Mam taki problem
Jak zaczelem prace to pracowalem u klienta i musialem chodzic pod krawatem.
Nie podobalo mi sie to ale sie przyzwyczailem i teraz w dzinsach czuje sie
gorzej niz w garniturze.
Pozniej przeszedlem do firmy gdzie obowiazuje podobny dress code. Czyli nie
bylo problemu. Nastepnie zmienil mi sie szef. Nowy szef nie lubi krawatow

Teraz mnie sciga i jak mu sie przypomni to kaze mi go sciagnac. W firmie okolo
80% ludzi chodzi w krawacie i tak glupio mi bez.
Ostatnio HR wyslal oficjalnego maila o dress codzie. Okazalo sie ze krawat
jest wymagany tylko na spotkaniach z ludzmi z poza firmy.
Czyli okazalo sie ze szef slusznie robi ze mnie sciga
Z jednej strony czytam na forach ze chodzenie w krawacie to proba
niepotrzebnego szpanu (po czesci sie zgadzam) ale zauwazylem ze ja pomimo
szerokije klatki zle wygladam bez krawata i z koszula w spodniach. Krawat
optycznie poprawia moja sylwetke, czyli ja bym wolal chodzic w krawacie.
Co byscie zrobili na moim miejscu? Szefa sie nie boje ale czy moge nosic
krawat czy raczej nie powinienem?
Pozdrawiam,
Lukasz