po kilku latach
          posyłają do I komunii. Dla mnie to taka hipokryzja, lub ładniej ujmując
          relatywizm moralny.
          I jeszcze jedno: wiem, że są pary, które z rozmaitych względów nie mogą
          przystąpić do sakramentu małżeństwa, ale z tego co wiem, nikt ich za to nie potępia.
          • oryginal23 Re: wiara 24.08.09, 23:01
            Kocia łapa,kocia wiara,kici kici....
            Zostawcie koty w spokoju!
            23.
    • wieslawwieslaw Re: wiara 25.08.09, 01:02
      Życzę wszystkim takiego zwiazku jak Mój bez udziału kleru
      • kielonek-online Re: wiara 25.08.09, 10:07
        A ja mam kolegę,którego(jak nie wypije)gonią dwa diabły i Szymon Słupnik.I nawet wiara w to,że to delirium nic nie daje.
        • matrix_30 Re: wiara 25.08.09, 10:20
          Ok, kolega wierzy w kieliszek najlepiej ten pełny, a Ty?
          • kielonek-online Re: wiara 25.08.09, 10:27
            zawsze mam w sobie procenty,dlatego nie mam zwidów
    • choca Re: wiara 25.08.09, 12:45
      W 100 % zgadzam się z d_aga. Drugiego człowieka nie kocha się za coś
      tylko mimo wszystko. Są ludzie dla których sakrament małżeństwa jest
      bardzo ważny i nie jest tylko i wyłącznie papierkiem. Są i tacy dla
      których nie znaczy nic. Jesteśmy wolni i mamy prawo wyboru.
      Miłość małżeńska jest najtrudniejszą formą ludzkiej miłości,
      obejmuje całego drugiego człowieka, jego ciało, duszę, charakter,
      osobowość, wady i zalety.
      Ja również nie mam zamiaru nikogo oceniać, aczkolwiek uważam że
      jeżeli jest się osobą wierzącą, to należy strać się żyć według norm
      i zasad swojej wiary, a nie wybierać sobie tylko to co jest dla nas
      wygodne, a odrzucać zasady które nam nie odpowiadają.
      Uważam, że po ślubie nie przestaje się kochać. Jestem mężatką z
      pięcioletnim stażem, czasem nie jest łatwo, ale swojego męża kocham
      ponad wszystko i wiem, że on tak samo kocha mnie.
      • matrix_30 Re: wiara 25.08.09, 13:21
        Ładnie napisałyście "mimo wszystko"...
        Szczerze niegdy tak nie pomyślałam, bo w sumie to ja kochałam zawsze
        za to, że w ogóle ten ktoś jest.
        ....nie będę wyrażać tu swojego zdania, bo pewnie ropętałabym niezłą
        kłótnie, dodam jedynie, że moje zdanie jest w dużej mierze odmienne
        niż w niektórych wypowiedziach.
      • bulczanka Re: wiara 25.08.09, 13:53
        Do choca:
        I bardzo dobrze że się kochacie. Bez ślubu też pewnie by tak było bo przecież
        miłości nie uzależnia się od dokumentu. Zadam ci teraz 3 pytania: czym jest dla
        ciebie sakrament małżeństwa? Jakie korzyści daje on dwóm kochającym się ludziom
        (tylko nie sięgaj po gościa niedzielnego - pisz co myślisz:P)? Co byś utraciła
        nie mając ślubu (poza społeczną dezaprobatą)?
        Droga czekoladko. Ani autorka wątku ani inne osoby które się tu wypowiedziały
        nie mają zamiaru negować i odrzucać tradycyjnego małżeństwa. Chodzi raczej o to
        że traktujemy je zbyt serio (w sensie: tylko małżeństwo może wychowywać dzieci,
        współżyć itp - reszta to diabełki które nie mogą się nazywać katolikami,
        przyjmować komunii, wychowywać brzdąców). Religia nasza, miłość ludzi związanych
        nieformalnie traktuje znacznie gorzej niż tę przejawianą przez małżonków. To
        samo tyczy się rozwodników/rozwódek. Kościół niepotrzebnie zamyka się przed
        takimi osobami. Trzyma je na dystans i traktuje niczym spleśniałe owoce. Uważam
        że tak nie można.
