lukasmick
20.11.09, 11:33
Kiedyś kochałem jedną dziewczynę, ona mnie też, ale potem nie spodobał mi się
jej charakter. Kiedy jej to pozwoliłem odczuć, przestała ze mną rozmawiać.
Uznałem że sprawa jest jasna, nie starałem się o odnowienie uczucia i
rozstaliśmy się. Długo w ogóle się nie widzieliśmy. Przez ten czas zdążyła
wyjść za mąż, o czym dowiedziałem się od osób trzecich. Ostatnio jednak uparła
się by odnowić znajomość. Moje uczucia do niej były bardzo głębokie, boleśnie
zostały zakończone. Nie chciałem i nie chcę odnawiać tej znajomości, ale ona
jest na tyle uparta, że zaczęła na mój temat wymyślać niestworzone historie
nazywając niedojrzałym dzieckiem itd, itp. U części moich znajomych jestem już
spalony. Niektórzy poczęli dawać mnie za przykład negatywny do
nie-naśladowania. Nigdy nie byłem szowinistą ale chyba zaraz zacznę.