pozwoliłem sobie przenieś swój wątek z zamkniętego forum eksperckiego. Ciekawe były wypowiedzi (skopiowałem poniżej), a bardzo liczyłem, a tą od pani Ewy Sawickiej. O ile by odpowiedziała tu, nieoficjalnie, po drugiej linijce... poznam.
______________________________________________________________________
synowa - teść
nm.buba011 05.01.11, 21:51 Odpowiedz
do dziewczyny syna zwracałem się w formie pani, ona pan.
Po zawarciu ślubu zmieniłem sposób zwracania się, mówiąc jej po imieniu. Ona pozostała dalej na pan. Ostatnio przemówiła do mnie: Buba (zamiennik dla osób z którymi jestem na Ty)... Zrobiłem pauzę. Przy następnym zwrocie, już przy użyciu mojego imienia, pauzę przedłużyłem.
Zauważyła.
Jak powinienem się zachować przy następnej... konfrontacji?
--
pl.youtube.com/watch?v=-tiua0tniWU&feature=related
so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
Re: synowa - teść
baba67 05.01.11, 22:01 Odpowiedz
Przede wszystkim przeszedles na ty w kontatach z dorosla osoba bez ustalenia jak zwracanie sie ma wygladac po slubie. Dziewczyna nie chce mowic Ci zatem zaczela mowic po imieniu.
Tu nastapilo zdziwko i obraza majestatu.
Moje pytanie brzmialo by raczej-KTO popelnil wieksza gafe? IMHO nie byla to dziewczyna tylko nasz wszechwiedzacy arbiter elegantorum patrzacy z gory na tluszcze organizujaca imprezy skladkowe.
Jest jedna rzecz, którą lubię u Polaków-ich język(...) Nigdy nie wiedziałem o czym mówili, ale zawsze wydawało mi się że uprzejmie kogoś mordują. Wszyscy byli wyposażeni w pałasze i szable, które trzymali w zębach lub obnażali z wściekłości w błyskawicznych cięciach.
Henry Miller
Re: synowa - teść
krolik_na_rabacie 06.01.11, 00:06 Odpowiedz
No, bez przesady. Moim zdaniem Buba zachował się zupełnie normalnie, zgodnie z sv, a dziewczyna - co najmniej dziwnie. A jakże ma teść po ślubie mówić do swojej synowej? Proszę Pani, Małżonko Mojego Syna? To może i do swojego potomka po uzyskaniu przez niego pełnoletności też powinien zacząć się zwracać per "Pan"? W końcu to też dorosła osoba.
W opisanej przez Cienie sytuacji ja bym porozmawiała z synową i doszła wspólnie w jakiej formie będziecie się do siebie zwracać. Nie cierpię niedomówień.
Re: synowa - teść
bene_gesserit 06.01.11, 02:32 Odpowiedz
Bez zartow. Nawet, jesli synowa jest mlodsza o kilkadziesiat lat, jest osobą dorosłą i przejscie z nia na 'ty' wymaga uzgodnienia. Samorzutne tykanie doroslej osoby i 'znacząca pauza' (na co? zreflektowanie sie i przeprosiny?) kiedy ta dorosla osoba zacznie tykac tykacza swiadczy tylez o nieznajomosci zasad, co kwitnącym narcyzmie. A, i jeszcze o problemach z asertywnoscia.
--
śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
Re: synowa - teść
bmwracer 06.01.11, 00:20 Odpowiedz
A jak wg ciebie powinna sie zwracac? i skad ma wiedziec jak sie zwracac?
Re: synowa - teść
kol.3 06.01.11, 08:55 Odpowiedz
Nie wierzę Bubo, że Ty to piszesz

Nawiasem mówiąc pseudo Buba jest bardzo sympatyczne.
Re: synowa - teść
lena575 06.01.11, 11:10 Odpowiedz
Choć dobrze radzisz innym czasem samemu trudno to zastosować

forum.gazeta.pl/forum/w,1162,115735938,,_mama_tata_.html?v=2&t=1294307142315
Najprościej było zaraz po ślubie powiedzieć cos ciepłego (np. jako żona mojego syna jesteś dla mnie córką, witam w najbliższej rodzinie) i zaproponować formy zwracania się do siebie takie jakie tobie odpowiadają (np. myslę,że zgodzisz się,ze będę mówił ci po imieniu a ty do mnie "tato", lub też po imieniu) i sprawa byłaby rozstrzygnięta.
A ty? czekasz aż ona się domysli? zapyta? ostroznie będzie sondowała jakbyś chciał i domyslała się po czasie trwania znaczących przerw???
Od ciebie, jako starszego wiekiem (i "rangą") powinno wyjść uregulowanie tej kwestii. Przy najbliższym spotkaniu powiedziałabym otwarcie, "widzę,ze mamy pewien kłopot ze zwracaniem się do siebie, więc proponuję ..."
Re: synowa - teść
angazetka 06.01.11, 12:55 Odpowiedz
> Jak powinienem się zachować przy następnej... konfrontacji?
Cóz... Grzeczniej

Dziewczyna zareagowała prawidłowo - skoro ty do niej mówisz na "ty", ona do ciebie też. Normalna sprawa.
--
"JK na pewno wie, ze u np. Angazetki szanse ma ponizej 0" - Bi_scotti
Re: synowa - teśćIP: *.dynamic.chello.pl
Gość: Ewa 06.01.11, 16:27 Odpowiedz
Obecnie wśród młodych małżonek jest moda na zostawianie swojego panieńskiego nazwiska bo "jestem z nim związana" oraz stwierdzenie, że matkę/ojca już takowa ma i rodzice małżonka to dla niej Zofia i Stanisław.
Niestety Zofia i Stanisław są inaczej wychowani i dla nich jest problem.
Zatem stąd sytuacje jak u znajomych gdzie syn z konkubiną i z dzieckiem gdy przychodzi do swoich rodziców słyszy jak na lini konkubina - rodzice cały czas mówi się pan - pani a dziecko patrzy i głupieje....
Powinieneś, jak przedmówcy radzą, jako starszy wiekiem i rangą zaproponować po ślubie sposób zwracania sie do siebie. W tej chwili pozostaje w najbliższej sytuacji zaproponować mówienie do siebie 'tato' lub 'Buba'
Swoją drogą uwielbiam do osób starszych ode mnie które z tej racji traktują mnie jako Ewunię powiedzieć do niej po imieniu. Bardzo dobrze wiedzą o co chodzi i od razu wracają do formy pani Ewo.