        • choca Re: wiara 25.08.09, 15:40
          Do bulczanka:
          Ja również nie neguję i nie odrzucam związków innych niż małzeństwo
          katolickie. Ty również masz prawo do własnego zdania na ten temat.
          Uważam, że KK nie traktuje rozwodników ani osób żyjących w
          konkubinatach jak spleśniałych owoców. Są nawet specjalne formacje
          dla takich właśnie osób. Nikt ich nie wyrzuca z KK i nie patrzy na
          nich z obrzydzeniem. Są dalej członkami KK i mają prawo uczestniczyć
          w życiu tego kościoła.
          Katolicy którzy żyją bez ślubu kościelnego:
          - powinni sumiennie wypełniać wszystkie obowiązki religijne wobec
          Boga (modlitwa, msze św itd.)
          - nie mogą być rodzicami chrzestnymi lub świadkami przy bierzmowaniu
          - nie mogą przystąpić do Komuni św.
          Z tego co wiem, będąc rozwodnikiem można przyjmować komunię św.,
          jeżeli w dalszym ciągu dochowuje się wierności małżonkowi z
          rozwiązanego małżeństwa.
          To samo dotyczy osób żyjących w konkubinatach.
          Bulczanko, takie zasady ma właśnie KK i jeśi się one komuś nie
          podobają, nie odpwiadają jego poglądom, zasadom moralnym,
          światopoglądowi to wówczas nie musi praktykować tej religii.
          Ja traktuję małżeństwo bardzo serio i mój współmałżonek też. Pewnie
          masz rację, że gdybyśmy nie zawarli tego sakramentu to byśmy się
          nadal kochali, bo jedno nie wyklucza drugiego. Jednak jesteśmy
          katolikami, taką mamy wiarę, wierzymy i dlatego zdecydowaliśmy się
          na ślub kościelny, aby to małżeństwo było zawarte nie tylko w
          obliczu prawa cywilnego, ale także boskiego. To jest dla nas
          poprostu ważne, daje sens naszemu życiu, staramy się żyć(choć nie
          zawsze nam to wychodzi tak jakbyśmy sobie życzyli) zgodnie z
          zasadami naszej religii. Dlatego ślub, dlatego chrzcimy nasze
          dzieci, chodzimy na mszę. Wierzymy, ale przy tym nie uważamy się za
          lepszych, nie osądzamy innych i nie uważamy małżeństwa katolickiego
          za lepszę formę związku niż konkubinat. Ono jest lepsze, ale jest
          lepsze dla nas, bo jest zgodne z tym w co my wierzymy, zgodne z
          zasadami według których staramy się żyć.
          • valiza Re: wiara 25.08.09, 16:15
            Małżeństwo sakramentalne różni się od cywilnego, tym iż jest
            zaproszeniem do wspólnego życia Pana Boga. I to jest podstawowa
            różnica. Jego obecność otwiera małżonków na wszelkie łaski, które On
            sam im zsyła. Wierzącym małżonkom o wiele łatwiej przetrwać wszelkie
            kryzysy i trudy życia codziennego. Dzięki zawierzeniu siebie,
            swojego małżeństwa o wiele łatwiej trwać. I kochać jak już to
            zostało powiedziane mino wszystko… pomimo ludzkich wad, słabości,
            upadków. I na wieki, ponieważ miłość małżeńska, jest też aktem
            woli, decyzją podejmowaną świadomie, już bez emocji i różowych
            okularów… decyzją na trwanie na dobre i na złe. Jeśli jest to
            sakramentalne Tak. O wiele łatwiej w tym akcie woli trwać. Do tego
            jednak potrzebna jest wiara w sam Sakrament – jako ten widzialny
            znak niewidzialnej łaski bożej. Owoce tego można zobaczyć w
            statystykach rozwodów… najrzadziej rozwodzą się małżeństwa
            katolickie i praktykujące swoją wiarę. A z moich obserwacji w
            dłuższej perspektywie są najszczęśliwsze……
            I chwała im za to świadectwo prawdziwej miłości…
            • marcin1122331 Zymloczko,twoje wypowiedzi swiadcza o powaznych 25.08.09, 16:46
              z zakresu wiedzy o religii.Napewno w mlodosci duzo lekcji religii spedzilas na
              wagarach,stad twoje wypowiedzi sa podobne do opowiesci slepego czlowieka o
              pieknie i kolorystyce natury.
              Kazda wiara ma to do siebie ze trzeba ja akceptowac w calosci a nie wybierac
              tylko to co mi aktualnie pasuje.Pan Bog dal Mojzeszowi 10 przykazan nie po to
              zeby Narod Wybrany powybieral sobie tylko te ktore mu pasuja a reszte
              odrzucil.Religia wymaga akceptowanie zasad w calosi.
              Jak juz jestes taka swiatla to wymien chociaz jedna religie na tym swiecie ktora
              na to pozwala?
              Nastepna sprawa:zapomnialas o kardynalnej sprawie-Pan Bog kazdemu czlowiekowi
              dal wolna wole, znaczy to kazdy czlowiek jest wolnym od urodzenia,moze wierzyc
              ale nie musi.
              Pojecia wiary na 50 % niema.Akceptujesz ja w calosci albo nie.
              Wybor nalezy do ciebie.
              • oryginal23 Re: Zymloczko,twoje wypowiedzi swiadcza o powazny 25.08.09, 23:01
                A skąd te wiadomości na temat tego co Bóg dał człowiekowi?
                23.
                • pink_alois Re: Zymloczko,twoje wypowiedzi swiadcza o powazny 25.08.09, 23:23
                  Co za kretyńskie pytanie, zdobywanie wiedzy na forach a nie w szule prowadzi na
                  manofce
                  • robingut Re: Zymloczko,twoje wypowiedzi swiadcza o powazny 26.08.09, 00:02
                    Alojz, nie nerwuj się i nie godej mu , że jest kretyn. Podej mu
                    cytat i źródło, i zaroz bydymy wiedziec jak jest. Pytanie nie wymago
                    dowodów. Twierdzynie zawsze. Pra Alojz?
                • marcin1122331 Re: Zymloczko,twoje wypowiedzi swiadcza o powazny 26.08.09, 15:11
                  oryginal23 napisał:

                  > A skąd te wiadomości na temat tego co Bóg dał człowiekowi?
                  > 23.
                  oryginal 23 brak polemiki jest tez polemika.Pytanie uwazam za retoryczne.
          • robingut Re: wiara 25.08.09, 23:55
            Gdzie jest w Polsce Kościół Katolicki, ktory ustami swych wyznawców
            mówi - "Wierzymy, ale przy tym nie uważamy się za
            lepszych, nie osądzamy innych i nie uważamy małżeństwa katolickiego
            za lepszę formę związku niż konkubinat. Ono jest lepsze, ale jest
            lepsze dla nas, bo jest zgodne z tym w co my wierzymy, zgodne z
            zasadami według których staramy się żyć."
            Gdzie jest w Polsce Kościoł Katolicki który przemawiałby tak ustami
            pasterzy?
            Nie ma!!! Nie jesteś/ nie jesteście więc członkami Kościoła
            Katolickiego, który znam. Tego kościoła, który zamiast w duszę
            wchodzi do łóżek. Który zamiast nauczać orężem słowa ewangelii,
            sięga po język ustaw. Zamiast siać i uprawiać, żniwuje jak szalony
            zniwiarz, gotowy skosi wszystko co nie położy sie przed nim na
            płask. Szkoda, że kościoła do którego należysz nie ma w tym kraju.
            Ale gratuluję sposobu myślenia. Nie jest ono zgodne z nauką KK,
            który się wywyższa ponad wszystkie inne, ale świadczy o
            człowieczeństwie, które jest podobno obrazem stwórcy. Bo z tym
            stworzeniem na obraz i podobieństwo nie może chodzić o podobieństwo
            fizyczne ani fizjologiczne.
            • choca Re: wiara 26.08.09, 07:26
              Nie zgodzę się z Tobą i z Twoim postrzeganiem KK na terenie Polski i
              w ogóle. KK szanuje inne religie, ludzi nie związanych z KK i nikomu
              nie wchodzi do łóżek, co nie oznacza że będąc katolikiem można się
              nie stosować się do zasad KK.
              Bo to, że ja szanuję innych ludzi, ich wyznanie lub zupełny jego
              brak, sposób w jaki żyją to nie zwalnia mnie jako zadeklarowanej
              katoliczki do przestrzegania norm i zasad tej religii i to nie tylko
              tych które mi najbardziej odpowiadają, ale wszystkich.
              Jeżeli chodzi o pasterzy KK to są to tylko ludzie, często grzeszni
              jak wszyscy, często są pośród nich ludzie, którzy całkowicie minęli
              się ze swoim powołaniem, nie potrafią nawiązać kontaktu ze swomi
              parafianami, nie mają inteligencji werbalnej, przez co ich kazania
              są niewiele warte merytorycznie itd. Ale taka sytuacja dot.
              wszystkich środowisk zawodowych, lekarzy, prawników, nauczycieli,
              polityków itd.
              KK się zmienia, ciągle ewoluuje i proszę nie wyciągajcie wniosków z
              tego co usłyszeliście w radiu, przeczytaliście w GW lub
              zobaczyliście telewizji, bo to niestety są tylko jakieś miniaturowe
              wyrwane z kontekstu informacje, a KK to nie tylko RM, ojciec Rydzyk,
              prałat Jankowski i kilku innych oszołomów.
              • bulczanka Re: wiara 26.08.09, 07:31
                Tu bym polemizował. Kościół ani się nie zmienia, ani tym bardziej nie ewoluuje.
                • valiza Re: wiara 26.08.09, 08:48
                  ewolucja KK nie może przeciez polegać dostosowaniu do panujących
                  trendów jeśli tego właśnie oczekujesz....
                  oczywistych prawd wiary nie można "złagodzić" bo takie są
                  oczekiwania...
                  Na przestrzeni wieków jednak wiele się wydarzyło...
                  • robingut Re: wiara 26.08.09, 14:58
                    Jak najuprzejmiej pytam: Co to są " oczywiste prawdy wiary'? By
                    uprościć, proponuję odpowiedź na dwa pytznia:
                    Czy oczywistą prawdą wiary jest Pierwsze przykazanie?
                    Czy oczywistą prawdą wiary jest np. dogmat o nieomylność papieża w
                    sprawach wiary?
              • robingut Re: wiara 26.08.09, 16:52
                "Orędzie Kościoła jest wiarygodne i pewne, ponieważ w nim ukazuje
                się JEDYNA droga zbawienia, wiodąca przez cały świat." Tak pisze
                ktoś kto wynosi sie ponad wszystkich innych!

                Gdybym tu napisał, że most przez rzekę musi mieć 1 m szerokości, bo
                to wystarczy by przedostac sie na drugą stronę i jest to jedyną
                prawdą objawiona Mi przez Boga, nazwałbyś mnie idiotą. Gdybym to
                wymusił – tyranem. Gdybyś pokazała mi podręcznik projektowania
                różnych mostów, rzekłbym, powołując się na objawienie mi tylko dane,
                że tylko ja potrafię właściwie zinterpretować reguły projektowania.
                Gdyby ów most okazał się za ciasny na samochód ostrzegłbym, że ten
                pojazd jest przejawem grzesznej konsumpcji. Gdyby na owym moście
                powstały rysy i pękniecia , a tłoczący się na nim ludzie spadaliby z
                niego, rozłożyłbym ręce tłumacząc, że choć architekt to, jestem
                jednak tylko człowiekiem. Co byś o takim architekcie powiedziała,
                gdyby on w dodatku dalej twierdzil, że most ma byc szeroki na metr?
                Nie uważasz, ze most pomiędzy ziemia a niebem jest czymś ważniejszym
                niż most przez rzekę? Czy projektowanie takiego mostu nie wymaga
                uwzględnienia warunków w jakich ten most jest aktualnie
                eksploatowany? Czy nie wymaga dobrych i ODPOWIEDZIALNYCH architektów?
    • d_aga5 Re: wiara 26.08.09, 10:28
      O, tutaj trochę na ten temat:
      partnerstwo.onet.pl/1571191,4704,,plusy_i_minusy_zycia_na_kocia_lape,artykul.html
      • bulczanka Re: wiara 26.08.09, 10:37
        "Największe ryzyko osłabienia związku ponoszą takie pary, które pobierają się ze względu na presję społeczną albo dlatego, że urodziło im się dziecko".
        Zgadzam się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka