Niedawno byliśmy całą rodziną w restauracji, nawet nie jakieś bardzo ekskluzywnej, ale kelner nas obsługujący zachowywał się, jakbysby byli Rodziną Królewską

Najbardziej zdziwiło mnie, że zwracał się do mojej 7-letniej córki na "pani". I nawet moje żartobliwe "to jeszcze nie pani, tylko mała dziewczynka" czy jakoś tak - nie zmienił sposobu zwracania się do niej. Moją córkę bardzo to krępowało, mnie zresztą trochę też.
Kelner był bardzo profesjonalny, ale też sztywny.
Czy zgodnie z zasadami dobrego wychowania kelnerzy powinni zwracać się do dzieci per "pan, pani"?
Pytam, bo bardzo mnie to zaciekawiło