20.01.03, 09:03

Nie, nie możesz teraz odejść
Bierzesz mi ostatnią wodę
Żar pustyni pali mnie
Bezlitosna, płowa pustka
Mam spękane suche usta
Pocałunek mój to śmierć

Nie, nie możesz teraz odejść
Kiedy cała jestem głodem
Twoich oczu, dłoni twych
Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze
Nim odbierzesz mi powietrze
Zanim wejdę w wielkie nic

Nie, nie możesz teraz odejść
Jestem rozpalonym lodem
Zrobię wszystko, tylko bądź
Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment
Płonę, płonę, płonę, płonę...
Zimnym ogniem czarnych słońc

Nie, nie możesz teraz odejść
Popatrz listki takie młode
Nim jesieni rdza i śmierć
Bądź - proszę cię na rozstań moście
Nie zabijaj tej miłości
Daj spokojnie umrzeć jej







Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Piosenka 20.01.03, 09:51
      A nie stanie się nic złego kiedy powiem, ze bardzo lubie jeszcze niemal
      wszystko to co śpiewa Pani Geppert.
      Pani Banaszak jakoś zawsze kojarzyła ,i dalej tak jest, mi się z takim
      macierzyńskim ciepłem, śpiewa natomiast z równie ciepłym sercem...
      A Pani Geppert?
      Wydaje mi się , ze ta śpiewa zawsze sobą i zawsze jedynie to co śpiewać może i
      powinna.
      A czemu właśnie tak, jeśli to nie jest zbyt niedelikatne pytanie?
      trudny
      • sabba Re: Piosenka 20.01.03, 10:54
        Witam Cie,
        nie pytanie jest jak najbardziej na miejscu...:))) Ta piosenka, (a moze bardziej symbioza tej piosenki z glosem Hanny B.) chodzila za mna dlugo oj dlugo, tydzien temu sciagnelam sobie ja i slucham, i spiewam i przezywam ...ale tylko tak "scnicznie" bo w rzeczywistosci, w tym momencie jestem szczesliwa i nie rozstanie mi w glowie...
        ale...lunie melancholie swoista,
        potrafie sie wczuc w ten blagalny glos, pelen ciepla i miekkosci (tak, mnie Banaszak sie podobnie jak Tobie kojarzy...)...to jest taka moja degustacja i delektowanie sie tym, co mi sie bardzo podoba:)))
        Inna piosenka pani B. ktora z kolei w inne tematy uderza (choc tez rozstanie) to "Zegnaj kotku":))), i choc nie tak nastrojowa, to dosyc trafna i humorystyczna...

        Pani Geppert znana mi z paru utworow tylko, ale owszem lubiana...
        Natomiast nastroj dobrego humoru powraca z optymistyczna bardzo symbioza glosowa pani Bem....

        To takie dygresje uczuciowo-muzyczne na poniedzilaek....

        MIlego poczatku
        S.
        • trudny2002 Re: Piosenka 20.01.03, 11:14
          Jeślibym kiedykolwiek znów się zajmował taką czynnością jak codzienne golenie,
          to też zacznę sobie śpiewac. To dopiero symbioza!
          tobie również tak miłych początków jak końców;-)
          trudny
          • sabba Re: Piosenka 20.01.03, 11:49
            No wiesz, symbioza to musi byc cos naprawde dobrtze funkjonujacego:))) Jesli golenie sprzyja spiewaniu i odwrotnie to wszytko gra? Czy mam rozumiec ze szanowny glosik wcale wcale? No to gratuluje:))))


            PS: Nosiz brode?
            • trudny2002 Re: Piosenka 20.01.03, 12:02
              Poza brodą jeszcze spodnie, lubię sweter...a brodę nosze nie taką długa tylko
              taką strzyżoną ale nie obrysowywaną czyli jak mówią zywą i taką jak sobie
              rośnie...
              Eeee głos to ja mam cichutki wcale nie spiewam ale jeśli już golenie to
              wypadałoby coś jeszcze, nie?
              Broda , powiem Ci to ogromna wygoda. nikt nigdy nie mówi mi że jestem
              nieogolony...i jeszcze oszczędza kilka minut z rana ...
              trudny
              • sabba Bez podlizywania sie... 20.01.03, 12:28
                ...ale brody lubie. Kawaly z broda; broda medrca:)), piraci mieli zawsze brode i filozofowie niektorzy...
                W brodzie kryjy sie jesli nie resztki jedzenia, jak to niektorzy mowia to na pewno inne tajemnice....:))))
                Pewnie czarna brode masz:))))

                PS.Ten watek tez jesz z broda:)
                • trudny2002 Re: Bez podlizywania sie... 20.01.03, 13:11
                  czarny to ja mam chyba charakter, a broda? teraz to ona jest jak trzykolorowa,
                  bo i ciemna i jakaś kasztanowa i jeszcze siwiejąca srebrna.
                  Brodę lubię i niekoniecznie za przechowalnictwo zup, sosów i czekoladowych
                  lodów.
                  Jest rzeczywiście wygodna. Mędrcem nie czyni, młodszego z człowieka nie robi
                  ale praktyczna jest. I wąsiska lubię ...
                  jeszcze trochę i okaże się że wogóle podobaja mi się chłopcy albo zem w siebie
                  wpatrzony...tak nie jest .
                  Pewnie już o tym nieraz mówiłem, ale jestem nie z tych którzy wolą blondynki
                  Chociaż i tu reguł chyba nie ma...no chyba ,że traktować to jako potoczne i
                  czasem krzywdzące pojęcie.
                  A co u Ciebie nowego, poza tym rozśpiewanym poniedziałkiem?
                  A co z tym fotografowaniem?
                  trudny
                  • sabba Re: Bez podlizywania sie... 20.01.03, 13:31
                    Fotografie, fotografowanie, zdjecia...
                    no wlasnie, co? Szukasz materialow, pomyslow, modeli? Chcesz wystawe, projekt polaczony, kolaze, pastize, bialo-czarne, kolorowe? Haslo : fotografowanie jest obszerne i mozna wiel z nim zrobic czy tez o nim...
                    CO na odleglosc moge zrobic, to zrobie na pewno. Mozesz rzucic konkretne
                    haslo pod adres. MOge haslo podac dalej, jesli chdozi o sztuke mam ludzi po fachu, lidzi dobrych, sztuka sie zajmujacy...

                    Ja brody nie posiadam, jakos nie chce rosnac:))

                    Na tapecie Hlasko, moj ulubiony i jego stosunek do zycia.

                    Za oknem wiatr, na stole klebi sie bibliografia do korektury...a w domu czeka nieszczescie w postaci regalow, ktore, przywiezione z odzysku w calosci nalezy rozkrecic, wniesc na pieterko, i znow zbic...bo klatka schodowa za mala...i to byla rozpacz weekendowa, te regaly:)))
                    • kathy38 Broda Trudnego 20.01.03, 14:03
                      Sabba, broda Trudnego jest fantastyczna. Najfajniejsza broda jaką poznałam. No
                      ale czyż Trudny mógłby być właścicielem zwykłej, banalnej brody? No odpowiedz
                      sobie sama.

                      pozdrawiam
    • kathy38 Re: Piosenka 20.01.03, 14:09
      Upojenie

      Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;
      Jest taki wiatr.
      Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;
      Jest taki mróz.
      Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
      Ani też "czuła pod miesiącem chwila" -
      Lecz ciemny wiatr,
      Lecz biały mróz.
      Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
      Jest taki deszcz.

      Jest blask, co uda kobiety odsłania;
      Jest taki blask.
      Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
      Ani ci w myśli "klejnot zaufania",
      Lecz słony deszcz,
      Lecz złoty blask.

      Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;
      Jest taki skwar.
      Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;
      Jest taka śmierć.
      Oto na rośnych polanach Wesela
      Z kości słoniowej unosi się wieża
      Czysta jak skwar,
      Gładka jak śmierć.



      Pozwoliłam sobie i ja zacytować moją ulubioną ostatnimi czasy piosenkę, którą
      do wiersza Stanisława Grochowiaka wykonuje Anna Maria Jopek.
      • trudny2002 Re: Piosenka 20.01.03, 14:16
        Kasiu , każdy podobno ma brodę na jaką sobie zasłużył. A ja mam taką jaką mam i
        nic nie potrafię zrobić ...
        Jest szansa, ze jeszcze w tym tygodniu zrobiłbym w Piwnicy jakieś malutkie
        spotkanko, czy mogłoby być?
        trudny
      • sabba Re: Piosenka 20.01.03, 14:21
        Tak, slyszalam ja, tez mi sie bardzo podoba. Zreszta o ile sie nie myle, Jopek tez spiewala "Sambe przed rozstaniem"...czyli tematy sie splotly. Na tej ostatniej plycie Jopek spiewa tez inna piosenke, ktorej tekst tak mi sie wydaje, ze jakims znanym wierszem jest...kojarzysz moze?

        Trudny i jego broda zaczynaja byc coraz bardziej interesujace...choc powiem szczerze, broda mnie do bramy nie wciagna:))))) raczej swoja "trudnoscia"
        Pozdr.

        • trudny2002 Brama i wszystko co się tam zdarzyć może 20.01.03, 14:38
          Zaraz to ja się dowiem o rzeczach , które są moim udziałem mimo, że anim był
          nawet w miejscu gdzie do udziału miałoby dojść.
          Delikatny jestem tak, a muszę o tym sam wspomnieć, że kiedy tak sobie Panie
          rozmawiacie, to aż się rumienię i nie wiem czym nie powinien na czas jakiś
          zalec w kąciku.
          Ale może jakoś przetrwam i nawet może się zahartuję, choć może to i trudne...
          A o fotografii...
          Widzisz, rzeczywiście sporo można własnie na odległość , a tym to ciekawiej że
          własnie na odległość. W tej odległości własnie jakbym się spodziewał bliskości.
          To brzmi może jakoś nie bardzo jednoznacznie ale właśnie tak jest, ze pod
          wieloma szerokosciami geograficznymi, w wielu miejscach mimo różnić o
          niektórych rzeczach ludzie podobnie opowiadają. Mnie właśnie o te opowieści
          idzie.
          Niektóre z nich można przeciez fotografować i o to też mi idzie.
          podam temat, i nie chcę zapeszać , ale chcę zrobić takie fotospotkanie na jeden
          temat z różnych miejsc na swiecie...potem chcę to wystawić w Krakowie przy
          osobliwej okazji. Dziś nie mogę mówić co tematem i dlaczego i nie powiem też
          czego oczekiwałbym...chciałbym zrobić z tego może i coroczne spotkanie, takie
          cykliczne. Tyle, że być moze za ośrodek w przyszłosci chciałbym Zakopane.
          Napiszę , a broda w tym czasie nie urośnie mi nadmiewrnie...;-)
          trudny
          • sabba Re: Brama i wszystko co się tam zdarzyć może 20.01.03, 14:48
            Trudny, przepraszam ze piszemy o Tobie bez Ciebie :))) Przeciez wiesz jak to jest z ta doslownoscia :))))) Rumien sie rumien, i tak spod brody nie widac:)) Ale oczy zdradza wszytko.
            Pomysl nieujawniony mi sie podoba, wyciagam obie ochotnicze rece, material by sie znalazl. Tyle ze nie profesjonalny, taki zwyczajny material...po prostu ludzki...
            czy dotyczacy jednej osoby, natury czy architektury mysle ze moze wszystkiego po trochu bedzie...
            Czemu Zakopane? Nie mam nic przeciwko, tak sie tylko pytam....

        • kathy38 Re: Piosenka 20.01.03, 14:55
          sabba napisała:

          > Na tej ostatn
          > iej plycie Jopek spiewa tez inna piosenke, ktorej tekst tak mi sie wydaje, ze
          j
          > akims znanym wierszem jest...kojarzysz moze?
          >

          Mówisz o "Upojeniu" nagranej wspólnie z Patem Methenym?
          • sabba Re: Piosenka 20.01.03, 15:03
            Tak, tak, sorry ze nie napisalam wczesniej...
            chodzi o jakies mijanie.....
            na razie wiecje nie pamietam...
            >
            • kathy38 Trudny, to był komplement :-) 21.01.03, 09:29
              i do Saby - tekst do pozostałych utworów napisali Magda Czapińska, Andrzej
              Poniedzielski i Marcin Kydryński. Nie miałam wczoraj czasu się wsłuchać w te
              piosenki, choć słucham ostatnio bardzo często tej płyty delektuję się bardziej
              muzyką niż słowami, jedynie tytułowe Upojenie zapadło mi głęboko w pamięć. Ale
              będę pamiętać o tym "mijaniu".

              pozdrawiam
    • trudny2002 Widac są dni... 23.01.03, 09:13
      kiedy nawet piosenek nikt śpiewać nie chce...
      a tak chętnie posłuchałbym. I grzecznie. Nie przeszkadzając....
      trudny
      • kathy38 Przypływ, odpływ, oddech czasu 23.01.03, 10:59
        muzyka: Pat Metheny
        słowa: Magda Czapińska


        Przypływ, odpływ, fala za falą
        Wieczną mantrę morze nuci
        Przypływ, odpływ, oddech czasu
        Co odeszło kiedyś wróci

        Jesteś, jestem. Ślady na piasku
        Trwają po nas tylko chwilę
        Mijasz, mijam. Przypływ, odpływ
        Tylko tyle i aż tyle
        • sabba Re: Przypływ, odpływ, oddech czasu 23.01.03, 11:36
          Tak, tak o ta piosenke mi szlo. Ale ja myslalam ze to wiersz w wykonaiu Poswiatowskiej chyba:

          Deklinacja

          Ja minę ty miniesz on minie mijamy, mijamy

          Woda liście umyła olszynie

          Olszyna czerwona nad wodą

          zmarzła moknie

          Mijam mijasz mija

          A każdy tak samotnie



          Minąłeś minęłam już nas nie ma

          A ten szum wyżej to wiatr

          On tak będzie jeszcze wieczność wiał

          Nad wodą nad nami

          Nad ziemią

          A ten szum wyżej to wiatr

          On tak będzie jeszcze wieczność wiał


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka