Dodaj do ulubionych

Znajomi chcą spać u nas po imprezie

11.02.12, 18:08
Proszę Was o pomoc, bo mam dosyć duży problem.

Mamy dobrych znajomych od wielu, wielu lat. Przez ten czas, co ok. 3 miesiące zapraszamy ich do siebie (oni nie zapraszają – nie mają warunków). Przy zaproszeniu, zawsze padało pytanie z ich strony : czy możemy u was spać? Nie zawsze mieliśmy ochotę ich przenocować, ale z w końcu zgadzaliśmy się. Ostatnio, znowu ich zaprosiliśmy, przy czym znowu padło pytanie o nocleg, na co ja odmówiłam. I co się stało? Znajomi przyszli na imprezę, było tak sobie i mieli jakby focha.
Co myślicie o mojej sytuacji?? I jak ja powinnam się zachować w sytuacji kiedy następny razem ich zaprosimy (choć nie prędko to nastąpi) a oni znowu zapytają o nocleg? I dziwi mnie fakt że sami nie wpadną na o że po prostu nie wypada tak się wpraszać na nocleg..
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 11.02.12, 18:44
      Ja myślę, że znajomi wykorzystywali Was do tej pory. Dziwi mnie Wasza zgoda jeśli nie mieliście ochoty ich nocować. Jeśli następnym razem po zaproszeniu zapytają o nocleg powiedz, że to niemożliwe i już. Nie masz nawet obowiązku się tłumaczyć dlaczego. Zaproszenie na imprezę nie równa się fundowaniu noclegu.
    • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 11.02.12, 18:59
      To zalezy gdzie mieszkaja i jaki maja dojazd do domu, Bo jesli brak noclegu oznacza spedzenie kilku godzin na stacji kolejowej w oczekiwaniu na ranny pociag albo czekanie w srodku nocy zima na autobus ktory w przyjedzie albo nie, albo rezygnacje z alkoholu polowy pary jesli sa samochodem to ja bym sie czula dziwnie nie zapewniajac im noclegu .
    • majaa Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 11.02.12, 19:32
      Zgadzam się z Babą. Bardzo wiele zależy od miejsca zamieszkania znajomych. U nas wygląda to tak, że jeśli zapraszamy kogoś, kto ma wyjątkowo długi czy kiepski dojazd do domu miejskimi (a tym bardziej pozamiejskimi) środkami komunikacji, a na przejazd taksówką musiałby wydać fortunę, to sami wychodzimy z propozycją, żeby u nas nocowali. Wydaje mi się to jak najbardziej naturalne w takiej sytuacji. Co innego natomiast, jeśli ten nocleg miałby wynikać li tylko z czyjegoś lenistwa. W drodze wyjątku pewnie bym się zgodziła, ale nie za każdym razem. Ewentualnymi fochami w takim przypadku zbytnio bym się nie przejmowała.
      • bo1 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 11.02.12, 21:10
        majaa napisała:

        > U nas
        > wygląda to tak, że jeśli zapraszamy kogoś, kto ma wyjątkowo długi czy kiepski
        > dojazd do domu miejskimi (a tym bardziej pozamiejskimi) środkami komunikacji,
        > a na przejazd taksówką musiałby wydać fortunę, to sami wychodzimy z propozycją,
        > żeby u nas nocowali.

        Co innego, gdy gospodarze sami zaproponują nocleg, a co innego dopraszanie się tegoż ze strony gości niejako w pakiecie. Jeśli od gospodarzy taka propozycja nie wychodzi, gość powinien ewakuować się z imprezy o takiej porze, żeby bez większych przeszkód dotrzeć do domu. W przypadku ogromnych problemów związanych z powrotem można odmówić przyjęcia zaproszenia.
        • marietta_1 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 11.02.12, 22:11
          Znajomi mieszkają… 7 km od nas, choć przyjeżdżają samochodem bo innej możliwości nie ma /między naszymi miejscowościami nie jeżdżą nocne autobusy ani pociąg/, jednak, wiecie, ja jak jadę z mężem do innych znajomych, to nie pytam czy mogę spać, tylko jedno z nas nie pije i wracamy do domu. Dlatego denerwuje mnie taka postawa znajomych, bo nie mają wyczucia. . Oprócz tego „małego mankamentu” to są w porządku – wiele razy nam pomogli., dlatego chciałabym sprawę zamknąć raz na zawsze, jednocześnie nie chciałabym żeby odbiło się to na ich stosunku do nas…


          • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 00:05
            Zima bym zanocowala, w inne pory roku moga przybyc na rowerach, nie sadze zebyscie tak spijali gosci zeby nie mogli sie na siodelkach utrzymac. Wiem, ze to indywidualna sprawa, ale ja bym sie zle czula wiedzac ze jedno z nich nie moze nic wypic bo ja nie mam ochoty ich przenocowac .Nie urzadzajcie imprez w zime i problem zniknie.
            • agulha Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 00:33
              Zmiłuj się...Na co Ty ludzi napuszczasz?! Przecież jazda na rowerze "po spożyciu" jest zakazana, tak samo jak jazda samochodem.
              Nie wiem, z czego wynika ten problem z nocowaniem - z obu stron. Ze strony autorki wątku, nie wiem, czemu jest to taka niedogodność - upranie jednej zmiany pościeli cztery razy do roku i dłuższa kolejka do prysznica? Ze strony odwiedzających - tak bardzo lubią pić alkohol? I nie mają żadnego znajomego ani wuja, który mógłby ich zawieźć i odebrać?
              Fochy mogły wynikać z tego, że zawsze się zgadzałaś i oni w związku z tym myśleli, że Ci to nie przeszkadza. Odmowa dała im do myślenia, że jednak musieli mocno przeszkadzać.
              • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 07:33
                Z tego co zrozumialam to Watkodawczyni mieszka w malej miejscowosci tak samo jak jej goscie.Goscie wychodza z imprezy o drugiej,ruch na drodze , zapewne jakiejs drugorzednej jest zaden nie mowiac juz o patrolach w nieuczeszczanym miejscu.Goscie nikomu nic nie zrobia jadac rowerem, najwyzej sie przewroca i potluka, ale musieli by byc naprawde ululani Wszystkie przepisy czemus sluza, nalezy je rozpatrywac w kontekscie.
                • nchyb Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 09:16
                  > js drugorzednej jest zaden nie mowiac juz o patrolach w nieuczeszczanym miejscu
                  > .Goscie nikomu nic nie zrobia jadac rowerem, najwyzej sie przewroca i potluka,

                  Baba67, to w dalszym ciągu niezgodne z prawem.
                  Swego czasu pracowałam przy opracowywaniu statystyk zatrzymanych nietrzeźwych kierujących.
                  Teraz dziennikarze mówią zawsze o zatrzymanych pijanych kierowcach. To jest uproszczenie, bądź lenistwo dziennikarskie. Policja zawsze mówi o nietrzeźwych kierujących. Żeby było weselej, jak w weekend zatrzymają np. 100 nietrzeźwych, to ci z samochodu nie są większością, ale właśnie m.in. pijani rowerzyści z małych wiosek, a nawet woźnice wozów drabiniastych i traktorzyści smile

                  A wracając do tematu, czy naprawdę impreza musi być alkoholowa dla obojga? Jakby jedno z pary miało zakaz lekarski alkoholu to co, mają nie iść, bo się drugie nie napije?
                  Często bywam na imprezach, gdzie goście przyjeżdżają samochodami. Po prostu raz jedno, raz drugie powtrzymuje się od alkoholu. Nikt problemu nie widzi.

                  Co do gości, jeżeli nie mają możliwości zaproszenia do siebie, to grzecznie byłoby raz na jakiś czas zaprosić autorów wątku do jakiegoś lokalu. W ramach rewanżu. Tylko tam by nikt nie mógł nocować... wink
                  • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 09:42
                    Jest niezgodne z prawem ale zgodne z logika,na wsi zawsze sa gdzies jakies boczne drogi przez las pola itd, kto o 2 w nocy nimi jezdzi?Oczywiscie nie doradzalabym przejazdzki w innym miejscu.I nie doradzam przejazdzki w sytuacji kiedy ludzie sie nie moga utrzymac na nogach, ale ja bym takich osob nie zapraszala w ogole. Kilka lampek wina i 7 km jazdy bocznymi drogami po nocy ma znikoma szkodliwosc spolecznaNie dajmy sie zwariowac.
                    • mitko32 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 11:26
                      Hm, mają się nocą szlajać po jakichś mało uczęszczanych wiejskich drogach, i to w dodatku będąc na lekkim rauszu? Jak dla mnie brzmi to jak wprowadzenie do horroru klasy B.
                      Jeżeli nawet nie narażą się na napad ze strony jakiegoś nocnego złoczyńcy, to co ze zwierzętami, np. wściekłymi lisami?
                      Podróż z nabitą dubeltówką na ramieniu, ewentualnie z widłami, to byłoby jakieś rozwiązanie, ale co na to savoir-vivre?
                      • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 11:40
                        Moze jeszcze wilki i niedzwiedzie?I w kazdej mniejszej miejsowosci jest psychopata ktory sie w srodku nocy w jakims wygwizdowie czai na swoje ofiary.To kazdy dla kazdego oczywiste jak mniemam.
                        SV to osobna sprawa bo glosi ze gospodarze nie maja obowiazku zapewniac noclegu gosciom chyba ze sa naprawde z bardzo daleka.
                        Jesli ci panstwo uwazaja niepicie jednego z nich za straszne wyrzeczenie, 20 min rowerem moze byc opcja do zaakceptowania.Reagujecie jakbym kazala im jechac na totalnej bani w srodku dnia ruchliwa ulica
                    • nchyb Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 11:40
                      > Jest niezgodne z prawem ale zgodne z logika,na wsi zawsze sa gdzies jakies bocz
                      > ne drogi przez las pola itd, kto o 2 w nocy nimi jezdzi?
                      policja z okolicznego posterunku w weekendy jeździ, bo wie którędy na rauszu jeżdżą i ma dzięki temu lepsze statystyki. Naprawdę, niestety.

                      > gole. Kilka lampek wina i 7 km jazdy bocznymi drogami po nocy ma znikoma szkodl
                      > iwosc spolecznaNie dajmy sie zwariowac.
                      dla mnie lampka wina i samochód w mieście w nocy to też nic zdrożnego, ale przepisy drogowe jakie są takie są i w Polsce nie jezdżę nawet po łyku wina, czy innego alkoholu.
                      I nie uważam, ze dałam się zwariować, ale podchodzę z rozsądkiem do obowiązujących przepisów. Ja mogę jechać bardzo dobrze, ale wjedzie we mnie jakiś trzeźwy wariat i to niestety ja będę winna...

                      Natomiast w dalszym ciągu nie rozumiem, w czym problem by raz na jakiś czas jedna osoba na imprezie powstrzymała się od alkoholu?
                      • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 11:44
                        Ja tez nie rozumiem, ale moze dla nich impreza i alkohol to pojecia tozsame?
                        Na bocznych drogach w srodku nocy jest mnostwo policji i trzezwych wariatow, zapomnialam, moj blad.
                        • nchyb Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 12:00
                          > Ja tez nie rozumiem, ale moze dla nich impreza i alkohol to pojecia tozsame?
                          jeżeli tożsame, to ponosi się konsekwencje swoich upodobań, ale nie wciskając się komuś na noc, ale zapewniając sobie transport.

                          Natomiast co do drugiej części Twojej wypowiedzi, w meiście trzeźwych wariatów za kółkiem od cholery (a o mieście i wariacie pisałam), natomiast po wsiach w weekendy imprezowe w określonych godzinach w określonych miejscach - jak najbardziej można spotkać policję, która w ściśle określonym celu tam sie pojawia. Nie ma to moim zdaniem związku z poprawą bezpieczeństwa na drogach (podobnie jak w przypadku fotoradarów straży miejskiej), ale poprawę budżetu gminy i ładne statystyki smile

                          No i jednak ja mam inne podejście do pewnych spraw, wiem, ze na pustyni strażnika nie spotkam, który mnie mandatem za śmiecenie ukarzę, a i tak tam nie śmiecę, bo wiem, ze nie powinnam, podobnie mam z alkoholem w PL...
                          • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 12:14
                            Tu masz racje, jesli mieszkaja niedaleko remizy czy innej dyskoteki to rzeczywiscie lepiej tam sie nie pojawiac w jakimkolwiek stanie...Myslac o dwoch niewielkich miejscowosciach mialam przed oczami wies spokojna wies wesola czyli tam gdzie mieszka czesc mojej rodziny, drozka przez laczke i kawalek lasku policjanta tam nie nikt nigdy nie widzial,nawet w srodku dnia ciezko kogos spotkac, ale okolice sielskie nie wszedzie wygladaja tak samo.
                    • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 18:01
                      baba67 napisała:

                      > Jest niezgodne z prawem ale zgodne z logika,na wsi zawsze sa gdzies jakies bocz
                      > ne drogi przez las pola itd, kto o 2 w nocy nimi jezdzi?

                      - były prezes PZPN, Michał Listkiewicz, człowiek inteligentny i dowcipny, tak tłumaczył i bagatelizował oskarżenia, "wywody" bohatera z Wembley, Jana Tomaszewskiego, - "To przecież powiedział Janek"
                      smile
                    • abrakadabra-0 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 18:37
                      Babo, przyjmij wreszcie do wiadomości, że jazda rowerem pod wpływem alkoholu jest wykroczeniem/przestępstwem, niezależnie od stopnia natężenia ruchu na drodze, wielkości miejscowości, czy tego co sądzisz na ten temat. Równie dobrze mogłabyś namawiać ludzi by pijani jechali do domu samochodem, ale bocznymi drogami. Zastanów się.
                      • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 19:22
                        Wyglada na to ze wyg Was ludzie sa dla prawa a nie prawo dla ludzi.Jesli przyjde na przyklad na Plac Zamkowy o czwartej nad ranem i powiem calkiem glosno KOOORwa MAC to bedzie przestepstwo bo miejsce publiczne, a ze nikogo nie bedzie w poblizu to juz inna broszka.No i oczywiscie jestem przestepca,powinnam 500 zl zostawic pod kolumna Prawo traci zastosowanie kiedy przestaje miec sens.Jezdzenie polna drozka po nocy na lekkiej bani nie jest dla mnie zadnym przestepstwem-tak juz mam.A Wy sie pilnujcie zeby bronboze nie zjesc cukierka przyniesionego z domu w kinie, bo to przestepstwo tez (zabrania sie).

                        Mozna korzystac z pewnej swobody jednoczesnie korzystajac z mozgu, naprawde.
                        • abrakadabra-0 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 21:15
                          Jazda po użyciu alkoholu to przestępstwo (ew. wykroczenie-w zależności od zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu), niezależnie od tego co na ten temat sądzisz. Można za to trafić do trafić do więzienia i utracić prawo jazdy więc twoje porównania są co najmniej nietrafione. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy tym, a przytoczonym przez Ciebie używaniem słów wulgarnych w miejscu publicznym to jest to Twój problem, obyś się kiedyś nie zdziwiła i nie musiała przedstawiać swoich "argumentów" przed sądem.
                          Pozdrawiam.
                          • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 07:46
                            A nie , nie bede musiala-po prostu nie uzywam slow wulgarnych publicznie , a prywatnie bardzo rzadko.To ze nie rozumiesz porownania specjalnie mnie nie martwi, to Twoj problem nie moj.Prosta analogia nie dla kazdego jest prosta.
                • velluto Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 18:27
                  baba67 napisała:

                  > .Goscie nikomu nic nie zrobia jadac rowerem, najwyzej sie przewroca i potluka,

                  Babo, jak szanuję twoje opinie, tak teraz mną telepnęlo. Przyzwolenie na prowadzenie po pijanemu jest szkodliwe społecznie, bo stąd właśnie takie a nie inne statystyki.

                  Po tym jak mi napruty koleś prawie wjechał pod koła (wyjechawszy nagle na środek jezdni), dziękuję za takie rady. W skrajnym przypadku pijany rowerzysta może spowodować śmiertelny wypadek, jeśli ktoś będzie go musiał nagle wyminąć - może wpaść w poślizg.

                  W takich sytuacjach po prostu jedno nie pije i wraca, na boga, skąd ten "przymus" picia na imprezie???

                  • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 20:17
                    W pelni rozumiem Twoje oburzenie ale nie takie byly moje wizje, co juz staralam sie wyjasnic.Wizje moga nie miec z rzeczywistoscia nic wspolnego oczywiscie.
                    Wyobraz sobie dwie male miejscowosci oddalone od siebie o 7 km ktore laczy polna droga. jest 1 w nocy, cicho pusto nie sposob nie uslyszec jakiegokolwiek pojazdu z odleglosci kilometra . Dwoje imprezowiczow zasuwa przez 20 min owa polna droga aby dostac sie do domu. Imprezowicze nie sa w trupa pijani, maja tylko troche wiecej we krwi niz to ustawa przewiduje, ale na litosc, komu to szkodzi?Jakie samochody, jacy piesi jakie dzieci(?) wybiegajace na droge??Dodajmy do tego wilki wampiry , turzyce i mamy Wedrowycza.
                    Nie daje sie zwariowac, ale moge zapewnic ze roweru nie posiadam a pije wylacznie w domu.
                    • velluto Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 14.02.12, 22:22
                      Hmm, wizja, że ktoś jedzie zimą na rowerze po nocy polną drogą jest jakoś mało realna jak dla mnie. Natomiast szosy (szczególnie poza dużymi miastami) w weekendy dość często niestety są użytkowane przez mniej lub bardziej pijanych lokalsów na rowerach. Zresztą skoro w twojej wizji mają "trochę więcej" to rownie dobrze mogą z tego zrezygnować bez bólu z dodatkowego kieliszka.

                      Tak, uważam że takie podejście szkodzi, smutne, że przyzwolenie społeczne na tego typu zachowania jest tak powszechne. Sporo z tych kilkuset pijanych zatrzymywanych przez policję w każdy długi weekend też pewnie uważa, że nic się nie stanie, że oni tylko kawałek, że boczna droga itd.
                      • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 08:19
                        Na szosie-absolutnie nie.Zreszta okazalo sie ze im wcale nie o ten alkohol chodzilo.A wg restrykcyjnego ujmowania prawa karany powinien byc rowniez pijany pieszy bo stanowi takie samo zagrozenie jak pijany na rowerze.Zreszta znow sie pojawia pytania JAK pijany i co przez to rozumiemy(z trudem trzyma sie na siodelku czy po prostu ma pol promila za duzo czy W OGoLE nie siadamy jesli nawet napijemy sie pol szklanki piwa ) i gdzie bo dla mnie droga polna jest miejscem publicznym tylko z nazwy.To co jedni nazywaja publicznym przywoleniem inni moga nazwac liberalnym podejsciem do przestrzegania prawa.Nie jestem wielka fanka trzymania sie prawa bo to prawo niezaleznie od okolicznosci, nie jestem dzieckiem ktoremu sie kaze BO TAK zeby mialo odruchy. Nasze normy alkomatowe sa w porownaniu z W Brytania np bardzo ale to bardzo restrykcyjne, chyba ze saie ro zmienilo ale watpie).
                • nabakier Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 22:49
                  Żartujesz, Babo, czy jesteś na gazie?
                • totorotot Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 19.02.12, 18:29
                  baba67 napisała:

                  > Z tego co zrozumialam to Watkodawczyni mieszka w malej miejscowosci tak samo ja
                  > k jej goscie.Goscie wychodza z imprezy o drugiej,ruch na drodze , zapewne jakie
                  > js drugorzednej jest zaden nie mowiac juz o patrolach w nieuczeszczanym miejscu
                  > .Goscie nikomu nic nie zrobia jadac rowerem, najwyzej sie przewroca i potluka,
                  > ale musieli by byc naprawde ululani Wszystkie przepisy czemus sluza, nalezy je
                  > rozpatrywac w kontekscie.


                  E, to jak mała miejscowość i prawdopodobieństwo patrolu niewielkie, to nawet przecież mogą autkiem myknąć raz-dwa,nieprawdaż?

                  • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 19.02.12, 19:04
                    Autkiem bym nie doradzala-autko pojazd smiercionosny sam w sobie dla wszystkiego dookola, rower smiercionosny bywa bardzo rzadko i to na ogol jako element karambolu, ktorego w srodku nocy na bocznej drodze raczej nie zorganizujemy chyba ze jedziemy niedaleko remizy.Nie rozumiem tego porownania w ogole.Uzywanie rozumu polega wlasnie na roznianiu jednego kontekstu od drugiego a nie rowno sztywno z bukietem w rasi jak leci panie generale.Bozesztymoj kryminal.
                    • totorotot Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 20.02.12, 23:12
                      baba67 napisała:

                      > Autkiem bym nie doradzala-autko pojazd smiercionosny sam w sobie dla wszystkieg
                      > o dookola, rower smiercionosny bywa bardzo rzadko i to na ogol jako element kar
                      > ambolu, ktorego w srodku nocy na bocznej drodze raczej nie zorganizujemy chyba
                      > ze jedziemy niedaleko remizy.Nie rozumiem tego porownania w ogole.Uzywanie rozu
                      > mu polega wlasnie na roznianiu jednego kontekstu od drugiego a nie rowno sztywn
                      > o z bukietem w rasi jak leci panie generale.Bozesztymoj kryminal.


                      Też bym polecała używanie rozumu i wyobraźni. Rowerem na samochód nie zaszarżujesz, jednak pijany rowerzysta nadal jest niebezpieczny, np. dla kierowcy auta, który próbując ominąć pijanego rowerzystę pokonującego drogę slalomkiem, sam wpadnie w rów i straci zdrowie/życie.
                      Ogólnie proponowanie jeżdżenie rowerem po pijaku uważam za przejaw nieodpowiedzialności i kilku jeszcze podobnych przywar.
                      • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 21.02.12, 07:50
                        No dokladnie to chcialam powiedziec,ciesze sie ze zostalam tak dobrze zrozumiana.Rozumu trzeba uzywac zawsze i wszedzie.Nie rozumiem wiec dlaczego proponujesz autko zamiast rowerku?
                        Rowerek zdrowszy.
            • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 17:54
              baba67 napisała:

              > Zima bym zanocowala, w inne pory roku moga przybyc na rowerach, nie sadze zebys
              > cie tak spijali gosci zeby nie mogli sie na siodelkach utrzymac.

              - o ile wypiją do 0,2 promila. Powyżej to automatyczna utrata prawa jazdy, którego wcale nie trzeba okazywać podczas kontroli trzeźwości.
          • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 01:12
            Marietto, wybacz, ale...

            >Oprócz tego „małego mankamentu” to są w porządku – wiele razy nam pomogli., dlatego chciałabym sprawę zamknąć raz na zawsze, jednocześnie nie chciałabym żeby odbiło się to na ich stosunku do nas… <

            ... bo co? bo jak zajdzie potrzeba to już więcej nie pomogą?

            Piszesz, dobrzy znajomi, sa w porządku, bardzo ich lubimy, a mimo to w Twoim pisaniu wyczuwam jakis fałsz. No, moze sie mylę...
            • claratrueba Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 07:05
              > Piszesz, dobrzy znajomi, sa w porządku, bardzo ich lubimy, a mimo to w Twoim pi
              > saniu wyczuwam jakis fałsz. No, moze sie mylę...

              Może nie fałsz ale pewne, brzydko mówiąc, wygodnictwo. Bo przenocować znajomych raz na 3 miesiące to nie jest żadne znowu poświęcenie.
              U mnie jest to naturalne zakończenie imprezy z gośćmi, którzy mają jakikolwiek problem z dojazdem. I nigdy pytać nie muszą, sama od razu zaznaczam, że nocleg jest. Posiadanie znajomych, przyjaciól wiąże się również z pewnym niewielkimi niedogodnościami.
              Myślę, że problem autorki bierze się z tego cyt.:" ja jak jadę z mężem do innych znajomych, to nie pytam czy mogę spać, tylko jedno z nas nie pije i wracamy do domu." Tylko, że o innych znajomych tu chodzi (ci, gdyby pytali o nocleg mimo, że autorka u nich nie nocuje byliby nie do końca w porządku). Czyli jest to takie- bo ja tego nie robię, to mi niech też nie robią. Ale tu o innych ludzi chodzi.
              Skoro "są w porządku, wiele razy pomogli" to może zasługują na okazjonalne przenocowanie po prostu?

              • velluto Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 18:32
                laratrueba napisała:

                > U mnie jest to naturalne zakończenie imprezy z gośćmi, którzy mają jakikolwiek
                > problem z dojazdem.

                Litości, a jakiż oni niby mają problem z dojazdem? to raptem 7 km, mam znajomych do których jadę 30 km pod Warszawę i do głowy by mi nie przyszło DOMAGAĆ się noclegu. Po prostu któreś nie pije i wraca.
          • felinecaline Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 20:59
            Co za problem z przenocowaniem 2 osob przez 1 noc? I to osob lubianych (bo przeciez nielubianych nie zapraszasz)? Trzeba tylko zawczasu przygotowac posciel (moze nie masz "zmiany"? To powiedz, zeby przywiezli ze soba tongue_out). Cala "operacja" wymaga gora 10 minut przygotowan no i oczywiscie szczypty dobrej woli i przypuszczam, ze wlasnie tego brakuje.
            Wszelkie dywagacje czy jezdzic po kielichu bocznymi drogami i jakim srodkiem lokomocji, po jakiej dawce i kto ma sie wstrzymac od picia to po prostu dywagacje.
            I wszystko to guzik ma wspolnego z sawuarem i bontonem.
            • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 07:37
              Dla mnie to bylby problem.I to nie chodzi wcale o te posciel czy kolejke do lazienki. Zrobilam impreze, napracowalam sie, po chce odespac dojac do siebie przed poniedzialkowym powrotem do kieratu a nie moge bo przeciez wypada wstac odpowiedznio wczesnie, ubrac sie, poczestowac gosci sniadaniem, porozmawiac zanim odjada.A Ty marzysz o tym zeby wreszcie sobie pojechali zebys mogla wrzucic na luz.
              To dlatego wpraszanie sie na nocleg jest wbrew SV
              • madzioreck Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 02:41
                > Dla mnie to bylby problem.I to nie chodzi wcale o te posciel czy kolejke do laz
                > ienki. Zrobilam impreze, napracowalam sie, po chce odespac dojac do siebie prze
                > d poniedzialkowym powrotem do kieratu a nie moge bo przeciez wypada wstac odpow
                > iedznio wczesnie, ubrac sie, poczestowac gosci sniadaniem, porozmawiac zanim od
                > jada.A Ty marzysz o tym zeby wreszcie sobie pojechali zebys mogla wrzucic na lu
                > z.

                Można i tak rozumować, pewnie wszystko zależy od konkretnych ludzi. U mnie nocowanie przyjaciół wygląda tak, że wiadomo, nocleg jest, choć do domu większość ma dość łatwy dojazd, ale po co się mają włóczyć po nocy, skoro ja mam 2 łóżka wolne. Ludzie, z którymi łączy mnie na tyle bliska relacja, że u mnie nocują, wiedzą też, gdzie mam lodówkę, że mogą sobie zjeść śniadanie i w ogóle czuć się jak u siebie, i że uduszę, jak mi się nie dadzą wyspać wink Mogą też mnie szturchnąć, żebym zamknęła za nimi drzwi i zrobiła "papa", jeśli zechcą pójść do domu smile Wszyscy zadowoleni, choć to, podkreślam, zależy od ludzi. Nie mam wśród znajomych osób, które strzeliłyby focha, że ich od bladego świtu nie obsługuję.
                • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 07:05
                  Mnie sie to tez wydaje sensowne, ale dla niektoeych widac nie do zaakceptowania-wszystko ma byc tip top albo wcale
          • dr_pitcher Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 10:25
            Marietta - masz 100% racji.
            Jesli juz to jest to sprawa gospodarzy by nocleg zaproponowac, a gosciom grzecznie odmowic.
    • kol.3 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 08:21
      Co to znaczy, że znajomi Was nie zapraszają, bo nie mają warunków?
      Wynika z tego, że spotykacie się od lat tylko jednostronnie, u Was, tylko Wy zapraszacie?
    • kolorowa_meduza Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 10:09
      Uważam, że jeśli się ma dobrych znajomych to nie powinno się mieć problemu z ich przenocowaniem. Ale to wszystko zależy od tego jak bliscy oni nam są, bo po prostu możemy najzwyczajniej w świecie nie mieć ochoty na nocowanie ich u nas.

      Natomiast odrębną sprawą jest to, że oni sami się wpraszają na nocleg a to już nieładnie. Tym bardziej, że 7 km to nie jest jakiś strasznie odległy dystans więc to chyba jakiś żart, żeby się wpraszać z tego powodu. Zawsze można wziąć taksówkę, eventualnie jedna osoba może nie pić aby mogła prowadzić samochód.


    • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 18:24
      arietta_1 napisała:

      > Co myślicie o mojej sytuacji?? I jak ja powinnam się zachować w sytuacji kiedy
      > następny razem ich zaprosimy (choć nie prędko to nastąpi) a oni znowu zapytają
      > o nocleg? I dziwi mnie fakt że sami nie wpadną na o że po prostu nie wypada ta
      > k się wpraszać na nocleg..

      - wpraszanie, z założenia jest niewłaściwe, pejoratywne, nie na miejscu.
      Mamy jednak, w sytuacji wcześniejszej Twojej, aczkolwiek wymuszonej zgody, z "prawami nabytymi". Trzeba to teraz odkręcić i poprosić uprzejmie, o nie rozumienia zaproszenia, jako zaproszenia plus nocleg. Wszystko.

      Dygresja.
      Prawie nikt nie powie, że został nagrodzony premią, ale za to, gdy jej nie otrzyma, to mówi, że mu ją... zabrano.
      • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 12.02.12, 23:25
        nm.buba011 napisał:

        > Dygresja.
        Prawie nikt nie powie, że został nagrodzony premią, ale za to, gdy jej nie otrzyma, to mówi, że mu ją... zabrano.

        I słusznie, dlatego, że premia to nie nagroda, ale rekompensata za zbyt niskie pobory. Przyznawana jest obligatoryjnie, każdemu, kto dobrze wywiązuje sie ze swoich obowiązków.
        • agulha Premia 13.02.12, 00:46
          Ciekawych rzeczy się dowiaduję. Premia jako rekompensata? Gdzie, u kogo, kiedy? Do tej pory myślałam, że premie dzielą się na regulaminowe (takie jak piszesz) i uznaniowe (dawane w uznaniu za dobre, lepsze niż minimalnie wymagane) wykonywanie obowiązków. W zagranicznych korporacjach tzw. bonus (zwykle roczny) zależy zwykle od 2 czynników: oceny pracownika (lepiej, żeby była ona "powyżej oczekiwań" niż "spełnia oczekiwania", a jeśli jest "poniżej", to figa z makiem i pisanie planu naprawczego) oraz wyników przedsiębiorstwa. Jak przedsiębiorstwo ogólnie ma dobre wyniki, to dobrze płaci. Jak ktoś nie może albo nie chce płacić dobrze, to nie ma żadnego obowiązku "rekompensować" tego nikomu żadną premią, po prostu nie ma w regulaminie żadnych premii i już. Obowiązkowe to jest być może wyrównanie inflacyjne - u nas, jak jeszcze było wyodrębnione, to przy dobrych pensjach to żałośnie mała suma była.
          • minniemouse Re: Premia 13.02.12, 07:41
            Wracajac do tematu-

            owszem macie prawo powiedziec szczerze a grzecznie ze z przyjemnoscia jak zawsze zapraszacie, ale niestety od tej pory u was nocleg po imprezie nie bedzie mozliwy
            wiec sugerujesz aby znajomi zawczasu pomysleli jak sobie rozwiaza sprawe powrotu.
            Moze ktos od was jedzie w tym samym kierunku, moze z nimi sie zabiora, moze zanocuja w hotelu, moze taksowka, moze tylko jedno pije- nie wiem.

            Lub zapraszajcie rzadziej, raz na rok ale niech juz sie przespia u was?

            Ale prywatnie, dolacze sie z pytaniem- co macie za problem aby ich przenocowac?
            Za dlugo rano wam sie kreca po mieszkaniu, czy jak?

            Nie wiem tez jaki jest was przedzial wiekowy ale z trzeciej strony to faktycznie np im czlowiek
            starszy tym bardziej kocha spokoj.
            jak bylam bardzo mloda to goscie mogli u mnie spac chocby codziennie a teraz jestem tylko mloda wink
            to juz wole jak jak sobie wszyscy pojda. ale nie zebym odmowila noclegu. ale wole spokoj i prywatnosc.

            A tu regularnie, co trzy miesiace, sleepover.. rok w rok.

            no pomyslcie.

            Minnie
            • marietta_1 Re: 13.02.12, 20:52
              Wracając do głównego tematu:

              -jazda rowerem odpada bo można stracić prawo jazdy, a nikt mądry się na to nie zdecyduje i koniec, kropka
              -wszyscy jesteśmy po 30sce, czasy studenckie mamy za sobą, od poniedziałku do piątku dużo pracujemy, jak zrobię imprezę, to nie mam już siły na to aby ich nocować. Wiadomo jak to z gośćmi: rano trzeba wstać, szybko się uszykować, zagadywać i zabawiać. Na następny dzień chcę się po prostu wyspać
              -znajomi nie zapraszają, bo mieszkają na jednym pokoju z jego rodziną
              -myślę, że posiadanie dobrych znajomych nie oznacza, że nie można stawiać im granic
              • baba67 Re: 13.02.12, 21:06
                Jesli dajecie im osobny pokoj do nocowania to wszystko jasne.Naprawde mozna miec po 30-tce i nawet POKOJU dla siebie? I wymagaja tez obslugi i zabawiania rano(bo sa goscie znikajacy switem zegnajacy sie dyskretnie z zaspanymi gospodarzami). Bardzo dobrze Cie rozumiem.
                Jesli to sa dobrzy znajomi to postawilam bym na szczerosc-dlaczego nie powiesz wprost tego co nam napisalas? Ze kiedys mialas wiecej sil lzejsza prace, mniej obowiazkow, w tej chwili mimo ze ich lubisz po prostu marzysz o tym zeby miec po imprezie niedziele swietego spokoju.Albo nocleg na zasadzie -jak wstaniecie wezcie sobie cos w kuchni do jedzenia i nie budzcie nas?Tu przeciez nie chodzi o alkohol tylko zeby miec pokoj dla siebie .
              • marripossa Re: 14.02.12, 19:33
                Wiadomo jak to z gośćmi: rano trzeba wstać, szybko się uszykować, zagady
                > wać i zabawiać. Na następny dzień chcę się po prostu wyspać.

                Eee, to wcale tak nie musi być. Ja często (średnio co 3 tygodnie) nocuję u znajomych a znajomi u mnie i rano się raczej nie widujemy. Ja śpię do południa i jak już wstanę, to po gościach ani śladu i kuchnia na dodatek czysta, bo zawsze mi posprzątają. Ja jak u kogoś nocuję, to tak samo; przeważnie zmywam się zanim oni wstaną i kuchnię też im sprzątam.
          • matylda1001 Re: Premia 13.02.12, 11:44
            agulha napisała:

            > Ciekawych rzeczy się dowiaduję. Premia jako rekompensata?<

            Bo to jest ciekawesmile Jesli premia regulaminowa stanowi 1/3 wyplaty, to co to niby jest jak nie swojego rodzaju rekompensata? Zakład nie może dać wyższej stawki podstawowej, więc nadrabia premią regulaminową, ktora jest wyplacana z innego funduszu niz wynagrodzenie podstawowe. Z kolei premia uznaniowa to moze jest w zagranicznych korporacjach, moze w prywatnych firmach, albo gdzies tam ,,na górze,, W moim zawodzie premii uznaniowych nikt nie ma. Są za to nagrody, od czasu, do czasu, mniej lub bardziej odczuwalne, ale to nie premia uznaniowa.
        • nchyb Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 10:39
          > I słusznie, dlatego, że premia to nie nagroda, ale rekompensata za zbyt niskie
          > pobory. Przyznawana jest obligatoryjnie,

          i to włąśnie jest błąd. Takie myślenie i takie postepowanie.
          Premia to nagroda, a nie coś należnego jak psu zupa. Stąd właśnie w urzędach sporo pracowników, którzy uważają to za należną im część pensji. Jakby raz i drugi za zła pracę premii nie otrzymali, bądź w zmniejszonej wysokości, to by może lepiej pracowali.
          • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 11:20
            nchyb napisała:

            > i to włąśnie jest błąd. Takie myślenie i takie postepowanie.<

            Oczywiście, ze to jest błąd, ale tak już jest, a czasami nawet musi byc. Premia regulaminowa wypłacana jest z innej puli niz pensja podstawowa i inaczej obciąża zakład pracy. Podobnie jak zakladowi bardziej opłaca się dac pracownikowi bony z okazji, powiedzmy, świąt (premia taka) niz wyplacic to w formie szeleszczącej.
            • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 12:18
              matylda1001 napisała:

              > Oczywiście, ze to jest błąd, ale tak już jest,

              - tu analogia do roszczenia sobie prawa do noclegu. Dołożenie orłu korony, nie oznacza pozbycia komunistycznego "motywowania" pracownika i argumentowania owych głupot.

              > a czasami nawet musi byc.

              - skoro musi to jest i ma się bardzo dobrze, nawet w dziedzinie tak rozumianego s-v.

              > Premia regulaminowa

              - przecież to hymn dla... głupoty, regulaminowa (obowiązkowa) nagroda (premia).
              Mentalnie dalej stoimy w miejscu. Nawiązując do klasyki Kaczyńskich, "tam gdzie stało ZOMO".

              > wypłacana jest z innej puli niz pensja podstawowa i inaczej obciąża zakład pracy.

              - tak samo obciąża (podobnie jak głupota) konto pracodawcy, jedynie jest inaczej księgowane. Rachunek ekonomiczny to jedynie koszty i przychody.

              Z perspektywy s-v, owo "wpraszanie się" jest poza dyskusją, w rozpatrywaniu dobrych manier, analogicznie jak z pozycji rozsądku, mówienie o premii regulaminowej.
              • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 13.02.12, 18:42
                nm.buba011 napisał:

                >- przecież to hymn dla... głupoty, regulaminowa (obowiązkowa) nagroda (premia).<

                No przeciez to zadna nagroda, tylko to, co sie zwyczajnie nalezy, jak psu buda. Nagrodą moze byc premia uznaniowa, bo ona od czegos tam zalezy. Że często od humoru przełozonych, to inna sprawasmile

                >- tak samo obciąża (podobnie jak głupota) konto pracodawcy, jedynie jest inaczej księgowane. Rachunek ekonomiczny to jedynie koszty i przychody.<

                No, własnie, ze nie, bo jeżeli zaklad przekroczy fundusz płac, to płaci wyzszy podatek, a tak, to nizszą stawkę (godzinowa, dniówkowa, miesięczną) wynagrodzi premią regulaminową i wilk jest syty i owca cała. Bubo, gdzie Ty sie uchowałes, że nigdy nie dostawałes regulaminowej premii??

                >Z perspektywy s-v, owo "wpraszanie się" jest poza dyskusją, w rozpatrywaniu dobrych manier, analogicznie jak z pozycji rozsądku, mówienie o premii regulaminowej.<

                Moim zdaniem to złe porównanie. Kwestie premii regulaminowej omówilismy a jesli chodzi o wpraszanie sie, to samo w sobie jest naganne, ale nie w tym przypadku. Owi goście nie wpraszaja się, ale upewniają, czy tym razem będzie tak, jak zawsze. Nie ich wina, ze gospodyni przestało się podobac.
                • minniemouse Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 15.02.12, 01:00
                  """Wiadomo jak to z gośćmi: rano trzeba wstać, szybko się uszykować, zagadywać i zabawiać. Na następny dzień chcę się po prostu wyspać"""
                  .............................................................................................................................

                  No wlasnie nie wiadomo. ja tam do gosci sie nie zrywalam, chca u mnie spac to prosze bardzo
                  ale ja sie do nich rano zrywac nie bede - w koncu tez jestem zmeczona.
                  Mowie po prostu: "rano jak wstaniecie zrobcie sobie sniadanie, kawe, co tam wam pasuje,
                  a jak byscie wyszli zanim my wstaniemy to pilnujcie zeby kot czy pies nie uciekl".

                  Do mnie tez nikt nigdy sie nie zrywal.

                  I szafa grala...


                  Moze to twoj blad, nie ich, sami sobie utrudniacie zycie.

                  Co nie znaczy ze nie szanuje twojej decyzji zeby miec rano swiety spokoj.
                  Jesli o to chodzi, to tez w porzadku.

                  Minnie
                • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 15.02.12, 18:55
                  matylda1001 napisała:

                  > No przeciez to zadna nagroda, tylko to, co sie zwyczajnie nalezy, jak psu buda.

                  - właśnie, ale nazwa premia sugeruje właśnie nagrodę. Sprzeczność.

                  > Nagrodą moze byc premia uznaniowa, bo ona od czegos tam zalezy. Że często od h
                  > umoru przełozonych, to inna sprawasmile

                  - to klasyczny pleonazm, takie masło maślane. Premia jest nagrodą, bądź wynikową (czas, miara, waga), lub podlegającą ocenie sędziowskiej (noty, punktacja). Także łączoną, uwzględniającą bonifikaty.

                  > No, własnie, ze nie, bo jeżeli zaklad przekroczy fundusz płac, to płaci wyzszy
                  > podatek, a tak, to nizszą stawkę (godzinowa, dniówkowa, miesięczną) wynagrodzi
                  > premią regulaminową i wilk jest syty i owca cała.

                  - to niema nic wspólnego z prawami ekonomii, to swoista gra w "ekonomii socjalistycznej", która jak się okazuje dalej pozostaje w naszej mentalności.

                  > Bubo, gdzie Ty sie uchowałes, że nigdy nie dostawałes regulaminowej premii??

                  - pytanie o zaangażowaniu osobistym, pozbawione meritum.

                  > Moim zdaniem to złe porównanie. Kwestie premii regulaminowej omówilismy a jesli
                  > chodzi o wpraszanie sie, to samo w sobie jest naganne, ale nie w tym przypadku
                  > . Owi goście nie wpraszaja się, ale upewniają, czy tym razem będzie tak, jak za
                  > wsze. Nie ich wina, ze gospodyni przestało się podobac.

                  - porównanie adekwatne, bo owym gościom, tak samo przysługuje nocleg, jak pracownikom owa premia uznaniowa (nie mówiąc o regulaminowej i Twojej psiej budzie). Jedni czują się "okradzeni" z noclegu, a drudzy z premii (mimo, że uznaniowej).

                  W pierwszym swoim poście nie użyłem określenia o jaką premię chodzi, to Ty wprowadziłaś rozróżnienie, aby mnie wyśmiać, a pomijając całkowicie sens wypowiedzi.
                  • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 15.02.12, 23:57
                    nm.buba011 napisał:

                    >W pierwszym swoim poście nie użyłem określenia o jaką premię chodzi, to Ty wprowadziłaś rozróżnienie, aby mnie wyśmiać,<

                    Co to, to nie. To nie ja wprowadziłam rozróżnienie tylko Agulha, ja sie tylko odniosłam i naprawde nie miałam żadnego zlego zamiarusmile

                    >- porównanie adekwatne, bo owym gościom, tak samo przysługuje nocleg, jak pracownikom owa premia uznaniowa (nie mówiąc o regulaminowej i Twojej psiej budzie). Jedni czują się "okradzeni" z noclegu, a drudzy z premii (mimo, że uznaniowej)<

                    Powiedzmy...w takim razie co ma sobie myslec pracownik, który zawsze dostaje premię uznaniową, (poniewaz zawsze na nią zasługuje dlatego, ze przez cały czas jednakowo dobrze pracuje), i nagle nie ze swojej winy zostaje tej premii pozbawiony? Co maja sobie myśleć goscie, zawsze przyjmowani na nocleg, i raptem nici z noclegu? Pracodawca może powiedzieć, że premii nie będzie, bo np. zakład z przyczyn niezaleznych od pracownika nie wypracowal zysku, a Autorka? Żebyz chociaz zlikwidowała posłanie, na którym zawsze nocowali goście! Można odmówic ale trzeba to jakos uzasadnić.

                    >pytanie o zaangażowaniu osobistym, pozbawione meritum.<

                    Pozbawione meritum??

                    -
                    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 07:59
                      matylda1001 napisała:

                      > Co to, to nie. To nie ja wprowadziłam rozróżnienie tylko Agulha, ja sie tylko o
                      > dniosłam i naprawde nie miałam żadnego zlego zamiarusmile

                      - dlaczego odpowiadasz mnie, a nie Agulha?


                      > Powiedzmy...w takim razie co ma sobie myslec pracownik, który zawsze dostaje pr
                      > emię uznaniową, (poniewaz zawsze na nią zasługuje dlatego, ze przez cały czas j
                      > ednakowo dobrze pracuje), i nagle nie ze swojej winy zostaje tej premii pozbawi
                      > ony? Co maja sobie myśleć goscie, zawsze przyjmowani na nocleg, i raptem nici z
                      > noclegu? Pracodawca może powiedzieć, że premii nie będzie, bo np. zakład z prz
                      > yczyn niezaleznych od pracownika nie wypracowal zysku, a Autorka? Żebyz chociaz
                      > zlikwidowała posłanie, na którym zawsze nocowali goście! Można odmówic ale trz
                      > eba to jakos uzasadnić.

                      - właśnie to poruszyłem, pisząc o nabyciu "praw" do... noclegu.
                      Napisałem, że skoro goście są do niego przyzwyczajeni i "uprawnieni", to teraz trzeba im wytłumaczyć, ba nawet "wynegocjować" chęć jego zlikwidowania.

                      Mam wrażenie (niniejszym uzasadnione), że zanim dokładnie przeczytasz mój post, to z góry zakładasz swój sprzeciw.

                      Następnie, chcąc być konsekwentna dalej się sprzeciwiasz, choć masz identyczny pogląd.

                      > Pozbawione meritum??

                      - tak. Pytanie gdzie
                      _______________________________
                      matylda1001 13.02.12, 18:42 Odpowiedz

                      Bubo, gdzie Ty sie uchowałes, że nigdy nie dostawałes regulaminowej premii??

                      __________________________________

                      nie jest merytoryczne, ale sarkastyczne i... osobiste.
                      • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 13:28
                        nm.buba011 napisał

                        >dlaczego odpowiadasz mnie, a nie Agulha?<

                        Jej też odpowiedzialam (w sprawie rozróznienia). Tobie w sprawie premii ogólnie. Dlaczego Tobie tak? tu nie obejdzie sie bez odniesienia osobistego, mnie premia uznaniowa jest zupełnie nieznana, zupelnie nie jest praktykowana w moim srodowisku zawodowym. Jeżeli mysle o premii, to tylko o regulaminowej.

                        >Mam wrażenie (niniejszym uzasadnione), że zanim dokładnie przeczytasz mój post,
                        to z góry zakładasz swój sprzeciw. Następnie, chcąc być konsekwentna dalej się sprzeciwiasz, choć masz identyczny pogląd.<

                        smile Być może tu tak wyszło, ale ja nigdy nie sprzeciwiam sie dla zasady. Poza tym, jesli chce Ci sie przeanalizowac dotychczasowa rozmowę, to zauwazysz, ze troche zmieniłam zdanie pod wpływem Twoich słów.

                        No i teraz najważniejsze, niestety będzie osobistesmile

                        ,,-Bubo, gdzie Ty sie uchowałes, że nigdy nie dostawałes regulaminowej premii??
                        -nie jest merytoryczne, ale sarkastyczne i... osobiste.,,

                        Bubo, widze, ze nie masz, tu, na Forum łatwego zycia. Twoje poglady często sa krytykowane (w mniej lub więcej miły sposób), masz wielu oponentow. kto ma rację, o to w tej chwili mniejsza. Obserwuję to od jakiegos czasu, i zauwazam, ze starasz sie wytworzyć wokól siebie kolce, jak jeżsmile tak na wszelki wypadek, bo stales się nieufny, podejrzliwy wobec wszystkich. Moje pytanie oceniłes jako sarkastyczne... rzeczywiście czujesz w nim złośliwą ironię lub szyderstwo? jeśli tak, to przez te kolce, Bubo. bo to był żart, wszak jesteśmy na Forum, a nie na seminarium naukowym. Wymieniamy sobie tu poglądy, i nie ma najmniejszego powodu żebysmy sie zachowywali tak, jakbysmy kije połkneli. Że pytanie osobiste? no coż... nie jesteśmy wypreparowanymi mózgami ale zywymi ludzmi.
                        Ps. Nie jesteś moim wrogiem, Bubo, bo ja wrogów nie miewamsmile Pozdrawiam i zyczę większego dystansu do siebie samegosmile
                        • nm.buba011 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 29.02.12, 10:58
                          matylda1001 napisała:


                          > smile Być może tu tak wyszło, ale ja nigdy nie sprzeciwiam sie dla zasady. Poza ty
                          > m, jesli chce Ci sie przeanalizowac dotychczasowa rozmowę, to zauwazysz, ze tro
                          > che zmieniłam zdanie pod wpływem Twoich słów.

                          - od osób przestrzegających s-v oczekuje się zauważenia pomyłki. Dalej, mimo zmiany tonu, owego faktu nie zaakceptowałaś, co widać poniżej:

                          > No i teraz najważniejsze, niestety będzie osobistesmile

                          - co oznacza, że nie merytoryczne.
                          smile
                    • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 08:25
                      Autorka jest coraz starsza a nie mlodsza i sily oraz podejscie do dodatkowego wysilku towarzystkiego(bo normy ma wysrubowane, koniecznie wstawanie sniadanka zabawianie-po co? ) coraz bardziej niechetne. Pelna zgoda na to ze ze lepiej jest wyjasnic sprawe zeby goscie nie doszukiwali sie swojej winy w takim postanowieniu(obrazili sie? Ale o co?)
                      • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 12:10
                        baba67 napisała:

                        >Pelna zgoda na to ze ze lepiej jest wyjasnic sprawe zeby goscie nie doszukiwali sie swojej winy w takim postanowieniu(obrazili sie? Ale o co?)<

                        No właśnie. W przeciwnym razie moga sobie pomyslec, ze przy okazji ostatniego nocowania ktores z nich np. popusciło do łózkawink
    • nabakier Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 16.02.12, 22:56
      Po porostu powiedzcie im to, że już siły nie te, że lubicie następny dzień być sami. Jak dobrzy przyjaciele, to zrozumieją.
      Można tez przyjąć rotacyjny cykl odwozin- że nie tylko ktoś od nich nie pije, ale także ktoś od was. My tak robimy, że czasem naszych gości odwozimy.
      • felinecaline Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 17.02.12, 12:32
        Ja dalej nie rozumiem - urzadzasz impreze zapewne z jakiegos "donioslego" powodu, zapewne nie ma to miejsca czesciej niz powiedzmuy 2-3 razy w roku; zapraszasz ludzi, ktorych lubisz i z ktorymi jestes zzyta i naprawde nie mozesz zrobic drobnego w koncu ustepstwa ?- troche jak w riestoranie cccp: "pajel, wypil tiepier won otsiuda". A jesli rzeczywiscie nie jestes w formie i kazdy dodatkowy wysilek rano po imprezie nie wchodzi w rachybe to moze odloz impreze na "potem", kiedy wroca ci sily albo pogoda bedzie bardziej sprzyjala pieszemu nocnemu powrotowi "przyjaciol". ( tongue_out)
        • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 17.02.12, 14:56
          Tez zagrozenie na drogach-pijani piesi.Jakos niezwykle wybiorczo sie tu oburzacie.Jak rower to loo boze nieszczescie karambol policja przestepstwo, a jak pieszy lezie po tej drodze w nocy to dobre dla zdrowia i cacy.A prawdopodobienstwo wypadku i spotkania policji dokladnie takie samo.
          • majaa Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 17.02.12, 15:51
            smile) No, niby masz rację, Babo... ale zdaje się, że według paragrafów piesze wędrówki "na cyku" to jeszcze nie przestępstwo, prowadzenie pojazdu (nawet jednośladowego) natomiast - już tak.
          • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 17.02.12, 16:19
            Babo, w ,,stanie wskazującym na spozycie" sie nie jeździ, NIGDY, NIGDZIE i NICZYM! Tu w ogóle nie ma o czy dyskutować, i nie ma to znaczenia czy to będzie piwo, lampka wina, czy drink. Nie i koniec! Kto przestrzega tej zasady, ma szannsę dłużej cieszyc się życiemsmile Poza tym późny powrót z imprezy, nawet na trzeźwo, rowerkiem, czy wlasną ,,dwojką", jakimis mało uczęszczanymi sciezkami, jest niebezpieczny. Dlatego pozostaje samochód, a czy to będzie samochód gosci, czy gospodarzy, czy jeszcze jakiś inny, to już kwestia organizacji.
            • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 09:38
              Jedno piwo to jest stan wskazujacy na spozycie? Lampka wina? Masz dziewczyno szczescie-jestes bardzo ekonomiczna.Zreszta niewazne,oburzajcie sie konsekwentnie.Jak cos jest wg WAs ewidentnie tak samo szkodliwe naleza sie oburzac niezaleznie czy przestepstwo czy nie.Kazdy ma prawo do wlasnej oceny. Prawo to nie jest zadna prawda objawiona tylko wadliwy i czesto bardzo niekonsekwentny plod ludzkiego umyslu. Ja sie do prawa nie modle za dlugo zyje i za duzo pamietam-nie widze sensu to ignoruje.Jeszcze w kiciu nie siedze.
              • mojemieszkanie24 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 10:14
                nie rozumiem.... maja samochód i chcą spac u was ? po co ? Ja jak gdzieś jadę do znajomych to po prostu jedno z nas nie pije. Wiele nieraz km się jeździe i się potem wraca. Rozumiem,ze jakbym po imprezie miala wracać 8 godzin to pewnie bym chciała przenocować u znajomych ale 6 km ? No prosze...
                • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 10:23
                  Bo nie maja w swoim domu pokoju dla siebie, dziela go z kims z rodziny, a tu pewnie dostaja osobny pokoj.No i 4 razy w roku maja Walentynki bez dodatkowych kosztow.
                • zas_ale_pyra Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 21:04
                  Mam pytanie, czy w ogóle jest PRZYMUS picia alkoholu?
                  Znam wiele osób/małżeństw niepijących i też doskonale się bawią.
                  A może nawet lepiej niż ci "pod wpływem"
              • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 20:31
                baba67 napisała:

                >Jedno piwo to jest stan wskazujacy na spozycie? Lampka wina?<

                Oczywiście, przeciez alkomat czlowieka zdradzismile

                >Masz dziewczyno szczescie-jestes bardzo ekonomiczna<

                Nie rozumiem...

                >Ja sie do prawa nie modle za dlugo zyje i za duzo pamietam-nie widze sensu to ignoruje<

                smile Mój kolega mawia, ze paragrafów jest tak duzo, ze zycia nie wystarczy, aby każdy złamac chociaz raz.
                -
                • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 21:19
                  Stan wskazujacy na spozycie to co innego niz spozycie w ogole.Jesli po lampce wina kazdy zauwazy ze pilas bo spiewasz czastuszki i tanczysz kankana to ja Ci zazdroszcze
                  • aka10 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 18.02.12, 21:38
                    W jedna strone samochodem, w druga taksowka. Na drugi dzien podjechac rowerem po samochod albo zrobic sobie spacer.
                  • matylda1001 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 19.02.12, 20:17
                    baba67 napisała:

                    > Stan wskazujacy na spozycie to co innego niz spozycie w ogole.Jesli po lampce wina kazdy zauwazy ze pilas bo spiewasz czastuszki i tanczysz kankana to ja Ci zazdroszcze<

                    Nie, Babo, to nie o to chodzi czy ktos zauwazy, czy nie. Człowiek powinien sam siebie pilnować. Wystarczy moja świadomość, że piłam alkohol. Piłam, nie jadę - jadę, nie piję, to prostesmile
                    Skoro jednak tego argumentu nie chcesz przyjąć, to może inaczej. Jak taki powrót rowerkiem z przyjęcia miałby wygladać? Ona w wizytowej sukience, on w garniturze, pod krawatem, czy moze powinni sobie wziąc dresy i trampki na zmianę?
                    • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 19.02.12, 22:37
                      Bosh, wizytowa kiecka? Krawat? To sie nie nazywa impreza tylko przyjecie.Ja bym pojechala- jestem urodzona kryminalistka o prostu.Przynajmniej na takiej wsi jaka sobie wyobrazam.PIje piwo-jade na rowerze, wygwizdow noc, sam romantyzm, rozumiesz.
                      • majaa Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 20.02.12, 13:41
                        No, ja to jestem już w takim wieku, że nawet na niezobowiązującą imprezkę do przyjaciół dresu nie założę, nie uchodzi (zresztą znajomi też nie przyjmują mnie w dresach), więc trochę mało komfortowo by mi się wracało roweremwink)
                        • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 20.02.12, 16:28
                          Ja sie tak ubieram ze zawsze by mi bylo komfortowo chociaz dresu nawet nie posiadam smile
                        • pavvka Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 20.02.12, 17:05
                          majaa napisała:

                          > No, ja to jestem już w takim wieku, że nawet na niezobowiązującą imprezkę do pr
                          > zyjaciół dresu nie założę

                          A nie znasz żadnych opcji pośrednich pomiędzy dresem a wieczorową suknią?
                          • majaa Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 20.02.12, 17:56
                            pavvka napisał:

                            >
                            > A nie znasz żadnych opcji pośrednich pomiędzy dresem a wieczorową suknią?

                            Oj tam, z tym dresem to tak się podroczyć tylko chciałam, a tu widzę, że niektórzy strasznie serio podchodzą do sprawywink
                            Ale tak już bardziej poważnie, to nawet w wizytowych spodniach, a jeszcze zwłaszcza w butach na obcasach, też niezbyt wygodnie jeździ się na rowerze. Pewnie, można oczywiście wziąć trampki na zmianę, ale... ja generalnie jakoś tak nie jestem za nocnymi powrotami rowerem, jednak dość mało bezpiecznie bym się czuła. Na wypad rowerowy do przyjaciół na kawkę zdecydowanie chętniej wybrałabym się w ciągu dniasmile
                            • baba67 Re: Znajomi chcą spać u nas po imprezie 21.02.12, 07:52
                              Kazdy lubi co innego-zreszta okazalo sie ze nie alkohol w tym wszystkim chodzilo, czyli rada z rowerem zupelnie nie pasuje.A wizytowych portek szkoda, fakt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka