Dodaj do ulubionych

Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie.

20.09.11, 19:02
Jestem osobą "z innej parafii" odnośnie religii katolickiej, tak się składa, że czasem bywam w miejscu gdzie personelem są siostry zakonne.
Jak mam się zachowywać odnośnie powitania?
Czy "Dzień dobry" jest ok, czy popełniam fai-pax? Na zakończenie mówię "do widzenia", a na co ostatnio usłyszałam " z Bogiem".
Jak to wygląda?
Obserwuj wątek
    • squirrel9 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 20.09.11, 19:12
      Obawiam się,że "zwykły" savoir vivre nie rozwiąże dylematów religijnych. Należy przyjąć normalne zasady s-v i na odpowiedź "z Bogiem", jeśli wierzysz w jakiegokolwiek Boga wiedząc,że wiara w jednego Boga to ta sama wiara, z pewnymi niuansami, odpowiedzieć "z Bogiem".
      Możesz ale nie musisz. Zwykłe zasady grzeczności wystarczą.
    • jasimov Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 20.09.11, 21:07
      Hm... u mnie bywa różnie - zależnie od sytuacji.
      Jeśli to siostra/ksiądz jest, powiedzmy, na moim terenie czy ogólnie na terenie świecki, mówię zwykłe "dzień dobry".

      Jeśli to ja jestem w kościele/hospicjum zakonnym/na zgromadzeniu wiernych, mówię "szczęść Boże".

      Tylko raz jeden ksiądz czuł się dotknięty zwykłym przywitaniem, ale to ogólnie specyficzny egzemplarz smile
    • nm.buba011 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 20.09.11, 21:32
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Jestem osobą "z innej parafii" odnośnie religii katolickiej, tak się składa, że
      > czasem bywam w miejscu gdzie personelem są siostry zakonne.
      > Jak mam się zachowywać odnośnie powitania?
      > Czy "Dzień dobry" jest ok, czy popełniam fai-pax? Na zakończenie mówię "do widz
      > enia", a na co ostatnio usłyszałam " z Bogiem".
      > Jak to wygląda?

      - faux pas?
      Nie. Zarówno Pozdrowienie "Dzień dobry" czy "Z Bogiem" jest neutralne. Nie jest określone o którego boga chodzi. Nie słychać dużej litery. Jako boga tego świata Biblia określa... Diabła.
      • pavvka Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 10:09
        nm.buba011 napisał:

        > Nie. Zarówno Pozdrowienie "Dzień dobry" czy "Z Bogiem" jest neutralne. Nie jest
        > określone o którego boga chodzi.

        Tylko w jednej religii bóg ma na imię Bóg.
        Już nie mówiąc o tym, że niektórzy nie wierzą w żadnego boga, a inni z kolei w wielu (patrz np. hinduizm).
        • dominikjandomin Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 28.08.13, 17:27
          pavvka napisał:

          > nm.buba011 napisał:
          >
          > > Nie. Zarówno Pozdrowienie "Dzień dobry" czy "Z Bogiem" jest neutralne. Ni
          > e jest
          > > określone o którego boga chodzi.
          >
          > Tylko w jednej religii bóg ma na imię Bóg.

          Owszem. W... islamie.
      • yarow12 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 12.08.13, 22:25
        Nie określa. Diabeł jest aniołem. Upadłym. Stworzonym przez Boga. Nigdy nie był, nie jest i nie będzie Bogiem.
        • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 12.08.13, 23:40
          yarow12 napisał:

          > Nie określa. Diabeł jest aniołem. Upadłym. Stworzonym przez Boga.

          To zalezy, w której religii.

          > Nigdy nie był
          > , nie jest i nie będzie Bogiem.

          A to zalezy od definicji boga, nie mówiąc już o znalezieniu jakiejś niemylącej się Pytii.

          Moim zdaniem traktowanie katolicyzmu czy nawet xiaństwa tak defaultowo jest dość nieuprzejme, nawet w Polsce.
    • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 01:27
      Nie sadze, by 'dzien dobry' i 'do widzenia' bylo niegrzeczne. Zwlaszcza, jesli jestes agnostyczką czy ateistką. Swoja droga - ciekawe, czy siostry, ktore pozdrawiaja cie 'z Bogiem' mają takie dylematy ('przychodzi czasem do nas dziewczyna, chyba niewierzaca, i nie wiem, czy mam do niej 'z Bogiem' wylatywac, czy raczej 'dzien dobry'?). Skoro ty masz zagwozdke, one tez powinny.
    • claratrueba Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 07:46
      Nie popełniasz nietaktu nie witając/żegnając się zgodnie z kanonami religii, której nie wyznajesz. Podobnie nie polecasz nikogo opiece Allacha, Jahwe czy Latającego Potwora Spagetti (pastafarianizm). Siostry mówiąc "z Bogiem" polecają Cię boskiej opiece, bo to zgodne z ich religią, w której Bóg nie jest tylko dla tych, którzy w Niego wierzą.
      Dokładnie tak jak pastor czy ksiądz lub świecka osoba mówiąc" niech Bóg was błogosławi" do zgromadzenia wielowyznaniowego. Poleca wszystkich swojemu Bogu. Raczej muzułmanin nie odpowie "Bóg zapłać".
    • gazeta_mi_placi Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 17:12
      Do tej pory byłam zawsze w sytuacji gdy ja pierwsza wchodziłam zatem pierwsza się witałam.
      A co w sytuacji gdy zdarzy się tak, że siostra zakonna pierwsza mnie powita słowami: "Niech będzie pochwalony"? Odpowiedzieć "dzień dobry"?
      • aqua48 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 20:09
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Do tej pory byłam zawsze w sytuacji gdy ja pierwsza wchodziłam zatem pierwsza s
        > ię witałam.
        > A co w sytuacji gdy zdarzy się tak, że siostra zakonna pierwsza mnie powita sło
        > wami: "Niech będzie pochwalony"? Odpowiedzieć "dzień dobry"?
        Możesz powiedzieć dzień dobry, albo odpowiedzieć konwencjonalnie "na wieki wieków", albo pozdrowić osobę duchowną oszczędniejszym i moim zdaniem bardziej neutralnym "szczęść boże". To ostatnie stosuje się również na pożegnanie. Każda opcja jest dobra i grzeczna i tylko od Twojej woli zależy co wybierzesz.
        • eeela Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 21.09.11, 23:01
          Ja bym odpowiedziała "dzień dobry". Faux pas czy nie faux pas, nie mam zamiaru wiekiwiekować i szczęściobożować w sprzeczności z moimi przekonaniami, bo w moim odczuciu byłaby to hipokryzja i zwykłe oszustwo. Można powiedzieć po prostu "dzien dobry" grzecznie i z uśmiechem, tak żeby nie sprawiać wrażenia, że dokonuje się jakiejś wrogiej demonstracji.
          • mariela1987 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 07.10.11, 12:38
            normalnie ,,dzień dobry" i ,,do widzenia"
      • a_weasley Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 25.10.11, 23:59
        gazeta_mi_placi napisała:

        > A co w sytuacji gdy zdarzy się tak, że siostra zakonna pierwsza mnie
        > powita słowami: "Niech będzie pochwalony"?

        Odpowiadasz "Na wieki wieków, amen".

        Jest tu sporo osób o poglądach postępowych, które nie piszą o tym, jak co odbiorą Twoje rozmówczynie, ani o tym, co jest w Polsce przyjęte, tylko o tym, co odpowiada ich oczekiwaniom. Na dzień dzisiejszy jednak panujące w Polsce zwyczaje nie dorastają do ich oczekiwań, nad czym nie ubolewam.
    • jiena Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 09.10.11, 08:42
      Nie popełniasz "fai-pax", popełniasz faux pas. Popełnianie błędów nie świadczy o dobrych manierach.
      A propos tematu, zachowanie czy reakcja często uzależnione jest od sytuacji. Jeżeli widzisz, że możesz osobę urazić, a chcesz tego uniknąć, przywitaj ją i dostosuj się do jej zasad. Jeżeli jest Ci to obojętne to możesz nawet powiedzieć "cześć siora".
      Niniejszym witam się z forum, które namiętnie podczytuję.
      • pavvka Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 10:23
        jiena napisała:

        > Jeżeli widzisz, że możesz osobę urazić, a chcesz tego uniknąć, przywitaj ją i dos
        > tosuj się do jej zasad. Jeżeli jest Ci to obojętne to możesz nawet powiedzieć "
        > cześć siora".

        A dlaczego to ateista ma się dostosowywać i udawać religijnego, a nie odwrotnie? Równie dobrze mogłabyś wymagać od osoby duchownej, żeby witając się z ateistą mówiła 'niech będzie pochwalone nieistnienie boga' tongue_out
        • jiena Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 18:23
          To "gazeta" ma dylemat a nie ta druga strona. Można, jak najbardziej, zwracać się w ogólnie przyjętej formie - dzień dobry. Mnie w rozmowie z zakonnica zdarza się używać - pani. W końcu też kobieta.
          Nie zdarzyło się Wam nigdy, że osoba duchowna mówi - dziękuję?

          Wachlarz pozdrowień chyba jest szeroki pomiędzy "niech będzie..." a "cześć".
          Znam sytuację, kiedy gimnazjaliści wchodząc na lekcję religii - mówi do zakonnicy " joł sis". I co? Ano, nic. Nikt nie był obrażony, ani nikt nie wylądował na dywaniku u dyrektora.

          Jak widać, z prostej czynności jaką jest pozdrowienie drugiego człowieka, zrobił się dylemat niemal filozoficzny.
          Pozdrawiam wszystkie urażone Pytie i wyrocznie tego forum.
          • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 19:09
            jiena napisała:

            > To "gazeta" ma dylemat a nie ta druga strona.

            No, tego akurat nie wiemy.
            I, moim zdaniem, watpliwosci co do stosownosci pozdrowienia nie-neutralnego swiatopogladowo swiadczyly by lekko na korzysc siostry, a w kazdym razie bylyby na miejscu. Watpliwosci nigdy nie sa zla rzecza, bo swiadcza o tym, ze zajmujemy sie innymi i ich uczuciami - ktorych wszak nie mozemy byc pewni.

            > Pozdrawiam wszystkie urażone Pytie i wyrocznie tego forum.

            O ile to nie jest zart, to nie jest specjalnie grzeczne. Krytyka aluzyjna w ogole jest dosc perfidna forma niegrzecznosci, a wiec jest niegrzeczna do kwadratu.
            • jiena errata 11.10.11, 19:37
              Oczywiście, że żart.
              • bene_gesserit Re: errata 11.10.11, 20:05
                To rob smile, radzę.
                wink
      • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 16:41
        jiena napisała:

        > Nie popełniasz "fai-pax", popełniasz faux pas. Popełnianie błędów nie świadczy
        > o dobrych manierach.

        Witaj na forum i od razu sie z toba nie zgodze smile
        Jak tu pare razy w tym watku padlo - autorka watku rownie dobrze moglaby oczekiwac, zeby siostry dostosowaly sie do niej, tzn zrezygnowaly z religijnego pozdrowienia. Byc moze one nie widzą, ze moga swoim 'z Bogiem' urazic jakiegos zarliwego ateiste.
        Noi popelnianie bledow swiadczy o popelnianiu bledow, a nie o braku manier.
        • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 17:03
          bene_gesserit napisała:

          autorka watku rownie dobrze moglaby oczeki
          > wac, zeby siostry dostosowaly sie do niej, tzn zrezygnowaly z religijnego pozdr
          > owienia.

          To chyba nie do końca tak. To autorka "wkracza na teren sióstr zakonnych", a nie odwrotnie, więc niby dlaczego miałaby od nich oczekiwać dostosowania?

          > Noi popelnianie bledow swiadczy o popelnianiu bledow, a nie o braku manier.

          Ale jednak łatwiej o błędy, gdy się tych zasad nie znasmile
          • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 18:15
            majaa napisała:

            > To chyba nie do końca tak. To autorka "wkracza na teren sióstr zakonnych", a ni
            > e odwrotnie, więc niby dlaczego miałaby od nich oczekiwać dostosowania?

            Nie pisze, ze mialaby - piszę, ze mogłaby. Po prostu przy pewnej dozie zlej woli mozna dopatrywac sie nietaktu i w 'dzien dobry' rzucone w odpowiedzi na 'Niech bedzie pochwalony...' i w 'Z Bogiem' jako odpowiedzi na 'dzien dobry'. Kazda strona ma w zasadzie prawo oczekiwac dostosowania, bo niby czemu nie. Chociaz ja jestem zdania, ze zadna nie powinna, zeby nie komplikowac prostej sytuacji.

            > > Noi popelnianie bledow swiadczy o popelnianiu bledow, a nie o braku manie
            > r.
            >
            > Ale jednak łatwiej o błędy, gdy się tych zasad nie znasmile

            No, bo ja wiem? Wystarczy zyczliwosc i uwaga skierowana takze na innych i juz wiekszosc sytuacji nie stanowi problemu.
            • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 11.10.11, 10:19
              bene_gesserit napisała:

              > Nie pisze, ze mialaby - piszę, ze mogłaby. Po prostu przy pewnej dozie zlej wol
              > i mozna dopatrywac sie nietaktu i w 'dzien dobry' rzucone w odpowiedzi na 'Niec
              > h bedzie pochwalony...' i w 'Z Bogiem' jako odpowiedzi na 'dzien dobry'. Kazda
              > strona ma w zasadzie prawo oczekiwac dostosowania, bo niby czemu nie. Chociaz j
              > a jestem zdania, ze zadna nie powinna, zeby nie komplikowac prostej sytuacji.
              >

              Ale mi nie chodzi o czyjąś złą wolę, ani o to co mu się w związku z tym wydaje, tylko po prostu o pewną zasadę. Jeśli wchodzimy do czyjegoś mieszkania, kościoła, urzędu itd. itp., należałoby dostosować się do reguł i zwyczajów tam panujących, albo przynajmniej nie lekceważyć ich w ostentacyjny sposób. "Dzień dobry" i "do widzenia" to zwroty neutralne, które z pewnościa nie powinny nikogo urazić w tej opisanej przez autorkę sytuacji, podobnie zresztą jak ją zwrot "z Bogiem".

              > Wystarczy zyczliwosc i uwaga skierowana takze na innych i juz w
              > iekszosc sytuacji nie stanowi problemu.
              >

              smile Owszem. Przecież właśnie uwaga skierowana na innych i życzliwość to podstawy zasad s-v.
              • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 11.10.11, 12:29
                > Ale mi nie chodzi o czyjąś złą wolę, ani o to co mu się w związku z tym wydaje,
                > tylko po prostu o pewną zasadę. Jeśli wchodzimy do czyjegoś mieszkania, kościo
                > ła, urzędu itd. itp., należałoby dostosować się do reguł i zwyczajów tam panują
                > cych, albo przynajmniej nie lekceważyć ich w ostentacyjny sposób.

                Rownie dobrze moznaby stwierdzic, ze jesli wchodzimy do czyjegos mieszkania, kosciola, urzedu itd, to ma sie prawo oczekiwac od gospodarzy tych miejsc wyczulenia na potrzeby goscia. Bo gospodarze powinni zrobic bardzo wiele, zeby gosc sie u nich dobrze czul.

                "Dzień dobry"
                > i "do widzenia" to zwroty neutralne, które z pewnościa nie powinny nikogo uraz
                > ić w tej opisanej przez autorkę sytuacji, podobnie zresztą jak ją zwrot "z Bogi
                > em".

                Zwrot 'z Bogiem' jest neutralny?

                > smile Owszem. Przecież właśnie uwaga skierowana na innych i życzliwość to podstawy
                > zasad s-v.

                Przeciez wlasnie o tym napisalam.
                • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 11.10.11, 14:06
                  bene_gesserit napisała:

                  > Rownie dobrze moznaby stwierdzic, ze jesli wchodzimy do czyjegos mieszkania, ko
                  > sciola, urzedu itd, to ma sie prawo oczekiwac od gospodarzy tych miejsc wyczule
                  > nia na potrzeby goscia. Bo gospodarze powinni zrobic bardzo wiele, zeby gosc si
                  > e u nich dobrze czul.
                  >

                  Wyczulenie na potrzeby gościa musi mieć jednak jakieś granice, po pierwsze dlatego, żeby nie dać się zwariować, po drugie - bo i tak wszystkim i zawsze dogodzić się nie da. Gość też powinien wiedzieć, kiedy jego wymaganie jest stosowne, a kiedy już niestety nie.


                  > Zwrot 'z Bogiem' jest neutralny?

                  A gdzie napisałam, że jest neutralny? Chodzi o to, że jeśli autorka odwiedza miejsce, gdzie przebywają, pracują zakonnice, to zwrot "z Bogiem" jest tam naturalny i nie powinien ją ani dziwić ani bulwersować.

                  • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 11.10.11, 20:08
                    majaa napisała:

                    > Wyczulenie na potrzeby gościa musi mieć jednak jakieś granice,

                    Pozostaje dowiedziec sie od ciebie gdzie sa te granice i dlaczego akurat tam.

                    > A gdzie napisałam, że jest neutralny? Chodzi o to, że jeśli autorka odwiedza mi
                    > ejsce, gdzie przebywają, pracują zakonnice, to zwrot "z Bogiem" jest tam natura
                    > lny i nie powinien ją ani dziwić ani bulwersować.

                    Majaaaaa, skup sie. Nikogo ten zwrot nei bulwersuje - mozna po prostu uznac go za niestosowny na takich samych prawach, jak 'dzien dobry'. Ze trzy razy juz o tym w tym watku bylo.
                    • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 12.10.11, 13:15
                      bene_gesserit napisała:

                      Czepiasz się, Bene, ewidentnie...wink

                      > Pozostaje dowiedziec sie od ciebie gdzie sa te granice i dlaczego akurat tam.

                      No to Cię rozczaruję... dla każdego te granice są pewnie inne, nie podejmuję się tworzyć jakiegoś uniwersalnego wzorca.

                      >
                      > > A gdzie napisałam, że jest neutralny? Chodzi o to, że jeśli autorka odwie
                      > dza mi
                      > > ejsce, gdzie przebywają, pracują zakonnice, to zwrot "z Bogiem" jest tam
                      > natura
                      > > lny i nie powinien ją ani dziwić ani bulwersować.
                      >
                      > Majaaaaa, skup sie. Nikogo ten zwrot nei bulwersuje - mozna po prostu uznac go
                      > za niestosowny na takich samych prawach, jak 'dzien dobry'. Ze trzy razy juz o
                      > tym w tym watku bylo.
                      >

                      Jestem skupiona, w przeciwieństwie do Ciebie, zdaje się... przecież dopiero co tłumaczyłam, dlaczego właśnie w tej konkretnej sytuacji oba te zwroty trudno uznać za niestosowne.
                      • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 12.10.11, 15:52
                        majaa napisała:
                        >
                        > Czepiasz się, Bene, ewidentnie...wink

                        Bo ja wiem, czy tak ewidentnie...wink, skoro ja tego nie zauwazylam. W sumie zarzut czepiania jest dosc nieuprzejmy, wiec gdybys byla łaskawa umotywowac ten swoj ewidentnywink zarzut, nie posadze cie o nieuprzejmąwink goloslownosc. Bedziesz łaskawa?

                        > > Pozostaje dowiedziec sie od ciebie gdzie sa te granice i dlaczego akurat
                        > tam.
                        >
                        > No to Cię rozczaruję... dla każdego te granice są pewnie inne, nie podejmuję si
                        > ę tworzyć jakiegoś uniwersalnego wzorca.

                        Acha, czyli to o granicach to tylko twoje zdanie. A myslalam, ze rozmawiamy tu o regulach spolecznych, a nie maiiii.

                        > > Majaaaaa, skup sie. Nikogo ten zwrot nei bulwersuje - mozna po prostu uzn
                        > ac go
                        > > za niestosowny na takich samych prawach, jak 'dzien dobry'. Ze trzy razy
                        > juz o
                        > > tym w tym watku bylo.
                        > >
                        >
                        > Jestem skupiona, w przeciwieństwie do Ciebie, zdaje się... przecież dopiero co
                        > tłumaczyłam, dlaczego właśnie w tej konkretnej sytuacji oba te zwroty trudno uz
                        > nać za niestosowne

                        Ciekawe, bo ja to wyjasnilam juz wczesniej. Skup sie, potem pisz, starajac sie nie przynudzac, dziekuje z gory i adieu.
                        • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 13.10.11, 10:45
                          bene_gesserit napisała:

                          > Bo ja wiem, czy tak ewidentnie...wink, skoro ja tego nie zauwazylam.

                          smile) O, to że tak piszesz, to akurat mnie zupełnie nie dziwi.

                          W sumie zarz
                          > ut czepiania jest dosc nieuprzejmy, wiec gdybys byla łaskawa umotywowac ten swo
                          > j ewidentnywink zarzut, nie posadze cie o nieuprzejmąwink goloslownosc. Bedziesz ła
                          > skawa?
                          >

                          Nie przesadzajmy z tą nieuprzejmością, to był taki niewinny żarcikwink Nie ma powodu, żeby się tak obruszać, bo jeszcze ktoś mógłby pomyśleć, że ta uwaga jednak była celnawink


                          > Acha, czyli to o granicach to tylko twoje zdanie. A myslalam, ze rozmawiamy tu
                          > o regulach spolecznych, a nie maiiii.
                          >

                          Owszem, rozmawiamy o regułach społecznych. Nie wiem, być może Ty akurat nie stawiasz swoim gościom kompletnie żadnych granic, i oni sobie także, ale to raczej wyjątek niż reguła.


                          > Ciekawe, bo ja to wyjasnilam juz wczesniej. Skup sie, potem pisz, starajac sie
                          > nie przynudzac, dziekuje z gory i adieu.

                          Może i chciałaś wyjaśnić, ale Ci niestety nie wyszłosad Poza tym, nie zajmuj się źdźbłem w moim oku, kiedy w Twoim tkwi belka.
                          • bene_gesserit Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 13.10.11, 12:54
                            Problem z twoim pisaniem, majuuu, ze w zasadzie sklada sie ono z takich 'niewinnych zarcikow'. Jest dla niego charakterystyczne rowniez to, ze poproszona o wskazanie zrodla 'zarciku', wykrecasz sie sianem, z usmieszkami, kolejnymi aluzyjkami pelnymi jadu itd.

                            Nie to, zeby mnie to ruszalo - po prostu szkoda na ciebie czasu, to i nudne, i przewidywalne i w koncu - zupelnie niepotrzebne nikomu oprocz ciebie. Wrzucam cie do kill-file'a.
                            • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 13.10.11, 13:30
                              bene_gesserit napisała:

                              > Problem z twoim pisaniem, majuuu, ze w zasadzie sklada sie ono z takich 'niewin
                              > nych zarcikow'. Jest dla niego charakterystyczne rowniez to, ze poproszona o ws
                              > kazanie zrodla 'zarciku', wykrecasz sie sianem, z usmieszkami, kolejnymi aluzyj
                              > kami pelnymi jadu itd.
                              >

                              Obawiam się, że byłoby Ci szalenie trudno udokumentować te mocno uogólnione i tym samym przesadzone i krzywdzące opinie. Przypuszczam zresztą, że nie masz nawet takiego zamiaru. Brak konieczności bycia odpowiedzialnym za słowa, to przecież podstawowa "zaleta" tego forum, nieprawdaż?

                              > Nie to, zeby mnie to ruszalo - po prostu szkoda na ciebie czasu, to i nudne, i
                              > przewidywalne i w koncu - zupelnie niepotrzebne nikomu oprocz ciebie.

                              Dziwię się zatem, że tak wiele tego czasu poświęcasz, to nielogiczne.
                              A co komu potrzebne czy niepotrzebne, to już najlepiej niech on sam decyduje, więc bądź łaskawa wypowiadać się wyłącznie w swoim imieniu.


                              Wrzucam c
                              > ie do kill-file'a.

                              A "wrzucaj mnie" gdzie tam sobie chcesz, jest mi to obojętne. Na szczęście rozmówców na forum mamy dostateksmile
                    • croyance Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 18.10.11, 13:27
                      A jesli Zyd przywita Cie w sobote 'szabat szalom', co odpowiesz? tongue_out

                      Mysle, ze nie ma co przypisywac tym formulkom powitaniowym zbyt wielkiej roli ... W niektorych miejscach w Niemczech ludzie witaja sie Gruss Gott, i tez nie ma co tego wyolbrzymiac, bo to raczej kwestia tradycji lokalnych, a nie wiary czy braku wiary. Ot, taki zwyczaj.
        • jiena Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 18:38
          Na pierwszą część zarzutów odpowiedziałam post wyżej.

          "Noi popelnianie bledow swiadczy o popelnianiu bledow, a nie o braku manier."
          Oczywiście, że nikt nie jest nieomylny i bezbłędny. Stąd to forum.
          Gazeta chciała wypaść "światowo", a wypadła, jak wypadła.
    • majaa Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 10.10.11, 16:07
      Mówienie "dzień dobry" i "do widzenia" w takiej sytuacji na pewno nie jest nietaktem. Nie ma powodu, żebyś udawała osobę wierzącą, jeśli nią nie jesteś.
    • a_weasley Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 25.10.11, 23:55
      Mówiąc "dzień dobry" demonstrujesz, mówiąc oględnie, daleko posunięty dystans nie tyle do katolicyzmu, co do wiary w ogóle - a przynajmniej tak to zostałoby odebrane.
      "Szczęść Boże" na powitanie, "z Bogiem" na pożegnanie, względnie w obu przypadkach "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".
      No i nie mówisz do zakonnicy "proszę pani", tylko "siostro", ale to chyba wiesz.
      • kornel-1 Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 26.10.11, 17:39
        a_weasley napisał:

        > Mówiąc "dzień dobry" demonstrujesz, mówiąc oględnie, daleko posunięty dystans n
        > ie tyle do katolicyzmu, co do wiary w ogóle - a przynajmniej tak to zostałoby o
        > debrane.
        > "Szczęść Boże" na powitanie, "z Bogiem" na pożegnanie, względnie w obu przypadk
        > ach "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus".

        Kolejna, beznadziejna, wypowiedź kogoś pozbawionego wyobraźni. Oczywiście, że powyższe powitania i pożegnania nie są neutralne, lecz są silnie nacechowane religijnie.

        Zastanów się, co ma odpowiedzieć siostra zakonna, gdy ją powitam "As-salāmu ʿalaikum wa raḥmatuʾllāhi wa barakātuh!"

        Czy odpowie: "Wa ʿalaikum s-salām wa raḥmatuʾllāhi wa barakātuh"?


        Kornel
        • azjaodkuchni Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 26.10.11, 19:39
          A ja staram się zawsze uszanowac drugą stronę. Wchodząc do świątyni hinduskiej zdejmuję buty, zakładam płaszcz w meczecie a jak ktoś mi mówi, że pomodli się do swojego boga za mnie i moją rodzinę mówię dziękuję. Witam się normalnie w języku obowiązującym.
    • pogromca_kretynow Re: Osoba duchowna a przywitanie/pożegnanie. 28.08.13, 18:37
      gazeta_mi_placi napisała:

      > Jestem osobą "z innej parafii" odnośnie religii katolickiej, tak się składa, że
      > czasem bywam w miejscu gdzie personelem są siostry zakonne.
      > Jak mam się zachowywać odnośnie powitania?
      > Czy "Dzień dobry" jest ok, czy popełniam fai-pax? Na zakończenie mówię "do widz
      > enia", a na co ostatnio usłyszałam " z Bogiem".
      > Jak to wygląda?

      Dzien dobry i do widzenie jest jak najbardziej w porzadku ale bardziej elegancko jest przywitac sie i pozegnac mowiac Szczesc Boze. Od tego nikomu korona z glowy jeszcze nie spadla.
    • illegal.alien Taka anegdotka 29.08.13, 12:06
      Pochodze z rodziny mieszanej religijnie - mama jest katoliczka, a tata agnostykiem/ateista, ale nie antyklerykalem (wrecz przeciwnie smile).
      Mamy zaprzyjaznionego ksiedza, ktory pojawia sie u nas w domu z roznych okazji - a to na grila, a to na mecz, a to tak sobie wpada.
      I jak wpadl pierwszy raz, to wszyscy grzecznie 'niech bedzie pochwalony' czy inne 'szczesc boze' lacznie z moim tata. Na co ksiadz powiedzial: 'szczesc boze, szczesc boze, a tobie X (imie mojego taty) dzien dobry' - nie wiem, czy to zgodne z SV, ale mysmy sie usmiali, bo wszystko bylo w bardzo sympatycznej atmosferze. Od tej pory tata nie ma watpliwosci, do ksiedza mowi 'dzien dobry'.
      • nm.buba011 Re: Taka anegdotka 29.08.13, 12:21
        illegal.alien napisała:

        > a tobie X (imie mojego taty) dzien dobry' - nie wiem, czy to zgod
        > ne z SV,
        ale mysmy sie usmiali,

        - o ile wszyscy się uśmiali, to wszyscy przyjęli konwencję żartu.

        > Od tej pory tata nie ma watpliwosci, do ksiedza mowi 'dzien dobry'.

        - sprzeczność. Skoro poprzednie było dowcipem?



        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
        • illegal.alien Re: Taka anegdotka 29.08.13, 12:42
          Nie sprzeczne - prawdziwe z pogladami mojego taty. On ksiedzu 'dzien dobry', ksiadz jemu 'szczesc boze' - kazdy tak, jak wierzy.
          Pierwsze powitanie rozwialo watpliwosci i rozluznilo atmosfere.
          • nm.buba011 Re: Taka anegdotka 29.08.13, 12:57
            illegal.alien napisała:

            > Nie sprzeczne - prawdziwe z pogladami mojego taty. On ksiedzu 'dzien dobry', ks
            > iadz jemu 'szczesc boze' - kazdy tak, jak wierzy.
            > Pierwsze powitanie rozwialo watpliwosci i rozluznilo atmosfere.



            illegal.alien 29.08.13, 12:06 Odpowiedz

            I jak wpadl pierwszy raz, to wszyscy grzecznie 'niech bedzie pochwalony' czy inne 'szczesc boze' lacznie z moim tata.



            - tak. Zgadza się, teraz każdy pozdrawia zgodnie ze swoim światopoglądem.
            ***********************************************
            www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
            so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka